Warunki na Giewoncie ??

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
oCzNiK

-#2
Posty: 75
Rejestracja: wt 27 mar, 2007
Lokalizacja: Pszczyna PL / Northampton UK

Warunki na Giewoncie ??

Post autor: oCzNiK »

Jako że jeszcze nigdy nie miałem okazji być na szczycie "śpiącego rycerza", mam zamiar wybrać się tam 27 maja. W związku z tym mam do Was kilka pytań:

1 - od której strony lepiej zacząć ? od Kondratowej czy od Strążyskiej ?
2 - jakie warunki teraz panują na tej trasie ?

Pytanie może i głupie, ale w tym roku maj jest wyjątkowo zimny, i nie wiem na jakie niespodzianki mogę natrafić podczas tej wycieczki. Dodam że nie mam żadnego specjalistycznego obuwia, ani sprzętu do chodzenia po górach.

Pozdrawiam.
Awatar użytkownika
Andrzej Krystoszyk

-#6
Posty: 1165
Rejestracja: pn 17 maja, 2004
Lokalizacja: Pułtusk

Post autor: Andrzej Krystoszyk »

Odpowiem , dość niespodziewanie: zrób sobie przyjemność i wejdź od Małej łąki. Masz tam dwa warianty: albo prosto obok Swistówek na Kondracką przełęcz ... i w lewo, albo tuż na początku Wielkiej polany w lewo, prawie płasko do Przełęczyw Grzybowcu, a potem klasycznie : Bacuch, Mały G. i w lewo/ Kurna w lewo?/ na Giewont. NIe wiem jakie są teraz warunki śniegowe w Tatrach, ale z fotorelacjoi Romana Sz. na tatrygory widać spore braki w uśnieżeniu zwłaszcza na Giewoncie
czoper

-#1
Posty: 17
Rejestracja: sob 12 maja, 2007
Lokalizacja: EPKK

Post autor: czoper »

Od Grzybowca do Wyżnej Kondrackiej szlak jest zamknięty do 31 maja.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Wejście od Małej Łąki a zejście do Kondratowej jeśli warunki pozwolą,bo nie wiem ile śniegu ubyło,a piszesz,że nie masz odpowiedniego obuwia(mam nadzieję,że nie wybierasz się w adidasach? )
Widoki z Małej Łąki cudne, a jeśli uznasz,że śniegu wyżej jest za dużo to zmień trasę na Grzybowiec-Strążyska-Sarnia Skała-Dol.Białego lub dalej do schr.na Kalatówkach.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Piotrus

-#3
Posty: 108
Rejestracja: czw 08 mar, 2007
Lokalizacja: Toruń
Kontakt:

Post autor: Piotrus »

Andrzej Krystoszyk pisze:zrób sobie przyjemność i wejdź od Małej łąki
Iwona pisze:Wejście od Małej Łąki a zejście do Kondratowej
Dobrze prawią! Zaliczysz Wielką Polanę, pozdrowisz Dziadka i Babkę a pod Wielką Turnią może będą hasać koziczki.
IMHO wejście czy zejście przez Strążyską to nuuudaaaa. 8)
Scilicet scio qiud hodiernus dies! Modo ei non possum meminisse verbum Polonicum.
Awatar użytkownika
oCzNiK

-#2
Posty: 75
Rejestracja: wt 27 mar, 2007
Lokalizacja: Pszczyna PL / Northampton UK

Post autor: oCzNiK »

no więc jeśli pogoda tylko dopiszę to zrobię tak jak prawicie ;) a ile czasu mi na to zejdzie ?? bo to troszku dreptania chyba jest :)
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

no więc jeśli pogoda tylko dopiszę to zrobię tak jak prawicie wink a ile czasu mi na to zejdzie ?? bo to troszku dreptania chyba jest smile
- zależy jaki przelicznik, jak na kroki MiG -a - to szybko ;)
Awatar użytkownika
Andrzej Krystoszyk

-#6
Posty: 1165
Rejestracja: pn 17 maja, 2004
Lokalizacja: Pułtusk

Post autor: Andrzej Krystoszyk »

Lubię jednak zejść sobie przez Małołączniak i dalej Kobylarzowym żlebem na Miętusi przysłop, Miętusią doliną do KOścielisk. Zwłaszcza żleb wart całej trasy :)
Awatar użytkownika
tomtom

-#6
Posty: 1948
Rejestracja: pn 25 kwie, 2005

Post autor: tomtom »

oCzNiK pisze:ile czasu mi na to zejdzie ??
mogę Ci rozpisać detalicznie jak dotrę do domu
w międzyczasie możesz popytać forumowiczów, czy na pewno tego chcesz
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

myślę, że chce
trzeba przecież odpowiednio zaplanować trasę, aby nie wracać przy czołówce
a w Kuźnicach przecież misio po zmroku grasuje
podobno wyjątkowo cięty na tych co wracają z Giewontu i łamią przepisy TPN odnośnie zamknięcia szlaku za Przełęczą w Grzybowcu
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

tomtom pisze:w międzyczasie możesz popytać forumowiczów, czy na pewno tego chcesz
:P :))

Jeśli jednak będziesz chciał, to czeka Cię coś w ten deseń:
tomtom pisze:Drogi (....) Z nieklamana przyjemnoscia odpowiem na Twe pytanie, starajac sie nie pominac zadnego z istotnych aspektow. Całość trasy pozwolę sobie omówić pod kątem czasu potrzebnego na przebycie jej poszczególnych odcinków/wariantów.

Z Łysej Polany na Palenicę Białczańską prowadzi droga jezdna o nawierzchni bitumicznej, w godzinach wczesnoporannych wzbogacona elementem organicznym w postaci nawozu końskiego skupionego w kształty z grubsza elipsoidalne, w godzinach późniejszych przekształcające się w formy plackopodobne. Pytanie, z jakich to przyczyn zamierzasz wycieczkę swą rozpocząć od Łysej Polany właśnie, miast od Palenicy pozostawię bez odpowiedzi, gdyż mogłoby się okazać, iż odpowiedź ta mogłaby być na tyle oczywista, że wskazywałaby bezpośrednio na ociężałość umysłową mej skromnej osoby, lub też - co gorsza - Twej, drogi Mateuszu, a przecież nie chodzi w tym wątku o wzajemne dokuczanie sobie, kpienie, szydzenie, wyśmiewanie lubo imputowanie czegokolwiek lecz dzielenie się informacjami, które wszakże niekoniecznie muszą być znane osobie w Tatrach spędzającej swój wolny czas do tej pory ledwo trzy razy.
W związku z powyższym pomińmy podobne powyższym uszczypliwości i przejdźmy ad rem.
Otóż szosą z Łysej Polany na Palenicę Białczańską dotrzesz w kwadrans. Jeśli zamierzasz omijać pozostałości końskiej przemiany materii, dolicz 3m27s.

Z Palenicy do Wodgrzmotów Mickiewicza dotrzesz w 25 minut. Co prawda Zwoliński mówi 30, a Nyka 40 nawet minut, ale to są klasycy, w dodatku w połowie nieżywi, a kto by tam w dzisiejszych czasach klasyków słuchał, szczególnie ktoś, kto w czasie trzech pobytów w Tatrach nie zadał sobie trudu nabycia przewodnika któregoś z wymienionych panów lub chociaż mapy Sygnatury z zaznaczonymi czasami. Och przepraszam, miało być ad rem. Krakowskim targiem zgódźmy się na 27m54s.

Od Wodogrzmotów do schroniska w Dolinie Pięciu Stawów dotrzesz w dwie godziny. Tako rzecze Nyka, tako rzekę ja, pozostaje tylko szkopuł w postaci Zwolińskiego, ale jego przewodnik mam w wydaniu z głębokiej stalinowskiej komuny, a jak wiadomo wtedy media kłamały jeszcze bardziej niż dzisiaj, więc przemilczę wycenę klasyka.

Na pobyt w schronisku zarezerwuj 30 minut. Tyle mniej więcej trwa zamówienie, opłacenie, zjedzenie i spokojne strawienie słynnej pięciostawiańskiej szarlotki własnej roboty. Jeśli miałeś pecha, dolicz minutę i siedemnaście sekund na wygrzebanie spomiędzy zębów resztek papieru firmowego pewnej zakopiańskiej ciastkarni. Jeśli uprzednio namawiałeś towarzystwo, z którym przemierzasz trasę na ową słynną tylko w tym właśnie schronisku pieczoną szarlotkę, dolicz 27s na dyskretne upchnięcie resztek papieru po kieszeniach.

Po krótkim odpoczynku nadejdzie niewątpliwie czas na decyzję o wyborze trasy do Kuźnic. Rozważmy poszczególne warianty:

Wariant przez Krzyżne. Polecany dla bywalców Przysłopu Miętusiego. Wielki Klasyk Nyka rzecze w tym ustępie 3 godziny na Przełęcz Krzyżne (taki lokalny Przysłop Miętusi, w lewo Orla Baszta Małołącka, w prawo Żleb Staników Wołoszyńskich), po czym godzinę do Murowańca. Jest to oczywiste kłamstwo, bzdura, potwarz i kalmunia, albowiem Wielcy Klasycy po górach nie biegają, a bez biegania w godzinę z Krzyżnego to se ne da pane Havranek. Martwy Wielki Klasyk Zwoliński mówi 2h45m na Krzyżne oraz 2h zejścia i tak nalezy to liczyć. Oczywiście w detalicznym obliczaniu przy uwzględnieniu podstawowych trudności pomocny będzie przytoczony przez Iwonę link. W charakterze erraty dodam jeszcze, że na małą potrzebę fizjologiczną przeznacz 2m32s, natomiast na dużą 4m21s. Jednak jeśli nie wziąłeś papieru i
a) znajdujesz się w Dolinie Pańszczycy w towarzystwie o inklinacjach sportowych - dolicz 1h45m (tyle zajmuje dotarcie do pierwszych liści o pożądanym rozmiarze i powrót na stanowisko)
b)znajdujesz się w Dolinie Pańszczycy w towarzystwie bez inklinacji sportowych - dolicz 2h15m
c) znajdujesz się w Dolinie Pańszczycy bez towarzystwa, a pogoda jest przyzwoita - dolicz 2h (tyle zajmuje przemożenie się i domaganie krzykiem od przechodzących szlakiem papieru, chusteczek, etc.)
d) znajdujesz się w Dolinie Pańszczycy bez towarzystwa, a pogoda jest fatalna - dzwon po TOPR
e) znajdujesz się w Dolinie Pańszczycy bez towarzystwa, pogoda jest fatalna, a telefon komórkowy się rozładował - trudno...

Wariant przez Kozi Wierch. Daruj sobie.

Wariant przez Kozią Przełęcz. Daruj sobie.

Wariant przez Zawrat. Daruj sobie.

P.S. Read The Fakin' Manual kolego. Żeby to wszystko policzyć w różnych wariantach i nie skłamać, to trzeba się przekopać co najmniej przez jedną mapę i jeden przewodnik. Wliczając wszystkie warianty trzeba poświęcić na to dobre pół godziny. Dlaczego ja mam to robić? Bo Tobie się nie chce?
Ostatnio zmieniony czw 17 maja, 2007 przez Szarotka, łącznie zmieniany 1 raz.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

tomek.l pisze:a w Kuźnicach przecież misio po zmroku grasuje
w razie co kopnij go w jaja, może się do Rospudy przeniesie ;)
Awatar użytkownika
agentczor

-#1
Posty: 38
Rejestracja: śr 25 kwie, 2007
Lokalizacja: Tarnów/Kraków
Kontakt:

Post autor: agentczor »

Byłem w ostatni weekend od Kondratowej... Jak pisąłem śniegu troszkę jest ale ludzie szli nawet w klapkach czego niepolecam... Dobre butki i od Kuźnic przez Kondratową szlak szybki i łatwy...
Tuning Team Tarnów
------------------------
http://www.ttt.xk.pl
Awatar użytkownika
tomtom

-#6
Posty: 1948
Rejestracja: pn 25 kwie, 2005

Post autor: tomtom »

no i Iwona zepsuła niespodziankę
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

szczerze mowiac to czekalem na niespodzianke
choc nie wiem czy nowa instrukcja dorownalaby poziomem pierwszej
bo to jak z sequelami - czasem bywaja dobre, ale rzadko, bardzo rzadko lepsze
pozdrawiam
Awatar użytkownika
tomtom

-#6
Posty: 1948
Rejestracja: pn 25 kwie, 2005

Post autor: tomtom »

no wiesz, to co Iwonka zacytowała już jest sequelem
drużyna pierścienia była o Szpiglasowej i niestety jakiś prostak ją wykasował
to miał być powrót króla, no ale nie będzie
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

tomtom pisze:niestety jakiś prostak ją wykasował
Jeśłi czegoś nie ma w "szukajce" nie znaczy, że to nie istnieje - mamy odwieczne problemy z indeksowaniem...
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

tomtom pisze:no i Iwona zepsuła niespodziankę
nie zepsuła tylko postawiła tomtomowi wyżej poprzeczkę,żeby czasem na łatwiznę nie poszedł i nie pościągał materiału z poprzedniej "czasówki" :P
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Salek

-#5
Posty: 896
Rejestracja: śr 20 lip, 2005
Lokalizacja: Górki

Post autor: Salek »

ehh, a już miałem nadzieję na przeczytanie nowej "czasówki tomtoma". Może jeszcze nie wszystko stracone... :think:
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

"czasówki tomtoma".
- Iw, może można byłoby dodać jakiś wpisik do alfabetu forumowego? :?
ODPOWIEDZ