Kto miał styczność z szanownym Adamem Maraskiem?
Bo ja na jesieni spotkałam GO w Dolinie Kościeliskiej i zaczepiłam i porozmawiałam ... Strasznie sympatyczny człowiek! Mam nadzieję, że jeszcze będę miała z nim do czynienia...
Demdi pisze:Mam nadzieję, że jeszcze będę miała z nim do czynienia...
MiG pisze:Wiesz, z TOPR-em to się ma do czynienia raczej w nieciekawych okolicznościach...
Oj... Czepiacie się^^ Dosłownie chodzi mi oto, że... Mieć doczynienia z AM w sensie pozytywnym... No... wspólna wycieczka itp. A nie od razu stać się zapiskiem w kiędze wypadków TOPRU podpisanym przez AM.
Domyślam się! Ale tekst zabrzmiał zabawnie i trochę dwuznacznie.
No i pewnie nawet nie słyszałaś o rozlicznych legendach, może prawdziwych a może nieprawdziwych o spustoszeniach sianych w sercach damskich i dziewczęcych przez noszących czerwony polarek.
Np.:
TOPR-owiec rozmawia z pewną panią - "tak, proszę pani, my tu cały czas życiem ryzykujemy a więc jak pani chce to się mogę z panią przespać".
ej boże boże... a wy mi tu zawsze rozmowy o lekkich zabarwieniach prowadzicie :P jakie to społeczeństwo teraz zepsute i jkaby tego było mało jeszcze nieletnie flirtowac chcą z żonatymi. no nie moge...
Demdi pisze:Mieć doczynienia z AM w sensie pozytywnym... No... wspólna wycieczka itp.
Drogie Dziecko - wszystkie wolne terminy pana AM już zabukowałam. W dodatku - za młoda jesteś na takie wycieczki. Przepaście, ekspozycja, lawiny i w dodatku jeszcze "ptica".
klarissa pisze:Drogie Dziecko - wszystkie wolne terminy pana AM już zabukowałam. W dodatku - za młoda jesteś na takie wycieczki. Przepaście, ekspozycja, lawiny i w dodatku jeszcze "ptica".
Droga klarisso, wszystkie wolne terminy? To gdzie Wy się wybieracie?
Ze wzgledu, że nie masz zielonego pojęcia na temat moich doświadczeń wysokogórskich, nie możesz mnie oceniać.
Ja nie zamierzam się wypowiadać na temat osoby, którą znam tylko przez internet. Pozdrawiam.
@Demdi - nie miej tego za złe podstarzałej Klarisce. Ale z tym "doświadczeniem wysokogórskim" to przedobrzyłaś a tu jest paru "zawodników" którzy tylko na takie "fanty" czekają.