Wrzucę tu na forum, ale po godz 14, bo chwilowo aparatu nie mam.
Edit.
Ok aparat dorwałem, buty są w stanie po użyciu, przed ponownym chodzeniem dokładam warstwę pasty "wosk i żywica" ze szczególnym uwzględnieniem szwów, czekam aż wyschną i szczoteczką lekkie polerowanko, na zdjęciach wyglądają dużo gorzej aż ich nie poznałem
Aha, mimo najszczerszych chęci nie znalazłem zdjęcia na którym byłoby wyraźnie widać jak wyglądały przedtem Ale najmniej ruszone są w okolicach górnych haków.
Ostatnio zmieniony ndz 03 cze, 2007 przez Dragan, łącznie zmieniany 1 raz.
linia cholewy wskazuje, ze one są dla osób z bardzo niskim podbiciem i wąską "pęciną" (obwód łydki w najwęższym miejscu, tuż nad kostką) - to ci pasuje?
Jeśli tak, to but jest wąski. A jak jest wąski, to żeby raki się trzymały trzeba kombinować z drutem. A jak tak, to ja dziękuję.
Poza tym są brzydkie.
tomtom pisze:Cytat:
linia cholewy wskazuje, ze one są dla osób z bardzo niskim podbiciem i wąską "pęciną" (obwód łydki w najwęższym miejscu, tuż nad kostką) - to ci pasuje?
Jeśli tak, to but jest wąski.
A co ma niskie podbicie i wąskość pęciny wspólnego z szerokością podeszwy?
Jakby co, to podaję zdjęcie podeszwy tego buta:
Na moje, to raki paskowe da się na coś takiego założyć bez zbędnych kombinacji.
Poza tym są brzydkie.
Rzecz nader indywidualna, ale byłbym raczej skłonny zbliżyć się do gustów Agaar...
Uwaga dla Agaar - jeśli wybierzesz te buty w jasnej kolorystyce nubuku, one bardzo ściemnieją podczas impregnacji.
Ostatnio zmieniony ndz 03 cze, 2007 przez Zygmunt Skibicki, łącznie zmieniany 1 raz.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek www.turystyka.skibicki.pl
musze sie zgodzic z Zygmuntem
ja uzywalem rakow paskowych do vibramu bifida (taki wlasnie wystepuje w Denverze) i nie mialem zadnego, ale zadnego problemu z szerokoscia podeszwy
co wiecej - mialem wtedy takie raki, do ktorych szersza podeszwa by nie pasowala
wydaje mi sie, ze to raki dobiera sie do butow a nie odwrotnie
pomijajac oczywiscie takie buty, do ktorych w ogole nie powinno sie rakow zakladac
Ostatnio zmieniony ndz 03 cze, 2007 przez Alan, łącznie zmieniany 2 razy.
lucyna pisze:Co oznaczają te kolorowe ikonki na podeszwie?
Jakie ikonki?
Masz może zdjęcie albo link do niego?
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek www.turystyka.skibicki.pl
Nie mam. Czytam Wasze wypowiedzi, nie wszystko rozumiem. Stąd kolejne pytanie. Czy w jakiś sposób jakość butów nie jest oznakowana? Idziesz do sklepu i widzisz 1 tzn., że but jest dobry. W jaki sposób przeciętny turysta ma dowiedzieć się co kupuje? Nie każdy ma wiedzę taką jak Ty i Tomtom na ten temat, więc jak sobie radzić oprócz pytania na forum.
tomtom pisze:
A teraz przyjdzie KubaR i mnie zjebie
A czemu? Czyżbyś był piękną kobietą (młodą!!)?
BTW. To nie uwierzycie ale udało mi się ze dwa lata temu zgubić całkiem sympatyczne Lowy. Dostałem je i były za małe chciałem je wymienić i w trakcie załatwiania zostawiłem je gdzieś i za cholerę nie pamiętam gdzie. Może się za parę lat znajdą.
A tak swoją drogą to od paru lat poruszam się w czymś takim:
Bez żadnych membran, a co najważniejsze wyścielone wewnątrz skórką. Nie śmierdzi a jak się zaimpregnuje to słabo przemaka, pomimo, że na dzień dobry zostały skatowane na kratownicy wyciągu.
Chodzi prawdopodobnie o te kolorowe ośmiościany (żółte, zielone, czerwone) w centrum podeszwy buta. Z tego co wiem to rodzaje podeszwy i mają chyba coś wspólnego z twardością, right?
Scilicet scio qiud hodiernus dies! Modo ei non possum meminisse verbum Polonicum.
Chodzi prawdopodobnie o te kolorowe ośmiościany (żółte, zielone, czerwone) w centrum podeszwy buta. Z tego co wiem to rodzaje podeszwy i mają chyba coś wspólnego z twardością, right?
lucyna pisze:Czy w jakiś sposób jakość butów nie jest oznakowana?
Jakość, to nie, ale na przykład twardość, a co za tym idzie przeznaczenie do konkretnego rodzaju turystyki - tak. Są to tak zwane tabele twardości. Kilka z nich zebraliśmy i są - http://turystyka.skibicki.pl/forum/view ... ght=tabele
Oczywiście nie rozwiązuje to wszystkich wątpliwości nowicjuszy, ale nieco pomaga w rozeznaniu.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek www.turystyka.skibicki.pl
lucyna pisze:Czy w jakiś sposób jakość butów nie jest oznakowana?
Jakość, to nie, ale na przykład twardość, a co za tym idzie przeznaczenie do konkretnego rodzaju turystyki - tak. Są to tak zwane tabele twardości. Kilka z nich zebraliśmy i są - http://turystyka.skibicki.pl/forum/view ... ght=tabele
Oczywiście nie rozwiązuje to wszystkich wątpliwości nowicjuszy, ale nieco pomaga w rozeznaniu.
Nowicjusz dziękuje.
Podajesz mi bardzo istotne informacje. Zalogowałam się u Ciebie więc musisz się liczyć z tym, że dalej będę drążyć te tematy. Chcę wiedzieć co mogę sobie kupić. Może wyda Ci się dziwne ale właśnie tu dowiedziałam się tak podstawowych rzeczy jak ta do czego służy pasek z gumy obok podeszwy. Dotąd kupowałam buty tylko dlatego, że w sklepie były takie, a nie inne. Mając do wyboru 2-3 pary w mojej numeracji wybierałam te najładniejsze. Nasze bieszczadzie sklepy to nie wasze, gdzie wybór jest przeogromny. Zresztą na zakupy nie mam czasu. Wchodzę do sklepu i jak jest coś fajnego co mi się podoba to kupuje od razu kilka jednakowych sztuk np. polary.
tomtom pisze:lucyna, przestań się podniecać kwadracikami, ośmiokątami, czym tam jeszcze, kup porządne buty i naucz się stawiać nogi
Na to pierwsze nie licz, uczę się kupować buty.
Jestem w trakcie kupowania, nie wiem czy te hanwagi są dobre. Zbieram informacje. Wojasy mają mi wybrać koledzy.
Trzecim to mi trochę zaimponowałeś. Ponoc źle stawiam stopy stąd te pęknięcia butów. Instruktor przedwczoraj mi to powiedział.