Alien pisze:czy wy aby do Zywca nie dojechaliscie?
browary wam sie chyba pomylily wink
co prawda Warka i Żywiec to jedna grupa kapitałowa.... ale dla mnie "zawodowego" rowerzysty, to wszystko co nie było z górki, było wymagającym podjazdem , no i mamy nadzieję, że następnym razem dasz radę przyjechać , razem z ekipą warszawską.
czambas pisze:no może tylko wtedy jak "wyłem" podjeżdżając pod większe górki wink
Mówisz o tej "hopce" przed Brzózą? Czy równi pochyłej za Głowaczowem? Tak serio, wypada czambasa pochwalić. Wył a mimo tego jechał. Niezła trasa jak na cyklistę, który nie miał trzy lata roweru pod dupą a największy wyczyn w życiu to 15 km. Gratki czambas, a nawet wybaczę Ci to PKP
czambas pisze:Wspólnie ustalono, że takie spotkanko warto jeszcze kiedyś - może w większym składzie - powtórzyć.
szkoda tylko,że nie w moją stronę
Trzeba trochę pokombinować (zamiast marudzić ) i coś się wymyśli. Kwidzyn może być? Oczywiście z opcją podjechania kawałka trasy pociągiem (np. z Wawy do Iławy).
nop jest to jakiś problem. To może lepiej Grudziądz? Z Torunia 80 km, można tez dojechac lub wrócić pociągiem. I"na oko" tyle samo z Torunia, Iławy i Barłożna.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
niedzielne rowerowanie, cel > ruiny zamku w Czersku, ok 75 km.
w drodze powrotnej kilkakrotnie lapie nas mniejszy i wiekszy deszcz, na koniec podwojna tecza nad wisla
Weekend lekko rowerowy:
- trasa Działdowo-Łyna / Łyna -Działdowo (tak ok. 40 km) w tym w pierwszą stronę o dość niecodziennej do rowerowania porze, bo start o 23:00 meta wyszła jakoś przed 2:00 w nocy
-pomiędzy - po rozładowaniu koni i naprawie padoków - rowerowanie i po okolicy Nidzicy i pławienie się w jeziorku /też coś koło 40 km/ Pogoda dopisała - jedna ulewa w czesie gdy akurat posilaliśmy się w knajpie pod parasolem i jedna kręcąca się po okolicy burza, która w końcu przeszła bokiem
Weekend pierwsza klasa ale dzisiejszy dzień w robocie będzie tudny
Łikend w Beskidzie Żywieckim.
Sobota popołudniu z Rycerki PKP do dol. Rycerek skąd na Przysłop Potócki, tam nocleg.
Niedziela- zjazd do dol Rycerek, skąd na Mładą Horę, zjazd do dol. Danielki i dalej do Ujsół, gdzie byłem umówiony z kumplem. Z Ujsół na Glinkę, przejście przez granicę i dalej wzdłuż granicy po Orawskiej stronie do przeł. Bory Orawskie skąd szlakiem na Trzy Kopce, Rysiankę i piękny zjazd z Lipowskiej przez Zapolankę do Złatnej skąd drogą do Ujsół.