Zugspitze
Cześć,
byłem w lipcu tego roku. Klika fotek, które zrobiłem znajdziesz tu:
http://picasaweb.google.com/rsarna1
Przydatne adresy, pod którymi znajdziesz więcej informacji:
http://www.e-gory.pl/forum/viewtopic.php?t=1534
http://www.fuw.edu.pl/~rosiek/photo/alp ... misch.html
Aktualna pogoda:
http://www.wetteronline.de/Bayern/Zugspitze.htm
Jak masz jakieś szczegółowe pytania, chętnie odpowiem
byłem w lipcu tego roku. Klika fotek, które zrobiłem znajdziesz tu:
http://picasaweb.google.com/rsarna1
Przydatne adresy, pod którymi znajdziesz więcej informacji:
http://www.e-gory.pl/forum/viewtopic.php?t=1534
http://www.fuw.edu.pl/~rosiek/photo/alp ... misch.html
Aktualna pogoda:
http://www.wetteronline.de/Bayern/Zugspitze.htm
Jak masz jakieś szczegółowe pytania, chętnie odpowiem
Iwona, a co Cie cigne na Zugspitze?
Nie żebym obrzydzała, bo każdy ma prawo iść gdzie mu się podoba ale ja sobie przerzekłam że na tą górę nie pójdę. Prędzej już na Blanka jeszcze raz
Spędziłam w tym rejonie 10 dni we wrześniu i polecam bardziej stronę austriacką, czyli Ehrwald ( jest ładniejsze od Garmisch), Tajakante, Sonnspitze. Seebener Klettersteig. Jako metę Cuburger Hütte. W Garmisch do powspinania płn. ścianę Alpspitze a i ta ferratka na nią jest nie do pogardzenia. Tylko dojazd kolejką na Osterfelderkopf trochę drogi. Można też dojść pieszo ale to już całkiem niezła wyrypa.
A jeśli już się uprzesz na Zugspitze to przejdź przez Hollentalklamm i zanocuj w schronisku i bezstresowo wystartuj raniutko to ominą Cię tłumy.
Fajnie byłoby zejść na austriacką stronę i nocować w Knorrhutte ale to trochę trudne ze względu na powrót do bazy.
jako bazę polecam camping w Grainau. Niedrogi i jest zawsze gorąca woda i podgrzewana podłoga w łazience
. Korzystam z niego również zimą, kiedy jeżdżę na narty, bo można tam wynająć też przyczepę campingową. Ale nie jedź na Sylwka bo tą przyczepę mam już zarezerwowaną
.
Generalnie jest tam co robić tylko trzeba się dobrze przygotować z przewodników żeby nie iść na pałę. Ja tam lezę bez mapy i w tym roku nie znalazłam wejścia na klettersteig i bardzo się wkurzałam że tak dałam d..y.
Ale przynajmniej nie przegapiłam wejścia na Tajakante i ten klettersteig polecam Ci bardzo.
Pozdrawiam
I.
Nie żebym obrzydzała, bo każdy ma prawo iść gdzie mu się podoba ale ja sobie przerzekłam że na tą górę nie pójdę. Prędzej już na Blanka jeszcze raz
Spędziłam w tym rejonie 10 dni we wrześniu i polecam bardziej stronę austriacką, czyli Ehrwald ( jest ładniejsze od Garmisch), Tajakante, Sonnspitze. Seebener Klettersteig. Jako metę Cuburger Hütte. W Garmisch do powspinania płn. ścianę Alpspitze a i ta ferratka na nią jest nie do pogardzenia. Tylko dojazd kolejką na Osterfelderkopf trochę drogi. Można też dojść pieszo ale to już całkiem niezła wyrypa.
A jeśli już się uprzesz na Zugspitze to przejdź przez Hollentalklamm i zanocuj w schronisku i bezstresowo wystartuj raniutko to ominą Cię tłumy.
Fajnie byłoby zejść na austriacką stronę i nocować w Knorrhutte ale to trochę trudne ze względu na powrót do bazy.
jako bazę polecam camping w Grainau. Niedrogi i jest zawsze gorąca woda i podgrzewana podłoga w łazience
Generalnie jest tam co robić tylko trzeba się dobrze przygotować z przewodników żeby nie iść na pałę. Ja tam lezę bez mapy i w tym roku nie znalazłam wejścia na klettersteig i bardzo się wkurzałam że tak dałam d..y.
Ale przynajmniej nie przegapiłam wejścia na Tajakante i ten klettersteig polecam Ci bardzo.
Pozdrawiam
I.
helllo, że tak zostanę adwokatem Iwony - widzieliście datę postu ??
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Uszba,
10 osób, które spotkałem podczas 8 godzin wędrówki przez Hoellental to chyba nie jest tłum
Dodam, że był to niedzielny, lipcowy poranek, więc raczej w sezonie.
Oczywiście wierzchołek wygląda nieco inaczej, ale skoro można na niego wjechać trzema różnymi kolejkami, to nie ma się co dziwić. Ale po drodze było całkiem pusto.
Co do otoczenia Coburger Huette, to pełna zgoda.
Pozdrowienia
10 osób, które spotkałem podczas 8 godzin wędrówki przez Hoellental to chyba nie jest tłum
Dodam, że był to niedzielny, lipcowy poranek, więc raczej w sezonie.
Oczywiście wierzchołek wygląda nieco inaczej, ale skoro można na niego wjechać trzema różnymi kolejkami, to nie ma się co dziwić. Ale po drodze było całkiem pusto.
Co do otoczenia Coburger Huette, to pełna zgoda.
Pozdrowienia
W tym rejonie chyba najgorzej jest w sierpniu bo wtedy w Bawarii zaczynaja sie ferie letnie. Poniewaz jestem nauczycielem to i mnie to dotyczy i ilekroc razy tam bylam to wlasnie w sierpniu i juz samo dojscie do Hoellentalanger Hütte bylo jak dla mnie zbyt zageszczone.kamandir pisze:10 osób, które spotkałem podczas 8 godzin wędrówki przez Hoellental to chyba nie jest tłum
Czytalam Twoj opis wycieczki w linku ktory podales i jest bardzo dobry, sumiennie zrobiony.
W nadchodzacy piatek mamy przedluzony weekend i wybieram sie do Ehrwald, w planach Sonnspitze. Niestety Coburger Hütte jest juz calkowicie zajeta a i prognozy pogody na razie nie wskazuja na powodzenie wycieczki.
Moglbys cos napisac o Dreitorspitze?
Dojscie, schroniska po drodze, czasy przejscia...sorry za te wymagania
Pozdrawiam
uszba
Uszba,
Jak byłem w GaPa, to akurat były BMW Motorradtage i na dole pełno było ludzi w skórzanych kurtkach na swych warczących maszynach. A trochę wyżej już spokój.
Opis w linku niestety nie mój, ale był mi bardzo przydatny, więc tuszę, że i innym się przyda.
Na Dreitorspitze szedłem od strony Schachenhaus (schronisko prywatne, pałacyk myśliwski Ludwika Bawarskiego, alpinarium) 2 h do Meilerhuette na przełęczy granicznej, stąd po austriackiej stronie, poniżej grani, a potem Herrman-Von-Barth klettersteig na wierzchołek. Sam klettersteig bez żadnych trudności, lonża w zasadzie zbędna, przydatny kask, gdy więcej osób w górze i mogą coś strącić na głowę. Widoki... pewnie są, jak chmur nie ma, ale mnie było dane doświadczyć głównie widoku chmur przewalających się przez grań
Opis klettersteigu:
http://harry.ilo.de/projekte/berge/steig.php?tour=2
Sonnspitze już zazdroszczę, pięknie wygląda, ale to da się zrobić chyba bez żadnego noclegu?
Pozdrawiam
Jak byłem w GaPa, to akurat były BMW Motorradtage i na dole pełno było ludzi w skórzanych kurtkach na swych warczących maszynach. A trochę wyżej już spokój.
Opis w linku niestety nie mój, ale był mi bardzo przydatny, więc tuszę, że i innym się przyda.
Na Dreitorspitze szedłem od strony Schachenhaus (schronisko prywatne, pałacyk myśliwski Ludwika Bawarskiego, alpinarium) 2 h do Meilerhuette na przełęczy granicznej, stąd po austriackiej stronie, poniżej grani, a potem Herrman-Von-Barth klettersteig na wierzchołek. Sam klettersteig bez żadnych trudności, lonża w zasadzie zbędna, przydatny kask, gdy więcej osób w górze i mogą coś strącić na głowę. Widoki... pewnie są, jak chmur nie ma, ale mnie było dane doświadczyć głównie widoku chmur przewalających się przez grań
Opis klettersteigu:
http://harry.ilo.de/projekte/berge/steig.php?tour=2
Sonnspitze już zazdroszczę, pięknie wygląda, ale to da się zrobić chyba bez żadnego noclegu?
Pozdrawiam
da się. Trzeba wyjechać z Garmisch w nocy bo kolejka na Ehrwalder Alm zaczyna dopiero o 8.30.kamandir pisze:Sonnspitze już zazdroszczę, pięknie wygląda, ale to da się zrobić chyba bez żadnego noclegu?
Tak też robiłam Tajakante. Bez noclegu. Ale przyznaję że wyrypa była niezła. Wracaliśmy już po ciemku.
Próbuję jeszcze załatwić noclegi na Ehrwalder Alm. Tam są dwa hotele.
może się uda
Pozdrawiam
uszba





