dagomar pisze:a. Temat nie dotyczył wspinaczki ,a zachowania ostrożności w górach ,zgodzisz się ,że to co innego ,prawda?
no toz caly czas mi o to chodzi, nie zauwazyl? to janek wkleil wypadek wspinaczkowy, a ja mu probuje wytlumaczyc ze do edukacji turystow gorskich nadaje sie tak samo jak zdjecia strazackie z zakopianki.
dagomar pisze:b. Implikacją tego stwierdzenia jest zrównanie w prawach do dyskusji na ten temat Supermanueli i Cieniasadagomara.
ty masz jakis kompleks??
gdzie ja pisze ze mam wieksze prawo do dyskusji niz ty??
moglbys prosze wskazac?
pisze o fachowym skomentowaniu tego zdjecia aby jego umieszczenie nie bylo zwyklym przyhamowaniem na autostradzie przy wypadku zeby sobie
na krew popatrzyc!
I ten komentaz zrobil autor zdjecia i ksiazki z ktorej ono pochodzi. Wystarczylo dopytac i opisac. tylko wtedy okazalo by sie ze to zdjecie w dyskusji o bezpieczenstwie turystow gorskich wogole nie ma sensu. z tego moj wniosek ze jankowi bardziej o rozrobe chodzilo niz o edukacje, jest moze ktos tutaj jeszcze kto tak uwaza?
dagomar pisze:Natomiast co do twierdzenia ,że słabo się wspinam ,nie możesz tego stwierdzić ,bo nigdy tego nie robiłem i nie masz materiału do porównań.
kto twierdzi ze slabo sie wspinasz? co ty bredzisz?
dagomar pisze:Wierzę ,że w tym jesteś dobra ,a w pozostałych rzeczach ? ,czy dotarłaś już do swej granicy strachu i możliwości ,czy zrobiłaś kiedyś rzecz niemożliwą do zrobienia?
Marza ci sie wspominki partyzantow, czy co??
jednak komleksy sie jakies odzywaja. ja cie leczyc nie bede. ale opowiedz no jak to ty dochodziles do granicy strachu i swoich mozliwosci, wnioskuje ze masz te opowiesc juz w zanadrzu, wal smialo.
aa, czekaj. mam. kiedys na akcji pod swinica. musialem zlikwidowac stanowisko, i zejsc 20 metrow stromym kruchym zlebem, w ktorym miejscami zalegal piarg. na krawedzi zlebu 20 metrow podemna lezaly nosze z ranna turystka. obok stalo chyba 4 ratownikow, ktorzy wlasnie przygotowywali nastepne stanowisko zjazdowe. 4 pary oczu wpatrzone w moje buty. spod ktorych od czasu do czasu sypie sie jakis drobny kamyczek.zaloze sie ze balem sie bardziej niz ich czterech na raz. doszedlem mokry, wydaje mi sie ze nawet w gaciach mialem mokro.