Eleganccy młodzi ludzie sobie w takich przypadkach żył nie wyciągają tylko je tną. Wyciąganie żył! Też mi pomysł! Czyżbyś pracował w restauracji w kuchni?
PS.
Anielka! Pamiętasz tego ciziulka w Cortinie co jak mu powiedziałaś, że z takim łaziem jak on ma Marmoladę nie pójdziesz to sobie żyłę szpilką przekłuwał. Potem mu tak zabawnie ciekło na dywan. Strasznie się te pacany ostatnio rozmnożyły.
Tatrzańskie "naj" z naszych wspomnień...
-
Kawiarniany Taternik
-

- Posty: 5
- Rejestracja: pn 25 cze, 2007
-
Kawiarniany Taternik
-

- Posty: 5
- Rejestracja: pn 25 cze, 2007
największa głupota założyć kamizelkę na tak niewielkim akwenie- przecież w tym nie sposób pływaćlucyna pisze:największa głupota skoczyć z jachtu na główkę w rozpiętej kamizelce
nie zgadzam się - na Ornaczańskiejtatromaniaczka pisze:Najpyszniejsza szarlotka-5 Stawów
Poza tym po 3 latach i przejściu chyba wszystkich znakowanych szlaków tatrzańskich chcę zmienić swój post
Największe przeżycie - burza na szczycie Koprowego ,zejście z Lodowej do Dol.Lodowej po zlodowaciałym śniegu bez raków.
Najgorsze podejście w Tatrach - na Salatyn z Jałowieckiej ,najgorsze zejście - z Jarząbczego do Jamnickiej.
Najbardziej pechowa trasa - w tamtym roku na Polski Grzebień dwukrotne zgubienie drogi - najpierw na skuśkę ze Smokowca przedzieranie się przez kalamitę do Wielickiej ,gdzieś tam zgubiłem czapkę ,potem nie trafiliśmy po śniegu na PG i wyleżliśmy gdzieś na grań Małej Wysokiej ,ale zanim się zorientowałem gdzie ,przeszła mgła ,nic nie widzieliśmy i wycofaliśmy się jakimś obłędnym i niebezpiecznym trawersem na ten PG , zamiast wejść już na szczyt MW ,do którego nie było daleko ,ale wtedy o tym nie wiedziałem. W drodze powrotnej przyszedł SMS ze złą wiadomością z domu.
luknij na moje panoramy i galerie
- tatromaniaczka
-

- Posty: 132
- Rejestracja: ndz 24 wrz, 2006
- Lokalizacja: okolice Łodzi
