Toalety na szlakach

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
oskar

-#5
Posty: 603
Rejestracja: pn 26 wrz, 2005
Lokalizacja: Maków Podhalański

Post autor: oskar »

No też masz ciekawą wyobraźnie , wyobrażać sobie 5 srających ludzi :D
To tak kawał na czasie :
- Mamusiu, czy to prawda, że dziadek był najsławniejszym proktologiem przed wojną?
- Tak synku, szczera prawda.
- A czy to prawda, że tatuœ był jeszcze lepszym proktologiem od dziadka?
- Oczywiśœcie, synku - był lepszy.
- A ja kiedy dorosnę...
- Będziesz jeszcze lepszym proktologiem!
- Ale ja chcę być mechanikiem samochodowym...
- Jeszcze czego. Całe życie w smarach grzebać...
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

A ciekawe,czy pod Soliskiem dalej w klopie jest telefon?
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

dagomar pisze:A ciekawe,czy pod Soliskiem dalej w klopie jest telefon?
Czyżby do dzwonienia po pomoc?
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Morskie Oko - chyba 1961 rok. Wracamy z jakiejś wyrypy, zmęczeni, cholernie głodni. Stolik, ten cholerny kelner zawsze w okropnie wytłuszczonej białej marynarce z płótna. Czy on jej nigdy nie pierze? Nic, koloryt schroniska (klimat?). Coś tam zamawiam, Edek długo przegląda kartę, już wiem szuka czegoś możliwie najtańszego - stara kutwa, choć zarabia chyba najlepiej z nas wszystkich a w dodatku jest jedynakiem i ma dzianą mamę. W końcu wybiera bigos z chlebkiem. Chleb wygląda tak jakby był pieczony z dziesięć dni temu, w dodatku jakiś dziwny nalot natomiast bigos? Nie wiem dlaczego ale wydaje mi się, że ktoś dolał do niego resztki zupy mlecznej oraz kisielu. Mówię do Edka - stary, nie jedz tego świństwa, pochorujesz się. Gdzie tam - groch o ścianę - Edek zjadłby nawet zawartość spluwaczki w sanatorium dla gruźlików.
Po tej obiadokolacji ruszam do Roztoki, wolę tam spać niż w kurniku lub starym schronisku, Moko ma dziwne właściwości przyciągania osobników typu "dowcipasek klozetowy", którzy potrafią... no właśnie [autocenzura].
Rano wracam, wyspany znakomicie i po dobrym śniadanku. Za to Edek wygląda jak z krzyża zdjęty - podobno pół nocy spędził w kiblu. Jest cholernie gęsta mgła (lub niski pułap chmur - Jurek R. taternik i szybownik zarazem zawsze się piekli, że większość kolegów nie umie tego rozróżnić). W zasadzie nie ma po co wychodzić bo na pewno będzie lało ale w końcu zbiera się chyba z 7 osób i ruszamy do Dolinki za Mnichem, potem się rozpatrzy co i jak. Edek też, choć najlepsze co by mógł zrobić to wyciągnąć się na wyrze. Doszliśmy chyba do Szerokiego Żlebu gdy Edek z bladym uśmiechem informuje, że on właśnie na momencik i po chwili znika w gęstej mgle (czy też niskim pułapie chmur) i tylko efekty akustyczne sygnalizują, że jeszcze żyje. No właśnie - efekty akustyczne - z mgły nagle słychać charakterystyczny klapot butów dość licznej wycieczki. Po chwili już jest - chyba z cztery zakonnice i trzydziecha pensjonarek, pewnie jakieś urszulanki abo co. No i wtedy złośliwy wiatr powiał i odsłonił wypiętą d*** Edka zwróconą akurat w stronę ścieżki, jedna z zakonnic krzykliwym dyszkantem zakomenderowała - "panienki, proszę główki w drugą stronę". Minęły dwie lub trzy kolejne sekundy i Edek znowu zniknął w tej mgle lub niskim pułapie chmur i tylko kolejny efekt akustyczny z jego strony spowodował, że wydal się on nam niczym Zeus gromowładny wśród mgieł i chmur Olimpu rezydujący.
Ostatnio zmieniony ndz 15 kwie, 2007 przez Janek, łącznie zmieniany 2 razy.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
czambas

-#4
Posty: 277
Rejestracja: wt 29 lis, 2005
Lokalizacja: radom/kraków

Post autor: czambas »

A może by tak (oczywiście nawiązując do tematu ;)) zmienić nazwę tego pięknego wzniesienia.....
Obrazek
... na Kupa Kondracka. Co prawda nie ma tam zbyt wielu "krzoków", ale przynajmniej nazwa zachęcała by do opróżnienia jelit :D
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Mam inną propozycję - "Przełęcz pod kupą" brzmiałoby ładniej (dotychczas Przełęcz pod Kopą, Kopske sedlo, Kopapass, Kopa-hago 1756)
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
czambas

-#4
Posty: 277
Rejestracja: wt 29 lis, 2005
Lokalizacja: radom/kraków

Post autor: czambas »

A co powiesz Janku na Wielką Królową KUPĘ :D
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

czambas pisze:A co powiesz Janku na Wielką Królową KUPĘ :D
Mocne, w dodatku obok jest Mała (choć wyższa) :D
Jestem gorszego sortu...
Aleksandra

-#5
Posty: 801
Rejestracja: pn 09 paź, 2006
Lokalizacja: Toruń

Post autor: Aleksandra »

Janek pisze:Po chwili już jest - chyba z cztery zakonnice i trzydziecha pensjonarek, pewnie jakieś urszulanki abo co. No i wtedy złośliwy wiatr powiał i odsłonił wypiętą d*** Edka zwróconą akurat w stronę ścieżki, jedna z zakonnic krzykliwym dyszkantem zakomenderowała - "panienki, proszę główki w drugą stronę". Minęły dwie lub trzy kolejne sekundy i Edek znowu zniknął w tej mgle lub niskim pułapie chmur i tylko kolejny efekt akustyczny z jego strony spowodował, że wydal się on nam niczym Zeus gromowładny wśród mgieł i chmur Olimpu rezydujący.
:)) :)) Uśmiałam sie nieźle, aż spadłam z krzesła :P ;) Co to za temat!? No coraz ciekawsze i wyszukane tematy na tym forum się pojawiają ;) Swoją drogą, czekam aż się ukaże ta Twoja książka Janku :D
Już drugi pisarz nam wyrasta :D
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Olusia pisze:Swoją drogą, czekam aż się ukaże ta Twoja książka Janku happy
Już drugi pisarz nam wyrasta happy
Zjadliwa ironia? No mniejsza z tym. Obiecuję dalszy ciąg tej opowiastki, która się tak pięknie i olimpijsko zaczęła. Ku przestrodze młodzieży!
:D
Jestem gorszego sortu...
Aleksandra

-#5
Posty: 801
Rejestracja: pn 09 paź, 2006
Lokalizacja: Toruń

Post autor: Aleksandra »

Janku jakaż ironia? No co ty :) Ktoś pisał żeby ktoś wyluzował :D
Mi naprawdę podobała się ta opowiastka :D Ubrana w wyszukane słowa :D Talent talent się ukrywał :)
Czekam na dalszą część... :)
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Olusia ma rację - weź to porządnie spisz i nie odkładaj broń Boże na później. Jakby to ująć, statystyka działa na Twoją niekorzyść...
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

mefistofeles pisze:Olusia ma rację - weź to porządnie spisz i nie odkładaj broń Boże na później. Jakby to ująć, statystyka działa na Twoją niekorzyść...
Dobra, obiecuję. Na razie jestem pochłonięty rozważaniami technologicznymi:
Natchnieniem był dla mnie jeden z postów. w których zalecono do kupki plastikowy woreczek i wspomniano coś o osobie współpracującej. W czym, kurde, w czym. No chyba nie w pieszczotliwym mówienie "ee, ee"? Ergo trzymaniu tego woreczka. No i tu się zaczyna pole popisu dla "technologa" a więc - wymagana grubość folii, pożądana szerokość woreczka, rozwarcie woreczka - kołowe, eliptyczne czy też może prostokątne, wysokość górnej krawędzi woreczka ponad teren w trakcie defekacji, minimalna i maksymalna odległość górnej krawędzi woreczka od miejsca ukazywania się medium podlegającego przechowywania w woreczku, pozycja osoby współpracującej z defekującym - z przodu defekującego, patrząc mu namiętnie w oczy czy też z tyłu defekującego, ew. wyposażenie asystenta defekanta - rękawiczki z folii czy też z gumy, maska p.gaz model amerykański czy radziecki itd itd Toż to temat na pracę doktorską.
Jestem gorszego sortu...
twardy_jak_skała

-#1
Posty: 24
Rejestracja: pt 13 kwie, 2007

Post autor: twardy_jak_skała »

Keczup pisze:Sranie w stresie to paskudna sprawa
Widzę, że masz przykre doświadczenia.
Iiii tam, gówniany temat.
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

twardy_jak_skała pisze:Widzę, że masz przykre doświadczenia.
Serio, powaga, szczególnie wtedy, gdy to "cuś" wyszło twarde jak skała i zleciało z impetem z Orlej strącając jakiegoś łojanta :D :P
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Keczup pisze:
twardy_jak_skała pisze:Widzę, że masz przykre doświadczenia.
Serio, powaga, szczególnie wtedy, gdy to "cuś" wyszło twarde jak skała i zleciało z impetem z Orlej strącając jakiegoś łojanta :D :P
Chyba chodzisz co roku z kwiatkami na grób tego nieszczęśnika. Ten przykry wypadek wskazuje dobitnie na konieczność przyspieszenia prac nad technologią, o której mowa trochę wyżej.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

czambas pisze:A może by tak (oczywiście nawiązując do tematu ;)) zmienić nazwę tego pięknego wzniesienia.....
... na Kupa Kondracka. Co prawda nie ma tam zbyt wielu "krzoków", ale przynajmniej nazwa zachęcała by do opróżnienia jelit :D
I wtedy z pewnością wyrośnie tam bujna roślinność.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

andy67 pisze:I wtedy z pewnością wyrośnie tam bujna roślinność.
Podobno ludzkie guano jest kiepskim nawozem, podobnie jak psie.
:D
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
oskar

-#5
Posty: 603
Rejestracja: pn 26 wrz, 2005
Lokalizacja: Maków Podhalański

Post autor: oskar »

Nie masz racji Janku
Odchody ludzkie
Są to bardzo cenne nawozy, jednak stosowane coraz rzadziej, a także tracą na wartości przy używaniu kanalizacji, gdyż ulegają rozcieńczeniu. W Japonii i Chinach używa się jeszcze tych nawozów i dzięki temu te kraje są samowystarczalne w żywność mimo przeludnienia.
3,7% N 1,6%P 1,5%K 1,0%Ca
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

oskar pisze:Nie masz racji Janku
Odchody ludzkie
Są to bardzo cenne nawozy, jednak stosowane coraz rzadziej, a także tracą na wartości przy używaniu kanalizacji, gdyż ulegają rozcieńczeniu. W Japonii i Chinach używa się jeszcze tych nawozów i dzięki temu te kraje są samowystarczalne w żywność mimo przeludnienia.
3,7% N 1,6%P 1,5%K 1,0%Ca
Przyjmuję z pokorą. Jeden ogrodnik tam mnie oświecał. Twierdził, że za ostry i wypala. Podobno też jemy takie świństwa, że nawet w odchodach dla roslin szkodliwe. Psie gówna trawniki niszczą.
Jestem gorszego sortu...
ODPOWIEDZ