Szczęście szcześciem. Ale przecież każdy kto choć troche do czynienia z górami ma, to wie, że obuwie powinno być odpowiednie, bo w górach albo grozi poślizgnięcie, albo wykręcenie kostki albo wiele innych rzeczy. a temu drugiemu służą własnie buty z podwyższonym tym czymś co kostke trzyma nie wiem jak to sie nazywa
Adidasy przeznaczone do turystyki górskiej sa dość wysokie jak na obuwie sportowe - nie chce mi się szukać po necie ich poty, ale naprawdę doskonale się w nich chodzi - zarowno na śniegu, na mokrym, na kamieniach jak i bieszczadzkich (czy w Tatrach Zachodnich) udeptańcach
Greg pisze:Reżyser jest chyba jego bratankiem, chociaż mogę się mylić.
Zgadza się.
Greg pisze:Ze zdjęcia wnioskuję, że powinieneś zaczynać swoją przygodę z Tatrami w czasach, kiedy chodził po nich jeszcze Żuławski.
Aż tak niedobrze? Muszę chyba zmienić awatar na taki sylwetkowy jak Iwona. Owszew, widywałem Żuławskiego w Tatrach. Nawet kiedyś zamieniłem parę słów.
buubi pisze:Hmm biorąc pod uwagę że łażę już po górach od 19 lat to tego czasu mi za wiele nie zostało wink
Czyli udaje się Ci to już 19 lat (nie skręcić kostki). Posłuchaj "repa" - buty w plecaku u jak najdalej można to w sandałach, potem buty. A w ogóle to wszystko jest możliwe - ktoś dla draki poszedł na Zawrat w lakierkach, ja osobiście w sandałach (też na Zawrat) a jedna dziewczyna z Murowańca do Zmarzłego Stawu na bosaka i w bikini (ale w plecaku miała co trzeba). Ale tutaj większość to radykalni fundamentaliści.
Będzie "kolejny,brutalny,bez precedensu i niczym nie uzasadniony atak" na Orlą Perć. To jest zupełna i całkowita oczywistość - i wiadomo kto za tym stoi