Tatry są jedne
Tatry są jedne
Zawsze zastanawiało mnie, dlaczego ludzie często mówiąc o Tatrach mają na myśli albo Tatry Polskie, albo Tatry Słowackie. Dlaczego niektórzy jeżdzą albo w Tatry Polskie, albo w Słowackie. Albumy są na ogół wydawane albo o polskich Tatrach, albo o Słowackich. Polecam znajomym, którzy są pierwszy czy drugi raz w Tatrach wycieczkę do Białej Wody zamiast do Morskiego Oka. Mniej ludzi i moim zdaniem piękniej. Ależ oni tam nie pójdą, czyżby problemem było posiadanie przy sobie dowodu osobistego na przejściu, to przecież zagranica.
Jeżdzę głównie w Tatry Słowackie. Bo lepsze, ładniejsze? Nie, jest to pięciokrotnie większa powierzchnia niż na terytorium RP, więc siłą rzeczy często przekraczam iluzoryczną już teraz granicę.
Oczywiście Słowacja wygląda inaczej niz Polska, to widać od razu w Jaworzynie, czy w Suchej Horze. Sosny rosną na południu. Inne są obyczaje ludzi i kuchnia inna.
Mimo to, kiedy myślę o Tatrach, to granica dla mnie nie istnieje. Kocham całe. Na pewno niedługo będziemy mogli legalnie wejść na Kasprowy z Kuźnic i zejść z do Cichej. Na tę okazję obiecalem sobie wypić w Dolinie Cichej znakomite wino (z kieliszków oczywiście).
Jeżdzę głównie w Tatry Słowackie. Bo lepsze, ładniejsze? Nie, jest to pięciokrotnie większa powierzchnia niż na terytorium RP, więc siłą rzeczy często przekraczam iluzoryczną już teraz granicę.
Oczywiście Słowacja wygląda inaczej niz Polska, to widać od razu w Jaworzynie, czy w Suchej Horze. Sosny rosną na południu. Inne są obyczaje ludzi i kuchnia inna.
Mimo to, kiedy myślę o Tatrach, to granica dla mnie nie istnieje. Kocham całe. Na pewno niedługo będziemy mogli legalnie wejść na Kasprowy z Kuźnic i zejść z do Cichej. Na tę okazję obiecalem sobie wypić w Dolinie Cichej znakomite wino (z kieliszków oczywiście).
Moim zdaniem właśnie teraz nadarzyła się okazja żeby tak właśnie myśleć jak Paweł. Przez całe lata była to jednak granica za którą były inne zwyczaje, inne żarcie i inne nastawienie do turystów. Dzisiaj Słowacy muszą też przestawić myślenie i zaprosić nas do odwiedzania Tatr. Jednak nie wiadomo czy wszyscy Słowacy życzą sobie takiego nawału turystów którzy skłonni są do zadeptywania reszty Tatr za południową granicą.
pozdrawiam-Jurek
pozdrawiam-Jurek
Od zawsze myślę o Tatrach jako o całości i od bardzo dawna staram się w trakcie jednego pobytu odwiedzić i północną i południową część pasma. W zasadzie zamiana paszportów na dowody nic dla mnie nie zmieniła bo i tak na granicy trzeba się wylegitymować. Ale wkrótce powstanie Euroregion Tatry - to dopiero będzie sloboda! Pomijając fakt, że Słowacy będą się do końca bronić przez wpuszczeniem Polaków samopas na swoje szlaki. Dlatego na pewno zachowają ryglowanie gór na połowę roku.
Myślę, że jak przystąpimy do traktatu z Schengen i zniosą granicę, to cała ta stonka rozleje się po Europie i nie będzie zwiększonego zainteresowania Tatrami Słowackimi. Zresztą są one tak duże w porównaniu do polskich, że nie powinno się wiele w nich zmienić, jeżeli chodzi o nasilenie ruchu turystycznego. A niewątpliwie otwarcie granicy otworzyłoby nowe możliwości dla prawdziwych miłośników gór.Jurek pisze:nie wiadomo czy wszyscy Słowacy życzą sobie takiego nawału turystów którzy skłonni są do zadeptywania reszty Tatr za południową granicą.
Wiem, że wiele osób może mieć odmienny stosunek do problemu likwidacji granic. Wielu jest przeciwnych. Niemniej, ja jestem do tego nastawiony pozytywnie.
-teoretycznie dowód powinien wystarczyć,a w praktyce wygląda to tak,że jak idziesz z dzieckiem to wymagany jest paszport-tym sposobem odpadła mi Słowacja w lipcu.Nowe dowody osobiste nie mają wpisu dzieci a mój 8 letni brat miał co prawda legitymację szkolną,ale na nią to by chyba nie przeszedłpawelpp pisze:czyżby problemem było posiadanie przy sobie dowodu osobistego na przejściu, to przecież zagranica.
powiem tak,jak już nie będzie granic na przejściach górskich,to dopiero wtedy poczuję naprawdę,że "Tatry są jedne".Jak dotąd to czasem musiałam się nakombinować,żeby zrobić wypad jednodniowy w Taterki Słowackie.O wiele więcej możliwości będzie,jeśli można będzie wejść od SK a wrócić już sobie naszą stroną.Dla mnie to naprawdę głupie porobić wejścia z obu stron góry bez możliwości zejścia do sąsiadów.pawelpp pisze:Mimo to, kiedy myślę o Tatrach, to granica dla mnie nie istnieje. Kocham całe.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Pewnego razu mój przyjaciel Jan, siedząc w piekną pogodę na Wołowcu, usłyszał rozmowę dwóch miłych pań. Jedna z nich powiedziała: "Do szczęścia brakuje mi tylko kawy ze śmietanką" - "Proszę bardzo" - odezwał się Jan i wyciągnął maszynkę benzynową, kawę, śmietankę, kubeczki, łyżeczki, cukier i butelkę z wodą. Zachęcony przykładem Jana, który nosi ze sobą ogromny plecak z kompletnym niemalże wyposażeniem kuchennym, idę w jego ślady (ale zapasy mam może nieco skromniejsze)Iwona pisze:Z tej okazji to nawet ja się piszę na ucztowanie w górach.Nie wiem,czy w Cichej,ale z takiej okazji warto wypić!
Widziałem niedawno w internecie zdjęcie kilku gentlemanów, którzy urządzili wystawną kolację z co najmniej czterema daniami, z winem i świecami, siedząc przy nakrytym obrusem stole na wysokości 7000 m
Moje osiągnięcia tatrach Słowackich ograniczają się jak narazie do wejścia na Błyszcz i Bystrą ,zresztą nie zupełnie legalnie
tak więc w tej kwesti nie mam zbyt wiele do powiedzenia...jednego jednak nie da się niezauważyć a mianowicie tego że granica nadal istnieje i znacznie ogranicza moje wędrówki 
No proszę, forumowe wiadomości ciągle mnie zaskakują-pozytywniepawelpp pisze:Widziałem niedawno w internecie zdjęcie kilku gentlemanów, którzy urządzili wystawną kolację z co najmniej czterema daniami, z winem i świecami, siedząc przy nakrytym obrusem stole na wysokości 7000 m
"są miejsca w słowackich ,gdzie turystę spotyka się do 8 godzin."-święta prawda, na Słowacji czasem aż się tęskni za widokiem drugiego człowieka na szlaku... szczególnie, jak wcześniej Cię ktoś misiem postraszy
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."




