Tymczasem ostatnio spotkałem na zboczach Królewskiego Nosa okazy rosnące wyraźnie wyżej - jedna kępka na ok. 2205 m (po prawej stronie szlaku w odległości kilku metrów):Powyżej jej właściwej górnej granicy także występują niezbyt liczne, rozrzucone kępki niskiej, skarlałej k., wchodzącej tu i owdzie w piętro halne. Najwyżej podchodzi k. na Barańcu na 2140 m, najniżej pojawia się w Tatrach Biel., w Dolinie Kotliny na 769 m.

i kolejny, malutki już krzaczek na niebotycznej wysokości ok. 2235 m (blisko po lewej stronie znakowanego szlaku):

Czy to kolejna oznaka ocieplającego się klimatu, czy też po prostu jedynie przeoczenie autorów WET?
