jerry pisze:Dlatego tez pytalem o gg miedzy Panami ... az nie chce i sie wierzyc zeby sKoTi az tak sponiewieral Mariusza ... mozesz przytoczyc fragment? albo chociaz podac jakimi epitetami Cie obrzucil?
Hogarth i Jerry (oraz pozostali).
Znalazłem chwilę odpoczynku od pracy i postanowiłem napisać parę rzeczy w skrócie. Przede wszystkim zaskakuje mnie jedna rzecz - obaj potraficie produkować bardzo emocjonalne listy w obronie waszego, jak sądzę bliskiego kolegi, tylko czemu żaden z was tak naprawdę nie skomentował FAKTYCZNYCH przyczyn bana? Mało was obchodzi DLACZEGO, za to ważniejsze zdaje się być „KTO ŚMIAŁ?”... Mało was obchodzi, czy ktoś się nie poczuł smutno z powodu radosnej twórczości waszego kolegi, obchodzi was WŁASNY UDZIAŁ procentowy (choć to marny wskaźnik) w forum.
Manipulujecie moimi wypowiedziami podając innym osobom jako przyczynę zbanowania stwierdzenie: "Wyrzucili cię... trudno". Tymczasem zdanie to dotyczyło ponownego pojawiania się skotiego na forum, zakładania nowych kont itd. Przykro mi czytać wasze teksty, pełne manipulacji i złośliwości. Cóż - jesteście widocznie inni, niż mi się przez dłuższy czas wydawało.
Powtórzę, ale po raz ostatni:
skoti zarobił bana, bo w
moim odczuciu TRZYKROTNIE wyraził się OBRAŹLIWIE wobec DWÓCH innych uczestników forum. Jedna z osób zgłosiła zamiar swojego odejścia w związku z tym, co usłyszała na forum od skotiego. Z tego względu skoti otrzymał WYRAŹNE OSTRZEŻENIE - jako szansę na okiełznanie swojego języka. Sprawa została na szczęście załagodzona ich późniejszą rozmową na GG. Niestety mimo tego sytuacja wypowiadania przykrych słów w kierunku życzliwych sobie ludzi wystąpiła ponownie.
Wcale nie miałem ochoty go wykluczać, jednak odnosiłem ostatnio wrażenie, że robi wszystko aby do tego doprowadzić. Nie jest prawdą, że pozbycie się sKotiego było dla mnie wygodne - kolejny radosny mit stworzony przez jerrego lub hogartha - nie pamiętam którego. Doceniam ciekawe rzeczy, które pisał skoti i osobiście nic do niego nie mam, mimo że od niepamiętnych czasów nie ukrywa swojej antypatii w moim kierunku (nasiliła się po otrzymaniu ostrzeżenia, osiągając apogeum dziś w trakcie rozmowy na GG).
Zauważyłem, że część osób bierze udział w dyskusji nie bardzo mając pojęcie w czym rzecz. Proponuję zatem kontakt mailowy ze mną, wówczas podeślę plik z wypowiedziami skotiego, które doprowadziły do tej mało przyjemnej dla wszystkich sytuacji (cytaty z forum i shoutboxa).
P.S. Jerry & Hogarth - gratuluję pomysłu kolportowania manifestów do wszystkich piszących forumowiczów drogą mailową. Pomijam fakt, że emocje biorą w nich udział nad obiektywną oceną sytuacji, czy wręcz skłaniają was do manipulowania faktami i moimi wypowiedziami. Jak widzicie jednak, wasza odezwa nadal wisi na forum i nie została usunięta. Przesunięcia do kosza łatwo było się spodziewać - zastrzegłem sobie, że nie mam zamiaru pozwolić na przekształcenie się Hyde Parku w pokój pt. "sKoTi - za i przeciw". Zaręczam, że jeśli kiedyś utworzycie (hipotetycznie) swoje własne forum, chętnie zamieszczę jego reklamę u siebie.
P.S. Dzisiejsza rozmowa ze sKoTim nie należała do najprzyjemniejszych, mimo że od początku do końca byłem grzeczny i rzeczowy. Nie będę jej tu publikował, bo nie mam zwyczaju wyciągania prywatnych rozmów na forum publiczne, dość powiedzieć, że nie czuję się bynajmniej „zakompleksionym dzieciaczkiem” tudzież „śmiesznym małym człowieczkiem”, co sugeruje sKoTi. Jak znam życie, Jerry i Hogarth zaraz powiedzą, że to pieszczotliwe określenia, więc nie warto się obrażać. Toteż wcale się nie obrażam – ale niech on pieści takimi słowami innych ludzi (rozmowa GG do wglądu dla wybranych osób).