Jak można się było spodziewać droga do schroniska wyglądała jak deptak na Krupówkach
Zostawiliśmy plecaki i szybko uciekliśmy na szlak. Uff. Cisza i spokój. Na szczęście na szlakach turystów znikome ilości.
Pierwszy dzień to Wołowiec szlakiem zielonym, powrót przez Rakoń i Grzesia.





Drugi dzień to Starorobociański z Kończystej powrót czarnym szlakiem z Siwej Przełęczy.




I widoki ze Starorobociańskiego:





Trzeci dzień to Bystra - dojście przez Iwaniacką Przełęcz, Ornak - rewelacyjne widoki !!! - Gaborowa, Błyszcz, Bystra i powrót tak samo jak dzień wcześniej.
Zdjęcia po dwudziestym bo mi aparat wysiadł




