kruchość skały...
kruchość skały...
Idąc szlakiem na Przełęcz Pod Chłopkiem zdziwiła mnie kruchość skały na ostatnim odcinku trasy,czyli już za Kazalnicą.Zastanawia mnie,czy jest to efekt działań przyrody,a może ludzi...Byłam zaskoczona ponieważ rejony Moka kojarzą mi się ze stabilną granitową skałą, a tam trzeba było uważać na to czego się człowiek chwycił, bo bardzo często zostawało to w dłoni.Takie oderwanie się z impetem przy podciąganiu na skale może być bardzo niebezpieczne i po pierwszej takiej niespodziance zaczęłam być podwójnie czujna 
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
-to dla mnie niespodziankadagomar pisze:ale rejon Mięguszowiecki-Rysy-Wysoka charakteryzuje się wyjątkowo kruchą skałą
Ostatnio zmieniony pn 08 lis, 2004 przez Szarotka, łącznie zmieniany 1 raz.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Potwierdzam, że rejon Mięgusz Wielki - Wysoka charakteryzuje się kruchą skałą. Miałem szczególnie w tym rejonie kilka niezupełnie przyjemnych doświadczeń z kruszyznąIwona pisze:ale rejon Mięguszowiecki-Rysy-Wysoka charakteryzuje się wyjątkowo kruchą skałą
-to dla mnie niespodzianka Idąc na Rysy,wcale nie odniosłam takiego wrażenia,natomiast na Chłopka i owszem.



