[pogoda] Warunki w Tatrach
[pogoda] Warunki w Tatrach
Witam,
Na wstępie chce zaznaczyć, że jestem tutaj nowicjuszem. To mój pierwszy post... ale do rzeczy.
Chciałbym uzyskać jakieś informacje na temat warunków w Tatrach na dzień dzisiejszy. Czy ktoś wie może ile / albo czy w ogóle / leży jeszcze jakiś śnieg na Orlej Perci, Kościelcu, Szpiglasowym Wierchu, Chłopku, Rysach ? Interesuje mnie wyprawa w Tatry Wysokie na początku lipca, a nie wiem jakich warunków się spodziewać ?
Pozdro
Na wstępie chce zaznaczyć, że jestem tutaj nowicjuszem. To mój pierwszy post... ale do rzeczy.
Chciałbym uzyskać jakieś informacje na temat warunków w Tatrach na dzień dzisiejszy. Czy ktoś wie może ile / albo czy w ogóle / leży jeszcze jakiś śnieg na Orlej Perci, Kościelcu, Szpiglasowym Wierchu, Chłopku, Rysach ? Interesuje mnie wyprawa w Tatry Wysokie na początku lipca, a nie wiem jakich warunków się spodziewać ?
Pozdro
Warunki na Chłopku
Był ktoś może na Chłopku w ostanich dniach? Interesuje mnie jakie są warunki na szlaku i czy można go przejść bez większych problemów.
Pozdrawiam,
Altair
Pozdrawiam,
Altair
Na Kościelcu śniegu nie ma już od ponad miesiąca.
Jak na razie to warunki (ilość śniegu) są już teraz takie jak średnio w 1. połowie lipca. Jeśli tylko nie będzie w międzyczasie jakiegoś ataku zimy, to pod kątem śniegu nie powinno być żadnych problemów. Na szlaku na Rysy jakieś małe płaty pewnie nadal będą leżeć, ale raczej nie sprawiające trudności.momasz pisze:Interesuje mnie wyprawa w Tatry Wysokie na początku lipca, a nie wiem jakich warunków się spodziewać ?
Na początku czerwca śniegu na Orlej przawie nie było. Dlaczego uważasz, że na początku lipca śnieg będzie "na bank"??? Ja myślę, że śniegu nie będzie już wcale (no chyba, że nastąpi jakieś nagłe ochłodzenie i dosypie świeżego).Mauritius pisze:Na początku lipca śnieg na bank będzie na Orlej Perći.
Do czego te kijki teleskopowe na Orlej ?Mauritius pisze:Najlepiej zabierz ze sobą kijki teleskopowe
Rafał, MIHNIK dzięki za informacje... co do kijków to koledze pewnie chodziło o możliwość użycia w ich w celu przeciskania się przez ewentualnych turystów tarasujących droge, których w lipcu może być sporo ; ]
Jeszcze pytanie o szlak czarny - Żleb Kulczyńskiego - w kierunku od Czarnego Stawu na Orlą, jakie warunki, ktoś był, ma jakieś doświadczenia z pobytu ?
Co do wyprawy to ukierunkowałem się już troche na wariant 3 dniowy:
1 dzień: Palenica - Białczańska -> Morskie Oko -> Szpiglasowy -> 5 Stawów Pl -> Kozia Przełęcz -> Czarny Staw -> Murowaniec;
2 dzień: Murowaniec -> Zawrat (-> Orla perć ->) Krzyżne -> Murowaniec;
3 dzień: Murowaniec -> (obejście czarnym - niebieskim) -> Karb -> Kościelec -> Czarny Staw -> Żleb Kulczyńskiego -> Kozi Wierch -> 5 Stawów Pl -> Roztoka -> Palenica Białczańska.
Co sądzicie o tej trasie albo o poszczególnych odcinkach ? Rysy, chłopka, Wrota Chałubińskiego zostawiam na wrzesień...
Z góry dziekówa!
Pozdro
Jeszcze pytanie o szlak czarny - Żleb Kulczyńskiego - w kierunku od Czarnego Stawu na Orlą, jakie warunki, ktoś był, ma jakieś doświadczenia z pobytu ?
Co do wyprawy to ukierunkowałem się już troche na wariant 3 dniowy:
1 dzień: Palenica - Białczańska -> Morskie Oko -> Szpiglasowy -> 5 Stawów Pl -> Kozia Przełęcz -> Czarny Staw -> Murowaniec;
2 dzień: Murowaniec -> Zawrat (-> Orla perć ->) Krzyżne -> Murowaniec;
3 dzień: Murowaniec -> (obejście czarnym - niebieskim) -> Karb -> Kościelec -> Czarny Staw -> Żleb Kulczyńskiego -> Kozi Wierch -> 5 Stawów Pl -> Roztoka -> Palenica Białczańska.
Co sądzicie o tej trasie albo o poszczególnych odcinkach ? Rysy, chłopka, Wrota Chałubińskiego zostawiam na wrzesień...
Z góry dziekówa!
Pozdro
moim zdaniem trasy zbyt długie, przeca jedziesz w Tatry dla rekreacji, a nie, aby się katować. Mimo denudacji, Tatry jeszcze jakiś czas postojąmomasz pisze:Co do wyprawy to ukierunkowałem się już troche na wariant 3 dniowy:
1 dzień: Palenica - Białczańska -> Morskie Oko -> Szpiglasowy -> 5 Stawów Pl -> Kozia Przełęcz -> Czarny Staw -> Murowaniec;
2 dzień: Murowaniec -> Zawrat (-> Orla perć ->) Krzyżne -> Murowaniec;
3 dzień: Murowaniec -> (obejście czarnym - niebieskim) -> Karb -> Kościelec -> Czarny Staw -> Żleb Kulczyńskiego -> Kozi Wierch -> 5 Stawów Pl -> Roztoka -> Palenica Białczańska.
Co sądzicie o tej trasie
MIHNIK już tłumaczę. Ostatnio jak byłem na Orlej to widziałem dość spore łaty śniegu zalegające np. w drodze od Świnicy do Zawratu. Tak samo w innych miejscach. Co do kijków, czy nie uważasz, że w takiej sytuacji dużo lepiej jest mieć je przy sobie i w razie czego móc się nimi posłużyć na śliskim śniegu?
Fakt, że w zeszłym roku zima trzymała dość długo, więc moje inf. są niepotwierdzone jeśli chodzi o ostatnią, ale przezorny zawsze ubezpieczony.
Fakt, że w zeszłym roku zima trzymała dość długo, więc moje inf. są niepotwierdzone jeśli chodzi o ostatnią, ale przezorny zawsze ubezpieczony.
momasz pisze:1 dzień: Palenica - Białczańska -> Morskie Oko -> Szpiglasowy -> 5 Stawów Pl -> Kozia Przełęcz -> Czarny Staw -> Murowaniec;
2 dzień: Murowaniec -> Zawrat (-> Orla perć ->) Krzyżne -> Murowaniec;
3 dzień: Murowaniec -> (obejście czarnym - niebieskim) -> Karb -> Kościelec -> Czarny Staw -> Żleb Kulczyńskiego -> Kozi Wierch -> 5 Stawów Pl -> Roztoka -> Palenica Białczańska.
Zgadzam się z chiefem. Punkt 1 i 3 dla mnie stanowczo za długie. Do tego jeszcze z worem na plecach. Ale jak ktoś lubi...
Na stromych płatach śniegu zdecydowanie niezbędny jest czekan. Kijki na śniegu owszem ale tylko z tależykami. Ja swoje tależyki regularnie gubiłem już po kilku dniach użytkowania. Bez tależyków kijek głęboko wchodzi w śnieg i można wtedy łatwo stracić równowagę! Poza tym można go jeszcze złamać. Dwa tygodnie temu widziałem jeden złamany kijek w koszu na śmieci nad Mokiem. Oczywiście kij był bez talerzyka.Mauritius pisze:Co do kijków, czy nie uważasz, że w takiej sytuacji dużo lepiej jest mieć je przy sobie i w razie czego móc się nimi posłużyć na śliskim śniegu?
W sumie macie poniekąd racje, wybieram się w Tatry żeby coś zobaczyć... dlatego skorygowałem troche plany:
1 dzień: Kuźnice -> dolina Jaworzynki -> Murowaniec -> (obejście czarnym - niebieskim) -> Karb -> Kościelec -> Murowaniec
2 dzień: Orla Perć (jak poprzednio planowałem)
3 dzień: Murowaniec -> Czarny Staw -> Żlebem Kulczyńskiego -> Kozi Wierch -> 5 Stawów -> schr. -> Kozia przełęcz -> Czarny Staw -> Murowaniec -> przez Boczań -> Kuźnice
Dwa noclegi w murowańcu, myślę że trasa jest trochę luźniejsza, jeśli macie jakieś ciekawe propozycje zmian to z chęcią poczytam...
pozdro
1 dzień: Kuźnice -> dolina Jaworzynki -> Murowaniec -> (obejście czarnym - niebieskim) -> Karb -> Kościelec -> Murowaniec
2 dzień: Orla Perć (jak poprzednio planowałem)
3 dzień: Murowaniec -> Czarny Staw -> Żlebem Kulczyńskiego -> Kozi Wierch -> 5 Stawów -> schr. -> Kozia przełęcz -> Czarny Staw -> Murowaniec -> przez Boczań -> Kuźnice
Dwa noclegi w murowańcu, myślę że trasa jest trochę luźniejsza, jeśli macie jakieś ciekawe propozycje zmian to z chęcią poczytam...
pozdro
Mauritius pisze:Najlepiej zabierz ze sobą kijki teleskopowe
Weź się zastanów co piszesz. To czytają ludzie absolutnie zieloni w temacie a Ty sugerujesz, że kijki służa do pomocy w razie upadku!!!! Jak chcesz kuźwa kijkami wyhamować?! Jak już chcesz być taki ekspert po poleć czekan.Mauritius pisze:Co do kijków, czy nie uważasz, że w takiej sytuacji dużo lepiej jest mieć je przy sobie i w razie czego móc się nimi posłużyć na śliskim śniegu?
Jak dla mnie trochę dziwna trasa o tyle, że przechodzisz na drugą stronę, a później wracasz się z powrotem (chociaż inną trasą). Rozumiem, że chcesz dokładnie poznać ten rejon.momasz pisze:3 dzień: Murowaniec -> Czarny Staw -> Żlebem Kulczyńskiego -> Kozi Wierch -> 5 Stawów -> schr. -> Kozia przełęcz -> Czarny Staw -> Murowaniec -> przez Boczań -> Kuźnice
a tak w ogóle to kijków też się czasem używa do hamowania
akurat na takim śniegu jaki jest teraz w Tatrach, o ile nie ma w nocy przymrozków i rano nie jest zmrożony to czekanem się specjalnie nie da hamować, bo śnieg jest mokry i się zapada
ale czekan jak najbardziej warto mieć gdy się po tym śniegu idzie, bo przy poślizgu można się na nim zatrzymać jak jest dobrze wbity
a gdy już się jedzie to najlepiej hamować rękami i nogami na tzw. kocura
czyli obrócić się jak najszybciej twarzą do śniegu i stanąć na butach i dłoniach, tak aby tylko one miały kontakt ze śniegiem
dlatego należy też mieć przez przejścia śniegowe rękawiczki na dłoniach żeby ich na śniegu nie poodzierać
sam sposób hamowania lepiej pokazać niż opisać
momasz z tego co wymieniłeś możesz się jeszcze jakiegoś śniegu spodziewać:
w drodze na Rysy - w Kotle pod Rysami i pod Bulą
na Chłopka w rejonie Bańdziocha
Szpiglasowa od Ceprostrady pewnie już nie a od Piątki coś pewnie będzie
Kościelec czysty
Orla Perć pewnie w Żydowskim Żlebie i jakiś północnych miejscach od Skrajnego do Przeł Krzyżne
ale to jeszcze z dwa tygodnie więc wszystko może się zdarzyć od wytopienia śniegu do nowych opadów
akurat na takim śniegu jaki jest teraz w Tatrach, o ile nie ma w nocy przymrozków i rano nie jest zmrożony to czekanem się specjalnie nie da hamować, bo śnieg jest mokry i się zapada
ale czekan jak najbardziej warto mieć gdy się po tym śniegu idzie, bo przy poślizgu można się na nim zatrzymać jak jest dobrze wbity
a gdy już się jedzie to najlepiej hamować rękami i nogami na tzw. kocura
czyli obrócić się jak najszybciej twarzą do śniegu i stanąć na butach i dłoniach, tak aby tylko one miały kontakt ze śniegiem
dlatego należy też mieć przez przejścia śniegowe rękawiczki na dłoniach żeby ich na śniegu nie poodzierać
sam sposób hamowania lepiej pokazać niż opisać
momasz z tego co wymieniłeś możesz się jeszcze jakiegoś śniegu spodziewać:
w drodze na Rysy - w Kotle pod Rysami i pod Bulą
na Chłopka w rejonie Bańdziocha
Szpiglasowa od Ceprostrady pewnie już nie a od Piątki coś pewnie będzie
Kościelec czysty
Orla Perć pewnie w Żydowskim Żlebie i jakiś północnych miejscach od Skrajnego do Przeł Krzyżne
ale to jeszcze z dwa tygodnie więc wszystko może się zdarzyć od wytopienia śniegu do nowych opadów
Dokładnie tak miałem w planach zrobić. Wpadam pierwszego dnia - po uprzedniej rezerwacji pokoju w Murowańcu - zostawiam wszelkie nieprzydatne podczas trasy rzeczy, biore sprzęt, żarcie, wode itp. i z mniejszym obciążeniem wyruszam na Orlą. W 2 dzień to samo, no a wieczorkiem już z pełnym plecakiem powrót do Kuźnic.Rafał pisze:zostawiłbym część bagażu na przechowanie w Murowańcu, żeby wszystkiego nie dźwigać (oczywiście w 2. dniu też).
Co do tego 3 dnia to nie miałem pomysłu jak go inaczej rozplanować... jak macie jakieś pomysły to z chęcią poczytam...
pozdro





