Zygmunt Skibicki pisze:Zatem, organizm musi wydatkować sporo energii (czytaj - kalorii) na przyswojenie czekolady.
Jaki jest bilans energetyczny? Ano, nie jednakowy w stosunku do każdej czekolady i każdego organizmu, ale w największej ilości wypadków zerowy lub bardzo do niego zbliżony.
odwazna teoria! wynikaloby z tego ze lezac przed telewizorkiem po skonsumowaniu 2 tabliczek czekolady wykonuje prace rowna pracy drwala?
(...)
bardzo odważna ta teoria!
Zygmuncie, czy mógłbyś podać źródła naukowe, które potwierdzają tę teorię?
"Chwalić możnych tego świata za cechy, których nie posiadają, to tyle co drwić z nich bezkarnie"
Manuela pisze:lezac przed telewizorkiem po skonsumowaniu 2 tabliczek czekolady wykonuje prace rowna pracy drwala?
Może pogadaj z jakimś fizjologiem i sprawdź poprawność wyciągania takich wniosków.
jesli to, co ten pan trzyma w reku to platki owsiane
Tak! To są płatki owsiane.
A porcja była robiona na Głodówce dla 22 osób na trzy dni długich wędrówek.
Zawsze można zrobić mniej.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek www.turystyka.skibicki.pl
Zygmunt Skibicki pisze:Może pogadaj z jakimś fizjologiem i sprawdź poprawność wyciągania takich wniosków
hmm. a moze ty uzyles slowa "bilans" nie wiedzac co ono znaczy?
Zygmuncie ja takie wnioski wyciagnalem czytajac Twoja porade.
Dlatego pytanie czy musze sie bac o czytelnikow Twoich poradnikow uwazam na miejscu.
Manuela pisze:a moze ty uzyles slowa "bilans" nie wiedzac co ono znaczy?
A może pytanie
czy musze sie bac o czytelnikow Twoich poradnikow...
zadałaś nie wiedząc, co to znaczy?
Nie chcesz, to nie wierz. Nie ma takiego obowiązku.
Po co zasłaniasz sie "troską o Czytelników"?
Ja uwierzyłem fizjologom, sprawdziłem na sobie oraz mnóstwie innych i wiem, co piszę.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek www.turystyka.skibicki.pl
Bo jest jeszcze trudniejsza do przyswojenia - większa zawartość "ciężkich" tłuszczów.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek www.turystyka.skibicki.pl
Basia Z. pisze:To znaczy, że mogę się obżerać czekoladą bez konsekwencji dla moich bioder ?
Nie! To nie jest takie proste.
Dla przykładu - spróbuj odżywiać się alkoholem etylowym. Przecież on jest bardzo kaloryczny.
Dlatego odsyłam do konsultacji z fizjologami. Zamieszczanie tu całego wywodu uważam za poroniony pomysł - to kawał tekstu i zapewne nikt by tego i tak nie przeczytał.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek www.turystyka.skibicki.pl
Zygmunt Skibicki pisze:Ja uwierzyłem fizjologom, sprawdziłem na sobie oraz mnóstwie innych i wiem, co piszę.
czyli podsumujmy, bo moze moich wnioskow nie zrozumiales.
jak zjem 2 tabliczki czekolady (2*100g*600kcal) to lezac przez dwie godziny przed telewizorem moj organizm wykona taka sama prace jakby w tym czasie przez 2 godziny (610kcal/h) rabal drzewo?
Hannibal pisze:a mógłbyś nam zdradzić, jacy to fizjologowie?
Fizjologowie sportu.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek www.turystyka.skibicki.pl