Schroniska
chyba nie podawano w tym temacie:
http://kongresonkol.io.gliwice.pl/piotr ... iska1.html
http://kongresonkol.io.gliwice.pl/piotr ... iska1.html
Pozwalam sobie zacytować tekst p. Rafała Króla z kwartalnika "W Górach" -
Polskie Schroniska
Czyli jak w nich przeżyć - mikroporadnik dla korzystających ze schronisk.
Nie jest moją intencją ocena stanu faktycznego turystycznej bazy noclegowej w naszym kraju. Daleki też jestem od analizowania, znajdowania winnych i szukania przyczyn tego co się dzieje z tanią bazą noclegową. Zawieram jedynie informacje jak zminimalizować sobie dyskomfort pobytu, na co się przygotować i z czym liczyć.
Pokoje
Żarówka. W pokojach schronisk bardzo przydadzą się zabrane z domu żarówki o mocy 100 W ( minimum). Żarówki które serwują nam schroniska mają zazwyczaj moc między 24 W a 40 W. W ciemnych pokojach po zmroku trudno jest dostrzec cokolwiek, a czytanie mapy czy odpoczynek lub chociażby wyraźne widzenie współlokatorów nie jest rzeczą łatwą. Tak więc nasza własna żarówka naprawdę wpływa na jakość pobytu i poprawia nastrój.
Latarka. W schroniskach położonych wysoko w górach prąd wyłącza się około 22.00. Jeżeli mamy coś do zrobienia po zmroku warto mieć latarkę. Świeczki odradzam z uwagi na zagrożenie pożarem.
Odświeżacz powietrza. Zdarza się że niektóre pokoje mają swój specyficzny zapach który jest nie do zniesienia. Zimą nie zawsze można otworzyć okno , a nawet jeśli jest to możliwe, potrafimy stwierdzić że coś śmierdzi , ale dokładnie gdzie , i co nie da się ustalić. Może się zdarzyć że namierzymy źródło mikroklimatu, ale nie będziemy z tym w stanie nic zrobić ( np. w dużych elektrycznych piecach często skarpety wpadają jakimś cudem pod obudowę i nie sposób ich wydobyć , za to przez lata raczą wszystkich gości swoim zapachem ). Tak więc mały , mocny odświeżacz powietrza może się przydać.
Stopery do uszu. Naprawdę warto je zabrać. Zazwyczaj wtedy kiedy musimy się wyspać w pokoju obok urządza się libację albo sex party. Władze obiektu udają że nie wiedzą o co chodzi, bo po co się mieszać w nie swoje sprawy, a zakaz spożywania alkoholu i cisza nocna są martwymi przepisami których nikt nie przestrzega. Mamy wtedy do wyboru, albo iść się bić z sąsiadami zza ściany, albo skorzystać ze stoperów do uszu. Osobiście polecam stopery z modeliny.
Linka. Przydaje się zawsze kiedy musimy coś wysuszyć. Zawsze się znajdzie kilka starych gwoździków wystających ze ściany, albo jakieś inne punkty do których możemy ją przywiązać i wysuszyć rzeczy po wędrówce. Nie musimy się bać że ktoś je nam ukradnie, ani pilnować suszonego dobytku.
Śpiwór. Warto spać we własnym śpiworze zamiast korzystać z pościeli schroniska.
Toaleta
Papier toaletowy. Zawsze i wszędzie należy go zabierać ze sobą. Nawet jeśli schronisko dba o swoich klientów i papier w kabinach jest, to zdarzają się ekipy które przywłaszczają sobie ten bezcenny artykuł opuszczając schronisko. Dlatego też musimy być niezależni. I czujni.
Kosmetyki. Polecam jednorazowe. Szamponetki, mydła, itp. Wszystko powinno być małe i jednorazowe. Takie, że nie trzeba tachać oraz na tyle tanie że nikt się na to nie połasi.
Higiena. Do wycierania desek klozetowych polecam chusteczki jednorazowe nasączone alkoholem izopropylowym. Można też izolować deskę klozetową połciami papieru toaletowego, ale to za dużo roboty i ogromne marnotrawstwo bezcennego papieru ( patrz wyżej). Korzystając z prysznicy pamiętajmy o szalejącej grzybicy stóp. Po prysznicu obowiązkowo należy potraktować stopy stosownym lekarstwem , gdyż lepiej zapobiegać niż leczyć. Dobrze jest też mieć prezerwatywy. Nigdy nie wiadomo kogo poznamy w schronisku.
Wyżywienie
Kuchnia. Korzystając z kuchni w schroniskach warto mieć lekarstwa na bóle brzucha, niestrawność i biegunkę. Zazwyczaj jedzenie schroniskowe jest dobre, ale czasami żołądek wariuje po wysiłku, od zmiany ciśnienia i wysokości. Warto więc mieć własne medykamenty na dolegliwości żołądkowe.
Termos. Warto zaopatrzyć się we wrzątek przed zamknięciem kuchni w schronisku. W nocy może nam się zachcieć herbaty , czy jakiegoś gorącego kubka, wtedy termos z wrzątkiem uratuje sytuację do czasu aż kuchnia ponownie otworzy swoje podwoje.
Kuchenka do gotowania lub grzałka elektryczna. Są schroniska gdzie nie wolno gotować w pokojach, co jest związane ze względami bezpieczeństwa. Są też schroniska które mają specjalnie wyznaczone miejsca gdzie możemy sobie odpalić nasz własny sprzęt i zagotować wodę. Jeżeli zostajemy w schronisku dłużej i jest nas kilka osób, własna kuchenka jest idealnym rozwiązaniem, o ile za wrzątek trzeba płacić.
Suchy prowiant. Warto mieć zawsze własne zapasy i być niezależnym od sklepiku schroniskowego, gdzie ceny i godziny otwarcia pozostawiają wiele do życzenia.
Własne sztućce. Lepiej mieć własne sztućce które po posiłkach możemy sobie sami umyć wrzącą wodą niż korzystać ze schroniskowych. Oczywiście, nie zawsze publiczne sztućce powodują zajady, ale po co ryzykować i nie móc uśmiechać się na zdjęciach.
Dodatkowe usługi
Przechowanie bagażu. Schroniska mogą nam przechować bagaż. Warto jednak uprzednio dokładnie ustalić CZY pobierają jakąś opłatę, oraz CZY ponoszą jakąś odpowiedzialność. Następnie trzeba okreslić dokładnie ILE sztuk bagażu jest przechowywanych. Może się bowiem zdarzyć, że zostawiając plecak z przytroczoną karimatą jako bagaż - sztuka jedna, zostanie nam zwrócony plecak bez karimaty, lub co gorsza karimata bez plecaka. Sztuka jedna, czyli się zgadza.Sytuacja którą podaję jest krańcowa, ale może się zdarzyć w schroniskach bez renomy , gdzie nie ma właścicieli/ajentów którzy opiekują się schroniskiem od wielu lat, i nie zależy im na dobrym imieniu i renomie.
Na podobnej zasadzie można negocjować różne inne usługi, z których bedziemy chcieli skorzystać. W dobie gospodarki rynkowej schroniska są coraz bardziej elastyczne i dostosowują się do naszych potrzeb.
Prawo do schronienia
Schronisko, szczególnie górskie MUSI nam zapewnić pomoc, i schronienie. Może się zdarzyć że nie ma wolnych pokoi, mogą chcieć nas przenocować na podłodze, schodach itp. ale nie mogą nam tego schronienia odmówić. Od tego może zależeć nasze życie. A gdyby się zdarzyła taka sytuacja, że schronisko odmówi nam noclegu, należy poprosić o tą decyzję na piśmie, albo/i mieć świadków, a następnie zgłosić się z tym do organizacji która swoim szyldem dany obiekt reklamuje. Warto wiedzieć KTO nam odmówił noclegu oraz z JAKIEGO POWODU.
Uwaga! Od tej zasady jest jedno odstępstwo. Sylwester, czyli 31 grudnia. Tego dnia, a właściwie tej nocy schroniska organizują zabawę noworoczną za którą ludzie płącą ciężkie pieniądze. Tej nocy właściciele schronisk mogą nam powiedzieć NIE, bo przecież taką noc planuje się miesiace wcześniej, a każdy kto bedzie chciał się zwalić na podłogę schroniska położonego w pięknej lokalizacji zrobi to z tupetu a nie potrzeby ratowania życia.
Porady praktyczne
dowiedzieć się gdzie w okolicy jest zasięg telefonii komórkowej
sprawdzić za co płacimy ( nocleg, ale czy jeszcze opłątak klimatyczna, bilety do parku narodowego, prysznice, wrzątek itp. )
przeczytać regulamin schroniska, wtedy bedzie wiadomo co nam się należy, a co nam się wydaje
mieć sprawne gniazdko elektryczne w pokoju i ładowarkę do telefonu
mieć otwierające się i zamykające okno
mieć worki foliowe na śmieci
mieć gąbkę i trochę płynu do mycia naczyń
mieć mały scyzoryk albo inne narzędzie typu tool, z wkrętakami itp, w pokojach schroniskowych prawie zawsze jest coś do naprawienia
mieć małe przenośne radio które będzie informowało nas o prognozie pogody
Rafał Król
Polskie Schroniska
Czyli jak w nich przeżyć - mikroporadnik dla korzystających ze schronisk.
Nie jest moją intencją ocena stanu faktycznego turystycznej bazy noclegowej w naszym kraju. Daleki też jestem od analizowania, znajdowania winnych i szukania przyczyn tego co się dzieje z tanią bazą noclegową. Zawieram jedynie informacje jak zminimalizować sobie dyskomfort pobytu, na co się przygotować i z czym liczyć.
Pokoje
Żarówka. W pokojach schronisk bardzo przydadzą się zabrane z domu żarówki o mocy 100 W ( minimum). Żarówki które serwują nam schroniska mają zazwyczaj moc między 24 W a 40 W. W ciemnych pokojach po zmroku trudno jest dostrzec cokolwiek, a czytanie mapy czy odpoczynek lub chociażby wyraźne widzenie współlokatorów nie jest rzeczą łatwą. Tak więc nasza własna żarówka naprawdę wpływa na jakość pobytu i poprawia nastrój.
Latarka. W schroniskach położonych wysoko w górach prąd wyłącza się około 22.00. Jeżeli mamy coś do zrobienia po zmroku warto mieć latarkę. Świeczki odradzam z uwagi na zagrożenie pożarem.
Odświeżacz powietrza. Zdarza się że niektóre pokoje mają swój specyficzny zapach który jest nie do zniesienia. Zimą nie zawsze można otworzyć okno , a nawet jeśli jest to możliwe, potrafimy stwierdzić że coś śmierdzi , ale dokładnie gdzie , i co nie da się ustalić. Może się zdarzyć że namierzymy źródło mikroklimatu, ale nie będziemy z tym w stanie nic zrobić ( np. w dużych elektrycznych piecach często skarpety wpadają jakimś cudem pod obudowę i nie sposób ich wydobyć , za to przez lata raczą wszystkich gości swoim zapachem ). Tak więc mały , mocny odświeżacz powietrza może się przydać.
Stopery do uszu. Naprawdę warto je zabrać. Zazwyczaj wtedy kiedy musimy się wyspać w pokoju obok urządza się libację albo sex party. Władze obiektu udają że nie wiedzą o co chodzi, bo po co się mieszać w nie swoje sprawy, a zakaz spożywania alkoholu i cisza nocna są martwymi przepisami których nikt nie przestrzega. Mamy wtedy do wyboru, albo iść się bić z sąsiadami zza ściany, albo skorzystać ze stoperów do uszu. Osobiście polecam stopery z modeliny.
Linka. Przydaje się zawsze kiedy musimy coś wysuszyć. Zawsze się znajdzie kilka starych gwoździków wystających ze ściany, albo jakieś inne punkty do których możemy ją przywiązać i wysuszyć rzeczy po wędrówce. Nie musimy się bać że ktoś je nam ukradnie, ani pilnować suszonego dobytku.
Śpiwór. Warto spać we własnym śpiworze zamiast korzystać z pościeli schroniska.
Toaleta
Papier toaletowy. Zawsze i wszędzie należy go zabierać ze sobą. Nawet jeśli schronisko dba o swoich klientów i papier w kabinach jest, to zdarzają się ekipy które przywłaszczają sobie ten bezcenny artykuł opuszczając schronisko. Dlatego też musimy być niezależni. I czujni.
Kosmetyki. Polecam jednorazowe. Szamponetki, mydła, itp. Wszystko powinno być małe i jednorazowe. Takie, że nie trzeba tachać oraz na tyle tanie że nikt się na to nie połasi.
Higiena. Do wycierania desek klozetowych polecam chusteczki jednorazowe nasączone alkoholem izopropylowym. Można też izolować deskę klozetową połciami papieru toaletowego, ale to za dużo roboty i ogromne marnotrawstwo bezcennego papieru ( patrz wyżej). Korzystając z prysznicy pamiętajmy o szalejącej grzybicy stóp. Po prysznicu obowiązkowo należy potraktować stopy stosownym lekarstwem , gdyż lepiej zapobiegać niż leczyć. Dobrze jest też mieć prezerwatywy. Nigdy nie wiadomo kogo poznamy w schronisku.
Wyżywienie
Kuchnia. Korzystając z kuchni w schroniskach warto mieć lekarstwa na bóle brzucha, niestrawność i biegunkę. Zazwyczaj jedzenie schroniskowe jest dobre, ale czasami żołądek wariuje po wysiłku, od zmiany ciśnienia i wysokości. Warto więc mieć własne medykamenty na dolegliwości żołądkowe.
Termos. Warto zaopatrzyć się we wrzątek przed zamknięciem kuchni w schronisku. W nocy może nam się zachcieć herbaty , czy jakiegoś gorącego kubka, wtedy termos z wrzątkiem uratuje sytuację do czasu aż kuchnia ponownie otworzy swoje podwoje.
Kuchenka do gotowania lub grzałka elektryczna. Są schroniska gdzie nie wolno gotować w pokojach, co jest związane ze względami bezpieczeństwa. Są też schroniska które mają specjalnie wyznaczone miejsca gdzie możemy sobie odpalić nasz własny sprzęt i zagotować wodę. Jeżeli zostajemy w schronisku dłużej i jest nas kilka osób, własna kuchenka jest idealnym rozwiązaniem, o ile za wrzątek trzeba płacić.
Suchy prowiant. Warto mieć zawsze własne zapasy i być niezależnym od sklepiku schroniskowego, gdzie ceny i godziny otwarcia pozostawiają wiele do życzenia.
Własne sztućce. Lepiej mieć własne sztućce które po posiłkach możemy sobie sami umyć wrzącą wodą niż korzystać ze schroniskowych. Oczywiście, nie zawsze publiczne sztućce powodują zajady, ale po co ryzykować i nie móc uśmiechać się na zdjęciach.
Dodatkowe usługi
Przechowanie bagażu. Schroniska mogą nam przechować bagaż. Warto jednak uprzednio dokładnie ustalić CZY pobierają jakąś opłatę, oraz CZY ponoszą jakąś odpowiedzialność. Następnie trzeba okreslić dokładnie ILE sztuk bagażu jest przechowywanych. Może się bowiem zdarzyć, że zostawiając plecak z przytroczoną karimatą jako bagaż - sztuka jedna, zostanie nam zwrócony plecak bez karimaty, lub co gorsza karimata bez plecaka. Sztuka jedna, czyli się zgadza.Sytuacja którą podaję jest krańcowa, ale może się zdarzyć w schroniskach bez renomy , gdzie nie ma właścicieli/ajentów którzy opiekują się schroniskiem od wielu lat, i nie zależy im na dobrym imieniu i renomie.
Na podobnej zasadzie można negocjować różne inne usługi, z których bedziemy chcieli skorzystać. W dobie gospodarki rynkowej schroniska są coraz bardziej elastyczne i dostosowują się do naszych potrzeb.
Prawo do schronienia
Schronisko, szczególnie górskie MUSI nam zapewnić pomoc, i schronienie. Może się zdarzyć że nie ma wolnych pokoi, mogą chcieć nas przenocować na podłodze, schodach itp. ale nie mogą nam tego schronienia odmówić. Od tego może zależeć nasze życie. A gdyby się zdarzyła taka sytuacja, że schronisko odmówi nam noclegu, należy poprosić o tą decyzję na piśmie, albo/i mieć świadków, a następnie zgłosić się z tym do organizacji która swoim szyldem dany obiekt reklamuje. Warto wiedzieć KTO nam odmówił noclegu oraz z JAKIEGO POWODU.
Uwaga! Od tej zasady jest jedno odstępstwo. Sylwester, czyli 31 grudnia. Tego dnia, a właściwie tej nocy schroniska organizują zabawę noworoczną za którą ludzie płącą ciężkie pieniądze. Tej nocy właściciele schronisk mogą nam powiedzieć NIE, bo przecież taką noc planuje się miesiace wcześniej, a każdy kto bedzie chciał się zwalić na podłogę schroniska położonego w pięknej lokalizacji zrobi to z tupetu a nie potrzeby ratowania życia.
Porady praktyczne
dowiedzieć się gdzie w okolicy jest zasięg telefonii komórkowej
sprawdzić za co płacimy ( nocleg, ale czy jeszcze opłątak klimatyczna, bilety do parku narodowego, prysznice, wrzątek itp. )
przeczytać regulamin schroniska, wtedy bedzie wiadomo co nam się należy, a co nam się wydaje
mieć sprawne gniazdko elektryczne w pokoju i ładowarkę do telefonu
mieć otwierające się i zamykające okno
mieć worki foliowe na śmieci
mieć gąbkę i trochę płynu do mycia naczyń
mieć mały scyzoryk albo inne narzędzie typu tool, z wkrętakami itp, w pokojach schroniskowych prawie zawsze jest coś do naprawienia
mieć małe przenośne radio które będzie informowało nas o prognozie pogody
Rafał Król
luknij na moje panoramy i galerie
No cóż, artykuł dość dobrze przedstawia "niedogodności" polskich schronisk.
Tyle, że jak się w nich nocuje od wielu lat, to na większość z tych rzeczy nie zwraca się już uwagi. Po prostu powszednieją, a człowiek się przyzwyczaja.
Tyle, że jak się w nich nocuje od wielu lat, to na większość z tych rzeczy nie zwraca się już uwagi. Po prostu powszednieją, a człowiek się przyzwyczaja.
Głównie się nam wydaje, że on obowiązuje :-/dagomar pisze: przeczytać regulamin schroniska, wtedy bedzie wiadomo co nam się należy, a co nam się wydaje
Gniazdko elektryczne w pokoju to rzadkość, praktycznie nie spotykane, ze względu na ww. zagrożenie pożarem.dagomar pisze: mieć sprawne gniazdko elektryczne w pokoju i ładowarkę do telefonu
tak piszecie :dagomar napisał to ,dagomar napisał owo ,a ja przecież tylko cytowałem cudzt tekst.
Jeżeli sam mam się do tego ustosunkować ,to w takie warunki biorę ze sobą linkę ,klamerki do bielizny (bo rzeczy przemoczonych nigdy nie ma gdzie powiesić) ,świetlówkę kompaktową z oprawką i długi przedłużacz na kilka wyjść (bo lubię poczytać w łóżku ,gdzie nigdy nie ma światła nie musząc się jednocześnie martwić o ładowanie teklefonu). Co do latarek ,od biedy mam swoje czołówki ,innych nie potrzebuję ,narzędzia zawsze mam w samochodzie (w tym gwoździe,wkręty , śruby ,kleje) więc jeśli coś potrzeba ,to biorę ,radio i internet w telefonie ,zapachów nie noszę ,wystarczy mydło ,rolkę papieru zawsze mam swoją na wszelki wypadek ,zresztą pełni ona różne ,nie tylko dupne funkcje - kiedyś łojantowi uratowała życie na noclegu w ścianie na przykład.
Jeżeli sam mam się do tego ustosunkować ,to w takie warunki biorę ze sobą linkę ,klamerki do bielizny (bo rzeczy przemoczonych nigdy nie ma gdzie powiesić) ,świetlówkę kompaktową z oprawką i długi przedłużacz na kilka wyjść (bo lubię poczytać w łóżku ,gdzie nigdy nie ma światła nie musząc się jednocześnie martwić o ładowanie teklefonu). Co do latarek ,od biedy mam swoje czołówki ,innych nie potrzebuję ,narzędzia zawsze mam w samochodzie (w tym gwoździe,wkręty , śruby ,kleje) więc jeśli coś potrzeba ,to biorę ,radio i internet w telefonie ,zapachów nie noszę ,wystarczy mydło ,rolkę papieru zawsze mam swoją na wszelki wypadek ,zresztą pełni ona różne ,nie tylko dupne funkcje - kiedyś łojantowi uratowała życie na noclegu w ścianie na przykład.
luknij na moje panoramy i galerie
Witam.
Pierwszy post jest zawsze najtrudniejszy
. Ale do rzeczy.
Mam kilka pytań co do warunków w schroniskach: Chochołowska, Ornak, Murowaniec, D5SP MOK. Interesują mnie takie kwestie jak:
- dostęp do łazienki (mam na tym punkcie małe zboczenie, bo w dawnych czasach pojechałem z rozdzicami nad morze no i był 1 kibel na 10 pokoi
)
- gniazdka elektryczne w pokojach
- pokoje 2 osobowe (tu chyba tylko D5SP i MOK nie ma takich)
- dostęp do kuchni turystycznej
Jeśli byłby ktoś w stanie dać wyczerpującą odpowiedź to będę bardzo rad. A może jeszcze coś dołoży od siebie i poradzi odnośnie planowanej wyprawy do ww schronisk.
Pierwszy post jest zawsze najtrudniejszy
Mam kilka pytań co do warunków w schroniskach: Chochołowska, Ornak, Murowaniec, D5SP MOK. Interesują mnie takie kwestie jak:
- dostęp do łazienki (mam na tym punkcie małe zboczenie, bo w dawnych czasach pojechałem z rozdzicami nad morze no i był 1 kibel na 10 pokoi
- gniazdka elektryczne w pokojach
- pokoje 2 osobowe (tu chyba tylko D5SP i MOK nie ma takich)
- dostęp do kuchni turystycznej
Jeśli byłby ktoś w stanie dać wyczerpującą odpowiedź to będę bardzo rad. A może jeszcze coś dołoży od siebie i poradzi odnośnie planowanej wyprawy do ww schronisk.
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
łazienki:
Chochołowska - po jednej na piętro
Ornak - jedna duża na całość (kolejek nie swierdziłem)
Murowaniec - jedna na piętro
D5SP - brak ciepłej wody
Moko - stare - jedna na całość (czysta i ładna, ale do prysznica bywają kolejki), w nowym nie wiem (ale chyba lepiej, bo to niby hotel)
gniazdka - raczej nie ma co liczyć, w Murowańcu publiczne w recepcji i łazienkach, w starym Moku w łazience i kuchni. Pozostałe nie wiem
dwójki - trzeba rezerwować z dużym wyprzedzeniem, horrendalnie drogie
kuchnia tur. - Morskie Oko (stare), Chochołowska i chyba Piątka.
Chochołowska - po jednej na piętro
Ornak - jedna duża na całość (kolejek nie swierdziłem)
Murowaniec - jedna na piętro
D5SP - brak ciepłej wody
Moko - stare - jedna na całość (czysta i ładna, ale do prysznica bywają kolejki), w nowym nie wiem (ale chyba lepiej, bo to niby hotel)
gniazdka - raczej nie ma co liczyć, w Murowańcu publiczne w recepcji i łazienkach, w starym Moku w łazience i kuchni. Pozostałe nie wiem
dwójki - trzeba rezerwować z dużym wyprzedzeniem, horrendalnie drogie
kuchnia tur. - Morskie Oko (stare), Chochołowska i chyba Piątka.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
jest, przeważnie jedna na piętrze lub schronisko, różniepiohal pisze:dostęp do łazienki
przeważnie nie ma, ale niekiedy są. W Murowańcu nie ma, tylko w jadalni lub recepcji a w takim starym schronisku w Moku są, w Piątce jest prąd z generatorapiohal pisze:gniazdka elektryczne w pokojach
co do Moka w nowym schronisku to nie jestem pewien, zadzwońpiohal pisze:pokoje 2 osobowe (tu chyba tylko D5SP i MOK nie ma takich)
a różnie, w Piątce jest, w starym Moku jest kuchnia z jadalnią, w Murowańcu nie mapiohal pisze:dostęp do kuchni turystycznej
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:







