Propozycja jest luźna więc nie podaję konkretnego terminu. Ciekawi mnie ile ewentualnie osób byłoby zainteresowanych tematem
Propozycja spotkania rowerowego.
Propozycja spotkania rowerowego.
Chodzi mi to po głowie od jakiegoś czasu,dziś daję na forum. Co powiecie na forumowe spotkanie rowerowe? Oglądałam trochę mapę i proponuję miejscowość Urszulewo (na trasie Rypin-Sierpc) Ode mnie jest tam ok 150km.Tyle samo ma do tego miejsca Warszawa.Inowrocław ok 120km, Toruń jeszcze mniej. Trójmiasto mogłoby dojechać godzinkę pociągiem i też ma wówczas ok 150km.Jest to oczywiście wycieczka na 2dni minimum(weekend), z noclegiem na polu campingowym(wg mapy są 2) w w/w miejscowości. Wariant rozszerzony to np weekend na Boże Ciało. Wówczas są aż 4dni z czego 2 można poświęcić na wspólne rowerkowanie po okolicy. Warunkiem jest oczywiście dobra pogoda.
Propozycja jest luźna więc nie podaję konkretnego terminu. Ciekawi mnie ile ewentualnie osób byłoby zainteresowanych tematem
Propozycja jest luźna więc nie podaję konkretnego terminu. Ciekawi mnie ile ewentualnie osób byłoby zainteresowanych tematem
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
- diablak1223
-

- Posty: 615
- Rejestracja: pt 15 kwie, 2005
- Lokalizacja: wawa
Mario, Twoja odpowiedź mnie nie zadowala,bo nie wynika z niej,czy ogólnie mówisz NIE,czy tylko w danym terminie.
Poważnie,chciałabym wybadać teren,bo planowaliśmy już wiele spotkań i różnie z realizacją bywało,z racji miejsca zamieszkania,wolnego czasu,zycia prywatnego,co w sumie jest normalne dla forumowego społeczeństwa
Poważnie,chciałabym wybadać teren,bo planowaliśmy już wiele spotkań i różnie z realizacją bywało,z racji miejsca zamieszkania,wolnego czasu,zycia prywatnego,co w sumie jest normalne dla forumowego społeczeństwa
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
- diablak1223
-

- Posty: 615
- Rejestracja: pt 15 kwie, 2005
- Lokalizacja: wawa
Jak dla mnie pomysł super, ale wyczerpałem już limit rowero-kawalero-weekendów na ten kwartał. Czas wybrać się gdzieś z moją połówką, celem realizacji polityki kompromisu życiowego. A to oznacza bardziej stacjonarny pobyt. Ale oczywiście gdybym był obok urszulewskiego zlotu autem, to chętnie wpadnę na piwo. Nie wspominając już o tym, że mam tam sprawę do załatwienia w miejscowym tartaku.Iwona pisze:Mario, Twoja odpowiedź mnie nie zadowala,bo nie wynika z niej,czy ogólnie mówisz NIE,czy tylko w danym terminie.
Ogólnie fajna inicjatywa - i chwała ci za pomysł! Jeśli idzie o Wawę, to dojazd rowerowy do Urszulewa trzeba byłoby rozbić na 2 dni - chyba, że ktoś ma kolażówkę i zdecydowałby się na jazdę krajówkami "7" i potem "10". Polecam kask i kamizelkę odblaskową oraz ubezpieczenie.
jestem otwarta na propozyjce.diablak1223 pisze:btw Iw, a moze gdzies nad morzem jakis zlot rowerowy?
Jak wspomniałam, na razie badam zainteresowanie tematem.Lato dopiero idzie. Przed nami 3-4 miesiące możliwości.Mariusz pisze:Jak dla mnie pomysł super, ale wyczerpałem już limit
rowero-kawalero-weekendów na ten kwartał.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Tak sobie myślę, że może z morzem to nie jest znowu taki dobry pomysł, bo jak pogoda dopisze to może tam być krucho z noclegami (nawet na kempingach)Iwona pisze:a moze gdzies nad morzem
Jakiś czas temu w wakacje zdarzyło mi się spontanicznie (czyt. bez rezerwacji) przemieścić się nad morze /z pobytu z rowerami w okolicach Giżycka - przejechaliśmy w okolice Helu - licząc, że znajdziemy jakieś lokum na miejscu (tak zwykle robimy podczas naszych wyjazdów)- mimo, że szukaliśmy długo nie znaleźliśmy nic !; z kempingów namioty i samochody wylewały się na pobliskie ulice, kwater nawet w wioskach oddalonych dosyć od morza - nie było żadnych - ogólnie horror - wróciliśmy jak niepyszni/.
Więc jeśli morze to jakiś bardzo niepopularny rejon
- diablak1223
-

- Posty: 615
- Rejestracja: pt 15 kwie, 2005
- Lokalizacja: wawa
Hello 
jestem jak najbardziej za takim spotkaniem, ale w moim przypadku odpadają trzy pierwsze weekendy czerwca, pózniej juz mam lużniej.
Skoro to forum miłosników gór to może zorganizujmy spotkanie w górach, może Szczawnica, jest gdzie pojeżdzić i można równiesz pojeździć po słowackiej stronie.
Pozdrawiam
jestem jak najbardziej za takim spotkaniem, ale w moim przypadku odpadają trzy pierwsze weekendy czerwca, pózniej juz mam lużniej.
Skoro to forum miłosników gór to może zorganizujmy spotkanie w górach, może Szczawnica, jest gdzie pojeżdzić i można równiesz pojeździć po słowackiej stronie.
Pozdrawiam
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
wstępnie jestem za, ale dam znać. Czerwiec to dość gorący okres niestety. Jeslo nie weekend bożociałowy to po 2 lipca jakoś.
Ostatnio zmieniony śr 23 maja, 2007 przez mefistofeles, łącznie zmieniany 1 raz.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
Re: Propozycja spotkania rowerowego.
Czemu nie?Iwona pisze: Chodzi mi to po głowie od jakiegoś czasu,dziś daję na forum. Co powiecie na forumowe spotkanie rowerowe?
Jak wygląda nocleg na polu campingowym z rowerem? Znacy, gdzie się go upycha, stoi "na zewnątrz"?Iwona pisze: Jest to oczywiście wycieczka na 2dni minimum(weekend), z noclegiem na polu campingowym(wg mapy są 2) w w/w miejscowości.
W weekend też można poświęcić dwa dni na wspólne rowerkowanie - jak się podjedzie pociągiemIwona pisze: Wariant rozszerzony to np weekend na Boże Ciało. Wówczas są aż 4dni z czego 2 można poświęcić na wspólne rowerkowanie po okolicy.
Re: Propozycja spotkania rowerowego.
no ale my chyba z pociągu rezygnujemy; wybieramy pedałowanie ze stolicy, co nie?MiG pisze: (...) jak się podjedzie pociągiem
"Chwalić możnych tego świata za cechy, których nie posiadają, to tyle co drwić z nich bezkarnie"
dobre pytanie MichałMiG pisze:Jak wygląda nocleg na polu campingowym z rowerem? Znacy, gdzie się go upycha, stoi "na zewnątrz"?
eeee-pociągiem? :/MiG pisze:W weekend też można poświęcić dwa dni na wspólne rowerkowanie - jak się podjedzie pociągiem
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."




