Tatrzańskie "naj" z naszych wspomnień...
Z moich obserwacji wynika ,że burze w Tatrach zaczynają się nzjczęściej w okolicach Wołoszyna ,po czym zataczają krąg nad pasmem zgodnie z ruchem wskazówek zegara ,po czym nad nasze Tatry przychodzą od zachodu i południowego-zachodu. a zarówno Giewont ,jak i Świnica mają od tej strony świata największą wysokość względną ,są niejako "pierwsze"
Szczyty wystające ponad inne wierzchołki w ich bezpośrednim sąsiedztwie albo w ogóle najwyższe są najbardziej zagrożone. To samo dotyczy wystających ponad otoczenie turni. Ważna jest wysokość względna, jak napisał Dagomar. Ma rację Iwona twierdząc, że krzyż na Giewoncie ściąga pioruny. Ale łańcuchy nie przyciągają chyba wyładowań, tylko łatwiej przewodzą prąd niż powierzchnia skały. W razie uderzenia pioruna w sąsiedztwie przez metalowe elementy przechodzi prąd o najwyzszym natężeniu. Świnica i Giewont uchodzą za niebezpieczne ze względu na statystykę wypadków. Jest tam po prostu zwykle dużo ludzi, niekoniecznie ostrożnych.
Zresztą ostrożność czasem nie pomoże. W mieście, gdzie mieszkałem jako dzieciak, wydarzyła się chyba w 1988 taka historia. Pewien student poszedł na Giewont w ładną pogodę i ponoć prawie z jasnego nieba, nagle uderzył piorun, zabijając go na miejscu. Fatum. Jego narzeczona, oszalała z rozpaczy otruła się wkrótce potem. Na grobie tegoż studenta jest zdjęcie jego wraz z narzeczoną, którą pochowano gdzie indziej. Zawsze robiła na mnie wrażenie ta bardzo smutna historia.
Zresztą ostrożność czasem nie pomoże. W mieście, gdzie mieszkałem jako dzieciak, wydarzyła się chyba w 1988 taka historia. Pewien student poszedł na Giewont w ładną pogodę i ponoć prawie z jasnego nieba, nagle uderzył piorun, zabijając go na miejscu. Fatum. Jego narzeczona, oszalała z rozpaczy otruła się wkrótce potem. Na grobie tegoż studenta jest zdjęcie jego wraz z narzeczoną, którą pochowano gdzie indziej. Zawsze robiła na mnie wrażenie ta bardzo smutna historia.
A musi być tatrzańskie ?Iwona pisze:Wprawdzie nie jestem z łódzkiegoale kopać też umiem
![]()
....czekam na "naj" tych,co to od niedawna na forum
Dla mnie każde góry są piękne, a najbardziej pożądane - takie w które dopiero się wybieram.
Najpiękniejszych wspomnień mam mnóstwo - od Doliny Jałowieckiej w lipcu, przez Dolinę Danielki w czerwcu po Dolinę Repede w sierpniu.
Wspomnienia są czasem związane z jakąś miłą mi osobą, a czasem po prostu z przepięknym miejscem.
Zresztą - z każdego wyjazdu przywożę jakieś miłe wspomnienie, jakąś zapamiętaną chwilę.
Czasem zapamiętuje się ją krótko - czasem - na 30 lat.
Tatry - to w nich wszystkich może z 10 %, a ostatnio chyba nawet mniej.
Nie mam szlaków najgorszych, w każdej wyprawie i najmniejszej wycieczce jest zawsze coś pozytywnego.
Trudno mi też określić kiedy się najbardziej bałam - było takich chwil trochę, chociaż z zagrożenia najczęściej zdawałam sobie sprawę później - kiedy ono już minęło.
Pozdrowienia
Basia
POMYLKA (Naj-gorzej wspominana trasa-KOSCIELISKI-SMRECZYNSKI
Naj-gorzej wspominana trasa-dol KOSCIELISKA-SMRECZYNSKI STAW(DESZCZ,DESZCZ.I DESZCZ )
Największe marzenie - nie mówię, bo się nie spełni
Najpiękniejszy szlak - na Polski Grzebień Doliną Wielicką i do Terinki Doliną Małej Zimnej Wody.
Najpiękniejszy szczyt-Kozi Wierch, Mnich.
Najgorszy szlak-Twardy Upłaz (dawno szłam, ale była to masakra)
Największy strach-przejście od Kasprowego do Koziej Przełęczy w bardzo silnym wietrze.
Najlepszy posiłek-bigos w schronisku na Chochołowskiej, szarlotka kiedyś w Pięciu Stawach, teraz w Murowańcu.
Największa zmora-stonka i muchy.
Największa radość-wejście na szczyt/przełęcz i rozejrzenie się wokół.
Najpiękniejszy szlak - na Polski Grzebień Doliną Wielicką i do Terinki Doliną Małej Zimnej Wody.
Najpiękniejszy szczyt-Kozi Wierch, Mnich.
Najgorszy szlak-Twardy Upłaz (dawno szłam, ale była to masakra)
Największy strach-przejście od Kasprowego do Koziej Przełęczy w bardzo silnym wietrze.
Najlepszy posiłek-bigos w schronisku na Chochołowskiej, szarlotka kiedyś w Pięciu Stawach, teraz w Murowańcu.
Największa zmora-stonka i muchy.
Największa radość-wejście na szczyt/przełęcz i rozejrzenie się wokół.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Największe marzenie - kurs turystyki zimowej w Gąsienicowej
Najbardziej pechowy szlak - Piątka przez Roztokę - zawsze leje
Najmniej pożądany, niezdobyty szczyt - Kasprowy
Najbardziej wkurwiająca rzecz na (każdym) szlaku - pety
Najbardziej oczekiwany dzień tego lata - dzień w którym wreszcie wyląduję w schronie w Chochołowskiej
Najbardziej pechowy szlak - Piątka przez Roztokę - zawsze leje
Najmniej pożądany, niezdobyty szczyt - Kasprowy
Najbardziej wkurwiająca rzecz na (każdym) szlaku - pety
Najbardziej oczekiwany dzień tego lata - dzień w którym wreszcie wyląduję w schronie w Chochołowskiej
Scilicet scio qiud hodiernus dies! Modo ei non possum meminisse verbum Polonicum.
Naj - lepszy dzień w górach: każdy bez wzgędu na pogodę, czas, miesiąc rok
Naj - lepszy szlak: każdy byle by bez tysięcy turystów
Naj - piekniesz szczyt: jak dla mnie Zawrat
Naj - lepszy szlak: od Kasporwego do Czerwonych Wierchów
Naj - większa radoś: każdy dzień spędzony na szlaku
Naj - gorszy dzień: wyjazd ;-(
Naj - lepszy szlak: każdy byle by bez tysięcy turystów
Naj - piekniesz szczyt: jak dla mnie Zawrat
Naj - lepszy szlak: od Kasporwego do Czerwonych Wierchów
Naj - większa radoś: każdy dzień spędzony na szlaku
Naj - gorszy dzień: wyjazd ;-(
- ma^wilk (Marta)
-

- Posty: 48
- Rejestracja: pt 15 cze, 2007
- Lokalizacja: B-B
Moje "naj"-wspomnienia wiążą się raczej z innymi górami, dlatego ograniczę się tylko do:Basia Z. pisze:A musi być tatrzańskie ?Iwona pisze:Wprawdzie nie jestem z łódzkiegoale kopać też umiem
![]()
....czekam na "naj" tych,co to od niedawna na forum
najrefleksyjniej - cisza (na Mięguszowieckiej Przeł. pod Chłopkiem)
najgroźniej - upadek z łańcuchów (na oblodzonej Koziej Przełęczy)
najsmaczniej - wrzątek pomylony z herbatą (na mglistej i deszczowej Szpiglasowej Przełęczy)
najpiękniej - jak widać - tatrzańskie przełęcze
pozdrawiam,
Marta
"Lubię, gdy o zmierzchu rozpalisz ognisko,
oświetlisz to co chowa się w nas."
oświetlisz to co chowa się w nas."
Najwyższy szczyt - Rysy 2503
Największa głupota - zejście Czerwoną Ławką pod prąd
Największa piździawa - gradobicie właśnie na Czerwonej
Najpiękniejszy szlak - od Terinki w stronę Smokowca
Najdłuższa ściecha (jednodniówka)- Tatrzańskie Zruby/Śląski Dom/Polski Grzebień/Mała Wysoka/nawrót Śląski Dom/Batyżowiecki Staw/Osterwa/Popradzkie Jezioro/Szczyrbskie Jezioro
Najlepszy klimacik - Miętusi Przysłop-Dolina Małej Łąki (tylko gdy nie ma ludzi)
Najlepsze jadło - placek po zbóju w "Kurczaku", żurek w Murowańcu
Najbardziej wkurzające - owcze gówna, muchy i mrowie luda
Najbardziej klimatyczna chwila - zaduma z fajką gapiąc się ze schroniska na to co się przeszło, popijając łaciatym
Największa głupota - zejście Czerwoną Ławką pod prąd
Największa piździawa - gradobicie właśnie na Czerwonej
Najpiękniejszy szlak - od Terinki w stronę Smokowca
Najdłuższa ściecha (jednodniówka)- Tatrzańskie Zruby/Śląski Dom/Polski Grzebień/Mała Wysoka/nawrót Śląski Dom/Batyżowiecki Staw/Osterwa/Popradzkie Jezioro/Szczyrbskie Jezioro
Najlepszy klimacik - Miętusi Przysłop-Dolina Małej Łąki (tylko gdy nie ma ludzi)
Najlepsze jadło - placek po zbóju w "Kurczaku", żurek w Murowańcu
Najbardziej wkurzające - owcze gówna, muchy i mrowie luda
Najbardziej klimatyczna chwila - zaduma z fajką gapiąc się ze schroniska na to co się przeszło, popijając łaciatym
Najgorsze wspomnienia Orla Perć
najwspanialsze wspomnienie było tak wiele, że powoli zlewają mi się w jedno,
największe marzenie poznać dobrze Karpaty
najbardziej chciało mi się pić na Pikuju
największa głupota skoczyć z jachtu na główkę w rozpiętej kamizelce ( na Jeziorze Solińskim też góry)
najpiękniejsza panorama Dwernik Kamień w Bieszczadach
najpyszniejsze jedzonko na szlaku pierogi z jagodami ugotowane na ognisku
najbardziej nie lubię Zakopanego.
najwspanialsze wspomnienie było tak wiele, że powoli zlewają mi się w jedno,
największe marzenie poznać dobrze Karpaty
najbardziej chciało mi się pić na Pikuju
największa głupota skoczyć z jachtu na główkę w rozpiętej kamizelce ( na Jeziorze Solińskim też góry)
najpiękniejsza panorama Dwernik Kamień w Bieszczadach
najpyszniejsze jedzonko na szlaku pierogi z jagodami ugotowane na ognisku
najbardziej nie lubię Zakopanego.
- tatromaniaczka
-

- Posty: 132
- Rejestracja: ndz 24 wrz, 2006
- Lokalizacja: okolice Łodzi
to się dołączę
Najlepsze schroniska -Murowaniec i 5 Stawów
Najpiękniejsze widoki-z przełęczy Krzyżne
Największy strach-zgubienie szlaku i podczas dostania się na ścieżkę zjeżdżanie piarżystą ścianką-wparawdzie do ziemi było tylko ok 5 m ale strachu się najadłam
Najpiękniejszy szlak-hmm na Krzyżne i Roztoką
Najpiękniejszy moment-orzyjazd
Najsmutniejszy moment-odjazd-to jasne
Najważniejszy szlak-na Kasprowy od Kuźnic bo był moim pierwszym szlakiem
Najpyszniejsza szarlotka-5 Stawów
Najpiękniejsza pogoda-cały pobyt w zeszłym roku
Najgorsza pogoda 3/4 pobytu w czerwcu 2004r
Najdłuzsza trasa w ciągu jednego dnia-wejście od 5 na Zawrat,zejście,wejście na Krzyżne,zejście
Najbardziej zniszczony szlak-wg mnie na Krzyżne
Najbardziej pechowy szczyt-Kasprowy
dopiero za 3 razem nie było mgły
Najbardziej nie lubię-tych wstrętnych much
Najbardziej lubię-każdą chwile spędzoną w górach
Najlepsze schroniska -Murowaniec i 5 Stawów
Najpiękniejsze widoki-z przełęczy Krzyżne
Największy strach-zgubienie szlaku i podczas dostania się na ścieżkę zjeżdżanie piarżystą ścianką-wparawdzie do ziemi było tylko ok 5 m ale strachu się najadłam
Najpiękniejszy szlak-hmm na Krzyżne i Roztoką
Najpiękniejszy moment-orzyjazd
Najsmutniejszy moment-odjazd-to jasne
Najważniejszy szlak-na Kasprowy od Kuźnic bo był moim pierwszym szlakiem
Najpyszniejsza szarlotka-5 Stawów
Najpiękniejsza pogoda-cały pobyt w zeszłym roku
Najgorsza pogoda 3/4 pobytu w czerwcu 2004r
Najdłuzsza trasa w ciągu jednego dnia-wejście od 5 na Zawrat,zejście,wejście na Krzyżne,zejście
Najbardziej zniszczony szlak-wg mnie na Krzyżne
Najbardziej pechowy szczyt-Kasprowy
Najbardziej nie lubię-tych wstrętnych much
Najbardziej lubię-każdą chwile spędzoną w górach
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
moje naje : Tatry/Inne góry
najwcześniejsza pobudka: 5:10 / 4:30
największa głupota: wyjscie na 11h szlak bez jedzenia/ wyjscie na Trzy Korony podczas burzy
największa pomyłka: Orla w jeden dzień / Gorce w jeden dzień
najdalsza panorama: 2.09.2005 - ok 150 km.
najdłuższy odcinek bez spotkania człowieka: 4h / 2 dni
najsmaczniejszy obiad: spaghetti w Murowańcu po zrobionej Orlej / schabowy na Przehybie
najwcześniejsza pobudka: 5:10 / 4:30
największa głupota: wyjscie na 11h szlak bez jedzenia/ wyjscie na Trzy Korony podczas burzy
największa pomyłka: Orla w jeden dzień / Gorce w jeden dzień
najdalsza panorama: 2.09.2005 - ok 150 km.
najdłuższy odcinek bez spotkania człowieka: 4h / 2 dni
najsmaczniejszy obiad: spaghetti w Murowańcu po zrobionej Orlej / schabowy na Przehybie
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
-
Kawiarniany Taternik
-

- Posty: 5
- Rejestracja: pn 25 cze, 2007
-
Gość
-
Kawiarniany Taternik
-

- Posty: 5
- Rejestracja: pn 25 cze, 2007





