no skoro Pan Kert tak mówi......
to dla chętnych- moje widzenie tych cudowności.....
( aha, sorek Kert, ale widkou na Tatry z Rogalina jeszcze nie "złapałam" w kadr )
no w sumie to uprzejmy z Ciebie kolega-
miło Janku ze sie podobują- to jest marzec i kwiecień tego roku;)
i tak naprawdę co roku wiosną sa takie rozlewiska...w tym roku podobno jeszcze nie było najgorzej;)
Jadzia pisze:miło Janku ze sie podobują- to jest marzec i kwiecień tego roku;)
i tak naprawdę co roku wiosną sa takie rozlewiska...w tym roku podobno jeszcze nie było najgorzej;)
To chyba coś zaniedbano w melioracjach albo za moich młodych lat było mniej śniegu w zimie. Nie przypominam sobie takich a często na wiosnę się uganiałem tamtędy na rowerze.
Grzegorz (gb) - zaczynam być zły. Moje rodzinne, wręcz szczenięce strony a nigdy mi się coś podobnego nie udało. To ostatnie!!! Błagam - powiedz, że to Photoshop, bo stracę humor (bardzo poprawiony przez Waćpannę M.) na co najmniej trzy dni.
Jadzia - znane i lubiane
czy Ty czasem nie mijasz idac lub wracajac z pleneru takiego goscia znanego z kilku portali poswieconych fotografii, podpisujacego sie nickiem "jabe"?
ale tu sie miło zrobiło:)
jak ja to lubię
GB- fotki bardzo fajne..., z duszą
Iw- a Ty wiesz ze każdy ów na Twoim obrazku ma swoje imię???
Alien pisze:
czy Ty czasem nie mijasz idac lub wracajac z pleneru takiego goscia znanego z kilku portali poswieconych fotografii, podpisujacego sie nickiem "jabe"?
wiesz Alien, tylko mi nie mów ze to Ty;)
nie znam osobiście,- poznałam za to na łęgach w Rogalinie- na fotopolowaniu- jego współtowarzysza w foceniu.......ale wiem, ze mieszkamy może dwa kilometry od siebie...wiem to napewno;))))
a fotki jego oczywiście znam;)
gb pisze:Lida - ma zaprzyjaźnionego właściciela punktu fotograficznego happy i część odbitek, skanów itp. robił nam po kosztach, a jak Mu się spodobało - gratis smile
Zrobiłem taki eksperyment, trochę kosztował - te same kilkanaście klatek zaniosłem do kilku labów - wyniki tak krańcowo różne, że się można przekręcić. Najlepsze były jednak od faceta trudniącego się od lat fotografią artystyczną choć on się wcale tego nie tyka, ma laboranta. Z jednego labu tak jakby było tylko kilka podstawowych kolorów.
gb pisze:Aczkolwiek - czarno-białe też sam wywoływałem (dawno, dawno temu...)
I jaka to była zabawa. Pamiętasz ,oże taki orwowski wywoływacz w płynie - Rodinal - taka brązowa zupa do rozcieńczania. Jak chciałeś mieć bardzo drobne ziarno to w dużych rozcieńczeniach ale wtedy trzeba było w koreksie i 1.5 godziny kręcić. I ten moment niepokoju jak się w końcu otwierało koreks - co tam jest???????. Jak wyszło?????????