Przykład z życia. Przełęcz Waga. Opowiadam kumplowi (w charakterze ciekawostki, bo genezę historyjki też podałem) "legendę" o hakach Birkenmajera na Galerii Gankowej. Obok mnie rodzinka z dziećmi - na oko 5 i 7 lat. Matka podchodzi do mnie i prosi, bym powtórzył dzieciakom historię odpowiednio kładąc nacisk na "grozę gór". Oczywiście nie odmówiłem. Młode słuchały z zainteresowaniem i autentycznym przejęciem. Mam nadzieję, że coś tam w nich zostało z tegoJanek pisze:No i pytanie - po co z dzieckiem o wypadkach? To temat dla dzieci. A te powyżej 10 lat? Nie czarujmy się - nie takie rzeczy one w internecie widziały pod nieobecność mamy i taty.
Olusi i Ketjow pod rozwagę
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
no janku a to, to najwyrazniej komplement. widze ze przestraszyles sie mocno skoro juz do straszenia diablem sie uciekasz. ostatnio modne w polityce.Janek pisze:A ten "nibybaba" po prostu lubi być bardzo ważny i wszystkich w koło pouczać bo on [..........] cenzura. Jak mu na to zezwolić to się tak rozpanoszy, że będzie przychodził co rano i wzywał do tablicy:
niemniej, dziekuje
taka zabawa dla forumowiczow, wstawcie zamiast slowka "nibybaba" slowo "janek"- niezle pasuje co?
bardzo mi to pewien kawal przypomnialo: gospodarz kupil mlodego koguta, bo stary juz stary. pierwszy dzionek na podworku, mlody sie stroszy i do walki szykuje. na to stary: sluchaj, mlody po co bedziemy sie naparzac, szkoda zdrowia, zrobmy wyscigi: dwa razy dookoala podworka, jak mnie dogonisz to kurnik twoj. Po pierwszym okrazeniu gospodarz wychodzi na podworko, widzi co sie dzieje, lapie za siekiere i mamrocze: kurwa, juz trzeci pedal w tym tygodniu!
dobre pytanie.Janek pisze:- Kazik - no co jest do cholery, jak to było z tym śniegiem i czekanem i dlaczego nie biegałeś z ostrzeżeniami
no jak myslisz janku, dlaczego?
2 mozliwe scenariusze: kazik chcial tylko sie na forum nad stonka powywyzszac
warunki byly na tyle dobre ze facet po zwroceniu uwagi by go smiechem zabil.
janku, dla mnie jest jasne. jesli facet stwierdza ze ktos robi koszmarna glupote ktora w kazdej chwili moze skonczyc sie utrata zycia lub zdrowia i robi tylko zdjecia ... no janku mam dalej pisac?
A zaczepiaj sobie, zaczepiaj. Zwis i olew, jak mawia tu jeden z forumowiczów. Dobry jest też podpis Hannibala: "nie dyskutuj z debilem, wpierw cię sprowadzi do swego poziomu a potem pokona doświadczeniem".Manuela pisze:taka zabawa dla forumowiczow, wstawcie zamiast slowka "nibybaba" slowo "janek"- niezle pasuje co?
Pa, pa - Manuelko (chłop zali to czy baba? - trudno zgadnąć)
Jestem gorszego sortu...
janku, czy ja snie czy ty znowu do swojego intryganckiego, zaklamanego stylu wrociles?Janek pisze:A zaczepiaj sobie, zaczepiaj. Zwis i olew, jak mawia tu jeden z forumowiczów. Dobry jest też podpis Hannibala: "nie dyskutuj z debilem, wpierw cię sprowadzi do swego poziomu a potem pokona doświadczeniem".
Pa, pa - Manuelko (chłop zali to czy baba? - trudno zgadnąć)
kto tu kogo zaczepia he??
was jest dwoch czy cierpisz na rodwojenie jazni??
przeciez ja tylko twoja niewybredna zaczepke skopiowalem!
Janek pisze:chłopczyk, chłopczyk! Na brytanie "manu". Aktualnie w Reichu.
ani chybi rozdwojenie jazni. albo skleroza. albo wszystko na raz.Janek pisze:(chłop zali to czy baba? - trudno zgadnąć)
Wiesz co Manuelo? Gdybym miał taki charakter o jaki mnie podejrzewasz i w który na siłę mnie teraz usiłujesz ubrać (a powody tego są dla mnie wielce czytelne) to bym teraz był cały happy i rechotał ze śmiechu, bo to widzisz, my się z Kazikiem nie za bardzo lubimy. Ale to jest jakby inna sprawa, która mi zupełnie nie przeszkadza uznawać go za starego repa, który dobrze wie co napisał. Natomiast co do ew. dalszego ciągu na tym zboczu - skąd wiesz czy Kazik nie zareagował a może nawet udzielił pomocy i być może nawet komuś uratował życie? No skąd? Bo nic o tym nie napisał, nie pochwalił się, nie wypiął piersi po medal. Bo może nie jest taki jak Ty, chwalipięta, który co drugie zdanie usiłuje tutaj imponować "nieudacznikom", niebożątkom "turystycznym" co to linę widzieli tylko na dźwigu a uprząż na koniu. Bardzo mi przykro, że muszę to napisać - już sądziłem, że znormalniałeś, szczególnie jak Uszba o Tobie się dobrze wyraziła, ale to niestety pomyłka, jesteś nadal tym samym nadętym pacanem, przechwalającym się nocnymi spacerami nago i z dziewczyną po śródziemnomorskich plażach (nie mam nic przeciwko temu ale po co od razu o tym pisać na górskich forach). Stajesz się coraz bardziej żałosny!Manuela pisze:jesli facet stwierdza ze ktos robi koszmarna glupote ktora w kazdej chwili moze skonczyc sie utrata zycia lub zdrowia i robi tylko zdjecia ... no janku mam dalej pisac?
Dla mnie dyskusja skończona.
Ostatnio zmieniony wt 15 maja, 2007 przez Janek, łącznie zmieniany 1 raz.
Jestem gorszego sortu...
Się wtrącę.
Nie wiem jakie naprawdę były warunki, czy ta rodzina to sam Wielicki z żoną i synem oraz jakie były przyczyny tych dwóch wypadków ze zdjęć. Efekt ich zamieszczenia jest taki, że na mnie podziałały, choć nigdy nie uważałem się za nieśmiertelnego.
Ergo, jest 1:0 dla ględzących i straszących dziadków
pozdrawiam
Nie wiem jakie naprawdę były warunki, czy ta rodzina to sam Wielicki z żoną i synem oraz jakie były przyczyny tych dwóch wypadków ze zdjęć. Efekt ich zamieszczenia jest taki, że na mnie podziałały, choć nigdy nie uważałem się za nieśmiertelnego.
Ergo, jest 1:0 dla ględzących i straszących dziadków
pozdrawiam
no dobra odpowiem ci chociaz nie bede sie znizal do poziomu, jak to bylo? to co hannibal ma w stopce?( jak widzisz obrazanie posrednie odpatrzylem od ciebie bezblednie) i moze nie zrozumiesz:Janek pisze:Natomiast co do ew. dalszego ciągu na tym zboczu - skąd wiesz czy Kazik nie zareagował a może nawet udzielił pomocy i być może nawet komuś uratował życie
no wlasnie nie wiem. dlatego trzy razy zadalem pytanie. poniewaz nikt mi na nie nie odpowiedzial to napisalem tylko co by bylo gdyby.
to jest to slowko "jesli".
powtorze sie: jesli ktokolwiek stwierdzi ze postronna osoba robi koszmarna glupote mogaca doprowadzic do utraty zdrowia lub smierci a ograniczy sie tylko do robienia zdjec to jest skurwysynem
tylko tyle i az tyle. czy ktos obecny ma inne zdanie?
poniewaz zawsze zakladam ze ludzie sa dobrzy dopuki nie przekonam sie ze jest inaczej, zalozylem ze "jesli" kazik nie zwrocil uwagi rodzinie z dzieckiem to przyczyna nie jest to ze jest zlym czlowiekiem tylko ze warunki nie byly takie tragiczne.
teraz to ty jestes zalosny. to jest powiedzenie dagomara. napisana z duza doza autoironii.Janek pisze:niebożątkom "turystycznym" co to linę widzieli tylko na dźwigu a uprząż na koniu
no i dobrze.Janek pisze:Dla mnie dyskusja skończona.
troche to atmosfere odswiezy
Czy ktoś napisał, że te zdjęcia zainspirowały ją/jego do:Manuela pisze:naucz sie liczyc!czoper pisze:Ergo, jest 1:0 dla ględzących i straszących dziadków
- wywalenia w pierony kijków, czekana, raków? nie
- łażenia po górach w klapkach/adidasach? nie
- innych akcji w stylu "na złość dziadkowi odmrożę sobie witki" ? nie
Logika się kłania
Wynik utrzymany
EOT
po pierwsze to znacznie ciekawsze nawet od 7+Janek pisze:nocnymi spacerami nago i z dziewczyną
po drugie dlaczego użyłeś tu "i" ,wszak spacer nago bez dziewczyny już nie wygląda tak dobrze?
napisałem w którymś ze swych postów ,jaka zwykle następuje reakcja nadętych buców ,którym się ośmielam zwracać uwagę - od tego raczej nie ma wyjątkówManuela pisze:postronna osoba robi koszmarna glupote mogaca doprowadzic do utraty zdrowia lub smierci a ograniczy sie tylko do robienia zdjec to jest skurwysynem
luknij na moje panoramy i galerie
czy to znaczy ze ty dzieki tym zdjeciom:czoper pisze:- wywalenia w pierony kijków, czekana, raków? nie
- łażenia po górach w klapkach/adidasach? nie
- innych akcji w stylu "na złość dziadkowi odmrożę sobie witki" ? nie
dopiero teraz kupisz kijki, czekan
przestaniesz w koncu lazic w klapkach
nie bedziesz na zlosc babci bez rekawiczek chodzil?
w logice nie porownuje sie gruszek z jablkami bo to nie ma sensu!
Im dłużej czytam te dziwne(dla mnie) argumenty to dochodzę do wniosku,że może faktycznie trzeba było jak ta wrona,co się dostanie między wrony-krakać jak one i dalej wstawiać puste [*] pod kolejnymi linkami informującymi o kolejnych wypadkach i robić to ze śpiewem na ustach "następny proszę,następny proszę..."
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
iwona, na milosc boska, zaczynasz jak janek? chodzi tylko i wylacznie o 2 zdjecia z ksiazki Pita Schuberta. jesli nie widzisz roznicy to sprobuje wytlumaczyc. po paluszkach moze sie zachce komus rzygac, ale zdjecie wstrzasnie i zostanie zapamietane. tak samo jak te 2 pozostale (nie pisze o zdjeciu kazika bo to podal janek tylko dla odwrocenia uwagi) ale:Iwona pisze:Nieśmiało dodam jeszcze 5 osób,które zadeklarowaly,że po obejrzeniu fot z paluszkami nie założą świecidełek do wspinaczki lub innego sportu,gdzie również taka tragedia może się przytrafić.
te dwa zdjecia to zdjecia zwlok!
widzisz roznice???
nie wiem czy im juz wszystko jedno, czy podpisywali jaka deklaracje ze dla celow naukowych, blabla, nie wiem. ale wiem ze nie chcial bym aby moj syn, matka, zona, znalazla kiedys takie moje zdjecie rzucone od tak aby postraszyc. jedyne co mogloby mi ulzyc (np gdyby na zdjeciu byl moj ojciec) to to ze zdjecie poparte zostalo wnikliwa i rzeczowa analiza.
i to zdanie pochodzi rowniez z dyskusji jaka rozgorzala po publikacji tej ksiazki.
i nie mowie ze te zdjecia nie robia na mnie wrazenia. robia. tak samo jak zdjecia skrobanek. tylko to porownanie jest nietrafne: przy zdjeciach skrobanek czuje sie obrazony jesli ktos przypuszcza ze potrzebuje takiego zdjecia aby zrozumiec czym jest skrobanka.
pozdrawiam
no dobra Iwona, widze ze nie dochodzi bo masz misje.Iwona pisze:Im dłużej czytam te dziwne(dla mnie) argumenty to dochodzę do wniosku,że może faktycznie trzeba było jak ta wrona,co się dostanie między wrony-krakać jak one i dalej wstawiać puste [*] pod kolejnymi linkami informującymi o kolejnych wypadkach i robić to ze śpiewem na ustach "następny proszę,następny proszę..."
ostatnie zdanie: uczono mnie, ze na miejscu smiertelnego wypadku pierwsza czynnoscia jest przykrycie zwlok.
pozdrawiam



