Sandały wodoodporne

Buty, odzież, plecaki, śpiwory, akcesoria i sprzęt górski...
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

mefistofeles pisze:gdy te normalne sie np zepsują
moje są niezwykle wygodne ,a cena ,jaką dałem ,raczej powinna wykluczyć "nagłe" zepsucie ,na zapsucie ze starości radą jest kupienie nowych ,równie porządnych
Filanc pisze:Na asfalt do Moka tylko sandały
dodaj jeszcze Popradzkie ,Koprową ,Białkę i inne ,ale te asfalty są na tyle rzadkie ,że szkoda miejsca w plecaku ,a te ,jak czytałem 270 PLN też piechotą nie chodzi
Filanc

Post autor: Filanc »

Ja mam jakiś czeski badziew za 99 złotych i dał radę dwa sezony - może w tym roku się już rozlecą, bo podobają mi się Lizardy :D
No i z tym miejscem w plecaku to chyba lekka przesada, a i waga też do pominięcia.
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

dagomar pisze: dodaj jeszcze Popradzkie ,Koprową ,Białkę i inne ,ale te asfalty są na tyle rzadkie ,że szkoda miejsca w plecaku ,a te ,jak czytałem 270 PLN też piechotą nie chodzi
Ja zabieram sandały właściwie zawsze.
Bardzo się przydają również na dłuższej wędrówce z namiotem.

1. Na dojeździe - w pociągu, autobusie, do łażenia po mieście, zwiedzania:

http://spokoynie4.dobrebopolskie.com/de ... photoNr=61

2. Wieczorem, kiedy z przyjemnością zdejmuje się buty a jeszcze się dość długo krząta przed namiotem.

3. Rano w sytuacji jak wyżej.

Pozdrowienia

Basia
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Filanc pisze:No i z tym miejscem w plecaku to chyba lekka przesada,
ubrania ,kupę podkoszulek na zmianę ,kurtki,czapki i rękawiczki ,żarcie,termos,3l wody,duży aparat,jeszcze większa lornetka,stuptuty,czekan,dojdą raki,kije,lina na wszelki wypadek,różne opaski ,kremy,może jestem jakiś inny ,ale naprawdę mam mało miejsca
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

ale jak masz sandały to nie zabierasz klapków. Chyba, że ci grzybica nie straszna i chodzisz boso po zdjęciu butów.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Filanc

Post autor: Filanc »

dagomar pisze:
Filanc pisze:No i z tym miejscem w plecaku to chyba lekka przesada,
3l wody
Delikatniś - ja żłopię z potoka :D
lina na wszelki wypadek
A co z nią robisz, jeśli to nie tajemnica?

A wracając do sandałów - dużo jeżdżę na Słowacji elektriczką, jak zmienię buty na sandały, mam zawsze miejsce siedzące :D
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

dagomar pisze:stuptuty,czekan,dojdą raki
zasadniczo w okresie kiedy się nosi raki rzadko nosi się sandały :)
a kiedy nosi się sandały rzadko nosi się raki :)
z zasady sandały = lato lub okolice lata
czyli latem sandały zamiast raków i klapek więc i na miejscu się jest do przodu i na wadze
co do przydatności to znam takich co chodzą w nich po górach nie tylko po asfalcie

reasumując
jak na mój gust
albo ktoś lubi chodzić w sandałach albo nie
bez dorabiania do tego ideologii o wadze, miejscu w plecaku itd :)
magic

-#4
Posty: 343
Rejestracja: pn 02 paź, 2006

Post autor: magic »

Mecenas pisze:No to jak juz jestesmy w tym temacie - zapytam.
Mial ktos kiedys stycznosc z czyms takim:
http://allegro.pl/item196125764_mega_hi ... in_45.html
Co to jest warte? Jest sens o tym myslec? Cena zacheca, ale jak z jakoscia?
Z gory dzieki
Jestem właścicielką takowych sandałków od miesiąca. Dałam za nie 89 zł. Albo mniej nie pamiętam :think: Jak się rozwalą to dam znać. Ogólnie jestem z nich zadowolona.

Takie sandałki noszę zawsze z sobą w okresie letnim. Dojście do schroniska, po schronisku, wędrówki po płaskim terenie-lubię jak moje stopy oddychają "pełną piersią" :)) W wyższe partie oczywiście zawsze za kostkę bez względu na pogodę.
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

tomek.l pisze:zasadniczo w okresie kiedy się nosi raki rzadko nosi się sandały
i o to chodzi ,głównie czerwiec ,w ostatnich latach więcej śniegu ,niż skały
Filanc pisze:A co z nią robisz, jeśli to nie tajemnica?
głównie nic ,ze dwa razy asekurowałem żonę ,jak się zapchaliśmy bez szlaku ,raz się asekurowałem na wyślizganym i nadtopionym stromym śniegu ,w sumie pewnie bym sobie i tak poradził ,ale było bezpieczniej.
To tak ,jak z telefonem ,leży wyłączony i nie używam ,ale czuję się pewniej ,jak mam.
Filanc pisze:Delikatniś - ja żłopię z potoka
nie potrafię się taką napić ,mimo to też żłopię ,ale zważ ,że chodzimy na Słowacji ,dużo po zachodnich ,a tam nie ma schronisk ,a na długich graniach nie ma również potoków
Filanc pisze:dużo jeżdżę na Słowacji elektriczką, jak zmienię buty na sandały
jadę w butach z powodów ,które raczyłeś podać ,natomiast ,gdy dojeżdżam samochodem ,najczęściej buty zapasowe mam ,ale i tak nie zmieniam ,gdyż mogły by nie przetrzymać tego krótkiego kontaktu z mymi skarpetami lub stopami ,a mycia się w potokach po zejściu ze szlaku jeszcze nie praktykowałem
mefistofeles pisze:Chyba, że ci grzybica nie straszna
nie nocuję w schroniskach (teraz) ,a w eleganckim pensjonacie mi to nie grozi
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

dagomar pisze:a w eleganckim pensjonacie mi to nie grozi
optymista...
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

dagomar pisze:i o to chodzi ,głównie czerwiec ,w ostatnich latach więcej śniegu ,niż skały
czyli sprawa prosta, sandały Ci nie są potrzebne
ja zakładam sandały jak jest ciepło, czyli w zasadzie latem
nawet jak nie ma śniegu a jest zimno to tak średnio przyjemnie się chodzi w sandałach :)
Awatar użytkownika
Mecenas

-#5
Posty: 519
Rejestracja: śr 09 sie, 2006
Lokalizacja: Chełmno/Toruń

Post autor: Mecenas »

magic pisze:
Jestem właścicielką takowych sandałków od miesiąca. Dałam za nie 89 zł.
A gdzie je kupilas, jesli mozna spytac?
Jesli to jakas tajemnica tudziez przestepstwo - poprosze na PW ;)
magic

-#4
Posty: 343
Rejestracja: pn 02 paź, 2006

Post autor: magic »

Mecenas pisze:A gdzie je kupilas, jesli mozna spytac?
W Bielsku, w firmowym sklepie HM. Żadna tajemnica :)
Awatar użytkownika
Mecenas

-#5
Posty: 519
Rejestracja: śr 09 sie, 2006
Lokalizacja: Chełmno/Toruń

Post autor: Mecenas »

a propos tych sandalow...
Wlasnie spotkalem kumpla w takowych, troszke na nie psioczy... wiec chyba sobie odpuszcze...
magic

-#4
Posty: 343
Rejestracja: pn 02 paź, 2006

Post autor: magic »

Mecenas pisze:Wlasnie spotkalem kumpla w takowych, troszke na nie psioczy... wiec chyba sobie odpuszcze...
A co się im dzieje? Tak z czystej ciekawości, żebym była przygotowana :))
Awatar użytkownika
Salek

-#5
Posty: 896
Rejestracja: śr 20 lip, 2005
Lokalizacja: Górki

Post autor: Salek »

ja wczoraj zakupiłem Telde 3 w HiM, za 99 zł. Przy wyborze kierowałem się tylko ceną i troszkę wyglądem. Są wygodne i w miarę lekkie. Więcej pieniędzy narazie mi szkoda było wydać na sandały.
Awatar użytkownika
Mecenas

-#5
Posty: 519
Rejestracja: śr 09 sie, 2006
Lokalizacja: Chełmno/Toruń

Post autor: Mecenas »

magic pisze: A co się im dzieje? Tak z czystej ciekawości, żebym była przygotowana :))
Jasio mowil, ze mu sie strasznie rozklejaja, szczegolnie pod wplywem wody...
Byc moze ma pecha i trafil mu sie felerny egzemplarz?
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Mecenas pisze:Jasio mowil, ze mu sie strasznie rozklejaja, szczegolnie pod wplywem wody...
to jest poważna wada. W końcu mają być wodoodporne.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
magic

-#4
Posty: 343
Rejestracja: pn 02 paź, 2006

Post autor: magic »

Mecenas pisze:Byc moze ma pecha i trafil mu sie felerny egzemplarz?
Mam nadzieję :) Kupując je nie zastanawiałam sie czy są wodoodporne, bo np. pod prysznic w schronisku to zawsze biorę raczej klapki. Te sandały kupiłam z przeznaczeniem na suche dni :) Zobaczymy jak się będą u mnie sprawować.

Pozdrawiam
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

magic pisze:Kupując je nie zastanawiałam sie czy są wodoodporne, bo np. pod prysznic w schronisku to zawsze biorę raczej klapki.
a ja właśnie klapków nie zabieram, więc sandały muszą byc także do tego.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
ODPOWIEDZ