Warunki na Giewoncie ??

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

tomtom pisze:no i Iwona zepsuła niespodziankę
Nie no, bez jaj. Weź pan rozpisz mu tą czasówkę! :think:
Awatar użytkownika
oCzNiK

-#2
Posty: 75
Rejestracja: wt 27 mar, 2007
Lokalizacja: Pszczyna PL / Northampton UK

Post autor: oCzNiK »

Ja też jestem za, pisze się na lekturę takiej czasówki :) Choć sam już sobie wszystko obliczyłem, to jednak ciekaw jestem jaka jest np. nawierzchnia od Hali Kondratowej, do szczytu Giewontu :)
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

oCzNiK pisze:Choć sam już sobie wszystko obliczyłem
Znaczy co - mapę i przewodnik żeś po prostu sobie kupił? :O :O
Awatar użytkownika
oCzNiK

-#2
Posty: 75
Rejestracja: wt 27 mar, 2007
Lokalizacja: Pszczyna PL / Northampton UK

Post autor: oCzNiK »

nie nie, obliczyłem w Mapie Polski 2001 z Cartalla - nawet obliczyło mi ile paliwa spali :) LoL ... żarcik żarcik oczywiście ;)
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

Izabela pisze: zależy jaki przelicznik, jak na kroki MiG -a - to szybko
Przepraszam, czy ja coś kiedyś wspominałem o szybkim chodzeniu po górach?? :)
Andrzej Krystoszyk pisze:Lubię jednak zejść sobie przez Małołączniak i dalej Kobylarzowym żlebem na Miętusi przysłop
Chyba wejść? (+202 m) :D
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

MiG napisał
Przepraszam, czy ja coś kiedyś wspominałem o szybkim chodzeniu po górach??
- ależ skąd! to wyłącznie moje spostrzeżenie z poczynionych obserwacji...no nie tylko obserwacji...jeszcze z tego,że jakoś musiałam Cię doganiać ;)
A tak serio, to poznałam Cię jako bardzo fajnego i koleżeńskiego górołaza.
Pozdrawiam :-)
Izabela
Awatar użytkownika
Andrzej Krystoszyk

-#6
Posty: 1165
Rejestracja: pn 17 maja, 2004
Lokalizacja: Pułtusk

Post autor: Andrzej Krystoszyk »

Lub zejść. To wyjątkowo ładne miejsce. Podejście już na Małołączniaku dość długie ale Kobylarzowy żleb jest fajny.I w zasadzie wszystko mi jedno - ćwiczyłem warianty w jedną i w drugą stronę.Zastanawiam się tylko po jaką cholerę komu tutaj czasówki. ? Jak jest na co popatrzeć, to trzeba stanąć , gębę roździawić i się zachwycać, a nie tak gnać jak na Wielkiej pardubickiej. :D
staszek

-#5
Posty: 843
Rejestracja: czw 03 maja, 2007

Post autor: staszek »

Jak robic wycieczkę przez Giewont na Czerwone to maszerować aż do Ciemniaka i dalej gnać na złamanie karku do Kościeliskiej ( albo na rowerze to będzie szybciej ) lub zajrzec do Ornaka na browara : )
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

staszek pisze:Jak robic wycieczkę przez Giewont na Czerwone to maszerować aż do Ciemniaka i dalej gnać na złamanie karku
Powodzenia. Może od razu przenieść do wątku o wypadkach?
Ostatnio zmieniony ndz 20 maja, 2007 przez MiG, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Andrzej Krystoszyk pisze:Jak jest na co popatrzeć, to trzeba stanąć , gębę roździawić i się zachwycać, a nie tak gnać jak na Wielkiej pardubickiej. :D
No i tu jest problem - nie trafiłem jeszcze na kobietę która by tak samo długo jak ja chciała się zachwycać. Zawsze słyszę po krótkim czasie "no chodźmy już bo...".
Dlatego preferuję chodzenie w pojedynkę 8)
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

andy67 pisze:No i tu jest problem - nie trafiłem jeszcze na kobietę która by tak samo długo jak ja chciała się zachwycać. Zawsze słyszę po krótkim czasie "no chodźmy już bo...".
A ja myślałam, że to całkiem odwrotnie jest :?
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Agaar pisze:A ja myślałam, że to całkiem odwrotnie jest :?
Ogólnie może i tak ale moje skromne doświadczenie mówi coś innego :)
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

andy67 pisze:Ogólnie może i tak ale moje skromne doświadczenie mówi coś innego
Ja też wnioskuję na podstawie własnej autopsji.
Po prostu to mnie zawsze poganiają jak stoję i podziwiam ;)
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

staszek pisze:Jak robic wycieczkę przez Giewont na Czerwone to maszerować aż do Ciemniaka i dalej gnać na złamanie karku do Kościeliskiej ( albo na rowerze to będzie szybciej ) lub zajrzec do Ornaka na browara : )
Witaj Staszek, bardzo dobrze rozpocząłeś, zjazdy rowerem z Ciemniaka do Kościeliskiej nie wiedzieć czemu są mało rozpowszechnione a wielka szkoda bo to emocjonująca zabawa.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Piotrus

-#3
Posty: 108
Rejestracja: czw 08 mar, 2007
Lokalizacja: Toruń
Kontakt:

Post autor: Piotrus »

Za to zaglądanie "do Ornaka" na browara jest szeroko rozpowszechnione :)
Scilicet scio qiud hodiernus dies! Modo ei non possum meminisse verbum Polonicum.
Awatar użytkownika
Piotrus

-#3
Posty: 108
Rejestracja: czw 08 mar, 2007
Lokalizacja: Toruń
Kontakt:

Post autor: Piotrus »

Agaar pisze:Po prostu to mnie zawsze poganiają jak stoję i podziwiam
A ja się często zatracam w ferworze walki o wysokość, patrzę pod nogi i pruję w górę jak szalony. Dopiero po pewnym czasie, jak "coś mnie tknie", to sobie przypominam po co tu jestem i zaczynam co kawałek przystawać i podziwiać.
Scilicet scio qiud hodiernus dies! Modo ei non possum meminisse verbum Polonicum.
magic

-#4
Posty: 343
Rejestracja: pn 02 paź, 2006

Post autor: magic »

Agaar pisze:Po prostu to mnie zawsze poganiają jak stoję i podziwiam
Ja też zostaję w tyle bo za często się zatrzymuję i rozglądam :D no i oczywiście robię mnóstwo zdjęć-te okropne aparaty cyfrowe-można robić zdjęcia na ilość 8) Później przeglądam w domu i mam jeden szczyt w dwudziestu odsłonach. :)) :P

Kiedyś miałam zenita a w nim film na 36 klatek i koniec. Wszystko trzeba było ustawiać ręcznie, dodatkowo strasznie ciężki, więc robiłam bardzo mało zdjęć.

No chyba, że jest mgła jak mleko i widoczonść do 5 metrów to wtedy idzie mi szybciej :))
Awatar użytkownika
cyganeria

-#6
Posty: 1028
Rejestracja: ndz 25 gru, 2005
Lokalizacja: w ludziach tyle nienawiści?...

Post autor: cyganeria »

:)) :)) :)) magic mam dokładnie to samo :D mam obsesje na punkcie focenia i gapienia sie na widoki wiec na mnie takze wszyscy czekają. :)
Awatar użytkownika
meridius

-#3
Posty: 225
Rejestracja: śr 08 lut, 2006

Post autor: meridius »

oCzNiK pisze:2 - jakie warunki teraz panują na tej trasie ?
ja wchodziłem 2 maja od doliny małej łąki (żółtym szlakiem) tyle że na małołączniak szliśmy, dało się wejść spokojnie bez raków, biorąc pod uwagę to, że minęło trochę czasu a śnieg raczej nie padał to spokojnie dasz sobie radę, chyba że z kondycją gorzej :)
gosia d

-#4
Posty: 388
Rejestracja: wt 14 cze, 2005
Lokalizacja: Łódź

Post autor: gosia d »

magic pisze:Ja też zostaję w tyle bo za często się zatrzymuję i rozglądam no i oczywiście robię mnóstwo zdjęć-te okropne aparaty cyfrowe-można robić zdjęcia na ilość Później przeglądam w domu i mam jeden szczyt w dwudziestu odsłonach
dokładnie tez tak robie, ale jak sie jest tam na górze to człowiek dostaje takiej małej głupawki ze szczęścia i pstryka 150 zdjęc i nie ma ochoty na dalszą wędrówkę najchętniej siedziałoby się tam kilka godzin i podziwiało cudne widoczki
ODPOWIEDZ