stan znakowanych szlaków
stan znakowanych szlaków
Słuchajcie mnie, jestem w ogóle wstrząśnięty tym, co ostatnio widuje na szlakach... ja nie wymagam cudów, ale większość dróg nie jest w ogóle przystosowana do chodzenia...
I tak:
- Giewoncik co prawda jest wzmocniony dwunastoma kotwiami i posklejany zastrzykami z klejów górniczych, ale dojściówka od strony Grzybowca cała sie rozsypuje.. przecież to jedno wielkie żwirowisko
- Skrzyżowanie na Karczmisku zostało "powiedzmy że przystosowane" do czegokolwiek, ale sama droga przez Boczań jest okropna i widać ją z daleka... idzie się niewygodnie i jak dla mnie to mogliby ją zamknąć i poukładać kamienie a nie zostawiać tego cholernego żwiru
- podejścia na Starorobiociański z obu stron są wspaniałe!..Noga wpada w żwir niczym w ruchome piaski... ale komu chciałoby się coś tam robić...poza tym są świeże osuwiska przy zejściu na Ornak i ciekawe, kiedy cos z tym zrobią...pewnie jak ktos dokona najszybszego zejścia wprost z grani do doliny starorobociańskiej głową w kosówkę
- kiedyś podawali, że wołowiec ma 2064m...teraz ma juz 2063 ale nie uczcie się tej wysokości, bo i on sie rozsypie zaniedługo - szczególnie od strony zejścia na Łopate.... dla porównania - na Jarząbczym są kamienie poukładane i jest swietna droga
Pytanie - czy wpływy z biletów są odpowiednio rozplanowywane? Bo ostatnio remont robili na dolnym odcinku szlaku na Grzesia w miejscu, gdzie wszystko grało....
I tak:
- Giewoncik co prawda jest wzmocniony dwunastoma kotwiami i posklejany zastrzykami z klejów górniczych, ale dojściówka od strony Grzybowca cała sie rozsypuje.. przecież to jedno wielkie żwirowisko
- Skrzyżowanie na Karczmisku zostało "powiedzmy że przystosowane" do czegokolwiek, ale sama droga przez Boczań jest okropna i widać ją z daleka... idzie się niewygodnie i jak dla mnie to mogliby ją zamknąć i poukładać kamienie a nie zostawiać tego cholernego żwiru
- podejścia na Starorobiociański z obu stron są wspaniałe!..Noga wpada w żwir niczym w ruchome piaski... ale komu chciałoby się coś tam robić...poza tym są świeże osuwiska przy zejściu na Ornak i ciekawe, kiedy cos z tym zrobią...pewnie jak ktos dokona najszybszego zejścia wprost z grani do doliny starorobociańskiej głową w kosówkę
- kiedyś podawali, że wołowiec ma 2064m...teraz ma juz 2063 ale nie uczcie się tej wysokości, bo i on sie rozsypie zaniedługo - szczególnie od strony zejścia na Łopate.... dla porównania - na Jarząbczym są kamienie poukładane i jest swietna droga
Pytanie - czy wpływy z biletów są odpowiednio rozplanowywane? Bo ostatnio remont robili na dolnym odcinku szlaku na Grzesia w miejscu, gdzie wszystko grało....
Zarzuty można mieć również do oznakowania szlaków. O ile oznakowanie tych najpopularniejszych dróg jest bardzo dobre, o tyle na wielu fragmentach mniej uczęszczanych tras (choćby regle Tatr Wysokich) oznakowań jest jak na lekarstwo.
Do dziś pamiętam, że niemałe problemy sprawiło mi wynalezienie początku zielonego szlaku ku Polanie Kopieniec z Toporowej Cyrhli. W końcu jednak się udało
Zgadzam się z Hogarthem. Do niebieskiego szlaku wiodącego z Kuźnic na Przełęcz Między Kopami można mieć wiele zastrzeżeń. Dodatkowo wg mnie (pomimo pięknego, choć krótkiego przejścia samym Skupniowym Upłazem) to jedyna tatrzańska trasa, z której mam niemiłe wspomnienia. Dwa razy tędy schodziłem, a wrażenia miałem nadal takie same - negatywne. Za to wręcz uwielbiam sąsiadnią Dolinę Jaworzynka...
Do dziś pamiętam, że niemałe problemy sprawiło mi wynalezienie początku zielonego szlaku ku Polanie Kopieniec z Toporowej Cyrhli. W końcu jednak się udało
Zgadzam się z Hogarthem. Do niebieskiego szlaku wiodącego z Kuźnic na Przełęcz Między Kopami można mieć wiele zastrzeżeń. Dodatkowo wg mnie (pomimo pięknego, choć krótkiego przejścia samym Skupniowym Upłazem) to jedyna tatrzańska trasa, z której mam niemiłe wspomnienia. Dwa razy tędy schodziłem, a wrażenia miałem nadal takie same - negatywne. Za to wręcz uwielbiam sąsiadnią Dolinę Jaworzynka...
Zejscie z Kopy Kondrackiej w kierunku Kasprowego jest oznakowane skandalicznie, po prostu nie ma tam żadnej tabliczki. Recz jasna polazłem w stronę reszty Czerwonych Wierchów i jedynie dedukcja na podstawie słupków granicznych mnie uratowała.
Zejście z Krzyżnego pominę milczeniem bo tam jest gorzej niż biednie.
Zejście z Krzyżnego pominę milczeniem bo tam jest gorzej niż biednie.
Obawiam się, że nie bardzo rozumemWilu pisze:Zejscie z Kopy Kondrackiej w kierunku Kasprowego jest oznakowane skandalicznie, po prostu nie ma tam żadnej tabliczki. Recz jasna polazłem w stronę reszty Czerwonych Wierchów i jedynie dedukcja na podstawie słupków granicznych mnie uratowała.
@Hogarth: zejście z Krzyżnego w kier. Pańszczycy jest OK., za to w kier. 5 Stawów - tragedia...
MiG
Wilu pisze: Na Kopie nie ma drogowskazu a zarówno na Kasprowy jak i na reszte CZerwonych prowadzi szlak czerwony co powoduje, że w mgle może nastąpić pobłądzenie i zdobycie szczytów na których nie ma ani kolejki ani piwa za 9 zł.
zaraz zaraz...to Ty idziesz w góry i nie wiesz, w którą stronę masz skrecić? Nie wiesz, w którą stronę jest Kasprowy? o cholera....
Wilu pisze:Wybacz, ale jeżeli myślisz, że zejście z Kopy wygląda następująco: W prawo wierchy a 180 stopni w lewo kasprowy, i wszystko to jest widoczne jak na dłoni podczas gęstej mgły to proponuje odświeżyć sobie ten szlak w pamięci i dawać dobre rady weteranom w wydeptywaniu Krupówek.
ejjj no nie irytuj się, ale akurat tam nie ma aż tak kiepsko, żeby pomilić się o 180 stopni....wiem, jak tam wyglada, byłem tam kilkanaście razy i we mgle i w snieżycy... Nie gniewaj sie Wiluś
Kurde, wybacz mi, ja jestem taki troszkę bezposredni, tak naprawdę to nie przejmuj sie, ja kiedys zgubiłem sie na granatach we mgle... i żadna to hańba tym bardziej żeś młody i w porządku gość z CiebieWilu pisze:Cóż, widocznie mam karygodną orientację w terenie...
podobnie jak ten facet co tego samego dnia prawie stanął na szczycie Małołączniaka i musiał zawracać
Muszę sobie chyba znaleźć forum o szydełkowaniu ...
pzdr
no nie gniewaj sie już...
i nie szydełkuj
HeheWilu pisze:Hmm ... w największym skrócie: Na Kopie nie ma drogowskazu a zarówno na Kasprowy jak i na reszte CZerwonych prowadzi szlak czerwony co powoduje, że w mgle może nastąpić pobłądzenie i zdobycie szczytów na których nie ma ani kolejki ani piwa za 9 zł.
@Robert I.: tu nie chodzi o znaki, tylko o stan ścieżki, która jest bardzo zniszczona.
MiG
Bardzo interesująca wymiana zdań między Hagarthem i Wilu. Ja kiedyś na Świstówce we mgle przeszedłem nieświadomie stary wariant ścieżki. (o wiele mniejsze podejście i w lato zero zagrożenia).
Nikt nie wspomniał o wspaniałych wyrobiskach w żużlu tuż pod skalnym odcinkiem drogi na Szpiglasową. Tam po deszczu to jest dopiero jazda.
PS Czy zauważyliście, że Hogarth odkąd został "mgr inż" jest autorem kilku tematów dziennie.
Nikt nie wspomniał o wspaniałych wyrobiskach w żużlu tuż pod skalnym odcinkiem drogi na Szpiglasową. Tam po deszczu to jest dopiero jazda.
PS Czy zauważyliście, że Hogarth odkąd został "mgr inż" jest autorem kilku tematów dziennie.




