Olusi i Ketjow pod rozwagę

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Olusi i Ketjow pod rozwagę

Post autor: Janek »

Olusiu i Ketjow. Przypatrzcie się dobrze temu zdjęciu:
Obrazek

To wycinek zdjęcia Kazika opublikowanego na tym forum.

To nie górka saneczkowa w Waszym Toruniu, to próg doliny Pięciu Stawów Polskich. Czy wiecie ile on ma metrów wysokości? Ja też nie wiem, ale dużo, znacznie więcej niż ta górka saneczkowa.
Kazik do swego zdjęcia dodał taki komentarz:

Tak -ludzie zachowują się koszmarnie-głupota totalna -tak całe rodziny z dziećmi ! zdobywały przedwczoraj próg Doliny Pięciu Stawów :
Przedwczoraj czyli 4 maja br, podczas sławetnej majówki.
Zresztą zobaczcie sobie całe zdjęcie:
Obrazek

A teraz wróćmy do tego fragmencika. To chyba tata i mama z dzieckiem. Widzicie tam może jakiś czekan? Bo ja nie widzę. A może widzicie jakiś inny sposób asekuracji tego dziecka. Bo ja znowu nie widzę.
A teraz mam pytanie – czy umiecie sobie wyobrazić co się stanie jak to dziecko się poślizgnie i zacznie zjazd w dół? Albo jak poślizgnie się mama lub tata lub oboje, czy nie pobiegnie za nimi?
Aby Wam rozszerzyć horyzonty co by się wtedy mogło stać z tym dzieckiem to dam Wam tu link do opisu innej tragedii co się przydarzyła parę lat temu:
http://www.tygodnikpodhalanski.pl/modul ... le&sid=784

A teraz kawałek tego tekstu – bo może Wam on uszedł uwadze:

Miał połamane obie ręce i wybite wszystkie zęby. Lekarzom mimo usilnych starań nie udało się uratować chłopca.

Ci rodzice z tym dzieckiem z tej fotografii Kazika zakończyli swoją wycieczkę szczęśliwie – nic nie ma o nich w kronikach TOPR. Bardzo jestem z tego powodu szczęśliwy co nie znaczy, że nadal mnie wkurzają a raczej wkurza ich prawie zbrodnicza głupota.

No a teraz Wam zadam pytanie za 100 punktów – czy gdyby wszystkim tym rodzinom z dziećmi - bo jak pisze Kazik było ich więcej – pokazano na placyku przy Wodogrzmotach, bo stamtąd zaczęli swoją wyprawę ten artykuł z Tygodnika Podhalańskiego albo jeszcze lepiej – protokół z sekcji zwłok tego malca z Kasprowego, czy choć część z nich nie zawróciłaby i poszła z powrotem na Palenicę i wróciła do Zakopanego. Tego dnia do tragedii szczęśliwie nie doszło ale czy zawsze tak być musi? Jestem prawie pewien, że jeżeli ten nieszczęsny majówkowy najazd nieświadomych głupców na Tatry się utrzyma to któregoś dnia do takiego wypadku dojdzie, Tygodnik Podhalański i inne media to podadzą i może ktoś sobie przypomni, że już przecież kiedyś na Kasprowym tak się zdarzyło.

A tak na koniec to się Was spytam – jak sądzicie, czy takie dziecko spadając to może krzyczy, może płacze a może woła mamy. A mama obserwując co się dzieje to krzyczy, czy też płacze, może woła dziecko aby wróciło. A może rzuca się za nim i giną obydwoje.
Pytam się Was bo tacy jesteście cholernie wyedukowani i z taką łatwością ferujecie sądy i wyroki, że jak mniemam taką wiedzę posiadacie. Bo ja, niestety ale może raczej na szczęście jeszcze czegoś takiego nie widziałem, mimo, że jestem z Tatrami już przeszło 50 lat. Spadającego po śnieżno-lodowej pochyłości dziecka nie widziałem za to widziałem wiele razy jak jacyś najczęściej młodzi i bardzo pewni siebie ludzie wychodzili np. z Murowańca w góry, lub mijali go idąc z Zakopanego a wracali otuleni czarnym workiem w siatce przyczepionej do bambusowego kija a wieczorem przy stoliku w schronisku dyżurny GOPR-owiec mówił zupełnie to samo co Kazik napisał przy swoim zdjęciu – „koszmarnie totalna głupota”.
Widzieliście może kiedyś taki obrazek. Pewnie nie bo teraz to helikopter załatwia. Ale czy chociaż kiedykolwiek widzieliście w Tatrach w powietrzu ten hałaśliwy zwiastun nieszczęścia, śmierci, kalectwa, długiego pobytu w szpitalu.
A może staliście kiedyś nad otwartą mogiłą Waszego kolegi lub koleżanki, z którym jeszcze kilka dni przed tym byliście na szlaku, spędziliście wiele godzin rozmawiając przy stoliku schroniskowym w czasie niepogody lub po prostu grając w karty czy pijąc piwo. Bo ja tak.. Wy chyba nie. Ale mimo wszystko uważacie, że macie mnie prawo karcić i besztać jak sztubaka. Bo Wy przecież wiecie wszystko lepiej! Wam się przecież nic stać w górach nie może i Was gniewa, że przychodzi taka Iwona i taki Janek i bezczelnie Wam pokazują takie zdjęcia i mówiąc – trzymajcie się reguł gry i bądźcie pokorni wobec gór bo wystarczy sekunda nieuwagi i już jest z Wami to co na tych zdjęciach. A te zdjęcia są czymś w rodzaju tabliczki:
CHODZENIE PO GÓRACH GROZI ŚMIERCIĄ LUB KALECTWEM
TURYSTO – ZOSTAŁEŚ OSTRZEŻONY !!!!

PS.
Wszystkich czytelników przepraszam za naturalizm tego tekstu. Niestety trzeba czasami użyć mocnych słów aby ludzie zbyt pewni siebie lub sądzący, że pojedli wszystkie rozumy cokolwiek zrozumieli.

Pozdrawiam
Janek – z chamów i bezmyślnych kretynów

A to jeszcze raz raport pana Maraska z TOPR z przebiegu długiego weekendu Spróbujcie, o ile to możliwe, przeczytać to uważnie, jeden wypadek po drugim i zastanowić się nad przyczynami. To bardzo pouczająca lektura.

Sporo pracy mieli ratownicy TOPR podczas długiego majowego weekendu. Ogromna ilość turystów , którzy przyjechali pod Tatry korzystając z pięknej acz mroźnej ( w pierwszej części weekendu) pogody wedrowała po Tatrach. Dla części z nich zaskoczeniem były w pełni zimowe warunki panujące na wyżej położonych szlakach. Twarde, strome śniegi były przyczyną poślizgnięć, upadkow i w konsekwencji wypadków. I tak: W dniu 28.04. silnego ataku padaczki doznała, będąca akurat na progu Wielkiej Skoczni, 17-letnia turystka z Olsztyna. Ponieważ jest stan był poważny na ratunek ratownicy polecieli śmigłowcem. Z jego pokładu desantowali się na progu skoczni a lekarz TOPR udzieli turystce pierwszej pomocy. Wieczorem o godz 21.45 do TOPR po pomoc zadzwoniły turystki, które schodząc z grani Ornaku na Iwaniacką Przeł. w ciemnościach zgubiły szlak, weszły w gęste łany kosówek, z których nie potrafiły się same wydostać. Na pomoc wyruszyła ekipa ratowników. O godz. 0.20 ratownicy odnaleźli turystki i zaczęli wyprowadzać je na szlak. Wyprawę ratunkową zakończono o godz. 3.30. W dniu 29.04. w godzinach popołudniowych z Doliny Chochołowskiej do szpitala przetransportowano turystkę w ciąży, która na tyle źle się poczuła, że konieczną była hospitalizacja. W dniu 30.04 najpierw z Przeł.w Grzybowcu a później z Doliny Złotej przetransportowano turystów, którzy w wyniku upadku doznali kontuzji kończyn. W dniu 1.05. w południe wezwano ratowników do turystki, która w rejonie małego Cichego doznała kontuzji nogi. Ranną przewieziono do szpitala. O godz. 15.20 do TOPR dotarła informacja, że dwóch "turystów" w rejonie małego Kościelca weszło w stromy teren, z którego nie mogą wydostać się o własnych siłach. Na miejsce ratownicy polecieli śmigłowcem. Po desancie na grani Małego Kościelca jeden z ratowników dotarł do oczekujących na pomoc turystów, których po kolei na długiej linie pod śmigłowcem wydobyto z trudnego miejsca i przetransportowano na Halę Gąsienicową. W trakcie działan na Małym Kościelcu do TOPR dociera kolejne wezwanie. Tym razem 12-letni turysta zemdlał przed Jaskinią Mroźną. Ratownicy przetransportowali go do szpitala. Po godzinie 17-tej podczas zejścia z Hali Gąsienicowej będąc na Skupniowym Upłazie turystka upadła doznając kontuzji nogi. Ranną śmigłowcem przetransportowano do szpitala. W czasie tych działań kolejna prośba o pomoc. Podczas zejścia z Kasprowego W. w kierunku Myślenickich Turni kontuzji nogi doznała turystkka z Rusocin. Ratownicy z pokładu śmigłowca desantowali się przy oczekującej na pomoc turystce. Po zaopatrzeniu na długiej linie pod śmigłowcem przetransportowano ją z miejsca wypadku w rejon Dolnej stacji Goryczkowej. Tam po przyziemieniu włożono ją na pokład śmigłowca i przewieziono do szpitala. W dniu 2.05. w drodze do Morskiego Oka rozległego zawału serca doznał 77-letni turysta. Na miejsce wypadku ratownicy polecieli śmigłowcem. Po desancie w miejscu wypadku rozpoczęto intensywne zabiegi reanimacyjne, które kontynuowano podczas dolotu do szpitala. Niestety turysty nie udało się uratować. W trakcie działań na drodze do M. Oka, wezwanie do ataku padaczki do jakiego doszło w rejonie "mostka" na trasie z Gubałówki. Na miejsce wypadku ratownicy udali się samochodem. Po udzieleniu I pomocy chorego turystę przewieziono do szpitala. O godz. 13.10 do TOPR zadzwonili turyści informując, że na szlaku na Rysy na stromych śniegach poślizgnął się turysta, który spadając zniknął pod Bulą pod Rysami. Na miejsce wypadku ratownicy polecieli śmigłowcem. Okazało się , że turysta miał sporo szczęśćia. Zdołał się zatrzymać, a jedynym uszczerbkiem jakiego doznał były zadrapania i potłuczenia. W trakcie działań pod Rysami do TOPR dotarła informacja, że podczas zejścia ze Świnicy w kierunku Zawratu na stronę 5-ciu Stawów spadło dwoje turystów. Śmigłowiec z ratownikami spod Rysów udał się pod Świnicę, Okazało się, że turyska spadła około 200 m doznając urazu kręgosłupa, miednicy, głowy. Ranną po zaopatrzeniu w noszach francuskich z miejsca wypadku przeniesono na linie pod śmigłowcem na lądowisko w Dolince pod Kołem, tam włożono na pokład śmigłowca i przewieziono do szpitala. Okazało się, że turystka była z 15-letnim synem, który widząc upadek matki zaczał do niej schodzić. Podczas zejścia poślizgnął się, spadł doznając na szczęście tylko niegroźnych zadrapań i potłuczeń. Jego też śmigłowcem przetransportowano do szpitala. W czasie działań pod Świnicą do TOPR zadzwonił turysta informując, że przed chwilą jego kolega z rejony Buczynowych Turni spadł do Dol. Buczynowej. Ratownicy desantują się z pokładu śmigłowca przy turyście będącym na Małej Buczynowej Turni. Zostaje stamtąd ewakuowany na linie pod śmigłowcem. W miedzyczasie okazało się, że turyście, który spadł z grani nic nie jest i o własnych siłach schodzi on do 5-ciu Stawów. Turyści byli kompletnie nieprzygotowani do tego typu wycieczek. i na dodatek zupełnie nie znali topografii tego rejonu. W trakcie działań w rejonie Dol. Buczynowej kolejne wezwanie o pomoc. Na Ścieżce nad Reglami turystka z Płocka upadła i złamała rękę. ranną przetransportowano do szpitala. W dniu 3.05. podczas zejścia do Dol Pańszczycy poślizgnęła się na śniegu, spadła kilkadziesiąt m doznając kontuzji nogi 26-letnia turystka z Bytomia. Ranną śmigłowcem przetransportowano do szpitala. W trakcie działań w Dol. Pańszczycy ratownicy zostają wezwani do kolejnego wypadku. Tym razem na szlaku pomiędzy Kalatówkami a Kondratową kontuzji nogio doznał turysta z Rybnika. rannego po zaopatrzeniu przetransportowano do szpitala. O godz. 16-tej powiadomiono TOPR, że w rejonie Suchych Czub znajduje się turysta z poważnymi dolegliwościami sercowymi. Na miejsce wypadku ratownicy polecieli śmigłowcem. Po desancie przy oczekującym na pomoc turyście lekarz TOPR udzielił mu I pomocy. Turysta bezpośrednio z miejsca wypadku został śmigłowcem przetransportowany do szpitala. Tuż po zakończeniu działań w rejonie Suchych Czub ratownicy GOPR poprosili o śmigłowiec na Jarmutę w Szczawnicy, gdzie poważnych urazów doznał paralotniarz z Nowego Targu. Ciężko rannego śmigłowcem przetransportowano do szpitala. W dniu 4.05 z 5-ciu Stawów do szpitala przetransportowano turystkę która w wyniku upadku doznała licznych otarć i potłuczeń. Adam Marasek
Ostatnio zmieniony sob 12 maja, 2007 przez Janek, łącznie zmieniany 1 raz.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Janku drogi ,dodam tylko ,że pomogłem wciągnąć kilkunastolatkę ,która na żywca zdobywała Czerwoną Ławkę w identycznych warunkach ,jak na zdjęciu powyżej (może wciągnąć to za dużo powiedziane - podepchnąłem ją za tyłek) - dobrze się dziewczynie szło po śniegu żlebem ,ale utknęła ,gdy koło skałki się stopił i stała by tam pewnie do nocy ,gdyby się ktoś nie trafił.
Kiedyś podarowałem starszemu panu ubranemu tylko w szorty ,klapki i gazetę jakąś podkoszulkę ,inna turystka oddała płaszcz foliowy ,napoiliśmy gościa herbatą - rzecz się miała na podejściu na Rysy w czasie załamania pogody ,zero stopni,śnieg i wichura.
Kiedy indziej ratowałem cukierkami sportowca w totalnej hipoglikemii na Starorobociańskim - trener kazał - wcześniej ów zdążył sobie rozbić nos i rozorać nogę ,bo wyczynowe buty na tartan średnio się nadają na granit.
W ubiegłym roku ofiarowałem pomoc rodzince w przeniesieniu dzieci na progu Długiego Stawu w Wielickiej - warunki zimowe ,śnieg twardy - pan odmówił dumnie i niezbyt grzecznie - za chwilę byli poobijani i mokrzy razem z synem 20 metrów w dole - na górze matkę z córką w histerii przeprowadziliśmy jakoś - samiec natomiast kazał nam się odpie... po raz wtóry.Pytam ,dlaczega narażał dzieci i żonę?,sam siebie ma prawo
I to tylko z niewielkiej praktyki jednego górołaza
Ja już nie wspominam o histeryzujących babach nałańcuchach ,nauczycieklkach prowadzących wycieczki na Giewont.
Niektórym kretynom naprawdę tylko te sławne paluszki mogą pomóc
Popieram Cię w całej rozciągłości
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

dagomar pisze:samiec natomiast kazał nam się odpie... po raz wtóry.
Dzięki Dagomarze za udzielenie kolejnej lekcji młodym ludziom, którym wydaje się, że już wszystko o Tatrach wiedzą. A ten Ketjow to jeżeli nie dostanie parę razy w Tatrach ostro po dupie to ma już teraz wszelkie szanse aby stać się tym opisywanym przez Ciebie samcem. Miejmy nadzieje jednak, że dostanie i być może wyjdzie na ludzi.
Jestem gorszego sortu...
Aleksandra

-#5
Posty: 801
Rejestracja: pn 09 paź, 2006
Lokalizacja: Toruń

Post autor: Aleksandra »

Jeszcze jestem w lekkim szoku, czytając ten nowy wątek.
Nie chcę wyrażać publicznie opini na temat tego co zamieściłeś powyżej i do kogo je kierowałeś, dlatego drogi panie Janku pozostawiłam wiadomość prywatną.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Jeżeli jesteś w szoku bo zdałaś sobie sprawę co mogło się stać z tym dzieckiem z fotografii oraz co niestety stało się temu dziecku z Kasprowego, które miało tego pecha, że miało głupich rodziców to wszystko ok - właśnie mi o to chodziło. Może to zapamiętasz i jak już będziesz miała własne to nie popełnisz takiego błędu.
Jeśli natomiast jesteś w szoku z powodu takiego wywołania do tablicy i nadal nie widzisz nic niewłaściwego w tym, że Twój toruński kolega, którego podejrzewam, że znasz był uprzejmy napisać do mnie "taki stary a taki głupi" to wybacz, ale nie mamy o czym rozmawiać.
Jestem gorszego sortu...
Miro

-#1
Posty: 33
Rejestracja: pn 14 sie, 2006

Post autor: Miro »

Nie pochwalam tego co jest pokazane na tej fotce ale to nie jest śnieg na którym mozna expresowo zjechać w dół. Sam pare lat temu prawie w identyczny sposób wchodziłem w tym miejscu też w weekend majowy i widziałem dopiero sceny które świadczyły o kompletnym braku wyobraźni. Ludzie tym właśnie zboczem zjeżdżali w dół w śnieżnych rynach. Także to jeszcze nie jest szczyt bezmyślności ale to co jest pokazane na tej fotce.

Obrazek
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Miro pisze:Nie pochwalam tego co jest pokazane na tej fotce ale to nie jest śnieg na którym mozna expresowo zjechać w dół. Sam pare lat temu prawie w identyczny sposób wchodziłem w tym miejscu też w weekend majowy i widziałem dopiero sceny które świadczyły o kompletnym braku wyobraźni. Ludzie tym właśnie zboczem zjeżdżali w dół w śnieżnych rynach. Także to to jeszcze nie jest szczyt bezmyślności co jest pokazane na tej fotce.

@Miro. Nie mogę z Tobą polemizować. To nie moje zdjęcie i ja tam nie byłem. Wiem natomiast, że Kazik, autor zdjęcia to start górski rep i jeśli pisze, że to koszmarna i totalna głupota to wie co pisze i takie niebezpieczeństwo tam realnie istniało.
Jestem gorszego sortu...
Miro

-#1
Posty: 33
Rejestracja: pn 14 sie, 2006

Post autor: Miro »

Janek wiesz zapewne jak wygląda majowy śnieg w tatrach. Jest "ciężki" mokry i nie jest "równy"a więc nie ma tekiego poślizgu. Fakt że jest tam stromo ale na zdjęciu wygląda że jest jeszcze stromiej. Paradoksalnie wydaje mi się że gdyby się tam potknąć i przewrócić to człowiek nie zjechał by tam za wiele w dół. Co innego gdyby tam nie było śniegu to jestem pewny że skończyło by się to tragicznie. Oczywiście nie byłem tego dnia w tym miejscu i mogę się mylić ale z tego co widzę na tym zdjęciu i z własnego doświadczenia pisze właśnie tak a nie inaczej. Zaznaczam jeszcze raz że nie pochwalam bezmyślności ale uważam że każdy jest kowalem swojego losu i bierze odpowiedzialność za to co robi.
Awatar użytkownika
ketjow

-#3
Posty: 125
Rejestracja: pn 09 paź, 2006
Lokalizacja: Toruń

Post autor: ketjow »

Pisząc człowieku wyluzuj miałem nadzieję że choć raz odpuścisz temat i przyznasz szczerze że trochę przesadziłeś, ale nie Ty nadal starasz sie udowodnić że Janek ma zawsze rację. Jeśli Janek nie ma racji to patrz pkt.1 tzn Janek ma zawsze rację.
Nie mam zamiaru z tobą dalej polemizować bo musiałbym użyć jeszcze ostrzejszych słów a nie mam już zamiaru Cię obrażać. Ty się po prostu nie zmienisz.
Nic nie zrozumiałeś z poprzedniego tematu i niech już tak zostanie.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Miro pisze:ale uważam że każdy jest kowalem swojego losu i bierze odpowiedzialność za to co robi.
Zgoda, ale sam. Po co cymbał dzieciaka zabiera. Ten dzieciak raczej nie jest jeszcze kowalem własnego losu. Przyczytaj trochę wyżej post Dagomara. Co do oceny warunków - powtarzam - wiem, że Kazik wie co pisze.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

ketjow pisze:Pisząc człowieku wyluzuj miałem nadzieję że choć raz odpuścisz temat i przyznasz szczerze że trochę przesadziłeś, ale nie Ty nadal starasz sie udowodnić że Janek ma zawsze rację. Jeśli Janek nie ma racji to patrz pkt.1 tzn Janek ma zawsze rację.
Nie mam zamiaru z tobą dalej polemizować bo musiałbym użyć jeszcze ostrzejszych słów a nie mam już zamiaru Cię obrażać. Ty się po prostu nie zmienisz.
Nic nie zrozumiałeś z poprzedniego tematu i niech już tak zostanie.
W swoim profilu piszesz, że interesują Cię góry, piłka nożna i łaciate. O jakiejś dziedzinie wiedzy nie piszesz co nie jest zresztą dla mnie specjalnym zaskoczeniem. Tak w ogóle to i trzy rodzaje hobby to zbyt wielkie obciążenie. Góry są dla ludzi mądrych, piłka nożna też wymaga inteligencji - proponuję abyś się skupił na łaciatym - wtedy będziesz miał szansę na spore sukcesy.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

gb pisze:pozdrawiam
gb cool
Grzegorzu, próżny wysiłek. Mamy tu do czynienia z syndromem bieszczadzkim, już wiesz jakim. On wie!!! A tak w ogóle to przypuszczam, że nieświadomie gdzieś mu wszedłem na paluchy.
Jestem gorszego sortu...
czoper

-#1
Posty: 17
Rejestracja: sob 12 maja, 2007
Lokalizacja: EPKK

Post autor: czoper »

Miro pisze:uważam że każdy jest kowalem swojego losu i bierze odpowiedzialność za to co robi.
gdy to przeczytałem to nie wytrzymałem i się zarejestrowałem :D
Miro, 3 tygodnie temu tacy debile - "kowale swojego losu" jak ich sam nazwałeś o mało co nie wprasowali mnie w drzewka, gdy urządzali sobie radosne dupozjazdy na reklamówkach z Brony do Markowych Szczawin, pomysł przedni tylko umiejętności hamowania i skręcania brak...

PS. jako że to mój pierwszy post witam wszystkich
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

czoper pisze:Miro, 3 tygodnie temu tacy debile - "kowale swojego losu" jak ich sam nazwałeś o mało co nie wprasowali mnie w drzewka, gdy urządzali sobie radosne dupozjazdy na reklamówkach z Brony do Markowych Szczawin, pomysł przedni tylko umiejętności hamowania i skręcania brak...
Przez takich jak chcesz uczciwie zejść na nogach to nie możesz, bo szlak wyślizgany jak tor bobslejowy...
czoper pisze:PS. jako że to mój pierwszy post witam wszystkich
Witaj na forum :)
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Aleksandra

-#5
Posty: 801
Rejestracja: pn 09 paź, 2006
Lokalizacja: Toruń

Post autor: Aleksandra »

:O :)) :O :))
Bo nie wiem czy się śmiać czy płakać.
Jak widzę Janku nie masz zamiaru odpowiedzieć na moją prywatną wiadomość... Przperaszam że śmiałam zabrać cenny czas jaki poświęcasz na tym forum 24h na dobę...
Ja mogę tylko Ketjowowi współczuć... Nagonka widzę doskonała... Widzisz Janku, jaką masz wspaniałą Armię? A ktoś tu ostatnio mówił o innej...
Wątek jaki stowrzyłeś idealnie odbija na zabiegach jakie stosujesz by odwrócić tory krępującego dialogu.
Zastanów się człowieku proszę i przeczytaj jeszcze raz moje wypowiedzi, nie powiedziałam nic co miałoby znaczyć o wywższaniu się i wszechwiedzy na temat gór, nie powiedziałam również że prawie zemdlałam na widok tych zdjęć, przyznałam tylko rację Ketjowowi w sprawie Twojego zachowania, postawy czy jak to chcesz nazywaj.
Gówniarz jestem to i jedźcie po mnie, przyznawajcie rację mędrcowi, ale czytajcie chociaż uważnie co piszę jeśli już macie zamiar mnie pouczać i tworzyć nowe wątki na mój temat i Ketjowa.
Nie masz prawa, tak samo jak inni obrażać nikogo. Zrobił może to i Ketjow ale został przez wszystkich "skarcony" ale oczywiście Tobie wolno powiedzieć że jest mało inteligentny, głupi, itp. itd.
No tak... Zapomniałam... masz armię obrońców.
I na koniec... przeczytaj uważnie post gdzie podkreśliłam Twoją wiedzę, doświadczenie i mądrość życiową... Ale zaczynam wątpić w to ostanie, bo jak taki człowiek jak Ty, tak łatwo oceniasz ludzi i stwarzasz chore sytuacje.
Jeszcze przed chwilą temat i piętrzenie się sytuacji jaka zaistniała ani mnie parzyła ani mnie ziębiła, ale teraz to mogę tylko załamać ręce...


P.S. Nie jestem obrońcą Ketjowa, po prostu zgadzam się z nim w pewnej kwestii.
Miro

-#1
Posty: 33
Rejestracja: pn 14 sie, 2006

Post autor: Miro »

czoper pisze:Miro, 3 tygodnie temu tacy debile - "kowale swojego losu" jak ich sam nazwałeś o mało co nie wprasowali mnie w drzewka, gdy urządzali sobie radosne dupozjazdy na reklamówkach z Brony do Markowych Szczawin, pomysł przedni tylko umiejętności hamowania i skręcania brak...
To się nazywa pech. Zawsze będą tacy którzy mają mało wyobrażni. Sam zresztą też uświadczyłem takiej sytuacji i też to było na Babiej Górze. Debile otaczają nas w każdej dziedzinie życia (choćby na drogach) i nie widze powodu dla których miało by ich zabraknąć w górach. Oczywiście poprzez róznego rodzaju akcje można ten odsetek debili zmniejszyć ale na pewno nie zlikwidować. Jedyne co można to samemu robić wszystko rozważnie tak aby nie narażać siebie i inynch i liczyć na to że się nie trafi na ludzi bez wyobraźni.


Janek pisze:Zgoda, ale sam. Po co cymbał dzieciaka zabiera. Ten dzieciak raczej nie jest jeszcze kowalem własnego losu. Przyczytaj trochę wyżej post Dagomara. Co do oceny warunków - powtarzam - wiem, że Kazik wie co pisze.
Janek akurat za dzieci odpowiadaja rodzice i jak słusznie zauważyłeś dzieci napewno nie są w 100% kowalami swojego losu. Widocznie rodzice na tej fotce co są z dzieciakiem uznali że dużego niebezpieczeństwa nie ma i idą pod górę z nim.
Tak z drugiej strony nie dawno na forum viewtopic.php?t=3459 wklejałeś fotki twojego wnuka który wygląda tak na 8-10 lat jak wchodził na Rysy gdzie droga dla takiego chłopaka jest na pewno sporym wyzwaniem i stwarza wiele niebezpieczeństw zwłaszcza że widać na fotkach spore płaty śniegu i jakoś nie widać jakieś specjalnej asekuracji. Mógłbym uznać to za brak zdrowego rozsądku (żeby nie pisać już obraźliwych słów) i posądzić o to mame twojego wnuka a poczęści ciebie ale myśle że wiedzieliście co robicie i uznaliście że wszystko bedzie ok. Tak samo może właśnie postąpili starzy których widać na fotce zaprezentowanej przez Ciebie na początku tego tematu.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Miro pisze:Nie pochwalam tego co jest pokazane na tej fotce ale to nie jest śnieg na którym mozna expresowo zjechać w dół. Sam pare lat temu prawie w identyczny sposób wchodziłem w tym miejscu też w weekend majowy i widziałem dopiero sceny które świadczyły o kompletnym braku wyobraźni. Ludzie tym właśnie zboczem zjeżdżali w dół w śnieżnych rynach. Także to jeszcze nie jest szczyt bezmyślności ale to co jest pokazane na tej fotce.
@Miro, bardzo mi przykro ale popracuj trochę nad stylem i komunikatywnością. Konia z rzędem temu co zrozumie o co Ci tak naprawdę chodzi. Za a nawet przeciw? Przykro mi ale sztuka wypowiadania się w tej konwencji została jak dotąd perfekcyjnie opanowana tylko przez jedną osobę - jej autora. Tobie nie wychodzi.
Miro pisze:jak słusznie zauważyłeś dzieci napewno nie są w 100% kowalami swojego losu
Cieszy mnie to "słusznie".

Miro pisze:Widocznie rodzice na tej fotce co są z dzieciakiem uznali że dużego niebezpieczeństwa nie ma i idą pod górę z nim.
Czyli zasada, że rodzice mają zawsze rację i wara komukolwiek się w to wtrącać, tak? I że rację miał ten "samiec" opisany przez Dagomara w drugim poście w tym wątku? Niestety a raczej "stety" ta władza rodzicielska jest ograniczona i czasami wchodzi w nią prokurator i sąd.

Miro pisze:Janek wiesz zapewne jak wygląda majowy śnieg w tatrach. Jest "ciężki" mokry i nie jest "równy"a więc nie ma tekiego poślizgu. Fakt że jest tam stromo ale na zdjęciu wygląda że jest jeszcze stromiej. Paradoksalnie wydaje mi się że gdyby się tam potknąć i przewrócić to człowiek nie zjechał by tam za wiele w dół.
Teoretycznie mogę się z tym zgodzić ale tylko teoretycznie. Praktycznie natomiast jest tak, że zdjęcie wykonał ktoś, komu góry nie są pierwszyzną i skoro on w swoim komentarzu towarzyszącym zdjęciu uznał, że uwieczniona na zdjęciu sytuacja świadczy o totalnej i koszmarnej głupocie to to była totalna i koszmarna głupota. Szkoda, że nie zabrał powtórnie głosu w tej sprawie - widocznie uznał, że sprawa jest oczywista i nie warto strzępić języka po próżnicy.
Miro pisze:Tak z drugiej strony nie dawno na forum viewtopic.php?t=3459 wklejałeś fotki twojego wnuka który wygląda tak na 8-10 lat jak wchodził na Rysy gdzie droga dla takiego chłopaka jest na pewno sporym wyzwaniem i stwarza wiele niebezpieczeństw zwłaszcza że widać na fotkach spore płaty śniegu i jakoś nie widać jakieś specjalnej asekuracji. Mógłbym uznać to za brak zdrowego rozsądku (żeby nie pisać już obraźliwych słów) i posądzić o to mame twojego wnuka a poczęści ciebie ale myśle że wiedzieliście co robicie i uznaliście że wszystko bedzie ok.
To się w technice prowadzenia dyskusji nazywa "zatruta strzała" a wyrażając się bardziej tradycyjnie - "przyganiał kocioł garnkowi a sam smoli". Tak? Aliści, Miro - chyba nie masz wiele styczności z dziećmi - tenże chłopiec, którego oceniłeś na 8-10 lat w momencie wykonywania tych zdjęć miał ich 12 (to chyba różnica). W dodatku było to wejście od strony słowackiej bo od polskiej nie wchodzi na razie w grę. W dodatku ten chłopiec był pierwszy raz w Tatrach w wieku lat 5, chodzi w nie systematycznie i ma wiedzę i doświadczenie kto wie czy nie lepsze od wielu osób, które się przez to forum przewinęły. Śnieg widoczny na zdjęciach był w większości pochodzenia z sierpniowych opadów z przed kilku dni.
W całej "historii" wdrażania jego i jego młodszego brata (zdjęcia przy okazji aktualnego konkursu fotograficznego - też był na Rysach, też od słowackiej strony, w wieku lat 9) stosowana jest jedna zasada - dzieciak ma rację - ilekroć był zmęczony lub się bał - bezapelacyjny odwrót. Poza tym bądź uprzejmy zauważyć - ma wszystko co trzeba - od porządnych butów trekingowych zaczynając na kurtce i plecaku kończąc, to nie dziecko w adidaskach lub trampkach - powszechny obrazek po polskiej stronie. Rodzice tego dziecka nie mają nawet kijków lub chociażby kawału gałęzi jak gentlemen na Twoim zdjęciu.
Jestem gorszego sortu...
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

Janek pisze: Szkoda, że nie zabrał powtórnie głosu w tej sprawie - widocznie uznał, że sprawa jest oczywista i nie warto strzępić języka po próżnicy.
Może uznał, że nie warto brać udziału w tej żenującej dyskusji...
Bo niezależnie od powagi sprawy, forma prowadzonej dyskusji jest raczej dość niskich lotów.

No i kolejny raz proszę o zmniejszanie zdjęć! :)
Bo źle się to czyta jak ciągle trzeba przewijać prawo-lewo.
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

MiG pisze:No i kolejny raz proszę o zmniejszanie zdjęć!
Bo źle się to czyta jak ciągle trzeba przewijać prawo-lewo.
Podzielając pogląd przedmówcy poczyniłem stosowne foto-cięcia. 8)
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

Mariusz pisze: Podzielając pogląd przedmówcy poczyniłem stosowne foto-cięcia.
Już myślałem że podzielasz pogląd w sprawie poziomu dyskusji...
ODPOWIEDZ