drrrrrr.... budzik :]

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

lukas_12 pisze:a to jakaś szczególna szkółka ?
Chyba tak. Zupełnie inne zasady są. Tak jak w drugiej klasie standard to 8,9 lekcji (w dobrej szkole, ale innej zwykle 6,7). Teraz nam odchodzą przedmioty niematuralne, a im zostają wszystkie. Wydaje mi się, że dobre rozwiązanie. Można się skupić na maturze.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
Ewcia

-#3
Posty: 111
Rejestracja: pn 20 cze, 2005
Lokalizacja: Bełchatów

Post autor: Ewcia »

Agaar pisze:Jak to jest u Was?
Klade sie spac ok 24. Czasem wczesniej lub później.
A wstaje z grymasem na buzi o 5 :) Dobrze jest ;)
Awatar użytkownika
tatromaniaczka

-#3
Posty: 132
Rejestracja: ndz 24 wrz, 2006
Lokalizacja: okolice Łodzi

Post autor: tatromaniaczka »

U mnie to będzie na pewno tak że bedą nas piłować z przedmiotów rozszerzonych :think:
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

JA wstaję codziennie ok 6:20, nie bez bólu ale daję radę. A kładę się różnie - zależy jak bardzo wyeksploatuje się w pracy, czasami o 23:00 czasem później
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

ja na przykład efektywnie potrafię się uczyć wyłącznie w nocy - tak między 23 a 3. Nie wiem czemu tak mam. Nie jestem po tym wykończony, przemęczony, jedynie chce mi się spać.

Natomiast rano po prostu nie potrafię się zerwać po budziku. Nastawiam budzik (taki z dobudzaniem) 30 minut wcześniej niż musze wstać. Wyjątek to góry - tam i pójde spać o 22 i wstanę przed 6.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
maris

-#2
Posty: 96
Rejestracja: sob 22 lip, 2006
Lokalizacja: Radom

Post autor: maris »

mefistofeles pisze:ja na przykład efektywnie potrafię się uczyć wyłącznie w nocy - tak między 23 a 3.
lubisz hardcore :D
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

mefistofeles pisze:Nastawiam budzik (taki z dobudzaniem) 30 minut wcześniej niż musze wstać.
Ja 15 minut wcześniej (zdarza się, że zaśpię naprawdę, albo też specjalnie 8) )
mefistofeles pisze:ja na przykład efektywnie potrafię się uczyć wyłącznie w nocy - tak między 23 a 3
Też mi to dobrze idzie, ale musze przetrwać kryzys. Często dopada coś ok. 1:00
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
maris

-#2
Posty: 96
Rejestracja: sob 22 lip, 2006
Lokalizacja: Radom

Post autor: maris »

ja to chyba najdłużej uczę się do 1 dalej mój mózg nie pracuje
Awatar użytkownika
Rafał

-#6
Posty: 1111
Rejestracja: pt 05 maja, 2006
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Rafał »

Jak jestem w Tatrach (lub mam akurat pojechać) budzę się najchętniej trochę przed wschodem Słońca (czyli 4-5), żeby mieć cały dzień na chodzenie. Strasznie nie lubię chodzić późno spać, najchętniej zasypiałbym "z kurami" ;) , ale oczywiście to często nie wychodzi.
W przypadku nadmiaru nauki wolę obudzić się o 4 rano niż uczyć się dłużej niż do 23 - i tak by mi już po tej godzinie nic nie wchodziło do głowy.
W tego powodu też nie lubię chodzić na imprezy - zazwyczaj są niestety w nocy.
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Rafał pisze:Jak jestem w Tatrach (lub mam akurat pojechać) budzę się najchętniej trochę przed wschodem Słońca
daj pyska
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

ze wstawaniem to jest tak, że jak wiadomo są dwa typy osób: skowronki i sowy.
Pierwszy typ czyli skowronki chodzą w miare wcześnie spać i wstają skoro świt ;)
Drugi typ czyli sowy są nocnymi markami co muszą odpokutować bardzo długim snem. W przypadku sów ciężko jest zmienić ich przyzwyczajenia. Skowronki łatwiej mogą się przestawić na późniejsze chodzenie spać i późniejsze wstawanie.
Ja jestem skowronkiem choć odkąd studiuję zmieniłam się w skowronkosowę ;) Z racji tego, że większość zajęć miałam do ok. 19 plus dojazd itp. oraz nocne Polek rozmowy z kuzynką spać chodzę koło 2. Ze wstawaniem bywa różnie ale koło 8-9 zwlekam się z łóżka. Jednak odkąd siedzę w Kielcach czyli od 4 dni, mimo późnego chodzenia spać wstaję wcześnie. Warszawa działa na mnie w takim razie usypiająco a Kielce pobudzająco (nie źle brzmi)...Zmierzam do tego, że na wstawanie może wpłynąc wiele czynników. Także nastawienie..jeżeli wiem, że mam wstać bardzo wcześnie i nie mogę zaspać to będę się w nocy budzić niemal co godzinę by sprawdzić czy już przypadkiem nie muszę wstawać...
Więc ogólnie problem rannego wstawania jest problemem mocno złożonym ;)
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

tak swoją drogą - jak nie mam budzika, albo nie jestem go pewny to potrafię się obudzić o zadanej godzinie sam z siebie.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

Ja ustawiam sobie budzik w telefonie ale zawsze budze się na minutę przed alarmem i jestem w stanie wyłączyć go lub przestawić albo od razu wstaję :)
Natomiast moja kuzynka- typowa sowa- nastawia sobie dwas budzik, zawsze wszystki wyłącza jak dzwonia i idzie spać dalej. Żeby ją obudzić trzeba się mocno postarać- nie wiele na nią działa- groźby, prośby...dopier stwierdzenie, że za pół godziny ma busa do Wawy (gdy rzeczywiście tak jest) działa na nią najbardziej mobilizująco ;)
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Ja jestem sową co np. w firmie daje taki efekt że rzadko pojawiam się punktualnie - a zaczynamy o 8. Na szczęście mój zastępca lubi wcześnie wstawać więc problemu nie ma :)
Spać chodzę około 1 zwykle choć bywa różnie - zależy co się robi przed snem :P
W górach jakoś zdecydowanie łatwiej mi zerwać się skoro świt - lubię o 6,7 być już na szlaku.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

andy67 pisze:W górach jakoś zdecydowanie łatwiej mi zerwać się skoro świt - lubię o 6,7 być już na szlaku.
w górach człowiek ma w sobie jakąś wewnętrzną mobilizację :) Nawet moją kuzynka- sowa jest w stanie sama z siebie wstać wcześnie gdy jesteśmy w górach i skoro świt ruszyć na szlak :)
lucyna

-#5
Posty: 555
Rejestracja: ndz 06 maja, 2007

Post autor: lucyna »

Proponuję system 3,6. Na zmianę. Jednej nocy śpię 3 godziny, a następnej 6. Sprawdza się.
Awatar użytkownika
ma^wilk (Marta)

-#1
Posty: 48
Rejestracja: pt 15 cze, 2007
Lokalizacja: B-B

Post autor: ma^wilk (Marta) »

lucyna pisze:Proponuję system 3,6. Na zmianę. Jednej nocy śpię 3 godziny, a następnej 6. Sprawdza się.
Poważnie? :O
Ale w górach czy na nizinach? ;)

Choć coś w tym musi być , bo podobno najlepiej spać 3, 6 lub 9 godzin (wielokrotność trójki) - niby ma to związek z pełnymi fazami snu czy jakoś tak.
"Lubię, gdy o zmierzchu rozpalisz ognisko,
oświetlisz to co chowa się w nas."
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

hmm...fazy snu nie muszą i raczej nigdy nie trwają tyle samo...uczyłąm się o tym nie tak dawno ale nie słyszałam o tym, żeby stosowac coś w rodzaju systemu trójkowego, zeby spać 3,6,9 godzin...wydaje mi się, ze nie istnieje aż taka zależność...ale jedno jest pewne...sen jest potrzebny i to bardzo !!
maris

-#2
Posty: 96
Rejestracja: sob 22 lip, 2006
Lokalizacja: Radom

Post autor: maris »

to ja proponuje 12h :D
lucyna

-#5
Posty: 555
Rejestracja: ndz 06 maja, 2007

Post autor: lucyna »

ma^wilk (Marta) pisze:
lucyna pisze:Proponuję system 3,6. Na zmianę. Jednej nocy śpię 3 godziny, a następnej 6. Sprawdza się.
Poważnie? :O
Ale w górach czy na nizinach? ;)

.
O :O , nie wiem. Góry Słonne to góry, czy niziny? :?
Mieszkam na wysokości 370 m n.p.m.
ODPOWIEDZ