Oj wzrosną obroty w kwiaciarniach!Iwona pisze:a tak praktycznie każdy kandydat wie komu, "dziękować", w szerokim tego słowa znaczeniu,
Wybory Mistera Forum
Iwonka trochę romantyzmu zamiast nowej kurtki gore zgódź się też na kwiatyIwona pisze:Oj obawiam się,że to już nie te czasy
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
rozumiem, miałas na myśli "nasze" zachowanie w ramach podziękowania ;(Iwona pisze:nie cierpię na jego brak,raczej na nadmiar Tym razem dedukcja (i ocena?) kulą w płot
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Jak sądzę, to romantyzm jest niezbędny aby "znieść" czasami wręcz drastyczne niedogodności górskiego bytowania. Są jednak, mym zdaniem, dwa "romantyzmy". Pierwszy to romantyzm ducha, który każe iść młodym dziewczynom na górskie szlaki i to z ciężkim często worem na plecach, zamiast leniwie się wylegiwać na morskiej plaży (z chłopakami jest inaczej - zawsze pognają za dziewczynami, a zatem i w góry) oraz starszym obojga płci zamiast fotelika przed telewizorem, działki, lub zwykłego wożenia d*** w samochodzie od jednego do drugiego miejsca gdzie można zjeść coś dobrego.Iwona pisze:lukas_12 napisał(a):
Iwonka trochę romantyzmu
nie cierpię na jego brak,raczej na nadmiar
"Romantyk ducha" mało mówi a dużo robi a jeśli już mówi o górach to wtedy gdy w nich nie jest, gdy jest na nizinach, w szarej codzienności - z tego "żyje" to forum.
Niestety jest i drugi rodzaj romantyzmu górskiego - "romantyzm jarmarczny". "Romantyk jarmarczny" jest osobnikiem na widok którego mam ochotę sięgnąć po kałasznikowa. Dlaczego - bo on się wszystkim zachwyca (częstokroć sobą samym najbardziej) i co gorsza ten zachwyt wykłada na stragan na sprzedaż. Romantyk jarmarczny bez przerwy się zachwyca - muszkami, robaczkami, ślimaczkami, koziczkami, świstaczkami a nawet i misiami. Wpada w euforię na widok każdego kwiatka, drzewka, krzaczka, mchu a nawet porostu. Wszystko to są bardzo fajne i miłe ale bez przesady bo wtedy staje się przesłodzoną leguminą albo herbatą.
Romantyk jarmarczny jest do zniesienia jeśli ogranicza się do tych zwierzątek i kwiatków oraz kamyczków, prawdziwym nieszczęściem jest gdy zachwyca się tylko sobą oraz tym wszystkim co dźwiga...
Ostatnio zmieniony pt 01 cze, 2007 przez Janek, łącznie zmieniany 1 raz.
Jestem gorszego sortu...
Dosyć ciekawy opis romantyka, zawsze myślałem że jest to swego rodzaju szpan. JEst to świtny widok jak idzie jakiś facet z panna u boku i pochyla się nad czymś i udaje zachwyt, najczęsciej myląc przy tym krokusa z mniszkiem pospolitymJanek pisze:Romantyk jarmarczny jest do zniesienia jeśli ogranicza się do tych zwierzątek i kwiatków oraz kamyczków, prawdziwym nieszczęściem jest gdy zachwyca się tylko sobą oraz tym wszystkim co dźwiga...
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
dodaj jeszcze ,że ów jarmarczny romantyk wylewa łzy z powodu problemów sitcomowej bohaterki ,a na Forum wzrusza go każde ciepłe niewieście słowo 
luknij na moje panoramy i galerie
Wszystkim Panom daję plusa za podejście "z jajem" do zabawy. Wbrew pozorom wystawienie się w takim konkursie,niby zabawie,wymaga jednak odwagi
Plusy daję za:
-zabawny opis foty oraz odwagę rozpoczęcia zabawy -tomtom
-nagą prawdę
-Dagomar
-oryginalne podejście do tematu- Alan, MiG
-elastyczność- Salek
-piękny krajobraz w tle- milan p.s pozdrowienia dla braci
-dobry wybór miescja na herbatkę i ogólną zadumę w wyrazie twarzy-andy
-flanelową koszulę
-Hanni
-zdjęcie z klimatem,bo uwielbiam Tatry w starej fotografii- Janek
-odwagę pozy -horolezec
-przez moją słabość do dobrej muzyki metalowej
+oryginalny pomysł na prezentację -Meffi
Plusy daję za:
-zabawny opis foty oraz odwagę rozpoczęcia zabawy -tomtom
-nagą prawdę
-oryginalne podejście do tematu- Alan, MiG
-elastyczność- Salek
-piękny krajobraz w tle- milan p.s pozdrowienia dla braci
-dobry wybór miescja na herbatkę i ogólną zadumę w wyrazie twarzy-andy
-flanelową koszulę
-zdjęcie z klimatem,bo uwielbiam Tatry w starej fotografii- Janek
-odwagę pozy -horolezec
-przez moją słabość do dobrej muzyki metalowej
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Janek pisze:Panowie, idziemy coś wypić!
jestem za, w końcu już piątek, weekend się zbliża, polskie reprezentacje grają - także okazji nie brakuje.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
czy zauważyliście ,jakie to złośliwe??
czy proponowałeś ,Salku ,coś nietypowego Iwonie na priva???Iwona pisze:-elastyczność- Salek
Iwona pisze:-piękny krajobraz w tle- milan
to poniżej pasaIwona pisze:-flanelową koszulę -Hanni
a gdzie moje przymioty charakteru??Iwona pisze:-nagą prawdę -Dagomar
to zabrzmiało dwuznacznieIwona pisze:uwielbiam Tatry w starej fotografii- Janek
luknij na moje panoramy i galerie
Dag, trzeba faktycznie uważać na Ciebie
, masz niezaprzeczalnie sporo z Anielki
Przepiękna, damska forma dedukcji
aaa, jeszcze pragnę sprostować.Poniżej pasa na focie Hanniego są spodnie,bynajmniej nie flanelowe
Odnośnie Twojego charakteru to...hmm,może będzie okazja to sprawdzić przez zaskoczenie w górach 
aaa, jeszcze pragnę sprostować.Poniżej pasa na focie Hanniego są spodnie,bynajmniej nie flanelowe
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Przestańcie Hanniemu z tą flanelową koszulą dogadywać. Jeszcze Dzik wpadnie (apage satanas) i Hanniemu gnój zrobi bo on na flanelowe koszule strasznie cięty. Np. : flanelowa koszula Janka śmierdzi oscypkiem. Albo JFK - czyli John Flanelowa Koszula. Taki ci to dowcipny wielce facet z tego brytana, oni tak wszyscy zresztą. Choćby... [....].Iwona pisze:Poniżej pasa na focie Hanniego są spodnie,bynajmniej nie flanelowe
A tak nawiasem - prawie całe życie w Tatrach chodziłem w flanelowych koszulach w kratę, nie ja jeden zresztą - wystarczy otworzyć pierwszą lepszą książkę górska. Teraz już nie bo mi się wydarły a nowych nie ma.
Tak się czasami zastanawiam dlaczego ci ekstremaliści współcześni mają taką awersję właśnie do flanelowych koszul, spodni - pumpek, swetrów z surowej owczej wełny itd no i dochodzę do wniosku, że z czystej zawiści. Bo te chłopaki w tych flanelach, owczych wełnach i pumpkach ze swoim lichym sprzętem, hakami od kowala, liną z sizalu a czasami i konopną mieli osiągnięcia o których tym nowym to nawet się nie śni. Może nie tak ekstremalne, może nie wymagające tej całej finezji szpejowej ale to były drogi sensownie poprowadzone i naprawdę pierwsze wejścia. A teraz co, przyłazi taki łojant, wygląda cały jak reklama sklepu alpinistycznego i co łoi w pocie czoła - 176 podwariant do 156 wariantu do wariantu R na Mnichu. Albo jakaś skałka, fajna bo można autem pod nią podjechać - ledwo ją widać bo przymaława a poprowadzono na nie 674 drogi - jeden wielki śmiech. I jak tu nie mieć kompleksów!
Niech żyją flanelowe koszule!
Jestem gorszego sortu...





