Krywań
Krywań
Skoro już o Słowackich Taterkach ostatnio rozmawiamy, to mam pytanko:był ktoś na Krywaniu?Jak wygląda trasa na tę górkę?
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
-
Bogusław Pawłowski
-

- Posty: 258
- Rejestracja: pt 27 lut, 2004
- Lokalizacja: Toruń
na Krywań...
Zgadza się, ze Smokowca jadą tam autobusy 6.30 i 10.30 (mniej więcej) tym drugim też się zdąży, bez wozu raczej nie ma po co wracać do Studniczek, jak gdzieś tu pisałem - chyba że coś stoi na polskich numerach to trzeba poczekać na właścicieli, tupet wskazany.
Co do szlaku - duża deniwelacja, już na początku dość stromo w lesie - coś jak na Babią z Krowiarek.
Co do szlaku - duża deniwelacja, już na początku dość stromo w lesie - coś jak na Babią z Krowiarek.
Ja byłem w te wakacje. Uważam, że było to najtrudniejsze moje podejście w słowackich Tatrach. Może wpłynęło na to zmęczenie wcześniejszymi dniami (na Krivan wybrałem się ostatniego dnia wyjazdu), albo kwestia nastawienia (ktoś znajomy mówił, że jest lekki, w porównaniu z Rysami to pikuś itd, więc nastawiłem się na spacerek).
Podejście bardzo fajne, ale sama końcówka... Dosyć wąskie przejścia, czasami dosyć stromo. Do tego ogromny tłum ludzi - Słowacy są bardzo dumni z tej góry i uważają, że jest ich obowiązkiem na nią się wdrapać, będąc już w Tatrach. Zmusza to czasami do omijania głównego szlaku, co nie jest do końca bezpieczne.
Za to widok z góry jest rewelacyjny. Widać praktycznie całe polskie Tatry i dużą część słowackich. Ogólnie polecam.
Podejście bardzo fajne, ale sama końcówka... Dosyć wąskie przejścia, czasami dosyć stromo. Do tego ogromny tłum ludzi - Słowacy są bardzo dumni z tej góry i uważają, że jest ich obowiązkiem na nią się wdrapać, będąc już w Tatrach. Zmusza to czasami do omijania głównego szlaku, co nie jest do końca bezpieczne.
Za to widok z góry jest rewelacyjny. Widać praktycznie całe polskie Tatry i dużą część słowackich. Ogólnie polecam.


