Żeby nie było lekko ,to kilka lat temu właśnie na samym początku września z powodu załamania pogody parę osób zinęło w tatrach (w tym śp Hirszowski z ekipą) ,a dalszych kilkanaście było ściągane. Dodam ,że z powodu "trudnych" warunków nie powiodła się próba poręczowania Ceprostrady przez TOPR ,ani też całodzienne "zdobywanie" przez ratowników Kazalnicy. To tak dla pocieszenia serc.
Z kolei kilka ostatnich lat deszczowy podobno czerwiec (prawie) zawsze mam pogodny ,zimny do chłodnego z pewną ,ustaloną pogodą.
Zasada jest taka - albo będzie padać ,albo będzie lało
piohal pisze: A może jeszcze coś dołoży od siebie i poradzi odnośnie planowanej wyprawy do ww schronisk.
Po prostu trzeba się przejść. To proste, na ogół idzie się doliną.
dagomar pisze: Żeby nie było lekko ,to kilka lat temu właśnie na samym początku września z powodu załamania pogody parę osób zinęło w tatrach (w tym śp Hirszowski z ekipą) ,a dalszych kilkanaście było ściągane.
Faktem jest, że na początku września często bywają przymrozki (a zatem i lekkie oblodzenie), choć później jeszcze przez kilka tygodni bywa ciepło i pogodnie.
Żeby nie było lekko ,to kilka lat temu właśnie na samym początku września z powodu załamania pogody parę osób zinęło w tatrach (w tym śp Hirszowski z ekipą) ,a dalszych kilkanaście było ściągane. Dodam ,że z powodu "trudnych" warunków nie powiodła się próba poręczowania Ceprostrady przez TOPR ,ani też całodzienne "zdobywanie" przez ratowników Kazalnicy. To tak dla pocieszenia serc.
Z kolei kilka ostatnich lat deszczowy podobno czerwiec (prawie) zawsze mam pogodny ,zimny do chłodnego z pewną ,ustaloną pogodą.
Zasada jest taka - albo będzie padać ,albo będzie lało
do tej pory zawsze wrzesień mi sprzyjał. A warunki na jakie trafił Hirszowski i reszta nieszczęśników były raczej anomalią pogodową...
piohal pisze:Na wrzesień w murowańcu zostały już tylko pokoje 8-osobowe w górę.
No to bierz, bo za chwilę zostanie ci tylko podłoga. A korytarze w Murowańcu to mieszczą tak z dwadzieścia parę osób. Więc pokój 8 osobowy to wręcz rewelacja
Agaar pisze:Jasne? No nie wierzę... Ludzie rezerwują z takim wyprzedzeniem?
No niestety Murowaniec we wrześniu cieszy się niesamowitym powodzeniem
Tylko piohal nie napisał czy chodziło mu o weekendy czy zwykłe dni. Weekendy na 100 % już zarezerwowane. Nie wiem jak sytuacja wygląda w pozostałe dni.
Agaar pisze:Jasne? No nie wierzę... Ludzie rezerwują z takim wyprzedzeniem?
No niestety Murowaniec we wrześniu cieszy się niesamowitym powodzeniem
Tylko piohal nie napisał czy chodziło mu o weekendy czy zwykłe dni. Weekendy na 100 % już zarezerwowane. Nie wiem jak sytuacja wygląda w pozostałe dni.
Zapytanie dotyczyło dni powszednich po 1 września.
piohal pisze: A jadąc z małżonką trudno mi jakoś zdecydować się na kilkudniowy nocleg w ósemce z nieznaną ekipą.
Może być różnie.
Ja bym zaryzykowała. Na prawdę warto.
Coś za coś. Albo macie super bazę wypadową na szlaki w dolinie Gąsienicowej, albo śpicie w wygodnym pokoju dwuosobowym w Zakopcu, ale dodatkowo tracicie parę godzin na podchodzenie i schodzenie z/do Zakopca.
Nie przesadzajmy. Oczywiście jest takie ryzyko, ale w Tatrach nigdy z tym problemów nie miałem - zwykle o 22 było juz zgaszone światło i wszyscy spali.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Niekoniecznie. Spałam już parę razy w schroniskach (głównie podłogi czyli pokoje bardzo wieloosobowe )i nie miałam tego typu problemów. Jeśli współlokatorzy chodzą po górach, to zazwyczaj chcą wyjść wcześnie rano i i chodzą spać - chałasują w miarę do przyzwoitych godzin. Dla mnie jedyny problem to głośno chrapiący
z tego co sie dowiedziałem będąc w murowańcu (czerwiec 2006) że mimo rezerwacji maja ok 25 miejsc wolnych cytuje "dla schodzących z gór" których nie rezerwują