Tatry są jedne

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
ODPOWIEDZ
pawelpp

-#3
Posty: 120
Rejestracja: wt 26 paź, 2004
Lokalizacja: Warszawa

Tatry są jedne

Post autor: pawelpp »

Zawsze zastanawiało mnie, dlaczego ludzie często mówiąc o Tatrach mają na myśli albo Tatry Polskie, albo Tatry Słowackie. Dlaczego niektórzy jeżdzą albo w Tatry Polskie, albo w Słowackie. Albumy są na ogół wydawane albo o polskich Tatrach, albo o Słowackich. Polecam znajomym, którzy są pierwszy czy drugi raz w Tatrach wycieczkę do Białej Wody zamiast do Morskiego Oka. Mniej ludzi i moim zdaniem piękniej. Ależ oni tam nie pójdą, czyżby problemem było posiadanie przy sobie dowodu osobistego na przejściu, to przecież zagranica.
Jeżdzę głównie w Tatry Słowackie. Bo lepsze, ładniejsze? Nie, jest to pięciokrotnie większa powierzchnia niż na terytorium RP, więc siłą rzeczy często przekraczam iluzoryczną już teraz granicę.
Oczywiście Słowacja wygląda inaczej niz Polska, to widać od razu w Jaworzynie, czy w Suchej Horze. Sosny rosną na południu. Inne są obyczaje ludzi i kuchnia inna.
Mimo to, kiedy myślę o Tatrach, to granica dla mnie nie istnieje. Kocham całe. Na pewno niedługo będziemy mogli legalnie wejść na Kasprowy z Kuźnic i zejść z do Cichej. Na tę okazję obiecalem sobie wypić w Dolinie Cichej znakomite wino (z kieliszków oczywiście).
Wilu

-#3
Posty: 172
Rejestracja: śr 14 lip, 2004

Post autor: Wilu »

Nasze są lepsze z tego powodu, że są nasze.

dziękuję, to powiedziałem ja - jarząbek
Jurek

-#5
Posty: 662
Rejestracja: czw 09 paź, 2003
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski

Post autor: Jurek »

Moim zdaniem właśnie teraz nadarzyła się okazja żeby tak właśnie myśleć jak Paweł. Przez całe lata była to jednak granica za którą były inne zwyczaje, inne żarcie i inne nastawienie do turystów. Dzisiaj Słowacy muszą też przestawić myślenie i zaprosić nas do odwiedzania Tatr. Jednak nie wiadomo czy wszyscy Słowacy życzą sobie takiego nawału turystów którzy skłonni są do zadeptywania reszty Tatr za południową granicą.

pozdrawiam-Jurek :)
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Od zawsze myślę o Tatrach jako o całości i od bardzo dawna staram się w trakcie jednego pobytu odwiedzić i północną i południową część pasma. W zasadzie zamiana paszportów na dowody nic dla mnie nie zmieniła bo i tak na granicy trzeba się wylegitymować. Ale wkrótce powstanie Euroregion Tatry - to dopiero będzie sloboda! Pomijając fakt, że Słowacy będą się do końca bronić przez wpuszczeniem Polaków samopas na swoje szlaki. Dlatego na pewno zachowają ryglowanie gór na połowę roku.
pawelpp

-#3
Posty: 120
Rejestracja: wt 26 paź, 2004
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: pawelpp »

Jurek pisze:nie wiadomo czy wszyscy Słowacy życzą sobie takiego nawału turystów którzy skłonni są do zadeptywania reszty Tatr za południową granicą.
Myślę, że jak przystąpimy do traktatu z Schengen i zniosą granicę, to cała ta stonka rozleje się po Europie i nie będzie zwiększonego zainteresowania Tatrami Słowackimi. Zresztą są one tak duże w porównaniu do polskich, że nie powinno się wiele w nich zmienić, jeżeli chodzi o nasilenie ruchu turystycznego. A niewątpliwie otwarcie granicy otworzyłoby nowe możliwości dla prawdziwych miłośników gór.
Wiem, że wiele osób może mieć odmienny stosunek do problemu likwidacji granic. Wielu jest przeciwnych. Niemniej, ja jestem do tego nastawiony pozytywnie.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

pawelpp pisze:czyżby problemem było posiadanie przy sobie dowodu osobistego na przejściu, to przecież zagranica.
-teoretycznie dowód powinien wystarczyć,a w praktyce wygląda to tak,że jak idziesz z dzieckiem to wymagany jest paszport-tym sposobem odpadła mi Słowacja w lipcu.Nowe dowody osobiste nie mają wpisu dzieci a mój 8 letni brat miał co prawda legitymację szkolną,ale na nią to by chyba nie przeszedł :think:
pawelpp pisze:Mimo to, kiedy myślę o Tatrach, to granica dla mnie nie istnieje. Kocham całe.
powiem tak,jak już nie będzie granic na przejściach górskich,to dopiero wtedy poczuję naprawdę,że "Tatry są jedne".Jak dotąd to czasem musiałam się nakombinować,żeby zrobić wypad jednodniowy w Taterki Słowackie.O wiele więcej możliwości będzie,jeśli można będzie wejść od SK a wrócić już sobie naszą stroną.Dla mnie to naprawdę głupie porobić wejścia z obu stron góry bez możliwości zejścia do sąsiadów.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Na tę okazję obiecalem sobie wypić w Dolinie Cichej znakomite wino (z kieliszków oczywiście).
Z tej okazji to nawet ja się piszę na ucztowanie w górach.Nie wiem,czy w Cichej,ale z takiej okazji warto wypić! :)
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Nigdy nie traktowałem Tatr po południowej stronie granicy jako słowackich,ale nasze - macie rację ,ten podział jest bez sensu
pawelpp

-#3
Posty: 120
Rejestracja: wt 26 paź, 2004
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: pawelpp »

Iwona pisze:Z tej okazji to nawet ja się piszę na ucztowanie w górach.Nie wiem,czy w Cichej,ale z takiej okazji warto wypić!
Pewnego razu mój przyjaciel Jan, siedząc w piekną pogodę na Wołowcu, usłyszał rozmowę dwóch miłych pań. Jedna z nich powiedziała: "Do szczęścia brakuje mi tylko kawy ze śmietanką" - "Proszę bardzo" - odezwał się Jan i wyciągnął maszynkę benzynową, kawę, śmietankę, kubeczki, łyżeczki, cukier i butelkę z wodą. Zachęcony przykładem Jana, który nosi ze sobą ogromny plecak z kompletnym niemalże wyposażeniem kuchennym, idę w jego ślady (ale zapasy mam może nieco skromniejsze) :-)
Widziałem niedawno w internecie zdjęcie kilku gentlemanów, którzy urządzili wystawną kolację z co najmniej czterema daniami, z winem i świecami, siedząc przy nakrytym obrusem stole na wysokości 7000 m :-)
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Wystawne ,w miarę możliwości ,śniadanie w pięknej scenerii stanowi nie najmniej ważną przyjemność na trasie
Jurek

-#5
Posty: 662
Rejestracja: czw 09 paź, 2003
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski

Post autor: Jurek »

Tamci na 7000 m nie mieli po prostu gdzie tego zrobić. Za długo by mieli schodzenia gdzieś do schroniska. Uczta w górach? no może być.... ale jak wszyscy zaczniemy ucztować na łonie natury to zwierzyna wszelka ucieknie na znak protestu :)

pozdrawiam
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Bez przesady ,rozumujesz kategoriami zatłoczonych Tatr polskich ,a są miejsca w słowackich ,gdzie turystę spotyka się do 8 godzin. To jest naprawdę na łonie natury
Luki

-#5
Posty: 830
Rejestracja: pn 15 mar, 2004
Lokalizacja: Otwock

Post autor: Luki »

Moje osiągnięcia tatrach Słowackich ograniczają się jak narazie do wejścia na Błyszcz i Bystrą ,zresztą nie zupełnie legalnie ;) tak więc w tej kwesti nie mam zbyt wiele do powiedzenia...jednego jednak nie da się niezauważyć a mianowicie tego że granica nadal istnieje i znacznie ogranicza moje wędrówki :(
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

pawelpp pisze:Widziałem niedawno w internecie zdjęcie kilku gentlemanów, którzy urządzili wystawną kolację z co najmniej czterema daniami, z winem i świecami, siedząc przy nakrytym obrusem stole na wysokości 7000 m
No proszę, forumowe wiadomości ciągle mnie zaskakują-pozytywnie :) hmmm,kolacja przy świecach nad Smreczyńskim Stawem,na Przełęczy Pod Chłopkiem,w okolicach Zielonego Stawu na Słowacji albo Czerwonego u nas.....kuszący pomysł ;)

"są miejsca w słowackich ,gdzie turystę spotyka się do 8 godzin."-święta prawda, na Słowacji czasem aż się tęskni za widokiem drugiego człowieka na szlaku... szczególnie, jak wcześniej Cię ktoś misiem postraszy :)
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Iwona pisze: szczególnie, jak wcześniej Cię ktoś misiem postraszy :)
Kiedyś zrobiłem Roztokę coś w 40min. ,jak żona zaczęła opowiadać o jakichś misiach ,a było b.rano ,żywego ducha
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Mnie postraszono misiem na Słowacji na szlaku Chata Plesnivec -Tatrzańska Kotlina.Szłam sama więc w pewnym momencie naprawdę się bałam.Eh, ta wyobraźnia to potrafi zgrzać człowieka ;)
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
pawelpp

-#3
Posty: 120
Rejestracja: wt 26 paź, 2004
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: pawelpp »

Iwona pisze:Mnie postraszono misiem na Słowacji na szlaku Chata Plesnivec -Tatrzańska Kotlina.Szłam sama więc w pewnym momencie naprawdę się bałam.Eh, ta wyobraźnia to potrafi zgrzać człowieka ;)
Największym wrogiem samotnego turysty jest imaginacja :-)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

pawelpp pisze:Największym wrogiem samotnego turysty jest imaginacja
hehe,ot i mądrze i politycznie mówisz ;)
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
ODPOWIEDZ