Buty,buty......

Buty, odzież, plecaki, śpiwory, akcesoria i sprzęt górski...
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

dagomar pisze:no to dlaczego moje buty nijak nie namakają ,nawet po mokrej trawie i śniegowym błocku?
Może za krótko je masz? Moje tez jeszcze nigdy nie puściły - ani w śniegobłocie ani idąc potokiem.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
tomtom

-#6
Posty: 1948
Rejestracja: pn 25 kwie, 2005

Post autor: tomtom »

Nie chciałem zanudzać wieczora22 detalami technicznymi - będzie miał takie marzenie to sobie w sieci znajdzie.

Dagomar, zróbmy to na chłopski rozum:
Na but cieknie woda. Napotyka na opór w postaci warstwy wierzchniej (skóra w róznych odmianach, cordura, jakieś siatki śmieszne, cokolwiek). Od jakości tej warstwy oraz jej impregnacji zależy, czy poleci dalej, tak? Przy butach bez membrany tu się kończy cała dyskusja - ma nie polecieć i koniec. Natomiast w butach z membraną woda co napotyka? Ano membranę. Powstaje pytanie, co membrana robi z wodą. Ano - albo puszcza dalej, albo zwraca na górę, ewentualnie jak u Filanca sobie woda na membrance leży. Teoretycznie powinna zawsze wracać, praktycznie zależy to od warunków typu temperatura powietrza, wilgotność i co tam jeszcze. Nie wdając się w szczegóły - im wyższa temperatura, tym mniejsza sprawność membrany. Przy minus dwa jest już idealnie.
Do wody z góry dochodzi też woda z dołu, czyli pot. Wyłazi ze skarpety, włazi na membranę, która ma teraz za zadanie wywlec to na zewnątrz. Pytanie moje brzmi - przez co woda łatwiej wylezie: przez skórę licową czy dajmy na to zamsz czy inną siateczkę?
Są takie sytuacje, kiedy membrana nie wyrabia zupełnie - woda spływa do buta, po czym schnięcie zabiera co najmniej dwa razy więcej czasu niż buta bez membrany.
Dalej - membrana się wyciera. Stopa się rusza, but się rusza, tarcie likwiduje w końcu bardzo cienką warstwę i z buta robi się kapeć.

Porównaj sobie konstrukcję buta z kurtką membranową. Kurtka jest w całości zrobiona z materiału, który z założenia jest wodoodporny ORAZ paroprzepuszczalny. But np. z licówki z gore w środku to tak jak kurtka membranowa z ortalionem z wierzchu.
Tak to widzę moim chłopskim okiem.
A teraz przyjdzie KubaR i mnie zjebie :D
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

tomtom - a nie jest tak, że skóra sama z siebie dość dobrze oddycha?

Ja mam buty z jednego kawałka nubku, pod tym jest niewiadomopoco jakiś gore, ale całość oddycha świetnie. Wydaje mi się, że w takich pełnych butach gore ni ziębi ni grzeje - po prostu nic nie zmienia we właściwiściach buta (poza efektem marketingowym)
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
tomtom

-#6
Posty: 1948
Rejestracja: pn 25 kwie, 2005

Post autor: tomtom »

nubuk jeszcze w miarę ok, ale lico? tak na moje to słabo parę puszcza.
jak nie zmienia jak zmienia - masz dodatkową warstwę, która w niesprzyjających okolicznościach może zamiast wyprowadzania pary, akumulować ją - efektem jest sauna. typowy przykład takiego bez sensu buta: meindl himalaya.
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

Czyli reasumując wątek - jeśli ktoś ( tak jak ja ) szuka butów na 4 pory to musi odłożyć kasę na butki Asolo TPS 535V i teoretycznie powinno być dobrze.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Awatar użytkownika
Noel

-#1
Posty: 18
Rejestracja: ndz 22 kwie, 2007
Lokalizacja: Katowice

Post autor: Noel »

Działanie Gore-Texu opiera się na wprasowanej w tkaninę półprzepuszczalnej membranie, wykonanej z porowatego teflonu. Mikrootwory te są większe niż pojedyncze molekuły wody z jakich składa się wydzielany w postaci pary wodnej pot, a jednocześnie mniejsze niż wielocząsteczkowe pakiety z jakich składa się woda w stanie płynnym (np. deszcz). Różnica stężeń pary wodnej po dwu stronach membrany powoduje powstanie ciśnienia osmotycznego, co umożliwia transport pary wodnej z ośrodka o większym stężeniu do ośrodka o mniejszym, a jednocześnie membrana jest nieprzepuszczalna dla wody.
(źródło wikipedia)

Moje podsumowanie: jeżeli gore jest połączony z czymkolwiek to czy przypadkiem kondensacja pary wodnej po przejściu przez gore i natrafieniu na bariere w postaci skóry licowej lub czegokolwiek nie będzie duża ?
Jeżeli zasada działania ,a raczej jak Wy mówicie na to "oddychania" jest oparta na różnicy stężeń pary wodnej to przy małej różnicy efekt "oddychania" będzie znikomy.

Dlatego też noga w butach Trezeta Cyclone pływała mi po 12 godzinkach :) i obecnie stosuję samą zawoskowana skóre licową. Peace .
Myślami gdzie niebo z ziemią połączone...
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

No to tak ,moje buty tak jak mefista ,nienowe już ,mają z wierzchu nieprzepuszczalny i napuszczany skrupulatnie woskiem nobuk ,w środku miękką cielęcą skórkę i zamsz. Cholera wie ,gdzie to gore.
Faktem jest ,że nie namakają w żadnych warunkach . faktem jest też ,że nogi się pocą ,ale ,co chcę podkreślić ,nie pływają w pocie ,nie są mokre po wyjęciu ,a jedynie niespecjalnie pachnące ,ale tego żadna membrana nie zlikwiduje.
Na mój z kolei chłopski rozum ,po prostu nie należy pztrzeć ,co pisze producent ,a bardziej na cenę i pozycję butów wśród produktów danej firmy.
Jeżeli będą to "flagowe" łapcie super firmy ,to co by tam nie miały napisane ,na pewno będą w porząsiu.
Moje kosztowały ,o ile pamiętam ,kole 700 (kilka lat temu sprzęt był droższy) i może dlatego jeszcze się nie rozleciały i nie rozszczelniły
lucyna

-#5
Posty: 555
Rejestracja: ndz 06 maja, 2007

Post autor: lucyna »

Spodobały mi się buty hadwag moutain light gtx, z zewnątrz light hide, wewnątrz gore-tex, podeszwa vibram furora. Bardzo ładne, wyglądają na wygodne. Czy ktoś może mi powiedzieć czy warto je kupić? Czy tego rodzaju podeszła jest antypoślizgowa i do jakiego podłoża jest przystosowana?
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

żona ma hanwagi od kilku lat ,twierdzi ,że są jak kapcie w chodzeniu ,takie wygodne ,poza tym mocne ,nic się z nimi nie dzieje ,a to ładnych paręset kilometrów.
kazik

-#4
Posty: 390
Rejestracja: sob 05 lis, 2005

Post autor: kazik »

[quote="dagomar"]żona ma hanwagi od kilku lat ,twierdzi ,że są jak kapcie w chodzeniu ,takie wygodne ,poza tym mocne ,nic się z nimi nie dzieje ,a to ładnych paręset kilometrów.[/quote

z moimi Meindlami jest identycznie :D
od pierwszego dnia łaże jak w najwygodniejszych kapciach
w tym roku szwendałem sie 2 tygodnie w kwietniowych-po południu b.mokrych sniegach ...i co ????
noga sucha :)
a wcześniej przerabiałem przez 10 lat różne typy topowych butów z gora-texem ...i co ?
przemakały , noga się pociła a o legendarnym smrodzie przemilczę :x
pozdrawiam
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

lucyna pisze:Spodobały mi się buty hadwag moutain light gtx, z zewnątrz light hide, wewnątrz gore-tex, podeszwa vibram
Hanwag, Lowa, Volkl, Raichle, Meindl... ok, ale z mojego doświadczenia wynika, że im mniej słów w nazwie, tym lepiej. Może to i śmieszne, ale takie mam obserwacje.
Poza tym lita skóra, jak najmniej szwów na cholewie - najlepiej tylko jeden na pięcie i to zakryty. Podeszwa z widocznym podwójnym szwem - otok.
Podeszwy antypoślizgowe, czy samooczyszczające się, to na warunki bieszczadzkie czy beskidzkie absolutnie nieprzydatne bajery - to się ślizga na mokrych trawach jak diabli!
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Zygmunt Skibicki pisze:czy samooczyszczające się, to na warunki bieszczadzkie czy beskidzkie absolutnie nieprzydatne bajery
wybacz, ale pieprzysz. Chybaa, ze ktoś lubi co 20 metrów oczyszczać podeszwę z kilograma błota.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

mefistofeles pisze:wybacz, ale pieprzysz. Chybaa, ze ktoś lubi co 20 metrów oczyszczać podeszwę z kilograma błota.
Zazwyczaj podaję tylko informacje o doświadczeniach, których sam na własnej skórze doświadczyłem. To się ślizga na mokrych trawach, może nie? Natomiast zwykły nie specjalizowany bieżnik ostrokostkowy na tych trawach świetnie się czyści. Nigdy nie musiałem w nim dłubać, choć Bieszczady i resztę Beskidów zlazłem do imentu i to dużo wcześniej niż je pozamykano parkami.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

obecnie ZTCW wszystkie modele Vibramu (poza zabytkowymi) się same oczyszczają (z innymi producentami jest gorzej - do niskich karrimorów wszystko się klei). Nie zauważyłem żadnych niedogodności ani w poprzednich ani w obecnych butach (różne wzory podeszwy). Natomiast fakt, że kilka kroków po wyjściu z błota podeszwa odzyskuje pełną przyczepnośc jest jaknajbardziej przydatny. Nie mówiąc o tym, że jak klei się błoto to będzie się też kleił mokry śnieg - a to już jest groźne.
Ostatnio zmieniony sob 02 cze, 2007 przez mefistofeles, łącznie zmieniany 1 raz.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
lucyna

-#5
Posty: 555
Rejestracja: ndz 06 maja, 2007

Post autor: lucyna »

mefistofeles pisze:
Zygmunt Skibicki pisze:czy samooczyszczające się, to na warunki bieszczadzkie czy beskidzkie absolutnie nieprzydatne bajery
wybacz, ale pieprzysz. Chybaa, ze ktoś lubi co 20 metrów oczyszczać podeszwę z kilograma błota.
O kurczę dopiero jak to przeczytałam to zwróciłam uwagę na to, że do moich butów nie kleją się kilkogramy błocka. W naszych warunkach to duży problem. Podobnie jak poślizgi na błocie i trawie. Zauważyłam, że niektóre podeszwy są bardziej przyczepne np.w lafumach. Czy tak jest rzeczywiście? Prawie zakochałam się w tych hedwigach, nawet zabrałam się za pisaninę aby na nie zarobić.
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

lucyna pisze:Zauważyłam, że niektóre podeszwy są bardziej przyczepne
Tak, ale tylko w ściśle określonych warunkach i dlatego je odradzam do ogólnoturystycznych celów. Natomiast nie mówię, że są zupełnie nieprzydatne, bo to by była nieprawda.
Prawie zakochałam się w tych hedwigach...
A to nie chodzi przypadkiem o "Hanwag'i"?
Ostatnio zmieniony sob 02 cze, 2007 przez Zygmunt Skibicki, łącznie zmieniany 1 raz.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Tak, ale tylko w ściśle określonych warunkach i dlatego je odradzam do ogólnoturystycznych celów.
Czyli odradzasz wszyskie buty z podeszwą Vibram wyprodukowane tak po 1995 roku :)
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

mefistofeles pisze:Czyli odradzasz wszyskie buty z podeszwą Vibram wyprodukowane tak po 1995 roku
Absolutnie nie! Polecam jedynie te o nie specjalizowanym bieżniku. Po prostu te ogólnego turystycznego stosowania w górach. One są sporo droższe od dzisiejszej masówki i dlatego rzadko u nas spotykane. Mam takie w moich Volkl'ach, choć wcale nie "vbibram'a" a "skywalk'a".
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Ja mam "Planikę Plus" - tak się to dziwo nazywa ,ale niestety to jak opona zimowa - przyczepność znakomita praktycznie do wszystkiego ,ale w przyszłym roku będę musiał kupić nowe (te służyły 6 lat) ,bo już niewiele jej zostało ,a to ,co zostało ,zaczyna kruszeć
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Zygmunt Skibicki pisze:Absolutnie nie! Polecam jedynie te o nie specjalizowanym bieżniku.
tzn jakie? Daj nazwę albo najlepiej zdjęcie. Oczywiście nie mówimy o TR.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
ODPOWIEDZ