tatry na początku lipca

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

ruda pisze:a teraz jakby człowiek chciał pobyć trochę poza domem to leje, wieje i jest cholernie zimno
Na Sardynii całkiem ciepło...
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Keczup pisze:Nigdy mi się nie zdarzyło aby będąc w Tatrach nie wszedłem na żadną górę
Krótko żyjesz ,pod koniec czerwca 1998 roku w ciągu 10 dni odbyłem 3 wyprawy - przez Szpiglasową od Moka (nie dotarłem nawet do Dol.za Mnichem) , gdzieś w Zachodnie ,nie pamiętam (dotarłem do budki z biletami w Dol. Strążyskiej) i całodzienna "wyprawa" do Murowańca w czystej desperacji ostatniego dnia opłacona przemoczeniem wszystkich możliwych membran.
To był taki rok ,że nie można było wyjść na obiad ,by nie przemoknąć ,o Krupówkach nie było mowy ,za to jakie spanie....
Ja aż do tamtej pory nier rozumiałem ,co oznacza "ustalenie się" pogody w górach
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

dagomar pisze:Krótko żyjesz ,pod koniec czerwca 1998 roku w ciągu 10 dni odbyłem 3 wyprawy
A pamięta ktoś może sierpień 2002? Byliśmy w Słowacji i również przez pogodę zostaliśmy zmuszeni do zachowań iście desperackich wychodząc na szlaki w totalne ulewy, już od kwatery, nieraz z gradobiciem. Bo nawet tamtejsze piwo w ichnich potrawinach znudzić się może. Te wycieczki kosztowały nas dyskomfortem w stylu "brak suchych ciuchów na wymianę nawet dnia następnego" o drobnych urazach na skutek poślizgów nie wspominając. Hehe, wtedy jeszcze nikt z nas nie miał niczego z membraną, jedynie buty na traperku z niższej półki i ortaliony a,la Dżordżo z Armenii :D
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Maciej doszedł do Koziej Przełęczy i schodzi na dół. Skały na górze są mokre i śliskie.
Pozdrowiłam go :)
Keczup pisze:A pamięta ktoś może sierpień 2002?
Ano pamiętam. Dałam rade wejść na Rysy, Kozi, Kościelec (odwrót przed szczytem). Czyli w Polsce nie było tak źle :)
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
dawid91

-#4
Posty: 489
Rejestracja: pt 22 cze, 2007

Post autor: dawid91 »

Keczup pisze:A pamięta ktoś może sierpień 2002?
pierwszy wyjazd w góry
21.08.2002 mżawka na gubałówce
22.08.2002 Ulewa na giewoncie i burza
23.08.2002 nosal chmury widocznosc 10m
24.08.2002.do domu
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

A... i jeszcze na Grzesiu byłam ;)
Czy faktycznie mówicie o 2002 roku? Ja mam spisane gdzie byłam, dlatego wiem :)
http://szczyty.private.pl/rok%202002.htm
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

Agaar pisze:Czy faktycznie mówicie o 2002 roku?
Tak, bo to był mój pierwszy wyjazd w Tatry Słowackie. Tylko nie jestem pewien czy to pierwsza, czy druga połowa sierpnia. Wyjazd chyba 12-dniowy. Pamiętam ulewę na Sławkowskim, grad na Koprowym, grad na Czerwonej Ławce, jedynie słońce na Rysach, i względnie na szlaku przez Osterwę, ulewa schodząc z Małej Wysokiej oraz pod Łomnicą, itd.
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

nie było tak źle ,w 2002 na 8 tras tylko raz padało przy powrocie ze Schr. Kieżmarskiego ,tak w ogóle ,jak jeżdżę zawsze po 15 czerwca od 1995 roku ,to o tej porze 95 i 96 to upał i zero śniegu , 97 i 98 niemożliwa lejba , między 99 ,a 03 pogoda zmienna ,raczej chłodna , często ze śniegiem i zalodzeniem ,ale również ładnymi ,słonecznymi dniami. W latach 04 do 06 pogoda w pełni zimowa ,choć pewna i ten rok też dobry.
W sumie mam ostatnio dużo szczęścia
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

dagomar pisze: Krótko żyjesz ,pod koniec czerwca 1998 roku w ciągu 10 dni odbyłem 3 wyprawy (...) To był taki rok ,że nie można było wyjść na obiad ,by nie przemoknąć ,o Krupówkach nie było mowy ,za to jakie spanie....
Przynajmniej można było mistrzostwa świata w piłce nożnej we Francji spokojnie pooglądać :)
Keczup pisze: A pamięta ktoś może sierpień 2002? Byliśmy w Słowacji i również przez pogodę zostaliśmy zmuszeni do zachowań iście desperackich
dagomar pisze:nie było tak źle ,w 2002 na 8 tras tylko raz padało
Z tego co pamietam, to lato 2002 było dość słoneczne.
Keczup, może jakoś pechowo trafiłeś?
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Keczup pisze:Tak, bo to był mój pierwszy wyjazd w Tatry Słowackie. Tylko nie jestem pewien czy to pierwsza, czy druga połowa sierpnia. Wyjazd chyba 12-dniowy. Pamiętam ulewę na Sławkowskim, grad na Koprowym, grad na Czerwonej Ławce, jedynie słońce na Rysach, i względnie na szlaku przez Osterwę, ulewa schodząc z Małej Wysokiej oraz pod Łomnicą, itd.
I o czym tu gadać - toż to normalka. Nienormalnie w Tatrach jest wtedy gdy świeci słońce.
Keczup pisze:Hehe, wtedy jeszcze nikt z nas nie miał niczego z membraną, jedynie buty na traperku z niższej półki i ortaliony a,la Dżordżo z Armenii happy
Jak naprawę solidnie leje to wszystkie najbardziej markowe ciuchy też się okazują być do d***.
Keczup pisze:Bo nawet tamtejsze piwo w ichnich potrawinach znudzić się może.
Dawniej się grało w brydża. Któregoś roku przez pełne 10 dni w Murowańcu zaliczyłem tylko brydż. Czasami popołudniu trochę przestawało i można było pójść do Zakopanego po żarcie.

Jak ktoś ma zapotrzebowanie na pełne słońce to polecam np. Tunezję a nie Tatry.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

MiG pisze:Z tego co pamietam, to lato 2002 było dość słoneczne.
Keczup, może jakoś pechowo trafiłeś?
Panowie, mówię nie o całym lecie. Tak pamiętam ok. 10 dni sierpnia, lało na okrągło. W dodatku ulewa była już zanim się z kwater wyszło, i tak co dzień.
Janek pisze:Jak ktoś ma zapotrzebowanie na pełne słońce to polecam np. Tunezję a nie Tatry.
Jakiś czas temu szefisko był w Tunezji, gdy koleżanka zapytała po powrocie jak było, to wzruszył ramionami: "gdyby tam były jakieś góry..."
Janek pisze:Nienormalnie w Tatrach jest wtedy gdy świeci słońce.
Janku, ja nie umiem grać w brydża ;)
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

Keczup pisze:Panowie, mówię nie o całym lecie. Tak pamiętam ok. 10 dni sierpnia, lało na okrągło. W dodatku ulewa była już zanim się z kwater wyszło, i tak co dzień.
kuffa mam nadzieję, że tegoroczny sierpien (od 15) po słowackiej będzie lepszy niż ten 2002 ;) , w tamtym roku narzekałem tylko w pierwszym dniu gdy zapomniałem kremu do opalania - mama nadzieję na powtórkę.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Awatar użytkownika
dawid91

-#4
Posty: 489
Rejestracja: pt 22 cze, 2007

Post autor: dawid91 »

pogoda ma sie poprawic w drugiej połowie lipca sierpień ma być słoneczny ale nie gorący

Źródło:TVN meteo
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

lukas_12 pisze:w tamtym roku narzekałem tylko w pierwszym dniu gdy zapomniałem kremu do opalania
Ja również do czerwca zeszłego roku twierdziłem, że nienawidzę wszelakich mazideł. Silne poparzenia zrobiły swoje. Każdy krok z plecakiem, nie lekkim, na garbie powodował sporawe cierpienie. A o śnie nie było mowy. Ramiona to mi zryżały
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Dwa lata temu na szczycie Rysów w południe słonecznego bez chmurki ,czerwcowego dnia dwie babki się opalały ,smarowały się jakimś kremem z filtrem 10 (podejrzałem) ,budząc zdumienie większości (nie wszystkich ,bo niektórzy też wchodzili w majtałach) turystów.
RARUTKA_GOLDI

-#4
Posty: 489
Rejestracja: pn 28 lis, 2005

Post autor: RARUTKA_GOLDI »

Keczup pisze:Ja również do czerwca zeszłego roku twierdziłem, że nienawidzę wszelakich mazideł. Silne poparzenia zrobiły swoje. Każdy krok z plecakiem, nie lekkim, na garbie powodował sporawe cierpienie. A o śnie nie było mowy. Ramiona to mi zryżały
to juz PETE wiesz, czemu się tak smarowałam mazidłami :)) i zero przykrych konsekwencji.....
ODPOWIEDZ