Baza wypadowa w Tatry

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Kaśka

-#3
Posty: 105
Rejestracja: pt 26 mar, 2004

Post autor: Kaśka »

andaluzja pisze:ja chyba nigdy nie będę nocowała w schronisku
nigdy nie mów nigdy, a schroniskowe spanie - jak tu większość się już wypowiedziała - ma swój niepowtarzalny klimat. Jednym z jego elementów jest choćby nocleg na podłodze, z chrapiącym sąsiadem i sąsiadką wracającą spod prysznica (jeśli takowy jest) po 23 - a że niechący zachaczy Cię klapkiem, czy przydepnie ucho? Cóż - taki urok...
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Jesli ktos (np tak jak ja) nie potrafi spać jak suseł, to się w schronisku nigdy nie wyspi. Nawet jesli zdobędziesz wyrko, to albo cię zachrapią na smierć, albo trafisz na imprezujących do 24:00, albo będzie zaduch jak na torfowisku.Kwestia tolerancji i odpornosci na takie rzeczy. A jak trafisz na połogę w murowańcu, to jest mała szansa, aby nie zostać zdeptanym - sporo ludzi z pokoi wychodzi w nocy na siusiu i nie mają... laterek! Ale potem jak miło docenić własne łóżko po powrocie... :]
Anda

-#2
Posty: 79
Rejestracja: śr 15 wrz, 2004
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Anda »

pawelpp pisze:Mieszkam na ogół w Wielkim Sławkowie. Mam doskonały dojazd kolejką elektryczną.
O! ja też mieszkałam kiedyś w Wielkim Sławkowie :D (nb. bardzo mnie śmieszy ta nazwa, bo w okolicy, gdzie mieszkają moi rodzice też jest Sławków, tylko nie Wielki, a normalny ;) ) - w takim fajnym domku kempingowym, który był tak tani, że wynajęliśmy cały w 4 osoby, żeby nikt obcy się nam nie pałętał. To były wakacje! Trzech facetów i ja :D ;)
A kolejka jest booooska :D
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

Ludzie, nie przesadzajcie z tymi opisami trudnych warunków w schroniskach! :) Na ogół bez problemu można się wyspać od 22.00 do 7.00. No i "zdobycie" miejsca w pokoju, żeby spać na łóżku, też nie jest takie trudne.

MiG
ana

-#5
Posty: 865
Rejestracja: wt 16 wrz, 2003
Lokalizacja: Józefów

Post autor: ana »

No tak,ale niektórzy mają lekki sen (czytaj wyżej) ;)
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

Ale pisząc o noclegach w schroniskach, nie podawajmy jako przykładu "gleby" w Murowańcu! To jest ekstremum (tak jak zejście lawiny :) ). A co takiego ludzie wyczyniają, że niby nie można się normalnie wyspać nocując w 8-osobowym pokoju?

MiG
vinka

-#1
Posty: 46
Rejestracja: wt 26 paź, 2004

Post autor: vinka »

jedną noc można zawsze przekoczować - choćby bez snu, każda następna będzie coraz normalniejsza i dłuższa...
Cieszcie sie że podczas takiej nocy, kiedy inni robia wszystko oprócz spania, nie jesteście za nich i ich czyny odpowiedzialni - bo wówczas jak nic, macie pewny nocny koszmar na jawie...
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Czy czytaliście Karłowicza problemy ze spaniem w Wielickim Schronisku ?
Nihil novi sub sole
pawelpp

-#3
Posty: 120
Rejestracja: wt 26 paź, 2004
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: pawelpp »

Jeżeli już się śpi w schronisku, na podłodze ("glebie") to można np.:
- Żnaleźć sobie miejsce w rogu pomieszczenia i odwrócić się przodem do ściany. Chociaż z dwóch stron nie będą trącać.
- Położyć się pod stołem, raczej nikt nadepnie.
- Zmęczyć się w górach tak, żeby już nic innego człowieka nie interesowało, tylko sen :-)
Jurek

-#5
Posty: 662
Rejestracja: czw 09 paź, 2003
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski

Post autor: Jurek »

niestety w schroniskach najczęściej jeżeli już śpisz na podłodze to tak jest. Zanim wszyscy legną do spania to oczywistym jest że trzeba się przedzierać przez już pierwszych leżących. Jeden koło drugiego, jak szprotki w puszce :) Niektórzy chrapią inni kręcą się na posłaniu szeleszcząc śpiworem, komuś zachciało się jeszcze siusiu i znowu wstaje. Zazwyczaj o godzinie 23 ruch zamiera ale o 5 rano wszystko zaczyna się rozkręcać. Im wcześniej wstaniesz tym większa możliwość dostania się do upragnionej toalety, zwijanie karimaty i pakowanie się. Nie ma możliwości żeby pospać sobie nieco dłużej. Wszyscy wstają bo muszą :) Większy komfort jest na sali, można się wyspać ale pod warunkiem że jesteś zmęczony i nic nie słyszysz. Ja osobiście w żadną nockę spędzoną w schronisku nie wyspałem się należycie. Jak sama nazwa wskazuje jest to tylko schronisko a więc trzeba liczyć tam tylko na schronienie się na czas pewnego pobytu w górach. Szczęściarzami są osoby które zajmują małe pokoiki, można tam wtedy wypocząć ale to pewnie kosztuje więcej kasy. Ogólnie mówiąc to fajnym jest przeżyć coś takiego, ma się wtedy pełne pojęcie na temat sensu nocowania właśnie tam. Jest możliwość poznania ciekawych ludzi, pogadać o różnościach, sprawdzić się w innych warunkach niż prywatne kwatery.

pozdrawiam :)
vinka

-#1
Posty: 46
Rejestracja: wt 26 paź, 2004

Post autor: vinka »

ostatnio właśnie w sposób co prawda bardzo grzeczny :) ale jednak... mój śpiwór spotkał się z zarzutem, że szeleścił w nocy...
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

A to dobre :) Jak będę kupował nowy śpiwór to poproszę o "nie szeleszczący" hahaha :D

MiG
vinka

-#1
Posty: 46
Rejestracja: wt 26 paź, 2004

Post autor: vinka »

MiGpowiedz od razu, że chcesz najbardziej cicho zachowujacy się nocny śpiwór... Bo cóż z tego, że nie będzie szeleścił, skoro suwakiem będziesz oznajmiał dookoła, że zrobiło Ci się właśnie zimno, albo gorąco, albo...
fidelli

-#1
Posty: 22
Rejestracja: ndz 23 maja, 2004

Post autor: fidelli »

Zawsze jeżdżę w góry w towrzystwie męsko -damskim, i jakoś do tej pory nawet częśc ekipy zawsze stanowczo tłamsiła moje plany nocowania w schronisku.. z tej prostej przyczyny zawsze nocowałem po pokojach. Niestety pociagało to zawsze za sobą stratę dość dużej ilości czasu i żal podczas wodzenia wzrokiem za ludźmi idącymi dalej podczas kiedy my musielismy już wracać. Na szczęscie w tym roku odkryłem wspaniały punkt noclegowo-wypadowy: 1). tani, 2). wspaniałe warunki, 3). 30 minut od szlaku na Rusinowa Polanę ( z racji tego że chodzę tylko w Wysokie to Rusinowa Polana o 5 rano otwiera dośc duże mozliwości).
W ten sposób nie nocując w schronisku, tanim kosztem mam dość duże pole do manewru..
ODPOWIEDZ