Natomiast jeśli to jest ten sam Sylwester to padające tu określenie "bufon" jest, jakoś takoś , na miejscu
Majowy Zawrat
No cóż,zbyt dziś pięknie za oknem,by o tym opowiadać...ale zdanie z pewnego czeskiego filmu o gołębicy, (...) i fruwaniu byłaby tu jak najbardziej na miejscuŁukasz t pisze:Czym to zasłyneła ?
search.php?search_author=marti
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Re: Majowy Zawrat
Da sie bez większego problemu. Gorzej z powrotem ... schodzenie w dół jest zawsze bardziej problematyczne.Piotrus pisze: Czy wyprawa na Zawrat na początku maja, bez raków to szaleństwo?
http://kp.oz.pl/?u=pozegnanie_zimy
http://kp.oz.pl/?u=swinica
Re: Majowy Zawrat
To jakaś prowokacja? Będzie siwy dymkszysiek pisze: Da sie bez większego problemu.
A poważnie to ja sobie pójdę do Zmarzłego i obejrzę resztę z dołu, bo jakbym wrócił to bym się nie mógł przecież nawet relacją pochwalić
Scilicet scio qiud hodiernus dies! Modo ei non possum meminisse verbum Polonicum.
Czy wyprawa na Zawrat na początku maja, bez raków to szaleńs
Z Twoich pytań wynika że jakiekolwiek doświadczenie w obcowaniu z naturą równa się zeru . Więc zastanów się nim podejmiesz taką decyzję I ODPOWIEDZ SAM SOBIE
http://www.wgorach.iap.pl/index.html?id ... on=f&msg=1
Aha, zasłyszany truizm, po górach to może nie chodzisz, ale jakieś mądre fora czytasz.kropek59 pisze:Góry , jakie by nie były traktować należy z szacunkiem i z dystansem tak do siebie jak i otoczenia.
To żeś kropek popłynął. Napisz mi jeszcze coś o mnie.kropek59 pisze:Z Twoich pytań wynika że jakiekolwiek doświadczenie w obcowaniu z naturą równa się zeru
Scilicet scio qiud hodiernus dies! Modo ei non possum meminisse verbum Polonicum.




