Propozycja spotkania rowerowego.

Wycieczki, polecane trasy, relacje, sprzęt i ekwipunek.
Patrycja

-#3
Posty: 228
Rejestracja: pn 12 lut, 2007
Lokalizacja: W-wa, a w zasadzie ok. Grodziska Maz.

Post autor: Patrycja »

Iwona pisze:Jak wygląda nocleg na polu campingowym z rowerem? Znacy, gdzie się go upycha, stoi "na zewnątrz"?
dobre pytanie Michał Trzeba to sprawdzić.
:P Zależy od campingu, ilości ludzi i rowerów - nam zdarzało się mieć schowane rowerki w jakiejś komórce czy czymś takim (po uzgodnieniu z obsługą campingu), a czasami tylko przypięte do drzewa przy namiocie. Widzieliśmy kiedyś większą ekipę rowerową to spinali wszystkie rowery razem, tak żeby kradzieź ich była bardziej pracochłonna.
:) Póki co roweru mi nikt nie ukradł..
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

Iwona pisze: eeee-pociągiem? :/
Pozwolisz, że zaczerpnę dane z Twojego maila: odległość 150 km, opcja zwykłego weekendu. To oznacza: całą sobotę przejazd w jedną stronę, wieczór razem i całą niedzielę powrót. Odniosłem wrażenie, że niekoniecznie tak sobie to wyobrażasz, ale może nie odczytałem przesłania właściwie? :) :think:
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

MiG pisze:To oznacza: całą sobotę przejazd w jedną stronę, wieczór razem i całą niedzielę powrót.
dokładnie tak to sobie wyobrażam :)
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

Iwona pisze: dokładnie tak to sobie wyobrażam
Aaaa, czyli "rajd gwiaździsty" :) OK., to co innego.
Myślałem, że chodzi o to, aby pojeździć na miejscu.
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

MiG pisze:odległość 150 km
:D przednia idea
ci co nie dadza rady i w polowie drogi zawroca - przy kolejnej tego typu imprezie stawiaja piwo tym co dojechali
a moze by tak podlaczyc sie od razu pod ktorys z etapow Wyscigu dookola Mazowsza? srednia dlugosc etapu cos kolo tego bedzie
albo zeby bylo i rowerowo i od razu gorsko proponuje furumowy wjazd na Mt Ventoux
:)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

MiG pisze:Myślałem, że chodzi o to, aby pojeździć na miejscu.
Iwona pisze:Wariant rozszerzony to np weekend na Boże Ciało. Wówczas są aż 4dni z czego 2 można poświęcić na wspólne rowerkowanie po okolicy.
czyli 1dzień dojazd-2dni na miesjcu wspólne rowerowanie-1dzień powrót do domu.Razem 4dni :)
wariant na zwykły weekend: sobota dojazd na miesce-wspólny wieczór-niedziela powrót do domu.
Alien pisze:ci co nie dadza rady i w polowie drogi zawroca
150km jest do zrobienia w 1 dzień. Wystarczy potrenować trochę wcześniej.Jeśli dla niektórych to za dużo to możan sobie np.dojechać kawałek pociagiem.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Iwona pisze:150km jest do zrobienia w 1 dzień.
Owszem, ale to oznacza nabijanie km-ów i poruszanie się drogami krajowymi, czyli przyjemność mierna. Ja tam bym wolał dojechać do Urszulewa bocznymi ścieżkami, lasami, groblami, wałami przez 2 dni (przy okazji coś może zwiedzić po drodze, zrobić jakieś foty) potem pojeździć na miejscu i wrócić pociągiem (żeby nie dymać tą samą trasą w drugą stronę).
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

ja mam niezbyt wygodne siodelko :P
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Owszem, ale to oznacza nabijanie km-ów i poruszanie się drogami krajowymi, czyli przyjemność mierna. Ja tam bym wolał dojechać do Urszulewa bocznymi ścieżkami, lasami, groblami, wałami przez 2 dni (przy okazji coś może zwiedzić po drodze, zrobić jakieś foty) potem pojeździć na miejscu i wrócić pociągiem (żeby nie dymać tą samą trasą w drugą stronę).
no ale przecież to sobie można zaplanować(rozłożyć trasę)indywidualnie. Kogo interesuje czy ja będę jechała tam dzień,czy dwa lub pociągiem.Mam być w sobotę to będę :D
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Patrycja

-#3
Posty: 228
Rejestracja: pn 12 lut, 2007
Lokalizacja: W-wa, a w zasadzie ok. Grodziska Maz.

Post autor: Patrycja »

Dla mnie również przejechanie ponad 100 km w jeden dzień nie jest już przyjemnością (dystansu 150 km nigdy nawet nie próbowałam zrobić) :think:
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

ja i tak do Torunia podjechałbym drezyną - omijajac głółną szosę nadkładam 20 km dośc nudnej (tzn znanej mi zbyt dobrze) drogi.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Iwona pisze:Co powiecie na forumowe spotkanie rowerowe?
Ja to bym była nawet "za". Tylko istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że narobię więcej szkody niż pożytku :D Po prostu rower jest mi dość obcy. Poza tam zakupami czy wyjazdem do znajomych.
Iwona pisze:Ode mnie jest tam ok 150km.
:O Siostra... ale loty 8)
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Mariusz pisze: Ja tam bym wolał dojechać do Urszulewa bocznymi ścieżkami, lasami, groblami, wałami przez 2 dni (przy okazji coś może zwiedzić po drodze, zrobić jakieś foty) potem pojeździć na miejscu i wrócić pociągiem (żeby nie dymać tą samą trasą w drugą stronę).
Przecież z powrotem możesz dymać innymi ścieżkami,lasami,groblami,wałami :D
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

andy67 pisze:Przecież z powrotem możesz dymać innymi ścieżkami,lasami,groblami,wałami
Gdybym na całą operację przeznaczył tydzień urlopu - to pewnie tak. Ale tygodnia nie przeznaczę - a dymanie jak wiadomo nie od dziś, jest czasochłonne.
:)
Patrycja

-#3
Posty: 228
Rejestracja: pn 12 lut, 2007
Lokalizacja: W-wa, a w zasadzie ok. Grodziska Maz.

Post autor: Patrycja »

Szczerze powiedziawszy - to ja - jeśli miałabym uczestniczyć w inicjatywie typu spotkanie rowerowe to bardziej widziałabym je także w wariancie spotkanie w miejscu gdzie jest dogodny dojazd /pociągiem, autem czy jakoś tak../ i miłe rowerowanie po bocznych ścieżkach z małym ruchem, laskach itp.. na miejscu. Tak żeby było przyjemnie, a nie hardcorowo /jakiś czas temu widziałam folię z byłym rowerzystą pod nią przy głównej trasie; pogięty rower walał się gdzieś obok, tak więc jeżdze niu po głównych drogach mówię nie /.
Poza tym, też nie mam szans w tym roku na przeznaczenie tygodnia na rowerówkę.
:think:
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Patrycja pisze:Szczerze powiedziawszy - to ja - jeśli miałabym uczestniczyć w inicjatywie typu spotkanie rowerowe to bardziej widziałabym je także w wariancie spotkanie w miejscu gdzie jest dogodny dojazd /pociągiem, autem czy jakoś tak../ i miłe rowerowanie po bocznych ścieżkach z małym ruchem, laskach itp.. na miejscu.
Jak powiedziałam,moja propozycja jest luźna.Dlatego dałam na forum wcześniej,by można było podyskutować. Jakie zatem miejsce dogodne dla forumowiczów proponujesz (jecie)? :)
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Iwona pisze:Jakie zatem miejsce dogodne dla forumowiczów proponujesz (jecie)?
Nie ma takiej opcji! Gdzie Polaków dwóch, tam 3 opinie. :P
Patrycja

-#3
Posty: 228
Rejestracja: pn 12 lut, 2007
Lokalizacja: W-wa, a w zasadzie ok. Grodziska Maz.

Post autor: Patrycja »

Iwona pisze:Jakie zatem miejsce dogodne dla forumowiczów proponujesz (jecie)?
Pomyślę, podumam, skonsultuję się z bliskim mi maniakiem rowerowym, który jest dużo bardziej biegły w temacie /choć pewnie stwierdzi , że na rower to wszędzie piknie/ i coś zaproponuję.

Choć skądinąd Mariusz ma rację, że miejsce dogodne dla wszystkich trudno będzie znaleźć. :think:

:think:
Przykładowo my w jeden z weekendów czerwcowych będziemy troszkę eksplorować na rowerach okolice Łyny /piękne tereny, jeziorka itp., dojazd przynajmniej z W-wy w miarę prosty - do Działdowa pociągiem potem rowerami / - nie wiem tylko jak tam z campingami, bo my będziemy nocować kątem w zaprzyjaźnionym ośrodku jeździeckim :? /

W tych rejonach np. 14.07. robią inscenizację bitwy pod Grunwaldem ale nie wiem czy lubicie także takie klimaty :?
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Czyżby temat zdechł? Może jakiś lipcowy weekendas? W zakresie 3-26 lipca jestem wolny.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

mefistofeles pisze:Czyżby temat zdechł? Może jakiś lipcowy weekendas? W zakresie 3-26 lipca jestem wolny.
Dużo łatwiej jednak umówić się na wycieczkę jednodniową, nawet z opcją dojazdu pociągiem. Co do spotkania w Warce to dogadaliśmy się praktycznie w 1 dzień. Potem po prostu wsiadasz na rower i jedziesz jak na zwykłą przejażdżkę, nie trzeba nic dodatkowo zabierać ze sobą.
ODPOWIEDZ