Może ktoś słyszał o J. Małej w Muowej... sala FAKRO
ana to cos dla Ciebie - miesci sie w niej kosciol Mariacki, cho pozstale kryteria


Ana, może masz klaustrofobię? Ja zwiedziłem wiele jaskiń i doszedłem do wniosku, że z klaustrofobią jest trochę tak jak z lękiem wysokości: każdy to ma, ale w różnym stopniu potrafimy nad tym zapanować. U mnie pewien niepokój pojawił się, kiedy w jaskini nieudostępnionej dla ruchu, znajdującej się powyżej wyjścia z Mylnej, przedostawaliśmy się do kolejnej komory czołgając się i dosłownie KLINUJĄC w wąskim gardle jaskini - z plecakami przytroczonymi do nóg. Był taki moment, że ani w tę, ani wewtę - nad tobą wisi setki tysięcy ton skał, a ty w szczelinie między tym wszystkim, tak wąskiej, że ledwie możesz oddychać. To straszne uczucie, ale jednocześnie fascynujące dla grotołaza. A jeszcze jak po chwili kryzysu odkrywa ogromną komorę, jak wnętrze kościoła - niesamowita sprawa. Do tego dochodzi nurkowanie w syfonach, które przecież są częstym zjawiskiem w jaskiniach. Jak dla mnie jaskinie to zupełnie inny górski świat, równie niebezpieczny, co fascynujący.ana pisze:Wejdę do jaskini:
-oświetlonej
-sufit przynajmniej półtora metra nad głową (na stojąco rzecz jasna)
-to żałuj,że nie pamiętasz-jest naprawdę piękna i pośmiać się można z opowieści słowackiego przewodnika.W sumie, to całe życie przed Tobą,jeszcze nie raz zdążysz ją odwiedzićMariusz pisze:- Jaskinia Bielska - byłem tam, ale nic nie pamiętam - amnezja jakaś cholera... :]