chyba coś koło 12mm.Max 15mm ale raczej to pierwsze.Janek pisze:Iwona - jakiej średnicy są te stalowe liny?
Coś knują
Przyglądam się dyskusji szacownych,kompetentnych gremiów -wypowiadających się w kwestii poprawy bezpieczeństwa turystów na OP - i jednego nie potrafię zrozumieć-dlaczego nikt z TOPRu,czy polskiego oddziału przewodników IVBV-nie zarekomendował budowy systemu zabezpieczeń takich jak np.-na ścieżce wyprowadzającej na Okrąglicę-z antypoślizgowymi kratownicami,barierkami wysokimi,schodkami etc.
Rozwiązanie takie -zabezpieczało by innych turystów przed kamieniami strącanymi przez tych ,co powyżej(idzie się przecież po kratownicy),chroniło by flore poniżej przed zadeptaniem(a więc w interesie TPN) i nasi rodzimi przewodnicy byliby wreszcie usatysfakcjonowani-bo przecież od dłuższego czasu-postulują radykalne zmiany na szlaku OP.
Nawiązując do wcześniejszego postu Janka i jego zmysłu inżynierskiego-można skalkulować koszt takich zabezpieczeń(oczywiście sytuowanych tylko w najgroźniejszych miejscach)
Rozwiązanie takie -zabezpieczało by innych turystów przed kamieniami strącanymi przez tych ,co powyżej(idzie się przecież po kratownicy),chroniło by flore poniżej przed zadeptaniem(a więc w interesie TPN) i nasi rodzimi przewodnicy byliby wreszcie usatysfakcjonowani-bo przecież od dłuższego czasu-postulują radykalne zmiany na szlaku OP.
Nawiązując do wcześniejszego postu Janka i jego zmysłu inżynierskiego-można skalkulować koszt takich zabezpieczeń(oczywiście sytuowanych tylko w najgroźniejszych miejscach)
dobrze gada! Długo pożyjetomtom pisze:ja na pewno wypożyczonej lonży nie użyję.
..a już na pewno nie takiej: http://www.8a.pl/index.php?str=prod_big ... 68&subkat=
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Może sie zdziwisz, ale o tym tez była mowa.alek 64 pisze:Przyglądam się dyskusji szacownych,kompetentnych gremiów -wypowiadających się w kwestii poprawy bezpieczeństwa turystów na OP - i jednego nie potrafię zrozumieć-dlaczego nikt z TOPRu,czy polskiego oddziału przewodników IVBV-nie zarekomendował budowy systemu zabezpieczeń takich jak np.-na ścieżce wyprowadzającej na Okrąglicę-z antypoślizgowymi kratownicami,barierkami wysokimi,schodkami etc.
Rozwiązanie takie -zabezpieczało by innych turystów przed kamieniami strącanymi przez tych ,co powyżej(idzie się przecież po kratownicy),chroniło by flore poniżej przed zadeptaniem(a więc w interesie TPN) i nasi rodzimi przewodnicy byliby wreszcie usatysfakcjonowani-bo przecież od dłuższego czasu-postulują radykalne zmiany na szlaku OP.
Nawiązując do wcześniejszego postu Janka i jego zmysłu inżynierskiego-można skalkulować koszt takich zabezpieczeń(oczywiście sytuowanych tylko w najgroźniejszych miejscach)
Pozdrowienia
Basia
Oczywiście -propozycja opisana wyżej w moim poście-jest czysto hipotetyczną-i nie wyraża mojej osobistej opinii w kwestii OP.
Chciałem tylko zwrócić uwagę,że działania w tej sprawie mogą mieć różnorakie konsekwencje.nie zawsze zgodne z pierwotnymi intencjami autorów.
Może poprzez trochę odległą analogię dam przykład:
Wprowadzenie systemu ubezpieczeń turystycznych na Słowacji i zasad korzystania z nich-może i poprawi kondycję finansową Horskiej Slużby,ale co ma powiedzieć turysta-który nie z własnej winy ,zejdzie ze szlaku(np.mgła),coś mu się stanie-czy nie będzie miał obaw związanych z kosztami ewentualnej akcji ratowniczej ?
Moim zdaniem wszelkiego rodzaju działania w kwestii poprawy bezpieczeństwa na OP powinny być racjonalne i zakotwiczone w rzeczywistości-debata w mediach, w stylu typowo dziennikarskim-i znowu wypadek na tej strasznej drodze,jak to było w przypadku ostatniego zdarzenia na czarnym szlaku-z całą pewnością temu nie służy.
Chciałem tylko zwrócić uwagę,że działania w tej sprawie mogą mieć różnorakie konsekwencje.nie zawsze zgodne z pierwotnymi intencjami autorów.
Może poprzez trochę odległą analogię dam przykład:
Wprowadzenie systemu ubezpieczeń turystycznych na Słowacji i zasad korzystania z nich-może i poprawi kondycję finansową Horskiej Slużby,ale co ma powiedzieć turysta-który nie z własnej winy ,zejdzie ze szlaku(np.mgła),coś mu się stanie-czy nie będzie miał obaw związanych z kosztami ewentualnej akcji ratowniczej ?
Moim zdaniem wszelkiego rodzaju działania w kwestii poprawy bezpieczeństwa na OP powinny być racjonalne i zakotwiczone w rzeczywistości-debata w mediach, w stylu typowo dziennikarskim-i znowu wypadek na tej strasznej drodze,jak to było w przypadku ostatniego zdarzenia na czarnym szlaku-z całą pewnością temu nie służy.
To ja może napiszę wprost, że mowa była tylko w kontekście obśmiania takiej koncepcji zarówno przez pracowników TPN jak i przez TOPR.alek 64 pisze:Oczywiście -propozycja opisana wyżej w moim poście-jest czysto hipotetyczną-i nie wyraża mojej osobistej opinii w kwestii OP.
Chciałem tylko zwrócić uwagę,że działania w tej sprawie mogą mieć różnorakie konsekwencje.nie zawsze zgodne z pierwotnymi intencjami autorów.
Może to się niektórym wydaje dziwne, ale pracownicy TPN i ratownicy TOPR to też inteligentni ludzie, a poza tym - dobrze znają się na górach i na swojej robocie .
Wyżej wyraźnie napisałam ze na razie system ubezpieczeń nie będzie zmieniany, a jeżeli ku czemuś dążyć się będzie w przyszłości - to raczej ku likwidacji ułatwień.
Pozdrowienia
Basia
W nowym biuletynie TPN można poczytać m.in. o wprowadzonej jednokierunkowości oraz o koncepcjach na przyszłość.
http://www.tpn.pl/data/insertfil//biule ... etyn_3.pdf
Dodano: Jest też całkiem trafny komentarz, że najlepiej byłoby nakazać ruch w przeciwnym kierunku gdyż ograniczyłoby to liczbę kolejkowiczów na OP.
http://www.tpn.pl/data/insertfil//biule ... etyn_3.pdf
Dodano: Jest też całkiem trafny komentarz, że najlepiej byłoby nakazać ruch w przeciwnym kierunku gdyż ograniczyłoby to liczbę kolejkowiczów na OP.
Ostatnio zmieniony śr 04 lip, 2007 przez Rafał, łącznie zmieniany 2 razy.
Może ty wyjdę na nieuka, drogi Alku64 (czy jak się tam zwiesz) ale zupełnie nie kojarzę co to za Okrąglica - może oświecisz biednego starca.alek 64 pisze:nie zarekomendował budowy systemu zabezpieczeń takich jak np.-na ścieżce wyprowadzającej na Okrąglicę-z antypoślizgowymi kratownicami,barierkami wysokimi,schodkami etc.
Doceniam, doceniam, dziękuję za uznanie ale dość tych kpin Herr Alek (czy jak tam się zwiesz)alek 64 pisze:Nawiązując do wcześniejszego postu Janka i jego zmysłu inżynierskiego-można skalkulować koszt takich zabezpieczeń
To są, Szanowny Alku rozważania z cyklu co by było gdyby babcia miała kółka. Zbłądzenia we mgle są zupełnie innego rodzaju niż świadome wyjścia poza szlak (np. z jakiego szlaku mógłbym zejść gdybym musiał wołać o pomoc na Durnym lub w okolicach Żelaznych Wrót. Szukasz dziury w całym, Zacny Alku64 (czy jak tam się zwiesz).alek 64 pisze:Wprowadzenie systemu ubezpieczeń turystycznych na Słowacji i zasad korzystania z nich-może i poprawi kondycję finansową Horskiej Slużby,ale co ma powiedzieć turysta-który nie z własnej winy ,zejdzie ze szlaku(np.mgła),coś mu się stanie-czy nie będzie miał obaw związanych z kosztami ewentualnej akcji ratowniczej ?
Jestem gorszego sortu...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
najwyższa turnia Trzech Koron w Pieninach - idzie się tam po metalowych podestach i schodkach a na szczycie jest platforma 3x3 metry.Janek pisze:Może ty wyjdę na nieuka, drogi Alku64 (czy jak się tam zwiesz) ale zupełnie nie kojarzę co to za Okrąglica - może oświecisz biednego starca.
http://www.szling.com/03_1.htm <-tu gdzieś niżej jest panoramka
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
Janku
1.Okrąglica-najwyższy punkt(wierzchołek)masywu Trzech Koron w Pieninach.
2.Nie kpię-koszt wyposażenia szlaku w te czy inne zabezpieczenia(ułatwienia)-zapewne da się oszacować.
3.Umowę o ubezpieczenie od następstw wypadków turystycznych podpisujesz z przedstawicielem profesjonalnej firmy,a nie z Horską Slużbą ,Armią Zbawienia czy innym towarzystwem dobroczynnym.Jak zapewne wiesz ubezpieczyciel jest w stanie wyegzekwować utratę polisy,w przypadku naruszenia umowy(dzieje się tak w wielu przypadkach)-i kto poniesie wówczas koszty interwencji służb ratowniczych?
PS.Janku-trochę dziwnie mi-gdy jestem przedmiotem Twoich dociekań-w badaniach nad spiskową teorią dziejów świata
1.Okrąglica-najwyższy punkt(wierzchołek)masywu Trzech Koron w Pieninach.
2.Nie kpię-koszt wyposażenia szlaku w te czy inne zabezpieczenia(ułatwienia)-zapewne da się oszacować.
3.Umowę o ubezpieczenie od następstw wypadków turystycznych podpisujesz z przedstawicielem profesjonalnej firmy,a nie z Horską Slużbą ,Armią Zbawienia czy innym towarzystwem dobroczynnym.Jak zapewne wiesz ubezpieczyciel jest w stanie wyegzekwować utratę polisy,w przypadku naruszenia umowy(dzieje się tak w wielu przypadkach)-i kto poniesie wówczas koszty interwencji służb ratowniczych?
PS.Janku-trochę dziwnie mi-gdy jestem przedmiotem Twoich dociekań-w badaniach nad spiskową teorią dziejów świata
Byłeś uprzejmy mianować mnie koniem (może nie pamiętasz?). Trudno oczekiwać aby pałał do ciebie sympatią (no i te duraczne rozważania o empatii). Kolega F. w tym miejscu zakończył by po staropolsku w.......alek 64 pisze:Janku-trochę dziwnie mi-gdy jestem przedmiotem Twoich dociekań-w badaniach nad spiskową teorią dziejów świata laughing
Jestem gorszego sortu...
A nam wprost powiedziano ze zanim zdecydowano sie na kierunek monitorowano szlak i sprawdzano w którą stronę chodzi więcej ludzi.Rafał pisze: Dodano: Jest też całkiem trafny komentarz, że najlepiej byłoby nakazać ruch w przeciwnym kierunku gdyż ograniczyłoby to liczbę kolejkowiczów na OP.
Wprowadzono taki kierunek aby nie robić ludziom na złość.
Pozdrowienia
Basia
No właśnie takie rzeczy mnie ciekawią. Jednak ferraty są robione pod wpinanie lonży. Czyli odpowiednie umiejscowieni liny, odstępy między zakotwiczeniami, i też zapewne wytrzymałość zamocowań w przypadku jakiegoś dłuższego odpadnięcia mimo wszystko jakoś tam dynamicznego.Iwona pisze:Ciekawi mnie też na ile wygodne będzie wpinanie karabinków w łańcuch. Karabinki ferratowe mają oczywiście większe gabaryty i formy 1 ; 2 ale ciekawe,czy wystarczające na swobodne wpinanie do łańcucha -sporo grubszego od liny. Inna sprawa to płynne przesuwanie i ewentualne klinowanie się,co może być tu bardzo niebezpieczne moim zdaniem!
A łańcuchy? Były zakładane nie jako zabezpieczenia ale jako ułatwienie. I czy to nie będzie kolidowało z wpinaniem się lonżą? Lina ferratowa z tego co kojarzę odstaje od skały przez co karabinki przesuwają się po niej swobodnie. Łańcuchy często dotykają skał lub na nich leżą co w przesuwie karabinków raczej nie pomoże. No i najważniejsze. Czy zakotwiczenie łańcucha wytrzyma odpadnięcie?
Dla mnie łańcuch nie może zastąpić stalowej liny.
To taka asekuracja na zasadzie wepnij się w cokolwiek bo to lepiej niż w nic.
Nie jestem do tego sposobu przekonany.
Widziałem na OP Słoweńców w kaskach i z lonżami ale nie widziałem aby się wpinali. Kolega natomiast widział Niemców wpinających się do łańcuchów i oni za to skutecznie zakorkowali szlak.
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
A co można napisać w odpowiedzi na post o takiej treści:alek 64 pisze:Janku-wrzuć na luz-w tym miejscu-muszę Ci zwrócić uwagę,że wpierw poparłeś swą wypowiedź w merytorycznej dyskusji-argumentem o braniu
.
Tak-czy inaczej-w/w wątku oczekuję rzeczowej rozmowy(temat tego wymaga).Emocje zostaw na wieczór
Ano nic z wyjątkiem tego, że facet który to napisał albo coś bierze albo jest na bani.Facet-drastycznych rozwiązań poszukaj w stosunku do własnego żywota.Kto po OP porusza się z szybkością 10 km/h czy nawet 5 km/h.Zajmij się lepiej udzielaniem rad społecznych na forum budowniczych dróg i autostrad.W stanie dróg-przyczyna ofiar śmiertelnych wśród dzieci i dorosłych....
Za to pieprzenie-utrudniające normalny wypoczynek turystom-płacą Ci ,czy co? laughing
Cała ta gadka o OP niczemu nie służy,ani poprawie bezpieczeństwa na szlakach, ani interesowi przeciętnego turysty w górach-no , może Jankowi-co by zaistnieć, i paru oszołomom z pod Giewontu.
Jestem gorszego sortu...
100 mb liny fi 12 mm waży 50 kg. Zakładając, że 2 km by się zużyło to jest 1 tona. Czyli do dowozu wystarczy 1 furgonetka. Na górę można przerzucić helikopterem. Latają czasami do drobiazgów. Montaż majątku nie będzie kosztował. W Dolomitach montowano w znacznie bardziej ekstremalnych miejscach.mefistofeles pisze:Ale line trzeba tam dostrczyć i zamontować. To generuje największe koszty.
Jestem gorszego sortu...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:



