spotkania ze zwierzakami....
spotkania ze zwierzakami....
Hmmm na pewno każdy z was będąc w taterkach niejednokrotnie spotkał się z jakimś przedstawicielem spółdzielni leśno - halno - skalnej. Czy mieliście dużo tych spotkań?
Ja widziałem pierwsze zwierze mając sześć lat...były to bezczelne jelenie którym nie chciało sie w ciężkich komunistycznych czasach szukać żarcia pod sniegiem i stały na Starych Kościeliskach i domagały się ciastek i cukru w kostkach
Kozice widziałem kilkukrotnie... najwiecej na kopie kondrackiej,,,na szlaku były pustki, więc pasły sie tuz obok szlaku... największe wrażenie zrobiły jednak na mnie te skaczące na Świnickiej Przełęczy
Widzialem lisa na murowańcu, cwana bestia
jak miałem 11 lat to założyłem sie z rodzinką, że zejdę w 40 minut z Moka do Białczańskiej... przy wodospadach mickiewicza w lasu wyszedł wielki szary pies o kształcie wilczura i niebieskich ślepiach, popatrzył się na mnie ale mnie już nie było...ze strachu obgryzałem szlaban graniczny na Łysej Polanie...nie wiem co to było, moze i wilk..
Misia na szczeście nie spotkałem...
A Wy? Spotkaliście jakieś fajne zwierzaki? Goniło kogoś coś?
Ja widziałem pierwsze zwierze mając sześć lat...były to bezczelne jelenie którym nie chciało sie w ciężkich komunistycznych czasach szukać żarcia pod sniegiem i stały na Starych Kościeliskach i domagały się ciastek i cukru w kostkach
Kozice widziałem kilkukrotnie... najwiecej na kopie kondrackiej,,,na szlaku były pustki, więc pasły sie tuz obok szlaku... największe wrażenie zrobiły jednak na mnie te skaczące na Świnickiej Przełęczy
Widzialem lisa na murowańcu, cwana bestia
jak miałem 11 lat to założyłem sie z rodzinką, że zejdę w 40 minut z Moka do Białczańskiej... przy wodospadach mickiewicza w lasu wyszedł wielki szary pies o kształcie wilczura i niebieskich ślepiach, popatrzył się na mnie ale mnie już nie było...ze strachu obgryzałem szlaban graniczny na Łysej Polanie...nie wiem co to było, moze i wilk..
Misia na szczeście nie spotkałem...
A Wy? Spotkaliście jakieś fajne zwierzaki? Goniło kogoś coś?
Hm..... Z kozicami miałem doczynienia w czasie przechodzenia grani Goryczkowej. Niewielkie stadko pasło się kilkadziesiąt metrów w dole na piargach. Również w czasie wchodzenia na Świnicę natrafiłem na kilka kozic. Były tak blisko, że autentycznie czułem obawę przed tym, iż zaraz któraś niebezpiecznie zbliży się do mnie i... Zaiste ewenementem byłaby notka w kronice TOPR-u o turyście poturbowanym przez kozice..... 
W czasie schodzenia Doliną Roztoki nad Siklawą miałem możliwość zrobienia zdjęcie niewielkiemu liskowi, którego sympatyczny wygląd sprawił, iż wielu przechodniów zaczęło rzucać mu smakowite kąski jedzenia.
Misia na szczęście jeszcze nie spotkałem. Może w najbliższym czasie....
W czasie schodzenia Doliną Roztoki nad Siklawą miałem możliwość zrobienia zdjęcie niewielkiemu liskowi, którego sympatyczny wygląd sprawił, iż wielu przechodniów zaczęło rzucać mu smakowite kąski jedzenia.
Misia na szczęście jeszcze nie spotkałem. Może w najbliższym czasie....
Widziałem wielokrotnie Kozice ,raz musiałem się nawet między nimi przepychać ,bo nie chciały zejść ze szlaku ,na co drugiej wyprawie widuję świstaki ,ale te nigdy z tak bliska (min. 20m) ,poza tym sarnę z najbliższej odległości , nornicę ,padalca ,salamandry ,żuki ,orły ,owce konia ,owczarki i raz coś ,co wylądało trochę jak lis ,a trochę jak kuna
Ja pare latek temu miałem przyjemność?? usłyszeć niedźwiedzia w okolicach Myślinieckich Turni. Sprint był niesamowity:D Na szczęscie go niewidziałem.Świstaka około 6 rano w Piątce na kamieniu sobie siedział i podziwiał widoczki.
A także kiedyś w rejonie Czerwonych Wierchów kozice, pare sztuk.
W tym roku w rejonie Kominiarskiego, Ornaku widzialem pare orłów,w dolince za Mnichem świstaki. Sarny jak schodziłem z Moka psały się jakieś 10m od ulicy i młodego liska, który podszedł na jakiegoś 1m podczas powrotu przez skupniowy Upłaz.
A odnośnie amurów w Solinie widziałem, parokrotnie!Olbrzymy.....
A także kiedyś w rejonie Czerwonych Wierchów kozice, pare sztuk.
W tym roku w rejonie Kominiarskiego, Ornaku widzialem pare orłów,w dolince za Mnichem świstaki. Sarny jak schodziłem z Moka psały się jakieś 10m od ulicy i młodego liska, który podszedł na jakiegoś 1m podczas powrotu przez skupniowy Upłaz.
A odnośnie amurów w Solinie widziałem, parokrotnie!Olbrzymy.....
Widziałem w Tatrach:
-Kozice. Wielokrotnie, nawet stada po ok. 30 sztuk (na Twardym Uplazie w niepogodę, chyba we wrześniu).
-Świstaka. Parę razy. Dwa razy z odległości metra (w Staroleśnej, koło Długiego Stawu).
-Orła przedniego (koło schroniska Plesnivec, koło Wielkiego Sławkowa przeleciał tuż nad elektriczką!).
-Krzyżodzioba świerkowego (pod Murowańcem, mimo tłumu turystów)
-Orzechówkę. Pary razy (ostatnio w Szczybskim Plesie).
-Płochacza halnego (żre okruchy z ręki turystów na Świnickiej Przeł.!)
-Sikorkę czubatkę (piękność istna, w Chochołowskiej)
-Pustułkę (gnieździ się np. na Siwiańskich Turniach. Na Siwiańskie T. jest zresztą doskonała krótka wycieczka, jeszcze poza obrębem TPN).
-Kruka (z bliska na Polskim Grzebieniu).
-Susła (ale na Spiszu, na dziedzińcu Spiskiego Hradu, na Spiszu jest w ogóle mnóstwo ptaków).
Ostatnio chodzę po Tatrach z lornetką. Przydaje się nie tylko do oglądania ptaków. Miło jest zobaczyć np. Ostry Szczyt ze Świnicy, a gołym okiem chyba się na ogół nie da go dostrzec stamtąd).
Niedźwiedzia nigdy nie widziałem nawet z daleka, a chodzę sporo.
-Kozice. Wielokrotnie, nawet stada po ok. 30 sztuk (na Twardym Uplazie w niepogodę, chyba we wrześniu).
-Świstaka. Parę razy. Dwa razy z odległości metra (w Staroleśnej, koło Długiego Stawu).
-Orła przedniego (koło schroniska Plesnivec, koło Wielkiego Sławkowa przeleciał tuż nad elektriczką!).
-Krzyżodzioba świerkowego (pod Murowańcem, mimo tłumu turystów)
-Orzechówkę. Pary razy (ostatnio w Szczybskim Plesie).
-Płochacza halnego (żre okruchy z ręki turystów na Świnickiej Przeł.!)
-Sikorkę czubatkę (piękność istna, w Chochołowskiej)
-Pustułkę (gnieździ się np. na Siwiańskich Turniach. Na Siwiańskie T. jest zresztą doskonała krótka wycieczka, jeszcze poza obrębem TPN).
-Kruka (z bliska na Polskim Grzebieniu).
-Susła (ale na Spiszu, na dziedzińcu Spiskiego Hradu, na Spiszu jest w ogóle mnóstwo ptaków).
Ostatnio chodzę po Tatrach z lornetką. Przydaje się nie tylko do oglądania ptaków. Miło jest zobaczyć np. Ostry Szczyt ze Świnicy, a gołym okiem chyba się na ogół nie da go dostrzec stamtąd).
Niedźwiedzia nigdy nie widziałem nawet z daleka, a chodzę sporo.
Nooo,imponujące godziny wpisu postów hehe,jedni kładą się spać o 1.30 a inni wstają o 4 rano hehe-fajnie,dzięki temu forum cały czas żyje 
Wracając jednak do tematu,wysoko na skale widziałąm kozicę(jechałam kolejką na Kasprusia),wiewióry takie dziwne bo bure na Słowacji i koło Ornaku ale moim największym marzeniam jest spotkanie oko w oki, a raczej oko w wizjer foto, ze świstakiem.Czy ktoś zna "dostępne" trasy tych miłych futrzaków?
Wracając jednak do tematu,wysoko na skale widziałąm kozicę(jechałam kolejką na Kasprusia),wiewióry takie dziwne bo bure na Słowacji i koło Ornaku ale moim największym marzeniam jest spotkanie oko w oki, a raczej oko w wizjer foto, ze świstakiem.Czy ktoś zna "dostępne" trasy tych miłych futrzaków?
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Widzisz Iwono....
żeby zobaczyć świstaka trzeba albo wczesnie stać , albo się nie kłaść
Zwierzaki te dostepne są tylko tam , dzie mieszkają , mam mapkę dostepności taka wykradzioną z TPN-u ale niestety w wersji papierowej to udostepnic nie mogę, ale w zamian możesz luknąć na innego zwierzaka którego niedawno fotografowałem ( wiosna tego roku ) - wystarczy ten link: http://ffpp.w.interia.pl/photo1.htm
Tez miłe futrzaki. Na spotkanie foto trzeba jednak zaopatrzyć się w troche cierpliwości plus w miarę sensowny sprzet ( te moje były z obiektywem 300 mm)
A lisek w tym roku chodzi po Upłazie.... pewnie zimy nie przezyje bo karmiony przez turystów nie znajdzie niczego pod sniegiem, na sniegu - utracił już instynkt samozachowawczy - to odpowiedz na inny post
żeby zobaczyć świstaka trzeba albo wczesnie stać , albo się nie kłaść
Zwierzaki te dostepne są tylko tam , dzie mieszkają , mam mapkę dostepności taka wykradzioną z TPN-u ale niestety w wersji papierowej to udostepnic nie mogę, ale w zamian możesz luknąć na innego zwierzaka którego niedawno fotografowałem ( wiosna tego roku ) - wystarczy ten link: http://ffpp.w.interia.pl/photo1.htm
Tez miłe futrzaki. Na spotkanie foto trzeba jednak zaopatrzyć się w troche cierpliwości plus w miarę sensowny sprzet ( te moje były z obiektywem 300 mm)
A lisek w tym roku chodzi po Upłazie.... pewnie zimy nie przezyje bo karmiony przez turystów nie znajdzie niczego pod sniegiem, na sniegu - utracił już instynkt samozachowawczy - to odpowiedz na inny post
(nie)codziennie fota z Tatr - www
- świstak - w drodze na Zawrat z Doliny Pięciu Stawów;
- malutkie chomiczki górskie (? - nie wiem, czy tak się to fachowo nazywa...) - chyba w drodze na Wielką Kopę Kondracką;
- kozice - ostatnio na Czerwonych Wierchach (miedzy Krzesanica a Ciemniakiem);
- coś czworonożnego, sporego (może sarny??? - nie wiem za bardzo, bo za nisko TO było, a ja nie dowidzę
...) - między Wielką Kopą Kondracką a przeł. Kondracką;
- rudy lis w Dol. Kościeliskiej;
- wiewiórki - najwięcej chyba w Dol. Białego;
- orzeł - na jednej takiej dziwnej, trawiastej przełęczy, muszę sięgnąć po mapę, żeby sobie przypomnieć, jak się nazywała;
- wieeelki kruk ostatnio nad Małołączniakiem (mam nawet fotkę);
- i na deser niedźwiedź - pod Rysami po słowackiej stronie
To chyba wszystko.
- malutkie chomiczki górskie (? - nie wiem, czy tak się to fachowo nazywa...) - chyba w drodze na Wielką Kopę Kondracką;
- kozice - ostatnio na Czerwonych Wierchach (miedzy Krzesanica a Ciemniakiem);
- coś czworonożnego, sporego (może sarny??? - nie wiem za bardzo, bo za nisko TO było, a ja nie dowidzę
- rudy lis w Dol. Kościeliskiej;
- wiewiórki - najwięcej chyba w Dol. Białego;
- orzeł - na jednej takiej dziwnej, trawiastej przełęczy, muszę sięgnąć po mapę, żeby sobie przypomnieć, jak się nazywała;
- wieeelki kruk ostatnio nad Małołączniakiem (mam nawet fotkę);
- i na deser niedźwiedź - pod Rysami po słowackiej stronie
To chyba wszystko.
- Andrzej Krystoszyk
-

- Posty: 1165
- Rejestracja: pn 17 maja, 2004
- Lokalizacja: Pułtusk
W skalnym występie tuż obok barierki mostu koło Pisanej ( po lewej stronie jest kepa mchu- to wejscie do gniazda pluszcza> Sam właściciel , brazowy ptak wielkości kosa z białym brzuchem smiga wzdłuż potoku. W tym roku zasadził sie na niegoktoś z rurą o ogniskowei grubo ponad tysiąc zaraz p rzy drewnianym mostku przy zlebie Żeleżniak, Na Kościelcu to prawdopodobnie świergotek, Wczesnym rankiem koło tablicy Kantaka można zobaczyć pomurniki, są orły- jak się schodzi ze Smoczej na Pisaną warto popatrzeć na Raptawicką, do tego kozice koło Zielonego i lis w Murowańcu, dwa poprzednie egzempla pojawiały się : u wylotu wąwozu Kraków i Mroźnej. Niestety nie damne mi było spotkać Wielkiego N a świstaki tylko z daleka
Jeszcze jedna ładna mieszkanka tatrzańskich .....
nikt nie wspominał, a dokładnie ta samą widziałem juz kilka razy ( można poznac po charakterystycznym ubarwieniu, tudzież specyficznym podejściu do osobników płci przeciwnej - czytaj samców) i turystów - nie przyjmuje pokarmów ku rozpaczy niektórych ceprów.
Kto chce niech zobaczy o kim pisze.... http://ffpp.w.interia.pl/photo2.htm
nikt nie wspominał, a dokładnie ta samą widziałem juz kilka razy ( można poznac po charakterystycznym ubarwieniu, tudzież specyficznym podejściu do osobników płci przeciwnej - czytaj samców) i turystów - nie przyjmuje pokarmów ku rozpaczy niektórych ceprów.
Kto chce niech zobaczy o kim pisze.... http://ffpp.w.interia.pl/photo2.htm






