Chodzenie poza szlakiem

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
ODPOWIEDZ
sKoTi

-#5
Posty: 606
Rejestracja: pn 19 kwie, 2004
Lokalizacja: Zduńska Wola

Post autor: sKoTi »

Piotr pisze:to chyba bym jej sieknął i dał nogę przed tym dwumetrowcem
- eee tam - znając twoje "gabaryty" - chyba nie musiałbyś przed nikim zwiewać ;)
andaluzja

-#3
Posty: 120
Rejestracja: śr 06 paź, 2004
Lokalizacja: Wa-wa

Post autor: andaluzja »

Nawiąże jeszcze do palenia. Przyznam się, że tkwię sobie w tym nałogu, ale w górach nie palę- w ogóle mi papieros nie pasuje do tych pięknych gór. I jeszcze mnie irytuje jak ktoś pali na szlaku :-)
Hogarth

-#4
Posty: 464
Rejestracja: ndz 18 lip, 2004
Lokalizacja: Bytom

Post autor: Hogarth »

a ja się przyznam, że mam cholerną ochotę na eskapadę raczkowa - ciemniak....
Maćko

-#1
Posty: 20
Rejestracja: pt 30 lip, 2004
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Maćko »

Ja także jestem palczem. Jedna te wspaniałe powietrze wpływa na mnie tak, że nikotyna w górach do szczęścia nie jest mi potrzebna. Wystarczy piwko, ale oczywiście po zakończonej wędrówce......
Hogarth

-#4
Posty: 464
Rejestracja: ndz 18 lip, 2004
Lokalizacja: Bytom

Post autor: Hogarth »

o piwku po wędrówce to chyba nie trzeba wspominać..... przecież najgorsze, co może spotkać człowieka , to odwodnienie.....
Jurek

-#5
Posty: 662
Rejestracja: czw 09 paź, 2003
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski

Post autor: Jurek »

po ukończeniu jakiegokolwiek szlaku człowiek ma ochotę na piwko bo nieźle orzeźwia, niestety mam odwieczne kłopoty z gardłem. Po wypiciu zimnego piwa, na drugi dzień mam już oznaki chrypy i inne jakieś tam.... :(
Hogarth

-#4
Posty: 464
Rejestracja: ndz 18 lip, 2004
Lokalizacja: Bytom

Post autor: Hogarth »

oj no to Jurku, fatalnie, ale z tego, co wiem, chorobę po pierwszym piwku najlepiej leczyć drugim...:))
Tasior

-#1
Posty: 28
Rejestracja: wt 28 wrz, 2004

Post autor: Tasior »

Ja zeszłem raz ze szlaku. Gdy schodziłem z Giewontu to była długa kolejka. Wraz z towarzyszami przeszliśmy obok (5 metrów). Usłyszeliśmy od dwóch pań komentarze:
- ale mają odwagę, jak oni się nie boją?
- to nie jest odwaga tylko lekkomyślność
Za lekkomyślność tego nie uznaję. Dla porównania na OP są takie fragmenty bez zabezpieczeń.
Hogarth

-#4
Posty: 464
Rejestracja: ndz 18 lip, 2004
Lokalizacja: Bytom

Post autor: Hogarth »

Tasior, znam ten ból, jak raz dla jaj poszlismy z kumplem na Giewont idąc od Czerwonych i kolejka zaczynała się od przełeczy no i wysmigalismy się prosto po skałkach i na dół także prosto bez żadnych trudności
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

A'propos komentarzy, to mnie najbardziej drażnią takie:
-"a pani sama tak chodzi?" (w tym momencie słodki uśmiech na buzi)
-tak,sama
i wtedy następuje atak:
- " to nie wie pani,że samemu się po górach nie chodzi!" :x
no coment...
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Na szlaku:
- dzień dobry
- witam ,Józek?? kopę lat ! Przepraszam ,że nie poznałem ,ale wiesz że
mam słabą pamięć do twarzy
vinka

-#1
Posty: 46
Rejestracja: wt 26 paź, 2004

Post autor: vinka »

Kiedyś byłam m.in.
-na Wyżnim Żabim - prowadzi tam scieżka znakowana kopczykami;
-na Mnichu - drogą, którą schodzą łojanci, a którą "wspinał się" B. Linda (ktoś pamięta ten świetny program o sportach ekstremalnych z jego udziałem????)
-na Pośrednim Mięguszowieckim
-na Zamarłej Turni
-na Zadnim Kościelcu
-...
ana

-#5
Posty: 865
Rejestracja: wt 16 wrz, 2003
Lokalizacja: Józefów

Post autor: ana »

No pewnie,że pamiętamy program! Projekt X - oglądałam go chętnie. Przypomniał mi się artykuł, który czytałam kiedyś (wydaje mi się) w Górach odnoszący się do realizacji odcinka o wejściu na Mnicha. Ktoś zobaczył Lindę (może to była jakaś wycieczka) i oznajmił..."ludzie,tam na kamieniu siedzi całkiem żywy Linda" :)
vinka

-#1
Posty: 46
Rejestracja: wt 26 paź, 2004

Post autor: vinka »

czyli temat B. Lindy był tu już kiedyś wałkowany... Moim zdaniem, lepiej, żeby nie zabierał sie wiecej za tego typu projekty... Ciekawe czy odcinki, realizowane w Tatrach (było jeszcze huczne wejście do Jaskini Czarnej) nie odbiły się negatywnie na przyrodzie...
ana

-#5
Posty: 865
Rejestracja: wt 16 wrz, 2003
Lokalizacja: Józefów

Post autor: ana »

Tematu nie było.W każdym razie - nie przypominam sobie.
Każde tego rodzaju przedsięwzięcie może wypływać na przyrodę,a czy w tym przypadku rzeczywiście tak było - tego nie wiem. Poza tym nie był on pierwszym, który zawitał w Tatry z kamerą...
Jak wspomniałam,chętnie to oglądałam - zarówno tatrzańskie odcinki,jak i te relacjonujące wypady w inne części świata. Poza tym nie odniosłam wrażenia, by pomysłodawca czynił z siebie eksperta od sportów ekstremalnych - było raczej odwrotnie.
:)
vinka

-#1
Posty: 46
Rejestracja: wt 26 paź, 2004

Post autor: vinka »

właśnie chodzi mi o te jego ekspertyzy... - każdy kto miał do czynienia z którąkolwiek dyscypliną pojawiającą sie w projekcie, mógł się po prostu dobrze bawić oglądajac te scenki...
Ciekawe, czy B. miał dublera???
ana

-#5
Posty: 865
Rejestracja: wt 16 wrz, 2003
Lokalizacja: Józefów

Post autor: ana »

Ja bawiłam się świetnie :D i chętnie obejrzę to kolejny raz :)
vinka

-#1
Posty: 46
Rejestracja: wt 26 paź, 2004

Post autor: vinka »

dla tej zabawy :D - ja też jestem ZA
ByQ

-#1
Posty: 2
Rejestracja: wt 18 gru, 2007

Post autor: ByQ »

A ja chciałem się zapytać: Co uprawnia do chodzenia poza szlakami?
Wiadomo, że będąc strażnikiem (czy jakkolwiek sie tam oni nazywają) TPN, można. Tak jak kolega student wyżej opisał - za zgodą TPN w celach naukowych.
A są jeszcze jakieś sposoby aby na legalu pójść sobie "gdzieś" ?
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

A są jeszcze jakieś sposoby aby na legalu pójść sobie "gdzieś" ?
zdobyć nagrodę TPN w pewnym konkursie fotograficznym (jednemu forumowiczowi się to udało)
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
ODPOWIEDZ