Tak - wiele razy wycofałam się niepotrzebnie. Ostatnio 3 tygodnie temu wraz z koleżanką zawróciłyśmy z Lubenej (Wielka Fatra), bo ostro grzmiało, a nasi koledzy poszli na Ostrą.krzysiek23 pisze:Cześć, chciałbym poruszyć pewien temat. Góry uczą człowieka szacunku do przyrody, uczą pokory. Powiedzcie, czy zdarzyły Wam się sytuacje, w których podejmowaliście decyzje, które z perspektywy czasu, Waszych przemyśleń były niesłuszne? Chodzi mi o decyzje podejmowane na szlaku, np. dylematy czy iść dalej widząc pogarszającą się pogodę, czy czując zmęczenie. A może była to chęć zdobycia szczytu za wszelką cenę?Co sądzicie o tym, że góry uczą szacunku dla przyrody? Rozwińcie ten temat. Pozdrawiam
I potem nam opowiadali jak fajnie było.
Ale ja burzy w górach boję się nade wszystko.
Mam kolegę, który w górach stracił bliskich (zginęli od pioruna). Nie będę tu o tym pisać - ale niektórzy wiedzą - jest taka tabliczka w Beskidzie Sądeckim.
Raz, w Rumunii podjęłam zbyt pochopnie decyzję o zejściu doliną, którą nie prowadził szlak.
Tylko, że u nas dolinami, nawet bez szlaku prowadzą drogi, a tam drogi nie było.
Kilkanaście godzin wraz z koleżanką przedzierałam sie przez gęsty las pełen powalonych drzew. Bardzo mnie to nauczyło pokory.
Pozdrowienia
Basia






