Jaki plecak?
i właśnie ten pewnie łyknę posprawdzam tylko ceny coby nieprzepłacić
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
- diablak1223
-

- Posty: 615
- Rejestracja: pt 15 kwie, 2005
- Lokalizacja: wawa
mam 60l bergsona (nexus) - na wyprawy 2-3 dniowe za duzy.
zalety: ma sporo kieszeni, gumek, trokow i innych zaczepow; 2 komory.
wady: system nosny niby do szybkiej regulacji - w praktyce wychodzi raczej szybka deregulacja. material taki sobie, pokrowiec w razie deszczu konieczny.
po 4latach nosi slady intensywnego uzytkowania, ale nic nie pruje sie czy probuje odpasc.
tradycyjnie polecam deutera guida 35+, rzeczywista pojemnosc niewiele mniejsza niz wyzej wymienionego bergsona, na 2-3 dniowe wypady idealny. na dluzsze rozwniez, jesli sie dobrze kompresuje zawartosc
. komfort noszenia - bajka, czego nie mozna powiedziec o bergsonie.
oba plecaki:


zalety: ma sporo kieszeni, gumek, trokow i innych zaczepow; 2 komory.
wady: system nosny niby do szybkiej regulacji - w praktyce wychodzi raczej szybka deregulacja. material taki sobie, pokrowiec w razie deszczu konieczny.
po 4latach nosi slady intensywnego uzytkowania, ale nic nie pruje sie czy probuje odpasc.
tradycyjnie polecam deutera guida 35+, rzeczywista pojemnosc niewiele mniejsza niz wyzej wymienionego bergsona, na 2-3 dniowe wypady idealny. na dluzsze rozwniez, jesli sie dobrze kompresuje zawartosc
oba plecaki:


Poszedłem kupiś 30-35 l dla żony ,bo stary się zdefasonował na plecach.
Poszedłem ,i nie kupiłem ,bo mi sprzedawca zrobił wodę z mózgu ,taka siateczka ,sraka siateczka ,membrana ,gore-srole ,system siaki i owaki ,a najlepiej ,bym kupił multisystem za 700.
Zważcie ,nie Himalaje ,nie Alaska ,a zwykłe 35 litrów !!!
A jak przychodzi co do czego ,to po plecach pot i tak ciurka ,a systemy działają jedynie do lekkiej mżawki przechodzącej w mgłę.
Chyba po prostu jedynym kryterium będzie wygoda na plerach
Poszedłem ,i nie kupiłem ,bo mi sprzedawca zrobił wodę z mózgu ,taka siateczka ,sraka siateczka ,membrana ,gore-srole ,system siaki i owaki ,a najlepiej ,bym kupił multisystem za 700.
Zważcie ,nie Himalaje ,nie Alaska ,a zwykłe 35 litrów !!!
A jak przychodzi co do czego ,to po plecach pot i tak ciurka ,a systemy działają jedynie do lekkiej mżawki przechodzącej w mgłę.
Chyba po prostu jedynym kryterium będzie wygoda na plerach
luknij na moje panoramy i galerie
no ale jest zasadnicza różnica pomiędzy plecakiem, w którym tył całkowicie dotyka twoim pleców i nie ma tam żadnej przestrzeni a plecakiem, w którym owa przestrzeń istnieje.dagomar pisze: (...) A jak przychodzi co do czego ,to po plecach pot i tak ciurka
"Chwalić możnych tego świata za cechy, których nie posiadają, to tyle co drwić z nich bezkarnie"
-
Filanc
co ty ,żona jest cwana i muszę z nią iść "poradzić" ,potem i tak będzie na mnie. Co do kasy ,to ,jak by ci to powiedzieć ,ja tylko zarządzam żony majątkiem plus pozamiataj
Ja ,Hanni ,nie mówię o tekturach bez pleców ,ale w tych droższych modelach która podusia z jakiej siateczki jest dobra ,a która się zwałkuje po roku ,to skąd mi wiedzieć?
Ja ,Hanni ,nie mówię o tekturach bez pleców ,ale w tych droższych modelach która podusia z jakiej siateczki jest dobra ,a która się zwałkuje po roku ,to skąd mi wiedzieć?
luknij na moje panoramy i galerie
Owszem - te drugie są droższe.Hannibal pisze:no ale jest zasadnicza różnica pomiędzy plecakiem, w którym tył całkowicie dotyka twoim pleców i nie ma tam żadnej przestrzeni a plecakiem, w którym owa przestrzeń istnieje.dagomar pisze: (...) A jak przychodzi co do czego ,to po plecach pot i tak ciurka
A pot i tak ciurka...
Każdemu jego Everest...
ja mówię np. o takich Deuterach AC Lite - ojciec ma 25-tkę i jest bardzo zadowolony.dagomar pisze: Ja ,Hanni ,nie mówię o tekturach bez pleców ,ale w tych droższych modelach która podusia z jakiej siateczki jest dobra ,a która się zwałkuje po roku ,to skąd mi wiedzieć?
Ty potrzebujesz większego plecaka, więc raczej Act Lity, czy większe Futury wchodzą w grę. Oglądałeś takowe?
"Chwalić możnych tego świata za cechy, których nie posiadają, to tyle co drwić z nich bezkarnie"
w większych plecakach takich siatek chyba nie ma, są już "normalne" systemy nośne; ale może w małych coś takiego spełnia swoje zadanie - w każdym bądź razie póki co spełnia, zobaczymy jak się ta siatka będzie sprawować w dalszej przyszłości 
"Chwalić możnych tego świata za cechy, których nie posiadają, to tyle co drwić z nich bezkarnie"
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
mam plecak z siatką (Salewa Summit 26) to się wypowiem:
zalety:
- oddychanie pleców (bo o to chodzi)
wady:
- dziwny kształt komory (wygięta w łuk), utrudnione wkładanie dużych rzeczy (np segregatora - to jak ktoś używa takiego plecaka na codzien)
- środek cięzkości nieco odsuniety (choć w mojej Salewie to jest tak rozwiązane, że komora najpojemniejsza jest na dole gdzie jest blisko pleców)
- sporo waży, trudny w transporcie (kiedy bierzesz duży plecak bazowy i mały na wycieczki)
zalety:
- oddychanie pleców (bo o to chodzi)
wady:
- dziwny kształt komory (wygięta w łuk), utrudnione wkładanie dużych rzeczy (np segregatora - to jak ktoś używa takiego plecaka na codzien)
- środek cięzkości nieco odsuniety (choć w mojej Salewie to jest tak rozwiązane, że komora najpojemniejsza jest na dole gdzie jest blisko pleców)
- sporo waży, trudny w transporcie (kiedy bierzesz duży plecak bazowy i mały na wycieczki)
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
Dla mnie różnica jest taka, że ten z przestrzenią ma zakrzywiony tył, w związku z czym do d*** się do niego ładuje różne rzeczy. To tylko zbędne ograniczenie pojemności i w rezultacie funkcjonalności plecaka, bo plecy są i tak całkiem mokre. Nie polecam tego rozwiązania.Hannibal pisze:no ale jest zasadnicza różnica pomiędzy plecakiem, w którym tył całkowicie dotyka twoim pleców i nie ma tam żadnej przestrzeni a plecakiem, w którym owa przestrzeń istnieje.
nie zgadzam się z tym; rzeczy ładuje się troszkę inaczej niż w plecaku prostym, ale nie jest to żadne utrudnienieRafał pisze: Dla mnie różnica jest taka, że ten z przestrzenią ma zakrzywiony tył, w związku z czym do d*** się do niego ładuje różne rzeczy.
Ja mam starego poczciwego Karrimora od kilkunastu lat, coś 25-30 l, bardzo go lubię, jest naprawdę niezniszczalny, ale jednak brakuje mi czegoś takiego, co ma plecak Deutera ojca.
przy dużym wysiłku plecy są i tak spocone - to oczywista prawdaRafał pisze: (...) bo plecy są i tak całkiem mokre. (...)
ale komfort jest nieporównanie lepszy, gdy tył plecaka nie przylega jednak do twoich pleców
ale ja też nie twierdzę, że takowy plecak jest uniwersalny, że nadaje się do wszystkiego; tak oczywiście nie jestmefistofeles pisze: wady:
- dziwny kształt komory (wygięta w łuk), utrudnione wkładanie dużych rzeczy (np segregatora - to jak ktoś używa takiego plecaka na codzien)
- środek cięzkości nieco odsuniety (choć w mojej Salewie to jest tak rozwiązane, że komora najpojemniejsza jest na dole gdzie jest blisko pleców)
- sporo waży, trudny w transporcie (kiedy bierzesz duży plecak bazowy i mały na wycieczki)
Ostatnio zmieniony czw 24 maja, 2007 przez Hannibal, łącznie zmieniany 1 raz.
"Chwalić możnych tego świata za cechy, których nie posiadają, to tyle co drwić z nich bezkarnie"
dzięki ,te z odsuniętym plecakiem od pleców mnie też wydawały się dziwne ,odpadają ,to teraz jeszcze wybrać spośród 4 rodzajów ,przepraszam ,"systemów" klasycznego usztywnienia pleców
luknij na moje panoramy i galerie
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
W moim przypadku się sprawdza bo potrzebowałem plecaka przede wszystkim na rower, gdzie sprawuje się znakomicie. Oczywiście używam go tez na co dzień, z tym bywają drobne kłopoty czasem (wspomnainy segregator), ale mi to akurat nie przeszkadza. Co jest bardzo fajne to to, że nie czuć końciastych rzeczy w plecaku (co było zmora w poprzednim małym plecaku, trzeba było uwazać jak sie go pakuje).Hannibal pisze:ale ja też nie twierdzę, że takowy plecak jest uniwersalny, że nadaje się do wszystkiego; tak oczywiście nie jest
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
z tym, ze tego summita to tak średnio polecam. Ja go wziąłem bo byłem zrażony do zamków a on ma tradycyjną klapę, ale niektórzy wolą komorę na zamek + płaskie kieszenie (ten ma dwie skrzelowe po bokach + 2 w klapie i 1 płaską w środku). No i wielką wadą jest brak siatkowych kieszonek z boku - tzn są takie płaskie, ale tam to tylko chu.steczki wejdą.No ja też na rower bym potrzebował tego typu plecak
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
Tomtom jak jest z tą pojemnością Vaude bo gość w Himountain mówił że 40 to już kure*sko duży plecak i już sam nie wiem bo początkiem czerwca go zamawiam, ale na 2-3 dni głównie latem to pewnie styknie bo z 50 to mół bym mieć problem się powspinać
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu


