Kolejne wypadki w Tatrach

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
ODPOWIEDZ
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Jagiellonia w Tatrach pisze:Wolałbyś aby Twój 17-letni syn był faszystą czy chodził po górach na 'żywca' ?
Do tej pory nie zrozumiałeś nietaktu swojego porównania? Prawda?
andy67 pisze:Nie przesadzasz trochę ? Zresztą już nawet wypowiadając się w tym temacie wdajesz się w analizę
Ani trochę nie przesadzam. I nic nie analizuje. Nie podobają mi się natomiast analizy i osądy wspinacza, którego nie ma już wśród nas. W tym Twoje analizy.
Kim jesteś, aby analizować sposób ich wspinaczki? Instruktorem PZA?
Janek pisze:No to się wreszcie dostało za swoje Żuławskiemu, Jagielle i wielu innym. którzy też pisali o wypadkach tatrzańskich i nie tylko tatrzańskich NIE BĘDĄC PRZY NICH, NIE WIEDZĄC CO TAK NAPRAWDĘ W DUSZY UCH OFIAROM GRAŁO itd.
Przykro mi, ale wyżej wymienieni i wypowiadający się w tym wątku to zupełnie inna liga. Nie dostrzegasz tego?
Janek pisze:Oczywiście, śpieszę Cię Tomku zapewnić - każdy ma prawo wspinać się samotnie i bez asekuracji. Nawet 17-latek. Czy miałbyś jednak odwagę powiedzieć to w oczy jego rodzicom?
A kimże ja jestem, że miałbym cokolwiek mówić jego rodzicom? Nikim, tak samo jak Ty.
Uważam natomiast, że wykorzystywanie tego wypadku jako pretekstu do wypisywania w tym wątku uszczypliwości typu "Ktoś tam z kimś się niedawno spierał na ten temat, że ten 'żywiec' jest też dla ludzi i takie tam" i "ktoś tu nie tak dawno twierdził, że poniżej piątki to nie wspinaczka" jest wysoce nie na miejscu.
Tak samo nie na miejscu są niekompetentne analizy tego wypadku.
Jak się czegoś nie wie, nie zna uczestników zdarzenia, ma tylko częściową, nikłą wiedzę to się siedzi cicho a nie próbuje analizować czy oceniać. Zwłaszcza w obliczu czyjejś śmierci.
Więcej wyczucia

I na tym kończę tą dyskusję bo szkoda mi więcej czasu.
Jak to się mówi "Człowieka przekonanego się nie przekona"
Awatar użytkownika
caatoosee

-#6
Posty: 1044
Rejestracja: ndz 29 sty, 2006

Post autor: caatoosee »

z tymi fotkami to nie wiem czy dobry pomysl,ale napewno przestraszy delikatne osoby i troche sie zastanowia ze ryzyko tak wygladania jest w jakims ulamku proceta realne.

ciekawe kto te fotki zrobil przypadkowi turysci ? bo chyba toprowcy nie puscili takich fotek w obieg

uwazajcie na pioruny bo sezon burzowy jest wpelni
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

tomek.l pisze:Jak to się mówi "Człowieka przekonanego się nie przekona"
A to akurat prawda.
Nie rozumiem tylko jednego - nie zauważyłem tu ani jednego niestosownego komentarza. Kolega TomekI natomiast od dłuższego czasu wykazuje maniery niejakiego Katona i wciąż wszystko i wszystkim ma za złe.
tomek.l pisze:Janek napisał(a):
No to się wreszcie dostało za swoje Żuławskiemu, Jagielle i wielu innym. którzy też pisali o wypadkach tatrzańskich i nie tylko tatrzańskich NIE BĘDĄC PRZY NICH, NIE WIEDZĄC CO TAK NAPRAWDĘ W DUSZY UCH OFIAROM GRAŁO itd.
Przykro mi, ale wyżej wymienieni i wypowiadający się w tym wątku to zupełnie inna liga. Nie dostrzegasz tego?
Dostrzegam. Ale co z tego. Wyżej wymienieni nie pisali z głębokiej, wewnętrznej i rzec można zdrożnej manii do epatowania śmiercią ale jednak raczej gwoli przestrogi. Czytelnictwo, szczególnie wśród młodych trochę w upadku a uczestnictwo w forach jakby inaczej. Czasami można dojść do wniosku, że niektórzy traktuje dyskusje na forach jako źródło prawdy wręcz objawionej. W tej sytuacji w wyrażaniu poglądu, że na drogach o trudności klasy III należy jednak używać asekuracji nie widzę nic zdrożnego, zwłaszcza gdy dotyczy wspinaczy raczej młodocianych.
Jestem gorszego sortu...
Jagiellonia w Tatrach

-#4
Posty: 473
Rejestracja: ndz 20 lis, 2005
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Jagiellonia w Tatrach »

tomku.I
Wiele ludzkich tragedii, w górach, na drodze czy między ludźmi dzieje się bez świadków, fleszy i kamer, co powoduje, że ich osąd pozostaje w sferze spekulacji lub poszlak. Chcesz zatem powiedzieć, że w ich obliczu mamy zdać się tylko na sędziów, historyków czy biegłych i przyjmować każdą tezę jako wyrocznię ?
Czyli co, mamy w domach pleść o smaku piwa i o M jak Miłość, a o tragedii Powstania Warszawskiego czy stanu wojennego mówić nam nie wolno ?
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

Jagiellonia w Tatrach napisała
Czyli co, mamy w domach pleść o smaku piwa i o M jak Miłość, a o tragedii Powstania Warszawskiego czy stanu wojennego mówić nam nie wolno ?
- dziwne porównanie, ale dobry przyczynek do zobrazowania intencji Tomka L :-)
Do rozmowy o Powstaniu Warszawskim czy stanie wojennym niezbędna jest wiedza merytoryczna, w oparciu o którą można podjąć dyskusję, szczególnie przez tych co w zdarzeniach nie uczestniczyli. I chyba to Tomek L miał na myśli przedstawiając swoje racje w dyskusji...
O "M jak miłość" i piwie można natomiast bajdurzyć ile wlezie. On stara się to rozgraniczyć pisząc
Więcej wyczucia
Tak Go zrozumiałam :)
Pozdrawiam
Izabela
Jagiellonia w Tatrach

-#4
Posty: 473
Rejestracja: ndz 20 lis, 2005
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Jagiellonia w Tatrach »

Biedni Ci moi śp. dziadkowie. W Powstaniu stracili syna i okazuje się, że nawet mówić o tym im nie było wolno.
No bo ani nie walczyli, TVN 24 nie oglądali, Normana Davisa też nie czytali. W parlamencie dyskusji na ten temat nie było, rząd nic nie mówił. No i ta prasowa komunistyczna cenzura, odsądzaająca od czci i wiary powstańców. No cóż niby byli jacyś tam świadkowie, ale człowiek mówi co mu ślina na język przyniesie. Czy można mu wierzyć ?
Chyba ktoś tu tworzy Partię Ultrapoprawności w Dyskusji.
:(
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

A w całej dyskusji chodzi o to, że tomek l. ma obawy, iż pozostali wypowiadający się w tym wątku, negatywnie oceniając postępek całej trójki (brak asekuracji, zboczenie ze szlaku, ...) z góry zakładają, że każdy potencjalny 17-latek to ułom, debil, nieodpowiedzialny, lekkoduch, itp (niepotrzebne skreślić). Zakłada, że może w tym odosobnionym przypadku ofiara mogła być zajebistym wspinaczem, lepszym od wielu z nas. Zatem pozostałe oceny mogą być błędne, ...może. Jego rodziciele wiedzieli o kunszcie syna, zaś gdy widzą co tu się o nim wypisuje (może czytają) pewnie dostają spazmów. Wydaje mi się, że tomek l. może zbyt daleko wybiegać w swoich obawach. Gdybyśmy nie dokonywali ocen jakichkolwiek sytuacji w górach, nawet przy minimalnej o nich wiedzy, każde forum by z pewnością umarło. A może on to robi celowo, aby dyskusja była bardziej żarliwa? ;) Porównanie Jagiellonii młodocianych pseudofaszystów do młodocianych miłośników żywczyka jak najbardziej trafne, choćby ze względu na cechy wspólne. Potencjalny siedemnastolatek bywa metalem, hipisem, punkiem, skinem/neofaszystą itp., często zarzekając się pod niebiosa, że to na zawsze. Po czym za parę lat spuszcza w kiblu ideologie, ścina włosy, irokeza, wyrzuca agrafki ze spodni. Podobnie młodociany wspinacz (zazwyczaj) lubi sobie i innym udowadniać jaki to on twardziel, niczego sie nie boi, odległości w górach pokonuje w jeden dzień takie, które inni rozkładają na trzy, a brak asekuracji to chleb powszedni. To też z wiekiem przechodzi, i nie zawsze z konieczności zdrowotnych. Jakże to stereotypowe, ale jakie prawdziwe. Hmm... być może/z pewnością Ci chłopcy byli wyjątkowi :think:
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Jagiellonia w Tatrach pisze:Chyba ktoś tu tworzy Partię Ultrapoprawności w Dyskusji.
PUD? Szkoda, że nie PUP.
:P
Przykro - ale Tomek od dłuższego czasu przegina. Zupełnie jak Katon Starszy (Ceterum censeo...). Żuławski (mogę się założyć, że to nazwisko wielu bardzo młodym bardziej kojarzy się z Andrzejem Żuławskim, filmowcem) swego czasu opisując tragedię Drege i Bandrowskich wbił w łeb wielu osobom, że trawiaste żleby dotykające na Granatach prawie Orlej Perci mogą być śmiertelną pułapką. Jestem prawie pewien, że dla znacznego procentu bardzo młodych adeptów Tatr te nazwiska zapewne nic nie mówią (a także ta wiedza). To forum, choć może się to niektórym wydać zdrożne (bo albo przy czymś nie byli albo nie mają "nazwiska") jest m. in. też źródłem wiedzy. A Tomek chyba jakieś frustracje leczy.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
smyk

-#3
Posty: 160
Rejestracja: śr 05 sty, 2005
Lokalizacja: z zach. skraju Jury

Post autor: smyk »

Keczup pisze:...zakładają, że każdy potencjalny 17-latek to ułom, debil, nieodpowiedzialny, lekkoduch, itp (niepotrzebne skreślić). Zakłada, że może w tym odosobnionym przypadku ofiara mogła być zajebistym wspinaczem, lepszym od wielu...
Założenia, jak to założenia, oparte na doświadczeniach i SŁUSZNE (skreśliłem co-nieco, zgodnie z zaleceniem autora tej myśli)
Zajebiści wspinacze osiągają szczyty, jeśli się wcześniej sami nie zajebią

Jak na mój gust, niepotrzebne dywagacje ... szczególnie w obliczu śmierci dziecka
Jagiellonia w Tatrach pisze:Biedni Ci moi śp. dziadkowie.
...biedni, oj! biedni
...i nie oni jedni

Janek - radykalista, ale sporo racji ma
Na ziemię, Panowie i Panie, na ziemię...
______________
A w tych górach jeden ma fart i żyje i łazi do późnej starości
a drugiemu krzyż za młodu, bo tak się trafiło
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Za radiową Trójką:

W Polskich Tatrach jeden wypadek turystyczny na Giewoncie, niestety śmiertelny , i jeden taternicki na Kościelcu- lawina kamienna - uczestnik został ranny, akcja trwa.

W Starym Smokowcu znaleziono tez Polaka zmarłego na serce a niedaleko Chaty pod Rysami zmarł Słowak.
Ostatnio zmieniony sob 23 cze, 2007 przez mefistofeles, łącznie zmieniany 1 raz.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
dawid91

-#4
Posty: 489
Rejestracja: pt 22 cze, 2007

Post autor: dawid91 »

:( Boże znowu skad spadli. :(
Justka

-#3
Posty: 113
Rejestracja: śr 21 mar, 2007
Lokalizacja: TG/Londyn

Post autor: Justka »

mefistofeles pisze:dziś w Tatrach dwa wypadki,
a wiadomo cos dokladniej? skad itp?
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Justka pisze:a wiadomo cos dokladniej? skad itp?
tyle co podali potem to wyedytowałem w poście.Giewont i Kościelec.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

smyk pisze:Jak na mój gust, niepotrzebne dywagacje ... szczególnie w obliczu śmierci dziecka
Jeśli nie potrzebne, to niech mefi wywali do kosza cały ten wątek. Smyk, jak myślisz, po co został założony?
Awatar użytkownika
krakus

-#5
Posty: 710
Rejestracja: sob 19 mar, 2005
Lokalizacja: inąd

Post autor: krakus »

Greg

-#3
Posty: 191
Rejestracja: sob 23 cze, 2007

Post autor: Greg »

Janek pisze: Żuławski (mogę się założyć, że to nazwisko wielu bardzo młodym bardziej kojarzy się z Andrzejem Żuławskim, filmowcem) swego czasu opisując tragedię Drege i Bandrowskich wbił w łeb wielu osobom, że trawiaste żleby dotykające na Granatach prawie Orlej Perci mogą być śmiertelną pułapką. Jestem prawie pewien, że dla znacznego procentu bardzo młodych adeptów Tatr te nazwiska zapewne nic nie mówią (a także ta wiedza). To forum, choć może się to niektórym wydać zdrożne (bo albo przy czymś nie byli albo nie mają "nazwiska") jest m. in. też źródłem wiedzy.
Fakt - to smutne, że dzisiaj wielu mądrych, fajnych ludzi, z dużym dorobkiem jeśli chodzi o osiągnięcia turystyczne (czy taternickie) nie wie kto to był Wawrzyniec Żuławski. Rzuciło mi się gdzieś w oczy (jestem na tym forum od paru dni), że to właśnie Ty stworzyłeś gdzieś wątek o "Kominie Pokutników" i Janie Długoszu. Ja dodam od siebie, że poza "Kominem..." lekturą obowiązkową każdego, kto interesuje się Tatrami, powinny być "Sygnały ze skalnych ścian", "Tragedie tatrzańskie", czy "Skalne lato" (niedokończone, niestety...).
A Andrzej Żuławski - no cóż, podobno byli z Wawą spokrewnieni. Reżyser jest chyba jego bratankiem, chociaż mogę się mylić.
Pozdrawiam

P.S. Ze zdjęcia wnioskuję, że powinieneś zaczynać swoją przygodę z Tatrami w czasach, kiedy chodził po nich jeszcze Żuławski.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

tomek.l pisze:Iwona wklej już te zdjęcia bez linków, bo jak widzę te gwiazdeczki, frazesy i onetowskie analizy to mi się już niedobrze robi i jeszcze pobrudzę sobie monitor
No wreszcie! ;)

W sumie to coraz mniej zaczyna mnie już dziwić albo może czegoś nie rozumiem :think: np. ostatnio widzieliśmy wycieczkę młodych ludzi(chyba z przewodnikiem) wybierającą się z Terinki na Czerwoną Ławkę w kaskach...i adidasach(część osób). Dla jasności obrazu-podejście pod łańcuchy prowadzi jeszcze po dość stromym płacie śniegu.Wyżej także mały fragment po śniegu z łańcuchami pod nim.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
buubi

-#1
Posty: 26
Rejestracja: sob 16 cze, 2007
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: buubi »

I co z tego - odkąd pamiętam chodze po Tatrach w adidasach, tyle że z traktorem i grubą podeszwą (takie mocniejsze górskie)... I lepiej niż w trepach po tysiąckroć, choćby dlatego ze sa lżejsze
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

buubi pisze:I co z tego - odkąd pamiętam chodze po Tatrach w adidasach, tyle że z traktorem i grubą podeszwą (takie mocniejsze górskie)... I lepiej niż w trepach po tysiąckroć, choćby dlatego ze sa lżejsze
ale jeszcze jest taki drobny szczegół jak trzymanie kostki w razie jakiegoś poślizgu - nigdy niebędą tak sztywne jak buty trekkingowe
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

i właśnie o ten traktor ie rozchodzi. Ale jak skrecisz kostke to zmienisz zdanie.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
ODPOWIEDZ