Nastepny 'przewodnik'

Pasma górskie w Polsce i na świecie.
lucyna

-#5
Posty: 555
Rejestracja: ndz 06 maja, 2007

Post autor: lucyna »

Janek pisze:
Andrzej Krystoszyk pisze:Strona znikła surprised
Nie, jest

http://www.miles.com.pl/strona/index.php/id_strony/19

znaczy Radzikowskiego, o ile to Radzikowski
Znowu wraca problem nielegalnie organizowanych imprez turystycznych. Wyprawa partnerska jest niczym innym jak omijaniem polskiego prawa. Dobrze napisany tekst reklamowy. Pod względem fomalno-prawnym "organizator" jest czysty. Zastanawia mnie tylko jedno. Ludzka naiwność, z tej reklamy jasno wynika iż klient jedzie na własną odpowiedzialność.

Janku Ty mylisz dwie rzeczy etykę z realiami. Dobrze byłoby aby pewne zasady moralne były powszechnie przestrzegane. Zastanawia mnie jedno czy wysokość gór po których wędrujemy czy wspinamy się ma wpływ na naszą psychikę i sposób postępowania. Nie słyszałam aby ktoś u nas zostawił swojego osłabionego parntera samego. Nie chcę mącić, warunki w wysokich górach są zapewne inne ale chciałabym aby kiedyś będąc w innych pasmach niż Bieszczady móc liczyć na pomoc w razie potrzeby nawet na obcych ludzi.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

lucyna pisze:Nie słyszałam aby ktoś u nas zostawił swojego osłabionego parntera samego.
Proszę bardzo:
http://www.topr.pl/index.php?str=6,1&id_news=222
już w tym wątku ten link był podany

To ten fragment:
We wtorek 22.08 po godz. 22-giej do TOPR zadzwonili młodzi turyści informując, że około 11-tej zostawili swojego 18-letniego kolegę na Zawracie, sami zaś poszli szybciej Orlą Percią z zamiarem dojścia do Krzyżnego. Kolegę pozostawili ponieważ szedł wolniej i opóźniał wędrówkę. Miał on sam iść za mimi i spotkać się z nimi na Krzyżnym. Koledzy dotarli tylko do Granatów skąd zeszli do Zakopanego. Ich pozostawiony w górach kolega do tej pory nie dotarł do miejsca zamieszkania. Udało się ustalić, że turyści wędrujący tego dnia po Orlej Perci widzieli samotnego, odpowiadającego opisowi turystę, który w godzinach późnopopołudniowych próbował schodzić Żlebem Kulczyńskiego. Na poszukiwania wyruszyły patrole ratowników. O godz. 0.45 jeden z partoli odnalazł w Żlebie Kulczyńskiego poszukiwanego turystę. Ratownicy sprowadzili go na Halę Gąsienicową. Jak się okazało turysta lekko ubrany, bez światła, był pierwszy raz w Tatrach. Można mu tylko pogratulować kolegów.
Ostatnio zmieniony śr 23 maja, 2007 przez Janek, łącznie zmieniany 1 raz.
Jestem gorszego sortu...
Manuela

-#3
Posty: 171
Rejestracja: czw 01 cze, 2006
Lokalizacja: z daleka

Post autor: Manuela »

Janek pisze:Aliści to jednak pani Goralska opisała starą historię a ta tu omawiana jest z przed kilku dni.
co to znaczy stara historie? az tak szybko u ciebie czas leci ze historia z poczatku maja to juz stare dzieje?
i jak pisala Basia, tu nie chodzi o nazwisko tylko o zjawisko, dlatego nie wiedzialem o co ci chodzi z tym radzikowskim. ale prawda, pomijajac nazwisko myslalem ze to ta sama historia. w koncu az tak czesto sie nie zdarza zeby na zboczu jednej gory w ciagu tygodnia obce panstwo dwoch rodakow zaaresztowalo pod tym samym zarzutem. jesli wiesz cos wiecej to napisz smialo, chetnie poczytam.
Janek pisze:niejaki Manuel postawił kropkę nad i linkując Pisma Brytanowe, które jak wiadomo są jak Ewangelia i należy w nie wierzyć, bo inaczej kapłani z Manuelem na czele się gniewają.
czy to znaczy ze linkowanie do brytana to cos zlego, bo nie rozumiem twoich przytykow.
Pare postow dalej jakby nigdy nic linkujesz sam do brytana i to do tego samego watku. ty naprawde tego psychiatry potrzebujesz.
Janek pisze:mojej smutnej starości.
po co to pisac, to kazdy widzi kto czyta twoje posty. do tego psychiatry nie trzeba.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

lucyna pisze:Nie słyszałam aby ktoś u nas zostawił swojego osłabionego parntera samego
niestety ale zostawiają. Przykłady podawali sami forumowicze: dziewczyna zostawiona pod Świnicą, chłopak na Orlej Perci, para chłopaków krażąca między Rysami i Chłopkiem. Oczywiście ktoś powie,że to nie przewodnik ich zostawił.Racja ale nie trzeba być przewodnikiem,żeby wiedzieć,że pewnych rzeczy się nie robi.
lucyna pisze:Zastanawia mnie jedno czy wysokość gór po których wędrujemy czy wspinamy się ma wpływ na naszą psychikę i sposób postępowania.
tu jest chyba sedno sprawy. Gdybanie co by się zrobiło na 8tyś nie ma sensu,bo nigdy tam nas nie było.Zupełnie inne warunki,selekcja.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Manuelo, chciałem tylko nawiązać do niedawnych Twoich histerycznych wrzasków w sprawie tego zdjęcia Kazika. Tak jak nie mamy (poza świadectwem Kazika) żadnych innych dowodów na to, czy śnieg był zlodzony czy kopny, tak nie mamy też żadnych dowodów na to czy:
- pani Aleksandra Góralska relacjonująca na brytanie pisze prawdę (poza jej świadectwem);
- czy pani Aleksandra Góralska (zakładając że mówi prawdę) jest jedną z tych dwóch osób pozostawionych przez pseudoprzewodnika na M.B. o których donosiły korespondencje red. Piotra Moszyńskiego i red. Tomasza Surdela;

Mogę się jednak z Tobą zgodzić, że w zasadzie p. Aleksandra Góralska mówi prawdę (relacja jest momentami niekonkretna i nieuporządkowana) i że jest to jedno wydarzenie.
Sądzę, że zgodzisz się ze mną, gdy wyrażę nadzieję, że francuski sąd potraktuje Sławomira R. stosownie do jego zasług. Może stanie się to przestrogą dla ew. naśladowców.

Za troskę o mój stan zdrowia jestem wielce zobowiązany; mnie Twój również niepokoi - jesteś drażliwa, masz tendencję do wszczynania sprzeczek i awantur, w dodatku można u Ciebie zauważyć stanowczo obniżoną zdolność do oceny własnego postępowania objawiającą się m.in. w przecenianiu własnej wiedzy, doświadczenia życiowego itp - wszystko to są dość klasyczne objawy przemęczenia - prawdopodobnie zbyt dużo pracujesz. Dobrze radzę - weź urlop i pojedź na jakieś mało uczęszczane plaże - długie, samotne spacery pozwolą Ci odzyskać zdrowie. Nie zwlekaj, za kilka dni może być już za późno.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Mocno mnie jednak zastanawia ten adres stronki: http://www.miles.com.pl/strona/index.php/id_strony/19
Janek, jak go odnalazłeś? Zakładając, że ktoś trafia na tego typu stronę w necie to nie wyobrażam sobie jak można się czymś takim zainteresować? A już stwierdzenie:
Kilka lat temu zainteresowaliśmy się Alpami Francuskimi. W góry te, od samego początku wyjeżdżamy z zupełnie nieznanymi nam ludźmi, poszukując partnerów do ekstremalnych przeżyć.
brzmi jak zaproszenie na smobója.


Inna sprawa(bardziej ciekawostka,bo nie jest najistotniejsza w sprawie), GW podaje,że gość chciał za to 1500Euro/2os,czyli ok 2850zł/os :O ???? link GW gdzie np PKA żąda 1750zł/os łacznie z ubezpieczeniem,transportem. Nie rozumiem po co brać laika za większe pieniądze,skoro można sensowniej. Od razu mówię,że PKA podałam tylko jako przykład klubu organizującego wyjazdy.
Ostatnio zmieniony śr 23 maja, 2007 przez Szarotka, łącznie zmieniany 1 raz.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Manuela

-#3
Posty: 171
Rejestracja: czw 01 cze, 2006
Lokalizacja: z daleka

Post autor: Manuela »

Janek pisze:Manuelo, chciałem tylko nawiązać do niedawnych Twoich histerycznych wrzasków w sprawie tego zdjęcia Kazika. Tak jak nie mamy (poza świadectwem Kazika) żadnych innych dowodów na to, czy śnieg był zlodzony czy kopny, tak nie mamy też żadnych dowodów na to czy:
- pani Aleksandra Góralska relacjonująca na brytanie pisze prawdę (poza jej świadectwem);
- czy pani Aleksandra Góralska (zakładając że mówi prawdę) jest jedną z tych dwóch osób pozostawionych przez pseudoprzewodnika na M.B. o których donosiły korespondencje red. Piotra Moszyńskiego i red. Tomasza Surdela;

Mogę się jednak z Tobą zgodzić, że w zasadzie p. Aleksandra Góralska mówi prawdę (relacja jest momentami niekonkretna i nieuporządkowana) i że jest to jedno wydarzenie.
Sądzę, że zgodzisz się ze mną, gdy wyrażę nadzieję, że francuski sąd potraktuje Sławomira R. stosownie do jego zasług. Może stanie się to przestrogą dla ew. naśladowców.

Za troskę o mój stan zdrowia jestem wielce zobowiązany; mnie Twój również niepokoi - jesteś drażliwa, masz tendencję do wszczynania sprzeczek i awantur, w dodatku można u Ciebie zauważyć stanowczo obniżoną zdolność do oceny własnego postępowania objawiającą się m.in. w przecenianiu własnej wiedzy, doświadczenia życiowego itp - wszystko to są dość klasyczne objawy przemęczenia - prawdopodobnie zbyt dużo pracujesz. Dobrze radzę - weź urlop i pojedź na jakieś mało uczęszczane plaże - długie, samotne spacery pozwolą Ci odzyskać zdrowie. Nie zwlekaj, za kilka dni może być już za późno.
czyli w zasadzie sie zgadzamy. byc moze co do jednego (wylaczajac oczywiscie kazika, bo musialby tam byc rowniez pan Muszynski i Surdel, oraz Kazik musialby sie podpisac imieniem i nazwiskiem aby te dwie sprawy mozna by porownywac, zreszta nie o to chodzilo tylko o nazwanie kogos koszmarnym glupkiem i morderca.)
mianowicie jedyna osoba ktora przecenia moja wiedze i doswiadczenie zyciowe jestes ty. skoro potem przypisujesz to mnie to zeczywiscie nalezy sie o ciebie martwic.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Iwona pisze:GW podaje,że gość chciał za to 1500Euro/2os,czyli ok 2850zł/os
Na swojej stronie (jak ją znalazłem - proste - google - Radzikowski, Mont Blanc) - facet podaje, że transport samochodem Fiat Albea - czyli przy bagaży 4 osoby dorosłe, pani Góralska na brytanie wspomina o jeszcze jednej osobie; może te 1500 euro za 3 osoby.

Iwona pisze:brzmi jak zaproszenie na smobója.
PKA też jeździ z nieznanymi osobami. Urządzają jakiś egzamin może? Zapytaj Doriana, on miał z nimi kontakty. Mnie podpadło coś innego. Wyjazd tygodniowy. Do Chamonix raczej w dzień nie zajedziesz. Gdzie czas na aklimatyzację. No i na te nauki, o których piszą.

Program wyznaczania trasy podał, że od siedziby pana Sławka do Chamonix jest 1457 km a czas podał 16.44 godziny czyli średnio na godzinę ok 90 km/h - trzeba zdrowo jechać i po autostradzie aby taką przeciętną wyciągnąć.
Jestem gorszego sortu...
RARUTKA_GOLDI

-#4
Posty: 489
Rejestracja: pn 28 lis, 2005

Post autor: RARUTKA_GOLDI »

Iwona pisze:Mocno mnie jednak zastanawia ten adres stronki: http://www.miles.com.pl/strona/index.php/id_strony/19
Janek, jak go odnalazłeś? Zakładając, że ktoś trafia na tego typu stronę w necie to nie wyobrażam sobie jak można się czymś takim zainteresować?
A mnie dosłownie przeraża ta stronka.
I szkoda mi tych (co prawda jakichś naiwnych i niedoświadczonych), którzy faktycznie napatoczą się na nią.
W gre bowiem wchodzi życie, które jak widać, dla niektórych ma nikłą wartośc w porównaniu z forsą za organizacje wypadu.
POwinno OFICJALNIE ( a nawet z szumem wokół takich osób) się zamknąc te strone.
Awatar użytkownika
Rafał

-#6
Posty: 1111
Rejestracja: pt 05 maja, 2006
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Rafał »

Janek pisze:Gdzie czas na aklimatyzację. No i na te nauki, o których piszą.
Pewnie ta nauka polega na tym, że ludzie zakładają raki na nogi i idą. Albo góra pół godziny zabawy na śniegu. Nie wierzę, że coś więcej.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

RARUTKA_GOLDI pisze:POwinno OFICJALNIE ( a nawet z szumem wokół takich osób) się zamknąc te strone.
Zgadzam się, ale na jakiej podstawie. Na razie Francuzi zapuszkowali faceta i on już nie jest niebezpieczny. Ale ilu takich jeszcze działa? Strona Extreka znowu otwarta i są nowe oferty - m.in. Kaukaz - może kto chętny.
Sam widziałem propozycje na Allegro. Tak naprawdę to ci "przewodnicy"nie robią nic zakazanego przez polskie prawo. Można ich jedynie "dorwać" za brak rejestracji (REGON, NIP) oraz nie płacenie podatków. Al Capone w końcu wsadzono do pidła tylko za machlojki w podatkach.
Ale w tych brytanowych opowiastkach pani Góralskiej kilka spraw mi się nie trzyma kupy.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Janek pisze:o ten fragment:
Cytat:
We wtorek 22.08 po godz. 22-giej do TOPR zadzwonili młodzi turyści informując...
Janku. Już drugi raz przytaczasz na tym forum ten sam przykład, o którym nic zgoła nie wiesz poza lakonicznym cytatem z raportu TOPR-u.
Otóż znam tę sprawę zarówno ze strony "pajaca z Kulczyńskiego" jak i jego rzekomo nieodpowiedzialnych kolegów. Omawialiśmy ją na moim forum nader szczegółowo, bo całą trójkę znamy osobiście - http://turystyka.skibicki.pl/forum/view ... 54&start=0
W skrócie - nie oni go zostawili, a on ich "odesłał' by mu nie przeszkadzali, bo on "wie co robi".
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Zygmunt Skibicki pisze:Janku. Już drugi raz przytaczasz na tym forum ten sam przykład, o którym nic zgoła nie wiesz poza lakonicznym cytatem z raportu TOPR-u.
Rany Boskie, Zygmunt, o co Ty masz do mnie pretensje. Po pierwsze opis z raportu TOPR wcale nie był taki lakoniczny, właściwie nic więcej nie można było napisać. Po drugie nie tu ale na zupełnie innym forum. Po trzecie nie jestem Duchem Świętym a trudno czytać wszystkie fora.
I czego teraz ode mnie oczekujesz - mam kupić pędzel i wiaderko farby, pojechać do Zakopanego i malować na murach - TOPR KŁAMIE! MARASEK KŁAMIE JAK PIES!!!
Moja ocena po przeczytaniu
1. Cała trójka jest warta siebie czyli do d***.
2. Dużo macie takich uczniów w tej szkole?
3. Czy choć jednego udało się z głupoty uleczyć.
4. Do tej pory wydawało mi się, że najgłupszym bufonem w Tatrach jest niejaki ***** - zorientowani wiedzą o kogo chodzi. Po przeczytaniu postów tego Przemka muszę tamto odwołać - jego, Przemka, nikt nie przebije. No i aż strach pomyśleć co za pacan będzie z niego w wieku 25 lat skoro już dziś ten ***** mógłby przy nim uchodzić za dobrze wychowanego młodego człowieka.
Boże, kto się też pcha w te nieszczęsne Tatry.

PS.
Jaka szkoda, że niedźwiedzie się nie kręcą koło Żlebu Kulczyńskiego...
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Do Maraska nie można mieć pretensji w żadnym wypadku. On to napisał na podstawie relacji Przemka, a jak on to relacjonuje, mogłeś się sam przekonać.
Mnie chodzi wyłącznie o to, byś zaprzestał podawania tego przykładu, bo on tak... ni w kij ni w drewno.
Janek pisze:Moja ocena po przeczytaniu
1. Cała trójka jest warta siebie czyli do d***.
2. Dużo macie takich uczniów w tej szkole?
3. Czy choć jednego udało się z głupoty uleczyć.
4. Do tej pory wydawało mi się, że najgłupszym bufonem w Tatrach jest niejaki ***** - zorientowani wiedzą o kogo chodzi. Po przeczytaniu postów tego Przemka muszę tamto odwołać - jego, Przemka, nikt nie przebije. No i aż strach pomyśleć co za pacan będzie z niego w wieku 25 lat skoro już dziś ten ***** mógłby przy nim uchodzić za dobrze wychowanego młodego człowieka.
Ad 1 - zgoda.
Ad 2 - już nie, ale przyznaję, że skóra mi ścierpła, choć oni tę eskapadę zrobili całkowicie poza naszą wiedzą i poza terminem zjazdu.
Ad 3 - z tego się nie daje wyleczyć - trzeba eliminować osobniki dla uniknięcia zarażenia innych... cośmy wykonali, aczkolwiek szkoda że bez pozytywnego a ostatecznego skutku dla całej reszty ludzkości.
Ad 4 - zgoda, aczkolwiek nie znam tego "pięciogwiazdkowego" - nie żałuję.
Misiów jednak w to nie mieszaj, proszę. Zjadły by kretyna, czkawka i zawroty łba murowane, a Ty sam byś ogłosił, że trza miśki odstrzelić, bo "wybuchła bomba z opóźnionym zapłonem".
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Zygmunt Skibicki pisze:trzeba eliminować osobniki dla uniknięcia zarażenia innych... cośmy wykonali, aczkolwiek szkoda że bez pozytywnego a ostatecznego skutku dla całej reszty ludzkości.
to trzeba było powiedziec co to za szlak dniejszy od Orlej- na przykład galeria gankowa. Młody to sie jeszcze rozmnożyć nie zdołał - ludzkość tylko korzysta :D
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Janek pisze:PKA też jeździ z nieznanymi osobami. Urządzają jakiś egzamin może?
urządzają.Testują w Tatrach.
Janek pisze:Mnie podpadło coś innego. Wyjazd tygodniowy. Do Chamonix raczej w dzień nie zajedziesz. Gdzie czas na aklimatyzację. No i na te nauki, o których piszą.
tu pełna zgoda.
Do tego poraża też podejście ludzi do tego typu wyjazdów. Myślą,że jak mają kasę to za nią można wszystko kupić. Przecież niezbędne mimimum wiedzy to można nabyć przed tego typu wyprawą(chociażby informacja o odpłatności za służby ratownicze) Pomysł na pierwsze spotkanie z Alpami w maju,w tak krótkim czasie i to na Blanku też szyty grubymi nićmi.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Iwona pisze:Do tego poraża też podejście ludzi do tego typu wyjazdów. Myślą,że jak mają kasę to za nią można wszystko kupić.
Trochę inaczej. Nie oskarżajmy tu Bogu ducha winnych pieniędzy. Za dość spore pieniądze można wynająć polskiego przewodnika z upr. UIAGM i mieć zapewnioną usługę na pewno najwyższej jakości. W dodatku ta grupa przewodników ma tyle zleceń, że może sobie pozwolić na powiedzenie kandydatowi na klienta - "nie, z panem/panią nie pójdę, pan/pani ma zerowe doświadczenie górskie, nie chcę ryzykować życiem pana/pani a przy okazji swoim własnym", albo "dobrze, pójdziemy na ten Mont Blanc, ale w warunkach bardziej dla pana/pani odpowiednich, w środku lata". To nie tylko zresztą kwestia zabezpieczenia materialnego tej grupy, to również kwestia szacunku dla "firmy" swego nazwiska. Dobrą opinię bardzo trudno się nabywa a bardzo łatwo stracić.
Tacy jak p. Sławomir R. biorą za swe usługi stosunkowo niewiele i w tym właśnie kryje się niebezpieczeństwo - ich usługa jest dostępna dla większości. Jest sporo ludzi mogących powiedzieć - 1500 do 2000 złotych za Mont Blanc, niby sporo, ale raz się żyje i będzie czym się pochwalić przed kolegami/koleżankami przy piwie czy kawie. Tacy ludzie jak wszystko wyjdzie jak trzeba to zapominają o tych noclegach na parkingu przy szosie we czwórkę w niewielkiej w końcu Albei, wymiotach z powodu braku aklimatyzacji i będą mówić - fajnie było, Mont Blanc wzięty, luksusy mi niepotrzebne. Jednakowoż jak coś nie wyjdzie to drą pysk wniebogłosy jaka to im się krzywda stała - absolutnie nie zamierzam bronić p. Sławomira R., napewno to niezły miglanc ale chyba nie taki jak go p. Góralska na brytanie obmalowała.

Przy okazji pozwalam sobie zwrócić uwagę na zetknięcie dwóch relacji o tym samym wydarzeniu. Relacji TOPR, po przeczytaniu której aż łza się w oku kręci nad losem biednego chłopaczyny zostawionego samego na OP przez starszych kolegów. I relacji Zygmunta Skibickiego, która nie zaprzeczając relakcji TOPR (wiedzieli tyle ile im powiedziano) rzuca całkowicie inne światło i "biedny chłopaczyna" staje się tyle czarnym charakterem co raczej bezgranicznie głupim bufoniastym smarkaczem. Wystarczy zresztą spojrzeć na avatar - twarz co prawda ma się od Opatrzności ale głupawe miny i wykadrowanie zdjęcia to już "nasza sprawka".
No i proszę zwrócić uwagę na podpis: nasz "bohater" o nicku "Przeo" pochodzący jak pisze z Otwocka - "miasta rapu i miasta przestępstw" podpisuje się tak:
Jestem typem samotnika, podążam swoją drogą, osiągam takie cele, ktorych inni osiągnąć nie mogą.
No, na nadmiar skromności to on na pewno nie cierpi. Gorzej z znajomością ojczystego języka:
a ja tam kurde uwazam ze troche sie panowie za bardzo rozwodzicie nad ta kwestia bo ja wiem co robie i jako czlowiek pelnoletni biore odpowiedzialnosc za swoje czyny.inna kwestia-nie bylem pierwszy raz w tatrach.fakt ze moi koledzy chodza dluzej ode mnie ale ja tez juz pare lat chodze.nie pozwole sie obrazac i pacan to moze z pana jest a nie ze mnie. dla mnie byly to przezycia niezapomniane i nie zaluje niczego wiec takie wyklady to pan moze sobie prawic w tej pana szkolce a nie mi.pan tez jakis zbyt pewny siebie jest bo gory sa bezwzgledne a ja ze znam wiele kamieni w tatrach wiem ze moge sobie na duzo pozwolic.
swoja droga to z tego co slyszalem to pan tez jest z nizin wiec okreslenie ceper nie dotyczy na tym forum tylko mnie Surprised .racja na matterhorn wejsc moze kazdy a ja z kumplami tak sobie pomyslelismy ze mozna tam wejsc bo od strony cervini gora nie jest trudna tym bardziej gdy zna sie doswiadczone osoby ktore juz tam byly.to para znajomych mi turystow mi to zaproponowala gdyz byli tam juz wiec mialbym wystarczajac ochrone i mialbym czym sie szczycic.po prostu mi pan zazdrosci.laz se pan po tych gorcachi tatrach z plecaczkiem i platkami owsianymi. ja mam wyzsze aspiracje. pozdrawiam Smile
a także:
Ceper byl Czechem który budował linię kolejową do Zakopanego ale nie chciał góralom zapłacic za robote.Od tamtej pory mowia na ludzi z nizin.tyle z tej szkolki wynioslem. to sie zgadzamy bo ja z panem takze nie zamierzam wychodzic nigdzie w gory. Bad Grin .bede sobie sam dreptal po gorskich szlakach,patrzyl w niego,podziwial widoki i wsuwal platki owsiane Idea Surprised .gdy zerkne na jakies zdjecie z gor to bwede mial przed oczami wyobrazni budzace w nocy groze kozie wierchy a nie jak taki przecietny CEPER hale ornak ze schroniskiem na pierwszym planie.mimo wszystko milo wspominam glodowke.fakt ze niczego nowego sie tam nie nauczylem bo wiedza ma rozlegla jest ,jednakze milo bylo spotkac nowych ludzi a i pomysl nieglupi.skoro nie orla, to który szlak Pana zdaniem jest najtrudniejszy w tatrach??
Czytając te dwa teksty już umiem sobie wyobrazić co ten chłopczyna opowiada przy piwie o swoich nauczycielach skoro tak bezczelnie sobie kpi z Zygmunta, nie zwracając uwagi chociażby na to, że Zygmunt mógłby bć jego ojcem. Niezły z niego "herbatnik" :P :D :))
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

mefistofeles pisze:trzeba było powiedziec co to za szlak (tru)dniejszy od Orlej
Żeby ich mieć na sumieniu? Przecie by poleźli. Na 100 procent!
mefistofeles pisze:na przykład galeria gankowa
No, toś przywalił grubą warstwą!
Mówiliśmy wtedy o szlakach turystycznych, a na G.Gankowej takich znaków nie widziałem. Czyżby się ostatnio pojawiły?
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Janek pisze:Zgadzam się, ale na jakiej podstawie. Na razie Francuzi zapuszkowali faceta i on już nie jest niebezpieczny.
Otóż Janku, nie masz racji. Znalazłem wczoraj ogłoszenie jego firmy - pewno żona lub wspólnicy, że szukają przewodnika wysokogórskiego do wejścia na Mount Blanc. Ogłoszenie dali 20-go maja, więc chyba mają kolejnych klientów...
Jeśli chcesz link do tego ogłoszenia, dam Ci go na priv, bo nie chcę tego robić publicznie.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Zygmunt Skibicki pisze:Żeby ich mieć na sumieniu? Przecie by poleźli. Na 100 procent!
Nie słyszą! Powiedz - bo mnie intryguje? Malowany szlak? Czerwona Ławka? Znacznie krótsza. Chłopek? Też tylko galeryjka. Gierlach do Batyżowieckiej - na pewno tak ale tego nie znakują już I wojny światowej chyba. Dla mnie bardziej "nerwowe" niż tatrzańskie szlaki są "rokliny" w Słowackim Raju. Możliwie dlatego, że nie lubię jak się pode mną coś trzęsie a tam te wszystkie drabinki, i drewniane i metalowe się trzęsą.
Jestem gorszego sortu...
ODPOWIEDZ