No właśnie, ja i czambas stawimy się na 100%, a co z resztą warszawiaków?MiG pisze:Wstępnie uzgodnione jest spotkanie Forumowe jutro w Warce - w połowie drogi pomiędzy Wawą i Radomiem smile
[rower] Nasze wycieczki w roku 2007
W Boże Ciało jadę tradycyjnie do dziadków, więc mnie niestety nie będzie.Keczup pisze: (...) a co z resztą warszawiaków?
A tak w ogóle, to gdzie były prowadzone uzgodnienia odnośnie wypadu rowerowego?
Ostatnio zmieniony śr 06 cze, 2007 przez Hannibal, łącznie zmieniany 1 raz.
"Chwalić możnych tego świata za cechy, których nie posiadają, to tyle co drwić z nich bezkarnie"
Na razie na 100% to jadę tylko ja.Woland pisze: Ja bardzo chętnie się dołączę, bede jeczał z Wawy, tak więc mam pytanie do Warszawiaków czy macie jakieś miejsce zbiórki i o której
11.00 w Powsinie lub Metro Kabaty może być?
Będę w pomarańczowej koszulce reprezentacji Holandii
Z Wawy przez Radom jedzie PKS. Tylko nie wiem jak z kupnem biletów na kurs przelotowy.Woland pisze:jutro mogą strajkować, lepiej niech wybija sobie z głowy strajk w przyszłym tygodniu, bo inaczej do zakopanego bedziemy jechać busem. sprawdzałeś jak kursuą busy do Krakowa??
... nie będę sprawdzał, jak będą strajkować to niech się wtedy Waldek martwiWoland pisze:jutro mogą strajkować, lepiej niech wybija sobie z głowy strajk w przyszłym tygodniu, bo inaczej do zakopanego bedziemy jechać busem.
sprawdzałeś jak kursuą busy do Krakowa??
A ja włożę czerwoną koszulkę Polski - no chyba, że dostaną dzisiaj lanieMiG pisze:Będę w pomarańczowej koszulce reprezentacji Holandii smile
jako warszawianka z przykrością oznajmiam, że niestety nie mogę
Ja osobiście - to zastananawiam się nad następującymi wyjazdami rowerowymi /ale dopiero od 14.lipca/: okolice Grunwaldu; inne pomysły na razie hasłowo - to Białowieża, Beskid Niski albo Góry Swiętokrzyskie.
W temacie obok tylko stanęło na razie na niczym, bo ze względu na fakt iż większość deklarowała, że ma czas i wolne weekendy dopiero jakoś w lipcu - to na razie propozycji nie mam /trochę zajęta na razie niestety jestem/Hannibal pisze:A tak w ogóle, to gdzie były prowadzone uzgodnienia odnośnie wypadu rowerowego?
Ja osobiście - to zastananawiam się nad następującymi wyjazdami rowerowymi /ale dopiero od 14.lipca/: okolice Grunwaldu; inne pomysły na razie hasłowo - to Białowieża, Beskid Niski albo Góry Swiętokrzyskie.
nie no, o tym temacie to wiemPatrycja pisze: W temacie obok tylko stanęło na razie na niczym, bo ze względu na fakt iż większość deklarowała, że ma czas i wolne weekendy dopiero jakoś w lipcu - to na razie propozycji nie mam /trochę zajęta na razie niestety jestem/ (...)
chodziło mi konkretnie o sam wypad do Warki
"Chwalić możnych tego świata za cechy, których nie posiadają, to tyle co drwić z nich bezkarnie"
No i po zjeździe...
Wczoraj w mieście Kazimierza Pułaskiego i Piwa, czyli w Warce obył się kilku godzinny "mini" zlot forumowo-rowerowy. Do Warki dotarły dwie "mini" ekipy: radomska - Keczup i Czambas, oraz warszawska - Woland i MIG, po krótkim odpoczynku w parku Pułaskiego, spożyliśmy obiad w tamtejszej restauracji i udaliśmy się pod pomnik Miga, żeby zrobić foty z MIG-iem, pod Migiem...
(zdjęcia pewnie już wkrótce zamieści kolega Woland). Muszę nadmienić, że w związku z uroczystością Bożego Ciała poruszaliśmy się (bardziej JA)
w tempie procesyjnym.... Wspólnie ustalono, że takie spotkanko warto jeszcze kiedyś - może w większym składzie - powtórzyć.
zdjęcia zamieszcze po powrocie z Zakopanego, gdyż muszę dokończyć filmIwona pisze:czekamy niecierpliwie
następne spotkanie mozna zorganizować w miejscu gdzie będziesz miała bliżejIwona pisze:szkoda tylko,że nie w moją stronę
co, jak co, ale naszej ekipie nie mozna zarzucić tempa procesyjnego.czambas pisze:poruszaliśmy się (bardziej JA) w tempie procesyjnym....
Wielkie brawa dla kolegi Czambasa, który po latach rozłąki z rowerowym siodełkiem, z marszu, jak prawdziwy Mr. Szakal, wskoczył na rumaka i pognał ile sił w nogach...
co nie znaczy, że przez ten czas jeździłem bez siodełkaWoland pisze:Wielkie brawa dla kolegi Czambasa, który po latach rozłąki z rowerowym siodełkiem
to tylko wyobraźnia poetycka WolandaWoland pisze:jak prawdziwy Mr. Szakal, wskoczył na rumaka i pognał ile sił w nogach...








