Szlak na Granaty - łatwy ?

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
buubi

-#1
Posty: 26
Rejestracja: sob 16 cze, 2007
Lokalizacja: Rzeszów

Szlak na Granaty - łatwy ?

Post autor: buubi »

Jadę w Tatry z ekipą dość słabo doświadczoną jesli chodzi o zwłaszcza Tatry Wysokie i sprawy takie jak łańcuchy, ekspozycja itp. Sam złaziłem własciwie wszystko co można w Tatrach Polskich i sporo w Słowackich - ale dawno i sporo miejsc już nie pamiętam.

chcę zorganizować im wycieczkę, taką by pokazać piękno i przyjemność łażenia w Tatrach Wysokich - szlaki o raczej małej trudności w obrębie Gąsienicowej. Oczywiście myślę o Kościelcu, ktory nie jest wymagający (mało przepaści , mało łańcuchów). Oczywiscie pomijam Zawrat, Zleb Kulczynskiego, Kozią Przełęcz czy Buczynowe Turnie z racji na spore trudności, a nie chcę tych osób narażać na niebezpeiczenstwo. Tym bardziej że wyjscie po łancuchach do Jaskini Raptawickiej w Dolinie Koscieliskiej było dla nich traumatycznym przezyciem i nie chcę powtórki ;)

Myślę czy by ich nie powieść szlakiem zółtym na skrajny Granat, potem przez Granaty na Zadni i zejscie w dół bardzo łatwym zielonym szlakiem. Na szczytach Granatów oczekuję ich jedynie jeden trudny krok nad "rozstępem", ale z tym sobie poradzą. Zastanawiam się tylko czy podejście żółtym szlakiem na Skrajny Granat - a pamiętam że sa tam łancuchy, nie będzie zbyt trudne dla nich - a powtarzam chciałem im zaoszczedzić ekspozycji itp. Może mi ktoś przypomniec czy te łańcuchy, jak i całe podejscie zółtym szlakiem na Skrajny Granat to raczej lajtowa sprawa (czasem łancuchy są w miejscach bardzo łatwych i niewyeksponowanych by pewnie emerytom pomóc się podciagnać) czy raczej trudna i nie brać tam ludzi niedoswiadczonych i lekających się przepascistości ?

Z góry dzięki za porady...
magic

-#4
Posty: 343
Rejestracja: pn 02 paź, 2006

Post autor: magic »

Ten wariant, który proponujesz, dla mnie bardzo łatwy, ale to moja subiektywana opinia. Nie przypominam sobie jakiś ekstremalnych przeżyć zwiazanych z tą trasą :think:
Awatar użytkownika
MIHNIK

-#2
Posty: 79
Rejestracja: czw 12 kwie, 2007

Post autor: MIHNIK »

Szlak na Skrajny Granat i grań Granatów odradzam stanowczo, mając na uwadze to co pisałeś o Raptawickiej. Polecam wejście na Zadni i zejście tą samą drogą, Krzyżne, Przełęcz Świnicką i stamtąd na Kasprowy. Jak jesteście mocni w nogach i nie straszna wam pobudka o piątej rano to podaję dwie długie ale wspoaniałe wycieczki bez łąńcuchów itp.
1. Murowaniec - Kasprowy - Czerwone Wirchy - Kiry - busik do Kuźnic - Murowaniec. Całość: ok. 8 - 10 godzin.
2. Murowaniec - Krzyżne - Pięć Stawów - Wodogrzmoty - Rówień Waksmundzka (ewentualnie przez rusinową i Gęsią Szyję) - Murowaniec. Całość: ok. 10 - 12 godzin.

P.s. Po tym jak piszesz o wejściu do Raptawickiej ostrzegam, że nawet na Kościelcu może być dla Twoich znajomych bardzo nieprzyjemnie.
Awatar użytkownika
buubi

-#1
Posty: 26
Rejestracja: sob 16 cze, 2007
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: buubi »

Ale przecież na Koscielcu nie ma właściwie żadnego łancucha i niemal pionowego podejscia jak u stop Raptaciwckiej. Wiem że nachylenie jest spore, ale to jednak cały czas wchodzenie, nie zaś wspinaczka z kilkudziesiecioma metrami przepadci pod sobą. A na szczytach Granatów też wędrówka jest dosyc łatwa (za wyjatkiem rozpadliny ;) - nie przypominam sobie by tam były jakieś eksponowane momenty.
Awatar użytkownika
Jadzia

-#4
Posty: 306
Rejestracja: ndz 01 kwie, 2007
Lokalizacja: spod Poznania(Puszczykowo)

Re: Szlak na Granaty - łatwy ?

Post autor: Jadzia »

buubi pisze:wyjscie po łancuchach do Jaskini Raptawickiej w Dolinie Koscieliskiej było dla nich traumatycznym przezyciem i nie chcę powtórki ;)
w takim układzie nie sądze aby byli zachwyceni.....pójściem na Granaty...
poza tym dla tych którzy nie znają Tatr wg mnie nic nie będzie "LAJTOWE!!!" w Wysokich...
buubi pisze:czasem łancuchy są w miejscach bardzo łatwych i niewyeksponowanych by pewnie emerytom pomóc się podciagnać
korzystałam z łańcuchów na Granatach....na emeryturę póki co sie jeszcze dłuuuuuugo nie wybiorę- wybacz...
Łańcuch nie stanowi o stopniu trudności .....
Moja propozycja...Szlak Doliną Roztoki do D5S, i do MOKA przez Szpiglasową Przełęcz...
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

Dokładnie łańcuch nie świadczy o skali trudności, może lepiej im pokazać coś w Zachodnich.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Awatar użytkownika
buubi

-#1
Posty: 26
Rejestracja: sob 16 cze, 2007
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: buubi »

To pisze że najpierw idziemy na zaprawę w grań wokoło Chochołowskiej. Potem myślę ze wlasnie na Koscielec i Granaty (latwiejszymi szlakami, tylko ten żółty mnie nieco trapi, bo zejscie i sama grań Granatów jest w miare przystępna - jak na Orlą oczywiscie) boć to chyba łatwiejsze szlaki w okolicach Gąsienicowej
Awatar użytkownika
Jadzia

-#4
Posty: 306
Rejestracja: ndz 01 kwie, 2007
Lokalizacja: spod Poznania(Puszczykowo)

Post autor: Jadzia »

czuję ze po zaprawie towarzystwo będzie miało dość :) :) :)

wchodziłam żółtym szlakiem na Granaty- nie ma tragedii, ale to nie jest dla takich co po raz pierwszy LAJT!!!!!, nogi trza stawiać bardzo uważnie, zwłaszcza w końcówce...obyś ich tymi Wysokimi Tatrami nie zraził....
Awatar użytkownika
Jadzia

-#4
Posty: 306
Rejestracja: ndz 01 kwie, 2007
Lokalizacja: spod Poznania(Puszczykowo)

Post autor: Jadzia »

uważam nawet, ze wejście na Zawrat i zejście do Piątki byłoby lżejsze i do tego bardzo malownicze...

pozdrawiam
Ostatnio zmieniony sob 16 cze, 2007 przez Jadzia, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
tatromaniaczka

-#3
Posty: 132
Rejestracja: ndz 24 wrz, 2006
Lokalizacja: okolice Łodzi

Post autor: tatromaniaczka »

Na Zawrat łatwy szlak ładne widoczki.A z tymi łańcuchami dla emerytów się nie zgadzam.Zawsze wolę się podtrzymać łańcucha(lub skały) niż później być tematem nr 1 w kronice TOPR-u :?
Awatar użytkownika
buubi

-#1
Posty: 26
Rejestracja: sob 16 cze, 2007
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: buubi »

Jadzia pisze:uważam nawet, ze wejście na Zawrat i zejście do Piątki byłoby lżejsze i do tego bardzo malownicze...

pozdrawiam
Jednak nie sądzę... Wejscie na Zawrat z Gasienicowej może dl awprawionych jest łatwe, ale dla laików juz nieco mniej - sporo eksponowanych podejsc, psore ciągi łancuchów - sporo notowanych wypadków... Z całym szacunkiem ale nie zgodze się że jest technicznie łatwiejszy od Koscielca czy Granatów (pomijajac Żleb Kulczynskiego)
Awatar użytkownika
Rafał

-#6
Posty: 1111
Rejestracja: pt 05 maja, 2006
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Rafał »

Z tego co pamiętam, to przy wejściu na Skrajny Granat nie ma żadnych szczególnych trudności. Łańcuchy do Raptawickiej Jaskini są znacznie bardziej eksponowane. A co do Kościelca to jest według mnie nieco trudniejszy od Zawratu, dla osób z lękiem przestrzeni może być znacznie "mocniejszym" przeżyciem.
Awatar użytkownika
buubi

-#1
Posty: 26
Rejestracja: sob 16 cze, 2007
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: buubi »

Rafał pisze:Z tego co pamiętam, to przy wejściu na Skrajny Granat nie ma żadnych szczególnych trudności. Łańcuchy do Raptawickiej Jaskini są znacznie bardziej eksponowane. A co do Kościelca to jest według mnie nieco trudniejszy od Zawratu, dla osób z lękiem przestrzeni może być znacznie "mocniejszym" przeżyciem.
Z lekiem przestrzeni może i tak (szlak na Zawrat jest wcisniety w żleb). Ale z lękiem wysokości (to oc innego) to już Koscielec jest łatwiejszy - w żadnym miejscu nie masz pod sobą pionu - a na Zawrat się zdarza (w końcowych partiach)

pzdr
Awatar użytkownika
Rafał

-#6
Posty: 1111
Rejestracja: pt 05 maja, 2006
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Rafał »

buubi pisze:Ale z lękiem wysokości (to oc innego) to już Koscielec jest łatwiejszy - w żadnym miejscu nie masz pod sobą pionu
Nie powiedziałbym, że łatwiejszy - są przynajmniej 2 miejsca, które przy schodzeniu mogą być problematyczne, szczególnie jeśli akurat będzie mokro. A ponieważ nie ma tam żadnych łańcuchów, to tym bardziej zejście może być stresujące. Potencjalnie dużo bardziej od wejścia pod górę na Zawrat.
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

buubi pisze:Ale przecież na Koscielcu nie ma właściwie żadnego łancucha i niemal pionowego podejscia
Z tą łatwością wejścia na Kościelec, to ja się całkowicie nie zgadzam. To, że nie ma łańcucha nie świdczy o tym, że jest to proste wejście.
Są tam miejsca takie, że nieraz widziałam ludzi stojących i zastanawiających się jak wejść wyżej albo takich, którym trzeba było pomagać, bo nie dawali rady.
Do tego może jeszcze się zdarzyć lekki deszczyk. W tej sytuacji, to już w ogóle może być strasznie. Skała jest tak śliska, że można bardzo łatwo polecieć.

Polecam Szpiglasową albo Krzyżne - jak na początek.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Rafał mnie wyprzedził :)
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
Jadzia

-#4
Posty: 306
Rejestracja: ndz 01 kwie, 2007
Lokalizacja: spod Poznania(Puszczykowo)

Post autor: Jadzia »

:? a może warto spytać kto ma być uczestnikiem poznawania gór Wysokich....???chcesz zabrać osoby z lękiem????
jeśli mowa o lęku wysokości- nie polega rzecz na niepatrzeniu w dół i braku pionowych przepastnych itd. - osoba z lękiem nie wejdzie wyżej i kropka, - mam doświadczenie w temacie....
a góry są dla takich którzy wiedzą co to rozwaga i wiedzą ze każdy krok jest ważny, a wtedy zabierz ludzików wszędzie tam, gdzie padły propozycje... ;)
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Granaty? to miejsce dla ekstremalistów
ja nie byłem, bo się boję
Awatar użytkownika
Jadzia

-#4
Posty: 306
Rejestracja: ndz 01 kwie, 2007
Lokalizacja: spod Poznania(Puszczykowo)

Post autor: Jadzia »

tomek.l pisze:Granaty? to miejsce dla ekstremalistów
ja nie byłem, bo się boję
przyznam Ci się ze choć sobie zartujesz....moje pierwsze " wysoko" w Tatrach było właśnie na Granatach, i czułam się poważnie psychicznie....wykończona :D
ot, z tym LAJTEM jednak rozwagę zalecam....
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Jadzia pisze:moje pierwsze " wysoko" w Tatrach było właśnie na Granatach, i czułam się poważnie psychicznie....wykończona
Miałam to samo...
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
ODPOWIEDZ