Gdzie zatrzymujecie się będąc w tatrach? Czy macie jakieś miejsca godne polecenia?
Ja osobiście siedzę w Nowym Bystrem - po dugiej stronie Gubałówki... cisza i spokój...zupełne odludzie..autobusem przez Ząb i Poronin do zakopca 25 min, rano bezpośrednie połaczenia z Kuźnicami...
Jeśli planuję wypad w tatry Zachodnie, to jest mały kłopot z dojazdem, wtedy zacinam pieszo przez Butorowy
dla mnie to niewielki kłopot, jedynie 10 km więcej w jedną strone... ale nie wyobrażam sobie np noclegów w Kuznicach... Jaki tam jest spokój? Hmm, baza wypadowa jest zajebista ale tylko baza....
Całe lata mieszkałem na Bystrem przy Bulwarach Słowackiego ,w połowie drogi między Rondem ,a Kuźnicami .Cisza ,spokój ,owszem ,w Zachodnie najczęściej trzeba było rano drałować najpierw piechotą na dworzec ,albo zamawiać Taxi ,ale jaka baza w Wysokie!
Ja kilka lat (w czasie wyjazdów z rodzicami i siostrą) nocowałem w Poroninie. Malownicza okolica i Giewont widziany z balkonu, na wyciągnięcie ręki... Dwa razy nocowałem również w Zakopanem w czasie wyjazdów. 5 minut od dworca, a płaciło się za nocleg 25 złotych (nie był to Dom Turysty ). W tym roku zaś za jeszcze mniejszą kwotę znalazłem nocleg w Olczy (przystanek Olcza Kościół )
Kilka lat wstecz jeździłam na Bachledy (ten sam koniec świata, na którym się pojawia Luki), skąd dreptałam codziennie w stronę busów, a potem w stronę gór. Teraz najchętniej śpię w schroniskach...
Ja nocowałem w wielu miejscach. Kiedyś na Kasprusiach, w Żywczańskim, a ostatnio na Krzeptówkach,obecnie znalazłem wspaniałą kwatere u podnoża Gubałówki. 20zeta za dobe,10 min do dworca.Piękne widoki z okna.W przyszłym sezonie zaczne noclegi w schroniskach:)
Stanowczo najlepszą bazą wypadową sa schroniska. Przynajmniej dwie godziny dziennnie można zaoszczędzić. Spotkałam wielu ludzi którzy zaczynają wędrówkę od Zachodnich i nocując codziennie w innym schronisku przechodzą do Roztoki.
Najpopularniejszą bazą jest chyba Murowaniec.
Stawiam na schroniska. W Tatrach jestem trzy lub cztery noce i w tym czasie przechodzę od schroniska do schroniska. Chodzę tylko latem, a rezerwację mam już załatwioną w lutym lub marcu.
Zakopane to tylko parking dla samochodu. W COS-ie.
Zwykle mieszkam w Białce Tatrzańskiej. Dobra baza to to może nie jest (trochę daleko, ale mnie to jakoś nie przeszkadza, mobilizuję się wcześniej rano w zamian ), ale za to spokój i cisza niezmącona, a poza tym mam tam jedno miejsce, w którym nocuję od lat, darzę je ogromnym sentymentem i dlatego ciągle tam wracam...
Ale obiecuję sobie, że następnym razem to już będzie schronisko
Ciszę i spokój można znaleźć w Cyrhli, często pisałem o tym miejscu na forum. Wychodzę prosto na szlak w kierunku Murowańca aby dotrzeć na ulubioną Orlą Perć. Jednak nie ma to jak schroniska, oszczędza się dziennie conajmniej 4 godziny marszu.
Lubię nocować w miejscowościach u podnóża Tatr (albo poza schroniskami - w Tatrach są piękne miejsca do spania). Ostatnio jeżdżę głównie do Słowacji. Mieszkam na ogół w Wielkim Sławkowie. Mam doskonały dojazd kolejką elektryczną. Przyjeżdzam tu od 2001 r. Zwykle zajmuję do mojej (lub naszej) wyłącznej dyspozycji całe piętro domu. Cenię spokój i prywatność. Płacę krociowe pieniądze oczywiście. 200 koron od osoby (23 PLN). Nie wierzycie?
prawie zawsze nocuje w schroniskach... W centrum Zakopca mieszkałam tylko raz - ale był to zorganizowany, sponsorowany wyjazd... Szczerze powiedziawsz- nie podobało mi się - daleko do gór - szkoda czasu. A był to czerwiec! Nie wyobrazam sobie bazy wypadowej poza obszarem gór w czasie, kiedy dni sa takie krótrkie jak teraz... No i aż wstyd sie przyznać - jestem tchórzem - nigdy na własną reke nie zdecydowałam się na nocleg w kosówce... A noszę sie z tym zamiarem kilka lat... może w przyszłym roku?????
Nie myślę o noclegu w schronisku, ponieważ wydaje mi się,że duża ilość osób nie pozwoli mi się wyspać i będę zmęczona każdego kolejnego dnia, co odbije się na mojej energii w górach. Jak to jest? Czy Wy, którzy nocujecie w schroniskach, to sią tam wysypiacie ?
andaluzja pisze:Czy Wy, którzy nocujecie w schroniskach, to sią tam wysypiacie ?
Gdy jestem zmęczona wysypiam się nawet na stojąco - a w schronisku to już luksus - można się położyć. I nie przeszkadzają mi jakoś tabuny ludków drepczącyh koło głowy,albo na korytarzu
Kaśka pisze:przeszkadzają mi jakoś tabuny ludków drepczącyh koło głowy,albo na korytarzu
O nie! Teraz mnie przestraszyłaś Jak mogą te tabuny ludków nie przeszkadzać? To ja chyba nigdy nie będę nocowała w schronisku, chodziłabym po górach nieprzytomna A w ogóle to dlaczego te tabuny latają po korytarzach, a nie kładą się spać, przecież też chodzą w góry