Kolejne wypadki w Tatrach

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
ketjow

-#3
Posty: 125
Rejestracja: pn 09 paź, 2006
Lokalizacja: Toruń

Post autor: ketjow »

Przyznam się szczerze, że trochę mnie poniosło, ale już nie mogłem czytać tych kompletnych bzdur odnoszących się do kultury amerykańskich policjantów.
Podobała mi się reakcja tomtoma, który celem zlikwidowania zdjęć napisał
tomtom pisze: Ja przepraszam, to moderator wrzucił porcyjkę. Nie wiem teraz czy mam organizować jakiś zbiorowy bojkot żeby dotarło, czy co.
Nie wiem jak można nie rozumieć pewnych oczywistych norm i zachowań społecznych.
Nie tak dawno temu nasz kolega włóczęga przeżył osobista tragedię w górach, w której zginął jego kolega, towarzysz wędrówki i co?
Czy opisał relację z wypadku? Czy zamieszczał zdjęcia? Czy próbował nas wystraszyć i pouczać? Nie, nie, nie. Napisał kiedyś tylko: "proszę uważajcie na siebie" Czy ktoś z formułowiczów zadawał mu pytania prosił o przesłanie zdjęć? Nie, bo każdy z nas wie jak ma się zachować w takiej chwili. To się nazywa zachowanie dobrego taktu.
Natomiast zamieszczenie tych zdjęć w ten sposób w tym miejscu było złamaniem takich norm stąd moja reakcja, której się nie wstydzę.
Pozdrawiam Wojtek
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

ketjow pisze:Nie tak dawno temu nasz kolega włóczęga przeżył osobista tragedię w górach, w której zginął jego kolega, towarzysz wędrówki i co?
Czy opisał relację z wypadku? Czy zamieszczał zdjęcia? Czy próbował nas wystraszyć i pouczać? Nie, nie, nie. Napisał kiedyś tylko: "proszę uważajcie na siebie" Czy ktoś z formułowiczów zadawał mu pytania prosił o przesłanie zdjęć? Nie, bo każdy z nas wie jak ma się zachować w takiej chwili. To się nazywa zachowanie dobrego taktu.
Zagłoba z Trylogii powiedział mniej więcej tak - "Diabeł wlazł na dzwonnicę i ogonem na mszę dzwoni". Udajesz moralistę a sam się zachowujesz po chamsku. Tak się składa, że Kolegę "Włóczęgę" znam osobiście i jeśli On zechce (musiałby w tym w celu to przeczytać) to może Ci powie czy prosiłem go może o zdjęcia lub dokładne relacje. Nie drogi kolego Wojtku, taki cham to ja nie jestem, natomiast Ty wyraźnie sugerujesz, że mnie na to stać. Ale do rzeczy - chodzimy w góry (choć ja raczej powinienem użyć tu czasu przeszłego, nie ten wiek) i bywa tak, że coś się nam przydarza, niektórym ze skutkiem ostatecznym. Niektóre z tych informacji są publikowane przez TOPR na jego stronie internetowej, niektóre przekazywane przez TOPR (najczęściej przez pana Maraska) mediom. W jakim celu - robienia niezdrowej sensacji może? Zrobienia przykrości ofiarom wypadków, tym żyjącym i rodzinom nieżyjącym? Wyraźnie to sugerujesz? Nie mój drogi, zapewne bardzo młody Kolego. TOPR publikuje to gwoli przestrogi, bo niestety tak to jest, że przeważający procent tych wypadków przydarzył się z winy ofiar, można by powiedzieć, że wręcz na ich życzenie. Przestrogi, która może zapadnie w pamięć innym i w stosownym momencie być może sobie przypomną i pomyślą - Boże, w ten sposób właśnie ktoś zginął rok czy dwa lata temu, wskutek identycznych okoliczności - I COFNĄ SIĘ! I wtedy ten komunikat może komuś uratować życie!
Bywają inne opisy. Chyba rok temu, nie pamiętam dokładnie, właśnie pan Marasek podał mediom informację o interwencji TOPR polegającej na sprowadzeniu z Orlej Perci mlodego chłopca, który tam siedział, chyba koło Koziej Przełęczy i nie wiedział co z sobą zrobić. Gdyby nie okoliczności byłby to przypadek banalny - nie on pierwszy i zapewne nie ostatni. Jednakowoż po przepytaniu chłopca okazało się, że był on w Tatrach po raz pierwszy i na tą OP został zabrany przez dwóch starszych kolegów, wielokrotnie bywałych w Tatrach, którzy po prostu zostawili samego bo ów chłopiec wg. ich własnych słów "za wolno szedł". Skąd TOPR się o tym zdarzeniu dowiedział? Z dwóch źródeł. Po pierwsze od bliżej nieznanych turystów z OP a także... od tych dwóch "zacnych" kolegów, którzy późnym wieczorem, prawie w nocy zadzwonili na TOPR, że ich łajzowaty kolega jeszcze nie przyszedł. Kolega zaś ten w tym czasie już był w centrali TOPR gdzie go karmiono i pojono a także chyba opatrywano. Marasek skwitował to słowami - "pogratulować kolegów", niestety więcej nie mógł zrobić. A ja Ci, Ketjow, mówię tak - gdybym miał zdjęcia tych dwóch łajdaczków to bym nie miał najmniejszych skrupułów w opublikowaniu ich na wszystkich forach górskich aby im wstydu narobić a zarazem ostrzec innych przed wspólnymi z nimi wycieczkami.
Powiesz może co ma to do tamtych zdjęć. Ano ma - opis wszystkich wypadków, które zdarzyły się w trakcie ostatniej majówki wyraźnie wskazuje, że ich większość wydarzyła się z powodu głupoty. A głupotę należy zwalczać wszystkimi możliwymi metodami - również publikowaniem takich zdjęć - by uświadomić jej nosicielom - TY TEŻ TAK MOŻESZ ZGINĄĆ. Może przeczytałeś post Uszby, która napisała skąd wzięła te zdjęcia do pierwszej publikacji. Ano z książeczki wydanej przez DAV - chyba największą na świecie i wielce zasłużoną i uznaną organizację zrzeszającą alpinistów i turystów górskich. Czy może sądzisz, że to jacyś zwyrodnialcy zatwierdzili do druku czy mówiąc trywialnie "szewcy". Na pewno nie. Swoim postem oplułeś i ich, redaktorów z DAV, ludzi na pewno znających się na rzeczy. Jakie masz do tego prawo, jakimi osiągnięciami lub zasługami górskimi możesz się pochwalić, co Cię upoważnia do ferowania wyroków. Ja je trochę mam, choćby dlatego, że tu parę razy "pochwaliłem" się swoimi przypadkami, takimi, których powinienem się wstydzić. A zrobiłem to nie gwoli zarozumialstwa i chwalby lecz ku przestrodze innym. mnie się udało, inni mogą mieć mniej szczęścia.
Pozdrawiam
Janek - z "bezmyślnych kretynów"
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

ketjow pisze:Czy opisał relację z wypadku? Czy zamieszczał zdjęcia? Czy próbował nas wystraszyć i pouczać? Nie, nie, nie. Napisał kiedyś tylko: "proszę uważajcie na siebie"
nie musiał. Tamten wypadek doknął nas (forumowiczów) prawie, że osobiście. Nie był to anonimowy wypadek turysty z Warszawy tylko kogoś kogo niektórzy znali osobioscie a inni o nim słyszeli. Nie przeszliśmy obok niego obojętnie tak jak przechodzimy obok większosci wypadków z kroniki TOPR. To "uważajcie na siebie" podziałało na większośc dużo lepiej niż wszystkie pouczanki Toprowców (a przynajmniej na mnie - dostałem wiadomosc będąc w Tatrach, spowodowała weryfikację moich planów)
Ostatnio zmieniony sob 12 maja, 2007 przez mefistofeles, łącznie zmieniany 1 raz.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Ustawodawstwo niektórych Stanów w USA nie zezwala na publikowanie w prasie zdjęć z rozpraw sądowych, bliżej nie wiem jaka jest tego motywacja, może ktoś wie. No i znaleziono sposób - gazety zatrudniły rysowników i zamieszczają rysunki. Osobiście uważam to za hipokryzję ale niech tam, nie do mnie należy reformowanie amerykańskiego prawa. Przeczytałemraz jeszcze całą dyskusję i odnoszę, być może mylnie, wrażenie, że gdyby zamiast tych zdjęć były realistycznie odstawione rysunki to nie byłoby tego całego hałasu. Ale czy nie byłaby to hipokryzja?

PS. Jak rozumiem to ci wszyscy, którzy tak bardzo zaprotestowali pokazywaniu zdjęć zwłok sprzedali telewizory, przestali chodzić do kina a nawet nie czytają gazet - ich delikatne organizmy nie znoszą takich scen. Rozumiem również, że Irak to dla nich kraina mitycznego potopu, Afganistan to milutki górzysty kraj na zachód od Pakistanu, Sri Lanka to kraj w którym w wzorcowej zgodzie żyją dwa narody Singalezi i Tamile, którzy podobno kiedyś się trochę nie lubili ale teraz to już grzeczni chłopcy, w Kongu natomiast jak dochodzi do jakiś niesnasek to przedstawiciele zwaśnionych stron rzucają monetą itd itd. Natomiast "bezmyślni kretyni" (Zygmunt, naprawdę jestem Ci zobowiązany za powalające mnie z wrażenia słowa uznania - naprawdę jestem Ci wielce wdzięczny) co jeszcze posiadają telewizory, chodzą do kina i czytają gazety wiedzą, że w tych wszystkich krajach toczą się krwawe wojny i trup ściele się gęsto a korospondenci wojenni wraz z swoimi fotografami uwieczniają to wszystko na wieczną rzeczy pamiątkę. Nie posiadający telewizorów etc jednak tego wszystkiego nie wiedzą i trwają w błogim przeświadczeniu, że wszyscy umierają grzecznie w łóżeczku otoczeni kochającą rodziną itd itd. Chcecie się samemu okłamywać to proszę bardzo.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

ketjow pisze:Nie tak dawno temu nasz kolega włóczęga przeżył osobista tragedię w górach, w której zginął jego kolega, towarzysz wędrówki i co?
Czy opisał relację z wypadku? Czy zamieszczał zdjęcia? Czy próbował nas wystraszyć i pouczać?
Przepraszam ale Ty chyba zupełnie nie chwytasz co chciałam przekazać wstawiając na forum te właśnie zdjęcia. Powtórzę więc jeszcze raz: prześledź sobie cały temat od pierwszego posta i powiedz jakie uczucia w Tobie budzi,bo dla mnie przybrało to formę podawania sensacyjnych(dla niektórych) a dla innych suchych faktów. Moim zdaniem mantryczne teksty TOPRu o tym,że w górach panują trudne warunki zupełnie nie trafiają do ludzi,którzy się w nie wybierają. Totalny zlew. Apel TOPRu nie ma oczywiście wystraszyć ludzi,czy sprawić,by się zlękli i pozostali w domach.Taki apel powinien skłonić ich do minimum,czyli do ZAINTERESOWANIA SIĘ na co się porywają.
Nie mam też zamiaru edukować ludzi,ktorzy jadą w góry.Za cienka jestem w temacie.Zwyczajnie zastanawiam się jak można to zrobić,by wreszcie trafić do szerszego grona,bo jak na razie powtarzają się kolejne długie weekendy i scenariusz ich przebiegu znany jest praktycznie już wcześniej. Większość rzuciła się do dyskutowania o tym, czy ktoś zjadł kromkę chleba mniej po obejrzeniu zdjęć na forum,czy też nie, a główny cel ich pokazania gdzieś umknął (poza nielicznymi próbami nawiązania dyskusji).A przecież celem miało być wspólne zastanowienie się w jaki ewentualnie sposób trafić do ogółu, jak wyrwać ludzi z letargu i sielskiego pojmowania gór.

Odnośnie oburzenia na widok drastycznych fot: zawsze ciekawi mnie dlaczego jak jadę w góry, ludzie życzą mi udanego wyjazdu,wypoczynku itp, a jak dodaję "życzcie mi szczęśliwego powrotu(w całości)" to większość się obrusza i mówi "nie żartuj,nawet tak nie mów". Kiedy dla mnie to właśnie jest najważniejsze-szczęśliwy powrót. Od dawna mam świadomość,że każdy wyjazd może być moim ostatnim- taka jest przecież górska pasja. Dlaczego zatem wizerunek śmierci w górach ma budzić we mnie obrzydzenie? To obłuda,chowanie głowy w piasek. Oczywiście,że chcę żyć i staram się robić wszystko,by szczęśliwie być i wracać z gór ale mam świadomość,że śmierć jest elementem tej "zabawy". Ktoś tak mądrze powiedział (zastrzelcie ale nie wiem kto),że ten,kto często się wspina,bywa w górach prędzej czy później albo sam ulegnie wypadkowi albo przytrafi się on któremuś z jego przyjaciół.
Dlatego nijak nie mogę pojąć tych patetycznych żądań o przeprosiny za zamieszczenie zdjęć (wcale nie z gatunku najbardziej krwawych-bo jak ktoś słusznie zauważył,ciało poobijane od skał potrafi wyglądać dużo bardziej masakrycznie)Foty wstawiłam celowo i z pełną świadomością.Miały wyrwać niektórych z letargu,tylko tyle i aż tyle. Zamienione na linki miały być później-co też się stało i wcale nie dlatego,że niektórzy zaczęli tupać nóżkami ale dlatego,że zgadzam się z tym,że powinno się je pokazywać w nieco subtelniejszy sposób. Ich forma pokazania poniekąd osiągnęła swój cel.ZACZĘLIŚMY ROZMAWIAĆ a nie wstawiać puste świeczki [*],tylko dlatego,że forumowicz X,czy Y też ją wstawił.
Ostatnio zmieniony ndz 13 maja, 2007 przez Szarotka, łącznie zmieniany 1 raz.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Pokazałem te zdjęcia chirurgowi - długo je oglądał a potem powiedział - "moim zdaniem manekiny". Pewności oczywiście nie ma. Odnośnie tego co piszesz o powrotach. Na zjeździe mojego Liceum, nasz dużo starszy kolega, jeszcze przedwojenny absolwent, prof dr Ryszard Schramm, niegdyś znany alpinista zebrał w kątku sali bankietowej w Operze tych wszystkich co mieli z górami coś wspólnego. A potem zapytał - "żyjecie? To znaczy, że się dobrze asekurowaliście". I tą asekurację należy traktować szeroko - to nie tylko lina, haki, karabinki itd To również takie zaplanowanie wycieczki by nie wracać po nocy, najlepsza czołówka jest tylko półśrodkiem itd itd. Tak samo jak Ty nie jestem w stanie zrozumieć tego histerycznego wrzasku, który podniesiono.
Jestem gorszego sortu...
lucyna

-#5
Posty: 555
Rejestracja: ndz 06 maja, 2007

Post autor: lucyna »

@ Iwona.
Wczoraj obslugiwałam w Bieszczadach grupę alpinistów. Groziło nam załamanie pogody. Stwierdziłam iż pójście na Rawki jest w tej sytuacji niebezpieczne. Ci doświadczeni ludzie gór bez słowa potestu zgodzili się. Byłam zaskoczona. W czasie wędrówki rozmawialiśmy o bezpieczeństwie w górach. Te zdjęcia były im znane. Jasno powiedziałam w niezbyt parlamentarnych słowach co sądzę o Waszym postępowaniu. Jeden z gości tylko spojrzał i powiedział " ciesz się, że pierwszą śmierć w górach widziałaś na zdjęciach. Ja widziałem mojego kolegę jak spada". Chłopięca brawura, nieprzygotowanie i załamanie pogody i smierć. Długo na ten temat rozmawialiśmy.
Mimo tego szoku który przeżyłam dobrze, że Iwono zamieściłaś te zdjecia. Wiem, że głupio zmieniać z godziny na godzinę zdanie ale w tym wypadku nie widzę innego wyjścia jak Wam podziękować.
Awatar użytkownika
agentczor

-#1
Posty: 38
Rejestracja: śr 25 kwie, 2007
Lokalizacja: Tarnów/Kraków
Kontakt:

Post autor: agentczor »

Właśnie wróciłem z Zakopanego i naoglądałem się tyle ludzkiej głupoty...
Wczoraj wychodziłem na kondracką przełęcz po drodze miejscami śnieg widywałem wiele osób w adidasach które sie wracały... Pan w eleganckich białych spodniach i 2 starsze kobiety w klapkach chodakach na gołą stopę które były tak na giewoncie :O

Dziś byłem nad czarnym stawem gąsienicowym i od murowańca śnieg w 80% szlaku i 90% ludzi w adidasach... Szkoda że zdjęć nie zrobiłęm - dziewczyny w adidasach z torebkami :?

Widziałem też akcję TOPR - śmigłowiec latał 4 razy podnosząc coś z grani nad czarnym nieznam dobrze topografi tatr ale wyglądało to na zawrat...
Ostatnio zmieniony ndz 13 maja, 2007 przez agentczor, łącznie zmieniany 1 raz.
Tuning Team Tarnów
------------------------
http://www.ttt.xk.pl
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

->Lucyna
Mimo całego zamieszania, rabanu,racji mniej i więcej słusznych,mnie cieszy w tym wszystkim jedno: jest nadzieja,że przynajmniej 4 pary dłoni mają szansę doczekać starości w całości. Głupio byłoby tak stracić palce,udusić się na łańcuszku,czy oszpecić komuś buzię orając mu ją oczkiem biżuterii. To jest niby takie oczywiste a jednak wiele osób nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji. Tylko,że to wszystko to jest wierzchołek góry...lodowej
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

agentczor pisze:nieznam dobrze topografi tatr ale wyglądało to na zawrat...
Zawratu nie widać znad Czarnego Stawu...
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
agentczor

-#1
Posty: 38
Rejestracja: śr 25 kwie, 2007
Lokalizacja: Tarnów/Kraków
Kontakt:

Post autor: agentczor »

mefistofeles pisze:
agentczor pisze:nieznam dobrze topografi tatr ale wyglądało to na zawrat...
Zawratu nie widać znad Czarnego Stawu...
Tak naprawdę stojąc na przełęczy między kopami patrząc w stronę czarnego na grani bliżej prawej strony z jakby przełęczy śmigłowiec zbierał tych ludzi...
Tuning Team Tarnów
------------------------
http://www.ttt.xk.pl
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

agentczor pisze: Pan w eleganckich białych spodniach i 2 starsze kobiety w klapkach chodakach na gołą stopę które były tak na giewoncie :O
Dobrze jest - fantazja w narodzie nie ginie :D
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Rafał

-#6
Posty: 1111
Rejestracja: pt 05 maja, 2006
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Rafał »

agentczor pisze:Widziałem też akcję TOPR - śmigłowiec latał 4 razy podnosząc coś z grani nad czarnym nieznam dobrze topografi tatr ale wyglądało to na zawrat...
To były tylko ćwiczenia.
Awatar użytkownika
agentczor

-#1
Posty: 38
Rejestracja: śr 25 kwie, 2007
Lokalizacja: Tarnów/Kraków
Kontakt:

Post autor: agentczor »

Rafał pisze:
agentczor pisze:Widziałem też akcję TOPR - śmigłowiec latał 4 razy podnosząc coś z grani nad czarnym nieznam dobrze topografi tatr ale wyglądało to na zawrat...
To były tylko ćwiczenia.
Na szczęście! Ale naprawde wrażenie ogromne... Co nie zmienia faktu że to co zaobserwowałem na szlakach mroziło krew w żyłach...
Tuning Team Tarnów
------------------------
http://www.ttt.xk.pl
Patrycja

-#3
Posty: 228
Rejestracja: pn 12 lut, 2007
Lokalizacja: W-wa, a w zasadzie ok. Grodziska Maz.

Post autor: Patrycja »

Dla mnie te zdjęcia - szczególnie paluszki były też drastyczne i zupełnie się ich nie spodziewałam - "było to jak uderzenie obuchem w łeb".
...mimo, że trochę mnie już bombardowano makabrycznymi fotami na zajęciach z DNA w kryminologii... ale powiem Wam szczerze, że w sumie to "cieszę się" (no może to nie jest do końca dobre słowo) - że je zobaczyłam.

Do tej pory nie uświadamiałam sobie w pełni zagrożeń związanych z biżuterią i sportem. Dzięki nim moje palce dołączają do uratowanych.

Tak więc terapia szokowo-obrazowa dla pokolenia obrazkowego na mnie też działa.
plachnina

-#1
Posty: 28
Rejestracja: pn 23 lut, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: plachnina »

W 3-ciej klasie szkoły podstawowej (prawie 20 lat temu) jeden z moich kolegów stracił palca środkowego przez coś co przypominało obrączkę. Zdarzyło się to w trakcie jednego z licznych pościgów po szkole. Widziałem to na własne oczy. Od tamtej pory mam drgawki na myśl o zakładaniu czegokolwiek na swoje palce. Tylko weź to człowieku wytłumacz żonie... I tutaj chyba te zdjęcia będą pomocne...
Awatar użytkownika
Sefer

-#3
Posty: 113
Rejestracja: czw 08 mar, 2007
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: Sefer »

Zygmunt Skibicki pisze:
tomek.l pisze:Powaliło Was z tymi zdjęciami?
Całkowicie zgadzam się z "tomkiem.l"
Trudno to nazwać inaczej niż SKANDAL, no... chyba że preferuje się bardziej kwieciste określenia...
To są zdjęcia z książki Pita Schuberta "Ryzyko i bezpieczeństwo wspinaczki w skale i lodzie"- w całej książce jest ich grubo ponad 200.
Awatar użytkownika
tomtom

-#6
Posty: 1948
Rejestracja: pn 25 kwie, 2005

Post autor: tomtom »

No super Sefer, zmień nicka na Kolumb albo Marco Polo
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Sefer pisze:To są zdjęcia z książki Pita Schuberta "Ryzyko i bezpieczeństwo wspinaczki w skale i lodzie"
I pomyśleć, że sam ci pomagałem zdobyć tę pozycję...
Po jaką cholerę? - się pytam.
Całe szczęście, że kupienie jej graniczy z cudem, a w bibliotekach też niełatwo na nią trafić.
tomtom pisze:...Kolumb albo Marco Polo.
Grubo przed nimi był jeszcze bardzo mało znany dziś Polak - Benedictus - tak miał na imię, a nazwisko czy przydomek Polonus... mu historia dała. Jego opis podróży do Mongolii czytał z całą pewnością ojciec Marco Polo przed zabraniem małoletniego syna w ich wielką podróż.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Jagiellonia w Tatrach

-#4
Posty: 473
Rejestracja: ndz 20 lis, 2005
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Jagiellonia w Tatrach »

plachnina pisze:W 3-ciej klasie szkoły podstawowej (prawie 20 lat temu) jeden z moich kolegów stracił palca środkowego przez coś co przypominało obrączkę. Zdarzyło się to w trakcie jednego z licznych pościgów po szkole. Widziałem to na własne oczy. Od tamtej pory mam drgawki na myśl o zakładaniu czegokolwiek na swoje palce. Tylko weź to człowieku wytłumacz żonie... I tutaj chyba te zdjęcia będą pomocne...
Rzut oka na wrak samochodu na lawecie natomiast działa jak balsam w czasie podóży ? :))
ODPOWIEDZ