Czyli zbanować Kazika za zrobienie afery!tomek.l pisze:bo na owym zdjęciu gdyby śnieg był zmrożony to by sobie bez raków i czekana tak łatwo w górę nie podchodzili
Olusi i Ketjow pod rozwagę
Nie pisałem o posiłkach w sensie gastronomicznym tylko militarnym. Potrzebne już chyba były bo sił brakowało i jakość argumentacji drastycznie spadła.tomek.l pisze:no to zrób sobie przerwę i zjedz owe posiłki
A tak jeszcze w kwestii tych dupozjazdów - mam pytanie - bo jak wiecie nie douczony - nawet do egzaminu kontrolnego, który mi Manuela wyznaczyła nie stanąłem. Czy te dupoślizgi to to samo co SEMPITERNOCLIMBING - gdzieś to googlach znalazłem.
Ostatnio zmieniony pn 14 maja, 2007 przez Janek, łącznie zmieniany 1 raz.
Jestem gorszego sortu...
to do mnie?Na prezentowanym zdjęciu zapewne - podobnie jak Manuela - rozpoznajesz osoby, które ćwiczą dupozjazdy. Nieprawdaż???
ja coś takiego pisałem?
ja tam nic nie rozpoznaje
co najwyżej, że śnieg był taki, że pozwalał na wchodzenie bez raków
ja tylko wyjaśniam gosience, że ćwiczenie dupozjazdów i zjazdów to nic dziwnego
zdjęcie mnie raczej szczególnie nie interesuje
jako poglądowe jest z rodzaju mało ciekawych
no co ty, co to za goloslowie?Janek pisze:Nie pisałem o posiłkach w sensie gastronomicznym tylko militarnym. Potrzebne już chyba były bo sił brakowało i jakość argumentacji drastycznie spadła.
a to na przyklad to mi dobrze wyszlo:
"tylko troche sie boje ze twoj swiat turystow kwalifikowanych(hehe, lubie to okreslenie) coraz bardziej oddala sie od swiata zwyklych turystow"
tak jak kiedys w jakiejs dyskusji napisalem ze na turystow z gory patrza ci wspinacze ktorzy bedac kiedys turystami tylko po to zaczeli sie wspinac zeby na innych z gory patrzec.
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Miało cel - pokazanie, że ofiara wypadku to nie jakiś tam "24 letni turysta z Warszawy" tylko żywy człowiek. Przywykliśmy do informacji o wypadkach i do informacji "że warunki są trudne etc.". Zgadzam się, że było to memento mori, ale tutaj właśnie to było potrzebne - pokazanie, że śmierć w górach to nie sensacja i nagłówek z gazety a przykra i paskudna sprawa, która może dopaść każdego. Co więcej - pokazanie zdjęcia w kontekscie kontretnego wypadku byłoby mniej pouczające, gdyż sugerowałoby,że to są skutki takiego konkretnego błędu. Tymczasem tak kończy się duża część poważnych górskich błędów.Manuela pisze:o to mi tylko chodzi, bez komentarza to zdjecie nie mialo wedlug mnie glebszego celu, takie sobie memento mori
Kiedyś przy okazji jakiegoś tematu chciałem sam wrzucić te fotki - wtedy się nie odważyłem, bałem się reakcji między innymi Iwony (jak widać niesłusznie), tym niemniej uważam, że zamieszczenie ich było słuszne.
Nie lubię używać określenia "turysta kwalifikowany". Oceniając to zdjecie polegamy na opinii kazika, który niejedno w górach przeżył i widział. Na podstawie samej fotografii rzeczywiście wnioski byłyby może zbyt dlaeko idące, ale zdjęcie + komentarz świadka wystarczają by podjąć się oceny. Zreszta doskonale widac, ze oni się prawie nie zapadają w tym sniegu - czyli jest dość wystarczająco zmrożony, żeby zrobić sobie na nim krzywdę.Manuela pisze:ja stonki nie bronie. tylko troche sie boje ze twoj swiat turystow kwalifikowanych(hehe, lubie to okreslenie) coraz bardziej oddala sie od swiata zwyklych turystow.
Zresztą - nawet jeśli w tym przypadku okazałoby się, że ta rodzinka miała w plecaku czekany i raki a mały od 2 roku życia umie się tym posugiwać to i tak dla większości z nas (Ciebie Manuelo to akurat nie dotyczy, tak samo jak Iwony czy tomka.l, obytych z zimą lepiej ode mnie) te warunki są niebezpieczne. Sądowe wręcz doszukiwanie się nieścisłości w argumentacji jest w tym wypadku bezsnesowne i niebezpieczne dla ewentualnych czytających ("a, taka Manuela pisze, że taci przesadzają to pójdę w tych moich adidaskach").
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
a co ty tak z ta lustracja? cos na sumieniu?Janek pisze:Migiem na lustrację! Pan(i) lustrator
pytanie juz zadalem:
"przeciez tam w tej piatce to podejrzewam ze tlumy byly wtedy. a on sie akurat tych przyczepia co najbezpieczniejsza droga weszli.
to jak bylo? uzywal sam czekana?"
z tej strony prosze na to popatrzec. bo moze on niosl czekan i sie tylko na stonke wkurzal ze niepotrzebnie?
Ja? Pewnie! Tylko mnie Trybunał Konstytucyjny wybawił.Manuela pisze:a co ty tak z ta lustracja? cos na sumieniu?
Tak nawiasem:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Mania
chyba to dwubiegunowe.
Jestem gorszego sortu...
Trudno sie z tym nie zgodzic.Manuela pisze:gb- to jest widocznie trzeci kierunek, niezauwazony ani przez janka, ani przez jego adwersarzy- roznica miedzy publikowaniem zdjec w szmatlawcu a tym samym zdjeciem w literaturze fachowej gdzie bedzie ilustracja do calego (!) rozdzialu poswieconego jednemu problemowi.
Ech, Manuelo, a ty zaraz z grubej rury ze Janek z iwona jakies niecne plany snuli
Musze ich wziac troche w obrone bo sama o tym nie pomyslalam kiedy pokazywalam te zdjecia na innym forum. Niestety, nie pamietam juz w jakim kontekscie ale pewnie tez nie opisalam okolicznosci wypadku. Przyznaje ze w wypadku zdjecia ze wspinaczem jest to malo sensowne.
natomiast drugie zdjecie pokazuje ofiare poslizgu na zmrozonym sniegu( o ile sie nie myle) i ten temat byl czesto walkowany na forum i jest dyskutantom bardziej bliski niz tematyka zdjecia ze wspinaczem.
kurde, przegonili mnie zza komputera...na razie
Pozdrawiam
uszba
-
Filanc
Kazik na bank miał czekan, pewnie raki i kawałek sznurka też
i jeszcze dodam, że mnie śmieszy epatowanie takimi zdjęciami przez Iwonę, której jeszcze pół roku temu słowo "cholera" na forum wydawało się ZŁEM
no ja też się zgadzamtomek.l pisze:i zgadzam sie z Manuelą, że zdjęcia mają walory edukacyjne jak są odpowiednio opisane i omówione przyczyny wypadku
a "wyrwane z kontekstu" nijak się mają do edukacji
i jeszcze dodam, że mnie śmieszy epatowanie takimi zdjęciami przez Iwonę, której jeszcze pół roku temu słowo "cholera" na forum wydawało się ZŁEM
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
No dobrze ,żeby jeszcze bardziej skomplikować - na mnie żadne zdjęcia (ani przeżycia zresztą też) nie działają ,nie widzę po prostu sensu w twierdzeniu ,że ponieważ ktoś stracił życie drodze ,to ja powinienem wwolniej jechać ,albo z powiodu czyjegoś odpadnięcia z nawisem ja nie powinienem tam iść (przecież tego nawisu już nie ma).
Z drugiej strony takich zdjęć nie potrzebuję ,bo wyobraźnia ci u mnie wystarczająca.
(proszę nie wypominać mi pychy ,to prawda wynikająca z głębokiej autoanalizy
)
Pytanie - czy jeżeli komuś obejrzenie tych paluszków by mogło pomóc ,to czy będzie on w stanie zrozumieć ich głęboką wymowę.
To tak jak z tablicami o czarnych punktach na drodze - samosprawdzająca się przepowiednia ,jeden dobrze jeździ i tablice mu niepotrzebne, drugi kierowiec popatrzy z politowaniem i wyląduje na drzewie.
Z drugiej strony takich zdjęć nie potrzebuję ,bo wyobraźnia ci u mnie wystarczająca.
(proszę nie wypominać mi pychy ,to prawda wynikająca z głębokiej autoanalizy
Pytanie - czy jeżeli komuś obejrzenie tych paluszków by mogło pomóc ,to czy będzie on w stanie zrozumieć ich głęboką wymowę.
To tak jak z tablicami o czarnych punktach na drodze - samosprawdzająca się przepowiednia ,jeden dobrze jeździ i tablice mu niepotrzebne, drugi kierowiec popatrzy z politowaniem i wyląduje na drzewie.
luknij na moje panoramy i galerie
to mamy w takim razie rozbieżne oceny, bo i ja w takowych warunkach chadzałem, nie z dzieckiem.Manuela pisze:wiele razy szedlem tym szlakiem. kilka razy, juz nie pamietam ile, ale na pewno w maju w rozmieklym sniegu z dziecmi.
jakie były warunki możemy tylko przypuszczać i oceniać zdjęcie:
- stok ocieniony
- widzę kolana podchodzących
- prawie, że wszyscy pomagają sobie rękoma
- nachylenie stoku, możliwe do "jazdy", a brak przeszkód po drodze samo mówi za siebie
Sam chodzę z dzieckiem po Tatrach i jestem tego zwolennikiem, pod warunkiem zachowania pewnych standardów, na tej focie są one łamane.
Jedna zasada jak rodzice naucza dziecko byle jak chodzić, to tak samo one będzie to robiło w przyszłości.
że nie jestem nieśmiertelny i po popełnionym błędzie w górach mogę wyglądać tak samo.Manuela pisze:a wiesz co, zaciekawiles mnie. napisz czego Cie to zdjecie nauczylo (caly czas mowimy o wspinaczu bez mozgu)?
Mnie nie chodzi o analizę, czy ta osoba na focie powinna mieć uprząż piersiową, jak założyła przeloty, czy tez miała kask...brutalność tego zdjęcia pokazuje nieuniknione...ze jak odpadniemy to podobnie będziemy wyglądać...
ja na takowe foty napotkałem się tez przez przypadek i one dopiero uzmysłowiły mi co to jest skrobanka. Uważam, że takowe zdjęcia, czy filmy więcej są w stanie zrobić dla problemu przerywania ciąży, niż wymyślanie bzdurnych ograniczających ustaw, czy kombinowanie przy KonstytucjiManuela pisze:chief napisał(a):
to nie oglądaj też zdjęć ze skrobanek,
ja nie oglądam, a Ty???
nie wiem, a Ty wiesz, że ich nie ma ?Manuela pisze:znaczy sie uwazasz ze ta grupa jest obecna na tym forum??
No niby tak,ale:Iwona pisze:
W sumie,po co ja się tu produkujęCoraz bardziej podoba mi się motto pod postami Hanniego.
Mądry głupiemu ustępuje...
...i dlatego ten świat tak wygląda.
Aha - żeby nie było - nie oceniam kto jest kim w tej dyskusji.
Swoje zdanie na temat umieszczenia zdjęć (a nie linków) już wyraziłem kilka dni temu.
W polskich debatach (na każdym poziomie-od Sejmu poczynając) najgorsze jest to że nie przyjmujemy do wiadomości iż druga strona TEŻ może mieć trochę (lub więcej) racji tylko koniecznie musimy udowodnić że to my ją mamy.
W plecaku?tomtom pisze:Kazik na bank miał czekan, pewnie raki i kawałek sznurka też
Ps - Manuela to chłopczyk czy dziewczynka?
Bo nieco się pogubiłem.
A teraz idę na balkon oglądać błyskawice bo już grzmi.
Każdemu jego Everest...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
chłopczyk, chłopczyk! Na brytanie "manu". Aktualnie w Reichu.andy67 pisze:Ps - Manuela to chłopczyk czy dziewczynka?
Dwa słowa wytłumaczenia. Zatytułowałem ten wątek - "Olusi i Ketjow oid rozwagę" bo to oni mnie wtenczas najbardziej ostro atakowali. ZA OBRAZKI. Że drastyczne. No to napisałem tekst bez tych obrazków aby pokazać, że tekst może być równie drastyczny o ile nie bardziej. Pewnie talentu literackiego zabrakło bo jakoś mnie już nikt nie zrugał za naturalizm opisu. Albo już tego nie zauważamy - tylko obrazki spostrzegamy i to by potwierdzało, że jednak tylko obrazkiem.
Mogę się zgodzić, że może link poprzedzony uwagą "drastyczne" byłby lepszy. Ale bez hipokryzji - ile osób widząc słowo "drastyczne" nie otworzy? Może 1% ogółu - ciekawość jest silniejsza. Ile osób razem z maloletnimi dziećmi to ogląda? Znalazła się jedna. No i pytanie - po co z dzieckiem o wypadkach? To temat dla dzieci. A te powyżej 10 lat? Nie czarujmy się - nie takie rzeczy one w internecie widziały pod nieobecność mamy i taty.
A jeżeli komuś psuje apetyt to jedynie można poradzić - może tak jak z lekarstwem - "oglądać forum po jedzeniu obficie popijając"
A ten "nibybaba" po prostu lubi być bardzo ważny i wszystkich w koło pouczać bo on [..........] cenzura. Jak mu na to zezwolić to się tak rozpanoszy, że będzie przychodził co rano i wzywał do tablicy:
- Mefisto - wymienić wszystkie rodzaje expresów, typy, producenci, ceny.
- Iwona - to samo z wyblinkami
- Mariusz - co wiesz o linach, producenci, ceny itd
- Dagomar - kto jest zdobywcą diretissimy na Dupa oves de Cutarevo
- Kazik - no co jest do cholery, jak to było z tym śniegiem i czekanem i dlaczego nie biegałeś z ostrzeżeniami
Facet jest chyba teraz na fali wznoszącej, sądząc z historii to tak ma mniej więcej co rok
Jestem gorszego sortu...
Dagomar - siedziałem w tym. Też za bardzo nie wierzę w statystyki ale fakty są takie, że jak się takie miejsce tak obznakuje to ilość wypadków spada. Ja np. jak widzę wypadek na drodze to mi od razu noga z gazu schodzi i to nie tylko dlatego, że się tam najczęściej wtedy gliny kręcą.dagomar pisze:To tak jak z tablicami o czarnych punktach na drodze - samosprawdzająca się przepowiednia ,jeden dobrze jeździ i tablice mu niepotrzebne, drugi kierowiec popatrzy z politowaniem i wyląduje na drzewie.
Jestem gorszego sortu...




