Fotografia tatrzańska - nie tylko dla początkujących

Tradycyjna i cyfrowa: galerie, techniki, sprzęt, fotozagadki.
Bogusław Pawłowski

-#4
Posty: 258
Rejestracja: pt 27 lut, 2004
Lokalizacja: Toruń

Fotografia tatrzańska - nie tylko dla początkujących

Post autor: Bogusław Pawłowski »

W miarę, jak będę układał sobie w głowie, co co chę przekazać, pojawiać się tu będą kolejne posty.

Zanim zacznę, proponuję lekturę złożoną z uwag i praktycznych wskazówek kolegi z Tarnowa:
http://www.galeria.z-ne.pl/galeria2.php ... rt/d1.html
http://www.galeria.z-ne.pl/galeria2.php ... rt/d2.html

Jesli ktoś czyta prasę fotograficzną, można poszukać w starych numerach Foto Kuriera - nr 2/2002, "Tatry i okolice" (mojego autorstwa - niestety nie ma tego w sieci)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Dzięki Boguś! Z niecierpliwością czekam na dalsze rady. :)
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
sKoTi

-#5
Posty: 606
Rejestracja: pn 19 kwie, 2004
Lokalizacja: Zduńska Wola

Post autor: sKoTi »

Bogusław Pawłowski - musimy się wybrać kiedyś w jakoweś górki - od dawna korci mnie wypad typowo fotograficzny - bez żadnych ambicji zdobywania czegoś tam - tylko focenie, focenie i focenie...
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Bogusław Pawłowski

-#4
Posty: 258
Rejestracja: pt 27 lut, 2004
Lokalizacja: Toruń

FOTOGRAFIA TATRZAŃSKA cz. I

Post autor: Bogusław Pawłowski »

Staję przed trudnym zadaniem. Mój punkt widzenia jest wynikiem kilkudziesięciu pobytów w Tatrach w czasie których różne rzeczy mi się przytrafiały. Kilkakrotnie zmieniałem też sprzęt.
Podzielę ten tekst na kilka części i w tej kolejności będę je umieszczał:

1. Wstęp
2. Kiedy (czyli aura – pora roku – pora dnia)
3. Czym (czyli co myślę o sprzęcie)
4. Jak (praktyczne wskazówki - do zastosowania w terenie)
5. Obróbka (laboratoria, skanowanie itp.)


1. Należy odpowiedzieć sobie na pytania: Do czego mają służyć wykonywane przez nas zdjęcia? Jak określamy stopień naszego zaawansowania w tej dziedzinie? Z czego jesteśmy niezadowoleni oglądając wyniki naszej pracy? Ile czasu jesteśmy w stanie poświęcić na fotografię będąc w górach?
W przypadku pierwszej z w/w kwestii może chodzić np. jedynie o oglądanie zdjęć w gronie rodzinnym, ewentualne powieszenie w ramce jakiegoś 15x20, czy potrzebujemy raczej pliki do internetu czy chcielibyśmy by nasze zdjęcia nadawały się do powiększeń 30x40cm? Może to mieć znaczenie dla wyboru sprzętu i typu zachowań niezbędnych by ten cel osiągnąć.
Czy jesteśmy turystą z aparatem, czy tragarzem poszukującym nietuzinkowych widoków dla naszego sprzętu? Do naturalnego przekroczenia granicy pomiędzy tymi dwoma typami zachowań potrzeba dużo czasu, zdrowia i wyrzeczeń.
Zwykle bywa w fotografii tak, że doświadczenie autora rośnie w miarę traconych przez niego pieniędzy: na filmy, odbitki nieudanych zdjęć, nie taki sprzęt. Fotografia cyfrowa pozwala w obecnym czasie na korzystniejsze relacje w tej dziedzinie. Proszę jednak pamiętać o dwóch rzeczach:
- w fotografii krajobrazu (o takiej będzie ten tekst), na zdjęciu potrzebna jest zwykle ogromna ilość zarejestrowanych szczegółów a często i bardzo szeroki kąt widzenia – tego nie będą miały nasze cyfrówki – chyba że mamy na zbyciu dobrych kilka tysięcy złotych (allegro) lub kilkanaście (oficjalna dystrybucja w salonach), o oddaniu barw już nawet nie wspomnę...
- fotografować należy się uczyć na sprzęcie całkowicie MANUALNYM! Przechodząc do bardziej zaawansowanych elektronicznie konstrukcji wtedy, gdy będą one wyraźnie ułatwiały nam pracę. Ostatnio miałem okazję napotkać na szlaku kilka osób z drogimi cyfrówkami nie rozumiejącymi zasad działania podstawowych programów naświetlania.

Byłoby wskazane aby następne części tekstu były ilustrowane zdjęciami. Może udałoby się wstawić po 2-3 zdjęcia (400x600) do każdej z części? Ze swej strony obiecuję, że w sumie nie przekroczy to 1mb.

Co myślisz Mariusz?
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Jestem za. Podsyłaj mi zdjęcia do ilustrowania poszczególnych części, a ja wrzucę je na serwer. Zdjęcia będziesz mógł potem umieścić w tekście podobnie, jak poprzednim razem (znaczniki url).

P.S. Zapowiada się bardzo interesujący materiał :)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Mariusz pisze:Zapowiada się bardzo interesujący materiał
-dla mnie nawet BARDZO INTERESUJĄCY.Laikowi (takiemu jak ja) bardzo ciężko jest zrozumieć pewne terminy i prawa rządzące fotografią i chętnie posłucham rad fachowca.Bardzo proszę też o tzw.łopatologiczny język (wśród przyjaciół nogę się śmiało przyznać do marnej wiedzy w tym temacie).Mam trochę książek o fotografii ale ciężko jest załapać pewne sprawy,tym bardziej jeśli do tej pory miało się w łapkach zwykłą "małpkę"
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Andrzej Krystoszyk

-#6
Posty: 1165
Rejestracja: pn 17 maja, 2004
Lokalizacja: Pułtusk

Post autor: Andrzej Krystoszyk »

No to sie zapowiad auczta dla fotomanów. Wiedzy nigdy dość. Zaczynamy niecierpliwe śledzenie, zwłaszcza wątku cyfrówek z pełnym manualem oczywiście,AKA
ola

-#3
Posty: 223
Rejestracja: pt 19 wrz, 2003
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: ola »

Ale się cieszę z tego tematu!!!!!!!! czekam z niecierpliwością na ciąg dalszy!!!!
Pozdrawiam miłośników malowania światłem.
Bogusław Pawłowski

-#4
Posty: 258
Rejestracja: pt 27 lut, 2004
Lokalizacja: Toruń

2a. Aura kontra fotografia czyli kiedy jechać...

Post autor: Bogusław Pawłowski »

KIEDY POJECHAĆ ???

Na początek trochę statystyki, choć od razu muszę podkreślić subiektywność osądu, wynikającą co najmniej z trzech czynników: zróżnicowania warunków w poszczególnych latach (począwszy od 1990 roku), łącznej liczby wszystkich rozpatrywanych przypadków wyjazdów (59), oraz faktu, że od kilku lat internet daje lepszą możliwość wstrzelenia się we właściwą pogodę. Co do pogody, można się częściowo od niej odciąć, pisząc po prostu o fotogeniczności samych gór, gdyby akurat pogoda była odpowiednia.

Lista przebojów najlepszych miesięcy pod względem możliwości wykonania interesujących fotografii Tatr

1. październik
2. wrzesień
3. styczeń, maj
4. listopad, sierpień
5. grudzień,
6. czerwiec, lipiec, kwiecień
7. luty
8. marzec

Uzasadnienie jutro (dyskusja mile widziana!).
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

1.październik i wrzesień -piękna kolorowa jesień,widoczność chyba lepsza jak latem
2.styczeń,czyli prawdziwa piękna zima(tylko dlaczego luty tak nisko na liście?)
3.maj to chyba wszędzie jest piękny :)
4.listopad-ponuro,deszczowo,ciemno,brak kolorów
5.sierpień-hmm,może za dużo poświaty...

.....taki jest mój tok myślenia,jeśli chodzi taką a nie inną kolejność
.....hmmm,ciekawe :think:
-bardzo proszę o korektę,jeśli się mylę :)
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Bogusław Pawłowski

-#4
Posty: 258
Rejestracja: pt 27 lut, 2004
Lokalizacja: Toruń

Post autor: Bogusław Pawłowski »

Teraz się wytłumaczę:

1. październik
- najczęściej to ta prawdziwa jesień, murawy brązowe, czerwonawe, kolorowe drzewka, dużo ładnych dni, często kilka z fenomenalną widocznością się trafia, ze śniegiem też inaczej jak spadnie - jeziora zwykle bez lodu - problem - można sie umordować przecierając drogę, są miejsca gdzie już się nie da wejść

2. wrzesień
- najpewniejsza pogoda, choć często za wcześnie na jesień - zwłaszcza w I połowie m-ca, zwykle ciepło w dzień co oznacza lżejszy plecak, wszystkie drogi zwykle dostępne

3. styczeń
- jedno ważne zdanie o zimie: większość śniegu spada od drugiej połowy lutego przez marzec do kwietnia, jak chcemy mieć I-II stopień zagrożenia lawinowego to zwykle w styczniu trzeba jeździć (przy III-ce też można co nieco), pogoda mroźna, mniej opadów
3. maj
- tutaj chodzi o początek wiosny zwykle przełom kwietnia i maja - bardzo często dobra pogoda, śniegu mniej z dnia na dzień a przedewszytkim góry sie ciekawie prezentują jak śnieg się tylko wokół żlebów skupia, nawt upały miewałem

4. listopad - cisza, spokój ludzi tak mało jak w lutym czy marcu, zwykle po jakimś halnym warto zaglądnąć bo takiego koloru to nigdzie indziej nie ma, jednak często jest to taki wstęp do zimy - mało śniegu a dużo lodu i niskie chmury...
4. sierpień - tu warunki zwykle dla turystyki najlepsze, dość długi dzień, choć świtu tak wcześnie to ja nie lubię (będzie o tym w kolejnych postach), przejżystośc latem to jednak nie to, zwykle rozwój chmur od godzin południowych, zanik po 16-tej, barwa gór taka sobie - można pokombinować z fotografią czarno-białą

5. grudzień - już mniej sympatyczny miesiąc, pogoda bardzo różna, często lód, czasem odwilże, trochę za mało śniegu do "normalnych" wejść zimowych

6. czerwiec, lipiec - interesujący przyrodniczo (większość kozic i świstaków mam z tych miesięcy, te ostatnie raczej lipiec albo jeszcze później), mniej ciekawa aura na widoki, góry w tym kolorze wybitnie mi nie leżą: zielono-szaro-żółte (zeszłoroczne murawy) i śniegu szczypta do tego, długi dzień można planować każdą trasę, dobry czas na nowe szlaki, uwaga na burze i obfite opady!
6. kwiecień - dwa oblicza: alarm lawinowy albo prawie brak śniegu, raczej trudno coś planować miesiąc wcześniej, nawet jak śniegu mało to bardzo mokro i zwykle kiepska widoczność no chyba że maj się wcześniej zrobi

7. luty - tu 2 razy trafiłem na obfite opady śniegu i nic nie dało sie zrobić, chyba że w dużej grupie, widoków też raczej nie miałem - stosunkowo mało razy byłem, na pewno bywa też inaczej, zasadniczo odradzam

8. marzec - za dużo śniegu w większości przypadków, jak już przedwośnie to dużo niskich chmur, czasem krokusy się już pokazują, kilka dni deszczu ze śniegiem non-stop też możliwe - odradzam
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Im więcej czytam to forum,tym bardziej mam wrażenie,że to prawdziwa skarbnica wiedzy(dla mnie na pewno) :)
Bogusław Pawłowski pisze:większość śniegu spada od drugiej połowy lutego przez marzec do kwietnia, jak chcemy mieć I-II stopień zagrożenia lawinowego to zwykle w styczniu trzeba jeździć
-aaaaa to nowość dla mnie :think:
Bogusław Pawłowski pisze:czerwiec,lipiec uwaga na burze i obfite opady!
-potwierdzam z doświadczenia ;)
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Bogusław Pawłowski

-#4
Posty: 258
Rejestracja: pt 27 lut, 2004
Lokalizacja: Toruń

Fotografia tatrzańska - cz. IIb

Post autor: Bogusław Pawłowski »

Z kilku powodów najlepsze warunki do fotografowania występują w godzinach gdy większość ludzi siedzi już (lub jeszcze) w schronisku. Oczywiście nie jest to regułą bo i w środku dnia zdarzają się ciekawe sytuacje, nazwijmy to, świetlne. Ogólnie jednak, prawdopodobieństwo ich wystąpienia jest mniejsze. Zależy to też od pory roku.
Godziny świtu, powiedzmy do 2 godzin po nim i podobnie w przypadku zmierzchu, mają przedewszystkim 2 istotne cechy: barwę światła inną niż w środku dnia (żółte, pomarańczowe, różowe) co nadaje pewien klimat zdjęciom, natężenie światła - jest ono delikatne i przy tym niewielkim kontraście łatwiej jest uzyskać czytelność szczegółów w zacienionych miejscach zdjęcia. Warto spróbować!
Wniosek: Wbrew pozorom, taka zwykła piękna pogoda i jeszcze z wyjściem w teren np. o 7.00-8.00 latem, pozbawia nas tego co najlepsze.
W ciągu takiego dnia, dobrym pomysłem będzie wyszukiwanie ciekawych roślin, owadów czy zaczajenie się na świstaki. Nie ma też sensu próbowanie jakichkolwiek zdjęć z wodą płynącą ani w lesie - za duży kontrast. Do tego, światło musi być dobrze rozproszone - pochodzące z różnych kierunków, najlepiej o małym natężeniu.
Przypomina mi się historia z Wąwozem Kraków: próbowałem zrobić fotografię 3 razy, za nim wyszła tak jak chciałem. Ściany wąwozu są zawsze bardzo ciemne a dół jasny. Okazało się, że trzeba przyjść o takiej porze w pochmurny dzień, by czas naświetlania wynosił kilka kilkanaście sekund na filmie ISO 100...
W przypadku tej najbardziej typowej fotografii krajobrazu (rozległy plener robiony np z wysokiego szczytu), czynnikiem bardzo kreatywnym mogą byc chmury. Ogólnie, aby niebo wychodziło na zdjęciach tak jak je widzimy, potrzebne są filtry, które zostaną omówione w odpowiednim miejscu (czyli za kilka postów).
Na koniec o mgłe. Jej urok wykorzystują zdjęcia w których jakis bliski plan jest wyraźny a kolejne się w niej zagłębiają. W takiej sytuacji watro iść do lasu.
Bogusław Pawłowski

-#4
Posty: 258
Rejestracja: pt 27 lut, 2004
Lokalizacja: Toruń

Post autor: Bogusław Pawłowski »

Kontynuując temat: linki - http://www.npm.pl/dzial.php?dzial=Foto
Bogusław Pawłowski

-#4
Posty: 258
Rejestracja: pt 27 lut, 2004
Lokalizacja: Toruń

3. Wątek sprzętowy - cz. I.

Post autor: Bogusław Pawłowski »

Wielu z Was się rozczaruje: ograniczę się do wyszczególnienia i uzasadnienia moich typów sprzętu głównie tradycyjnego, nie cyfrowego. Jeśli chodzi o ten ostatni, mam małe doświadczenie, jednocześnie zwykle to, co robię, robię pod kątem powiększeń > 30x40 cm, więc sprzęt cyfrowy z kilku powodów nie spełnia moich oczekiwań: za mało pikseli bądź za wysoka cena, jednocześnie brak szerokich kątów lub o wiele za wysoka cena, do tej pory za duży koszt takich powiększeń (choć ostatnio robiłem 30x45 z pliku po 16,99 – b,. dobre – od razu dodam, iż nie były to pliki z cyfrówki tylko ze skanera Nikon Coolscan 4000).
Od czego zacząć zabawę (czy naukę). Moim zdaniem powinien być to sprzęt bez niepotrzebnych wodotrysków – kiedyś wszyscy mieli Zenity lub aparaty Praktica i uważam, że to było zdrowe – tzn., że dobrze, wręcz należy przejść przez ten etap.
Zenity miały trzy podstawowe wady: beznadziejną matówkę (nic nie było widać), nietrwałą migawkę, niedokładny pomiar światła (bardzo istotne dla slajdów). Optyka rosyjska nie była zła, pasowały dodatkowo pasowały niemieckie obiektywy – bardzo dobre i to w kategoriach bezwzględnych (do tej pory właściciele różnych systemów używają je przez odpowiednie redukcje, że wymienię chociażby 20mm/2,8 czy tańszy bez powłok przeciwodblaskowych 20mm/4).
Nie namawiam nikogo do kupowania Zenita, ale ustawiając wszystko ręcznie wyrabiamy pewne nawyki, uczymy się jak działa układ czas-przesłona – ma to podstawowe znaczenie dla poznania zasady działania tzw. „programów tematycznych” występujących w obecnie sprzedawanych aparatach, jak zmienia się głębia ostrości, jak wygląda efekt końcowy przy ustawieniu ostrości na 1m a jak np. przy 3m. Jeśli używamy aparatu z systemem autofocus (AF), to często nie będziemy wiedzieć wcale, na jaki punkt ostrość była ustawiona. Jeśli planujemy zakup aparatu do fotografowania głównie w górach, to za wyjątkiem niespodziewanych spotkań ze zwierzętami, system AF naprawdę nie jest potrzebny.
Zamiast aparatu naszpikowanego elektroniką (i tak nie będzie to nic szczególnego w przedziale cenowym dostępnym dla większości z Was) takich zestawów pełno w salonach, hipermarketach – kuszących nas promocjami za 1199,- czy coś takiego, ze słabym obiektywem (to znaczy: mała rozdzielczość
--> nieostre większe powiększenia, kiepskim odwzorowaniem barw,
małą jasnością 4,5-5,6
--> nie zrobimy nic w słabych warunkach oświetleniowych, dodatkowo ogranicza to zasięg wbudowanej lampy do 2-3m na filmie ISO 100, kiepskim wykonaniem i mechaniką obiektywu
--> luzy, awaryjność) można kupić co innego.
Wydaje mi się, że większość po prostu nie zna alternatywy, oczywiste, że lepiej kupić sprzęt nowy. Jednak za te same pieniądze można kupić sprzęt o klasę lepszy, który nie będzie miał prawie śladów używania.

Począwszy od 1992 roku miałem różnych 8 aparatów, 3 statywy, używałem krócej lub dłużej, prawie 30 różnych obiektywów. Kupując i sprzedając sprzęt używany nie straciłem na to fortuny, sprzedawałem nie dlatego, że coś nie działało - często aby spróbować czegoś innego, (lub dlatego, że ktoś mi oferował więcej niż ja zapłaciłem).

Moje propozycje sprzętowe dla mających do wydania odpowiednio:
1300,-
1800,-
2300,- w następnym moim pisaniu – jutro.

Jeśli ktoś ma i chce wydać więcej i ma to jakieś uzasadnienie, też mogę pomóc – czekam na maile.
Bogusław Pawłowski

-#4
Posty: 258
Rejestracja: pt 27 lut, 2004
Lokalizacja: Toruń

Ranking sprzętu

Post autor: Bogusław Pawłowski »

Jesteś ciekaw, jakiej klasy są używane przez Ciebie, np. obiektywy, można to sprawdzić.

http://www.photozone.de/bindex2.html

wybierz swój system

wybierz przeglądanie bazy danych o obiektywach

start (może być tak jak jest, kolejność wg jakości, ważne by były wybrane wszystkie obiektywy)

Ranking ma dużo zalet – najważniejsza – ocena optyczna potwierdza się w praktyce
Bogusław Pawłowski

-#4
Posty: 258
Rejestracja: pt 27 lut, 2004
Lokalizacja: Toruń

3. Wątek sprzętowy cz. II, sprzęt FOTO za 1300,-

Post autor: Bogusław Pawłowski »

Kilka, moim zdaniem udanych konfiguracji sprzętu. Jeszcze jedna uwaga: w górach, zasadniczo lepiej sprawdzają się zoomy niż obiektywy stałoogniskowe. Te ostatnie są zwykle lepsze, ale więcej kosztują i trzeba by było nosić ich ze sobą kilka, co nie dla wszystkich jest do przyjęcia – musi być przecież jeszcze wydzielona przestrzeń do ich transportu (torba, plecak foto) no i masa całości wzrasta.
W moim odczuciu, w Tatrach najbardziej sprawdzają się ogniskowe obiektywów w okolicy 24-35 mm. W zawiązku z tym nie będę pisał o dłuższych zoomach. Za te pieniądze nie można kupić całego systemu tylko aparat z obiektywem. W poprzednim poście podałem link do testów i każdy może się zorientować w sprawie dłuższych ogniskowych

Gdy mamy do wydania około 1300,-

Canon EOS 500, obiektywy:
1. Canon 28-70/3,5-4,5 stara wersja, najlepszy z niedrogich – wady: brak napędu USM (nie ostrzy tak szybko jak najnowsze i jest głośniejszy), zniekształcenia – widoczna dystorsja beczkowata przy 28mm, to nawet można kupić w sumie poniżej 1200,- (!) jednak ten obiektyw ze zrozumiałych względów rzadko zmienia właściciela
2. Canon 28-105/3,5-4,5 też lepszy od standardowo dołączanych w sklepach plastikowych (i ciemniejszych) 28-80, z racji szerszego zakresu zoom i silnika USM wyższa cena (ok. 800,-)

Nikon FE (manualny), obiektywy: będą to (optycznie i mechanicznie) lepsze rzeczy od wyszczególnionych dla Canona: cóż, kiedyś nie było tak masowej produkcji…
1. Zoom 25-50/4 – powiem krótko – jeśli ktoś go dorwie, do końca życia będzie szczęśliwy – ostrość na poziomie kilka razy droższych obiektywów, pancerna budowa i niezniszczalny mechanicznie, wady: masa, obracający się przedni element co ma wpływ na komfort pracy filtrami, np., polaryzacyjnym, ostrość oczywiście ustawiamy ręcznie, obiektyw rzadkość, ja dostałem go za 850,- http://republika.pl/mparvi/other_4.txt , miałem jakiś inny ranking jak znajdę dam link – podkreślana jest wysoka ostrość na brzegach obrazu, bardzo istotny fakt w fotografii krajobrazu (zwykle rozdzielczość obiektywów jest wyraźnie mniejsza na brzegach niż w środku kadru),
2. wyjątkowo warte polecenia są też manualne szkła stałoogniskowe Nikkor: 24/2,8 28/2,8, 35/2, 50/1,8 czy 50/2: jednak za 1300,- z korpusem FE kupimy tylko jeden z nich (jeśli to będzie 50mm – trochę pieniędzy zostanie)
Bogusław Pawłowski

-#4
Posty: 258
Rejestracja: pt 27 lut, 2004
Lokalizacja: Toruń

sprzęt cd...

Post autor: Bogusław Pawłowski »

Mając do wydania 1800,- należy pomysleć o rozszerzeniu możliwości sprzętu w stosunku do tego za 1300,- Zwykle są pomysły na zdjęcia, a brakuje obiektywów szerokokątnych. Przy Canonie może to być EF 24-84/3,5-4,5 lub droższy 20-35/3,5-4,5 – zoomy tzw. „ultraszerokokątne” naprawdę sprawdzając się w górach, jednak zwykle trzeba mieć jeszcze jakiś dłuższy, drugi obiektyw. W tym przedziale cenowym nie widzę sensu zakupu droższego korpusu. W przypadku manualnego systemu Nikona mógłby to być model FE-2, choć wg mnie, lepiej będzie zainwestować w kolejny obiektyw.
Bogusław Pawłowski

-#4
Posty: 258
Rejestracja: pt 27 lut, 2004
Lokalizacja: Toruń

inne ciekawe obiektywy

Post autor: Bogusław Pawłowski »

solidne, wygodne, i co najważniejsze dobre optycznie, podaję z orientacyjnymi cenami z allegro, to optyka tzw. firm niezależnych, występuje w mocowaniach Canon, Nokon, Minolta...
Tokina 28-70 f/2.8 Pro SV ciężka... ale jasna, jak robi się np też śluby, koncerty warto pomyśleć, trochę wolny focus* - ceny 1100-1300,- (nowe)
Tokina AF193 19-35 f/3.5-4.5, - ceny 850-900,- niedrogi wstęp do naprawdę innego spojżenia na góry...

*dużo zależy od posiadanego body
ODPOWIEDZ