wy tak poważnie z tym podniecaniem i ślinieniem się przed i w trakcie otrzymywania kwart. tatry - czy tylko ściemniacie??? bo nie wiem co mam myśleć... ;);)
No szlag by to.... wszyscy mają już Tatry, a do mnie jak zwykle dotrą z wielkim opóźnieniem i nie na ten adres co trzeba. Wybaczam jednak redaktorom, bo fajnie piszą, a dział kolportażu chyba jeszcze u nich nie powstał...
:]
No i niewytrzymałem,wsiadłem dziś w samochód i pojechałem do epiku po Tatry całe 30 km ...A teraz proszę mi nie przeszkadzać ,bo zabieram się do lektury
Luki, ty farciarzu! Nie kupiłeś sobie prenumeraty, to teraz możesz czytać przed prenumeratorami. To jest właśnie wada subskrybowania gazet (lub czasopisma). Jak już się naczytasz, to wymyśl jakąś fajną traskę w Tatrach - w końcu gdzieś się musimy razem przejść (w tym roku jakoś się nie udało).
Mariusz pisze: Jak już się naczytasz, to wymyśl jakąś fajną traskę w Tatrach - w końcu gdzieś się musimy razem przejść
Naturalnie, nawet już mam parę pomysłów na traskę...szkoda że w tym roku niewypaliło,ale i tak po całej orlej na Rochacze niedałbym rady ...no ale w przyszyłym roku to już musowo...musimy tylko się zgrać i hola w góry
ps...tak żeby ci troszeczkę osłodzić czekanie na "Tatry" to powiem ci tylko że super numer
A ja od wczoraj spędzam czas w pociągach , z konieczności niestety i czytam sobie Taterki i dzięki temu czas mi szybko leci Przyznam, ze są ciekawe artykuły
Wczoraj kupiłem "Tatry" w empiku. Leżały sobie na półce i nikt nie zwracał na nie uwagi. Pierwszy raz mam to czasopismo. Bardzo ładnie wydane i są dwa artykuły Cywińskiego. To lubię.
Jak tak dalej pójdzie, to ja zrezygnuję z prenumeraty "Tatr" i przerzucę się na EMPIKi. Bo do czego to podobne - wszyscy już kończą czytać, a do mnie ciągle nie dochodzi (i to się w zasadzie powtarza przy każdym kolejnym numerze). Co ciekawe - mam cynk że inni prenumeratorzy już dawno dostali kwartalnik...
Wreszcie dotarł do mnie egzemplarz TATR. A wraz z nim reprint odezwy do górali z 1865 roku pt. "Upomnienie Zakopianów i wszystkich Podhalanów aby nie tępili świstaków i kóz". Mimo, że apel porusza istotne kwestie, to pisany jest niezwykle komicznym językiem - polecam!
czy wraz z nowym numerem pierwsza osoba , która kupuje/dostaje nie może dać chociażby tytułów artykułów? ... recenzje może niewymagane acz określenie warto/nie warto przeczytać tez byłyby wskazane;)
Kupiłem ponad dwa tygodnie temu w Skalniku. Jednak jeszcze nie czytałem gdyż brakuje mi czasu. W związku z tym, obecny i poprzedni numer został wypożyczony naszej pływającej Koleżance .
Ps. Do Rybki. Wywiad doniósł mi , że dziś rano nastąpiło "bliskie spotkanie .... stopnia", z..... Wiolą.
Iwona - jesienny numer cudownie pachnie...
Oczywiście nie jesienią, tylko farbą drukarską! Szkoda, że tak marnie go sklejają, że pewnie zaraz mi się rozpadnie jak poprzedni.
Pamiętając o opieszałości rozsyłania kwartalnika (ty go jeszcze nie masz, ja dostałem dopiero parę dni temu), zastanawiam się, czy ma sens przedłużać prenumeratę. A kuszą nas do tego kuszą... przysłali nawet gotowy wypełniony druczek przelewu...
Mariusz pisze:zastanawiam się, czy ma sens przedłużać prenumeratę
wiesz,sprawa wygląda tak,że Ty masz dostęp do empików w stolicy i możesz sobie kupić Taterki kiedy Ci się zamarzy,ja to najbliższy fachowy sklepik mam w Gdańsku-jakieś 100km,więc sam rozumiesz....skazana jestem na prenumeratę.
A'propos rozpadania się gazety....czytaj spokojniej i nie próbuj zaliczać Orlej za pomocą bidulki gazetki,bo jej grzbiet nie jest z granitu
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."